Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#881 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 31 marca 2008 - 23:19

że go nie lubią

Cala moja rodzina wrecz go pokochala :!: Moja siostra miala z nim rewelacyjne stosunki, moje ciotki Go wrecz uwielbiaja.Po tej calej akcji z kasa i paru inych moja siostra i moi rodzice jakos zmienili o nim zdanie. Chodzi o to, ze uwazaja, ze za bardzo kombinuje, duzo rzeczy sie nie zgadza.

Ja chyba bym go obserwowała, albo przyparła do muru, bo to trochę chore

Obserwuje go caly czas, widze, ze cos jest nie tak, wydaje mi sie, ze kreci .......Powiedzialam mu wprost, to wszystko, a On, ze to nie prawda itp. Byla straszna awantura :cry:
Ja juz wysiadam psychicznie :-| Tak bardzo Go kocham........

katti ale czy tobie chodzi o to że on coś z tą kasą kombinuje,chce cie okraśc?

Nie chce mnie okrasc bo to On mial mi pozyczyc, tzn. rodzicom.Chodzi o to ze na poczatku On nie chcial brac tej pozyczki.......bo sie bal.Pogadalam z nim i "niby wziol".Tylko ze do tej pory nie zobaczylam kasy - tak jak pisalam w poprzednim poscie."Odzyskuje" ja miesiac, a pani w banku powiedziala ze takie zwroty przychodza odrazu.Tak jak dzis np. z wnioskiem o dowod osobisty, powiedzial mi, ze zlozyl w grudniu, a dzis niby poszedl po odbior i okazalo sie, ze nie dolonczyl niby aktu urodzenia........tylko, ze do dowodu nie trzeba aktu urodzenia <bezradny></span> i trzeba bylo na nowo skladac wniosek i dowod bedzie mial dopiero w maju...........Czyli nawet jesli bedzie mial ten wyrok z sadu to i tak nie ruszy lokaty bo ma niewazny dowod.........A paszport pewnie "gdzies zgubil".
Czekam co mi jutro powie bo ma zadzwonic i pow. jak sprawa stoi.
Kocham go tak bardzo......planowalismy w kwietniu zareczyny :cry: :cry: :cry:
Wiem , czuje ze cos jest nie tak, ale nie chce zeby okazalo sie najgorsze.......... :-(

Nie dam sobie rady jesli okaze sie, ze to wszystko bylo klamstwem.
Nie moglby mnie tak oklamac........wiem, ze on naprawde mnie kocha.........nigdy nie zrobil wobec mnie nic zlego,opiekowal sie mna, dbal o mnie........
Nie zalowal na mnie kasy, kupowal mi drogie prezenty, zabieral do drogich lokali.......nie moze nas podzielic kasa......... :cry:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#882 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 31 marca 2008 - 23:41

a moze on ma jakies problemy wlasnie z kasa? Moze kiedys zadal sie z kims nieodpowiednim i teraz ma jakies problemy stad te wszytskie zagmatwane sytuacje, nie no nie wiem,nie chce tu dramatyzowac ani nic bo nie znam dobrze sytuacji ale troche dziwne i podejrzane takie zachowanie wedlug mnie, oby sie jutro wszytsko wyjasnilo <pociesz2></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#883 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 02:19

katti, oj wspolczuje tobie naprawde ale niestety kasa moze zniszczyc nawet najlepsza rodzine!Jak dla mnie tez jest za duzo tego "NIBY","JAKBY"????? <hmm></span> tez mi sie takie zachowanie nie podoba ale zycze Tobie zeby wszystko ulozylo sie po twojej mysli :-(

#884 kasia1980

kasia1980
  • Użytkownik
  • 297 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 05:45

katti, szkoda by było gdyby dobry związek, rozpadł się przez kasę.
ale jeśli mam być szczera to dziwię się że twoi rodzice chcą pożyczyć tak dużą kwotę od bądź co bądź "obcej" dla siebie osoby- to że jest twoim chłopakiem, nawet prawie narzeczonym.... to w sumie <bezradny></span> a sama pisałaś że on na początku nie chciał wziąść tak dużej pożyczki bo się bał, czyli nie wykazał jak dla mnie chęci pożyczenia tych pieniędzy, dopiero po twojej namowie :-/ no sama nie wiem... powinien ci z góry powiedzieć na czym stoicie, bo tak jak już na początku pisałam, rostać się przez kasę :-(
mam nadzieję że sytuacja rozwiąże się i wszystko wróci do normy :-D
:)

#885 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 06:40

dziwię się że twoi rodzice chcą pożyczyć tak dużą kwotę od bądź co bądź "obcej" dla siebie osoby


