Nie straszę, tylko podkreślam, że tych tabletek nie łyka się jak cukierki, a że tam jest takie prawo a nie inne to chyba nie odbiera mozliwosci racjonalnego myslenia.napisała ze mieszka za granica i nie potrzebowała kontaktu z lekarzem i skoro tam jest tak przyjęty zwyczaj to nie rozumiem czemu ja straszysz, ze zaryzykowała?
W każdym razie zachęcam do wizyty u lekarza.

