Sam to kiedys zaproponowal :-(

a moze on ma jakies problemy wlasnie z kasa


Nie mam pojecia co jest grane :cry: Wolalabym najgorsza prawde :!: I On to wie :!:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#886 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 08:58

Dla mnie wygląda to tak - chłopak nie chce pożyczyć tych pieniędzy i nie ma odwagi Wam o tym powiedzieć.
Będzie zwlekał dopóki, dopóty nie mogąc już dłużej czekać sami zorganizujecie te pieniądze.
W maju okaże się,że pieniądzy z lokaty nie może podjąć, bo.............. .
To przykre,że ktoś woli kłamać niż powiedzieć prawdę w oczy.
Prawdopodobnie boi się,że Cię straci albo narazi się przyszłym teściom, kiedy oficjalnie odmówi pożyczki.
Z jednej strony powinien mieć zaufanie do przyszłych teściów a z drugiej strony ja też mam doświadczenie z poręczeniem kredytów rodzinie co kosztowało mnie ładnych parę lat spłaty.Skutek tego taki iż teraz nie mam nic.
Powinien powiedzieć Wam prawdę, bo wówczas macie możliwość poszukania innej formy pożyczki i realizaję planów a nie czekanie na coś co nie nastąpi i przez to przekreśli je.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#887 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 14:26

Dla mnie wygląda to tak - chłopak nie chce pożyczyć tych pieniędzy i nie ma odwagi Wam o tym powiedzieć.
Będzie zwlekał dopóki, dopóty nie mogąc już dłużej czekać sami zorganizujecie te pieniądze.
W maju okaże się,że pieniądzy z lokaty nie może podjąć, bo.............. .

calkiem mozliwe ale po co te kombinacje z tym dowodem, o co tutaj chodzi?moze czegos ja niezrozumialam albo zle zrozumialam, nie wiem <bezradny></span>

Wolalabym najgorsza prawde

ja tez bym wolala najgorsza prawde
mam nadzieje ze wszystko sie wyjasni

[ Dodano: 2008-04-01, 14:28 ]
brooke a jak tam twoja sytuacja wyglada? porozmawialas ze swoim chlopakiem o tym wszystkim?
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#888 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 14:45

Wczoraj wysłałam mu smsa o tersci takiej, ze jesli wciaz nie ma czasu zeby ze mna porozmawiac to dla nie to oznacza tylko jedno... i chyba nie musze mu wyjasniac co.. na to on odpisal ze ciagle pracuje ale widzi ze juz podjelam decyzje. Odpowiedzialam mu ze nie podejmowalam zadnej decyzji, bo to on nie znalazl nawet chwili by sie odezwac, spytac co u mnie slychac, i skoro wiedzial ze to pilna i wazna dla mnie sprawa to mogl znalezc choc chwilke zeby ze mna porozmawiac, a tak to wyglada na to ze nie obchodzi go nasz zwiazek i mu na nim nie zalezy... Potem do niego zadzwonilam, bo nie opisywal. Powiedzialam ze naprawde musimy porozmawiac, on wydawal sie byc zly przez telefon, ale umowilismy sie ze jak tylko skonczy pracowac to sie odezwie.. W miedzy czasie zadzwonila do mnie mama z prosba zebym sie go spytala czy wpada na kolacje :shock: no to zadzwonilam i juz normalnie rozmawialismy, jak gdyby nigdy nic... no na kolacji go nie bylo bo wciaz pracowal.. Dzis spytalam czy pojedzie po mojej pracy ze mna na zakupy bo dostalam pierwsza w zyciu wyplate i bardzo chcialam zeby mi towarzyszyl... niestety nadal pracuje, jutro tez jest zawalony.. tak to narazie wyglada. Sama juz nie wiem. Z jednej strony ta ciagla niepewnosc mnie wykancza, chce zeby byl przy mnie bo tak wiele sie teraz dzieje, a jego wciaz nie ma. Z drugiej wiem ze ma taka prace, ze nie moze sie urwac, i ze skoro spotyka sie z moimi rodzicami to mu zalezy, tylko okazuje to w troche inny sposob niz jakiego ja bym oczekiwala... Wciaz czekam na rozmowe z nim, chco obawiam sie ze niewiele ona zmieni w naszym zwiazku. A nie chce tego konczyc bo bardzo go kocham i nie wyobrazam sobie mojej przyszlosci bez niego :-(

#889 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 16:12

Co ja mam teraz zrobic :?: Rodzice mowia, ze to nie "pierwszy i nie ostatni na swiecie ", ze pokazal ze mu nie mozna wierzyc.......ze jak to rokuje na przyszlosc z nim dalsza :-( Mowia zebym dala sobie z nim spokoj.........

Nie wiem co teraz zrobic .......................Nie chce byc z kims kto mnie tak oklamal......bo co bedzie za pare lat :?: Ale kocham Go bardzo mocno i nie wyobrazam sobie swiata bez niego :cry: :cry: :cry:

#890 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 16:22

brooke,

wiem ze ma taka prace, ze nie moze sie urwac,

ale chyba nie pracuje 24h na dobe i tez nie kazdy wieczor spedza z twoimi rodzicami, zreszta to na tobie bardziej mu powinno zalezec niz na rozmowie z rodzicami <bezradny></span> a poza tym to nie wiem jak mozna chodzic na kolacje do swojej dziewczyny rodzicow kiedy z dziewczyna sie praktycznie nie rozmawia? <bezradny></span>

widzi ze juz podjelam decyzje

co z niego za facet? tak latwo pozwala ci odejsc? no bo skoro tak powiedzial to jak dla mnie to znaczy ze on juz sie pogodzil z tym ze sie rozstajecie. Trudno mi troche zrozumiec jego zachowanie, z jednej strony nie robi nic zeby naprawic wasz zwiazek a z drugiej strony pomaga twoim rodzicom? chyba ze robi to tylko z grzecznosci i bez wiekszych pobudek :-/


katti,

pokazal ze mu nie mozna wierzyc

to znaczy ze cos sie wyjasnilo czy po prostu twoji rodzice sa zawiedzeni ta sprawa pozyczki i nadal czekacie na jakies wyjasnienie konkretne?
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#891 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 16:41

cos sie wyjasnilo czy po prostu twoji rodzice sa zawiedzeni ta sprawa pozyczki i nadal czekacie na jakies wyjasnienie konkretne?


Nic sie nie wyjsnilo :-| Dzis rano zadzwonil i pow. ze ma ten wyrok od adwokata, ale dowodu przeciez nie zdazyl wymienic i dopoki nie bedzie mial nowego (7 maja) to nie moze ruszyc lokaty.
Wczoraj poki jescze byl dobry ten stary dowod to on latal za zalatwianiem nowego bo sie "nagle "okazalo ze czegos do wniosku nie dolonczyl, zamiast ruszyc dupe do adwokata.A jak widzielismy adwokata to powiedzial mu ze przyjdziemy pozniej (bo samo adwokat wychodzil do sadu)Ale gdyby chcial to mogl to zalatwic wczoraj :-/

zaduzo jest "ale" w tej sprawie...............czuje ze mnie oklamal :cry:

[ Dodano: 2008-04-01, 17:42 ]
Co ja mam zrobic :?: Oszaleje ............... :cry: :cry: :cry:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#892 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 16:48

Co ja mam zrobic :?:

niestety na to pytanie możesz odpowiedziec sobie tylko Ty sama
A te pieniadze z tej lokaty dla kogo maja byc bo nie rozumiem po co ten pospiech :roll:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#893 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 17:04

A te pieniadze z tej lokaty dla kogo maja byc bo nie rozumiem po co ten pospiech


Dla moich rodzicow i sa potrzebne bardzo.

Ja chce tylko prawdy od niego ........zeby mi pow. co jest grane.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#894 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 17:23

Ja chce tylko prawdy od niego ........zeby mi pow. co jest grane.

pozostaje rozmowa w cztery oczy na spokojnie
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#895 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 18:34

pozostaje rozmowa w cztery oczy na spokojnie


Byly setki takich rozmow :-/ Za kazdym razem twierdzi ze nie klamie :-|

Tak bardzo tesknie za nim :-(

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#896 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 18:39

Za kazdym razem twierdzi ze nie klamie :-|

a Ty czujesz , ze jest inaczej :?:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#897 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 19:51

Katti ja odnoszę wrażenie,że on nie chce pożyczyć Tych pieniędzy,bo się np.boi i nie wie jak Ci o tym powiedzieć...takie wnioski mi się nasuwają po przeczytaniu Twoich postów....dlatego zamiast powiedzieć wprost zaczyna kręcić...tak mi się wydaje <bezradny></span>
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#898 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 21:14

Katti ja odnoszę wrażenie,że on nie chce pożyczyć Tych pieniędzy,bo się np.boi i nie wie jak Ci o tym powiedzieć...takie wnioski mi się nasuwają po przeczytaniu Twoich postów....dlatego zamiast powiedzieć wprost zaczyna kręcić...tak mi się wydaje


Mi sie tez tak wlasnie wydaje :-( Ale wolalabym prawde , najgorsza :-|
Nie spie,chodze ciagle placzac,ciagle o nim mysle ....... tak bardzo chcialabym sie do niego przytulic :-/
Cala ta sytuacja mnie przerosla :-| chcialabym przestac myslec :cry:

Czuje sie jak wrak psychiczny.Tak bardzoooooooooo go kocham <serducho></span>
Zobacze Go dopiero w sobote gdyz od jutra zaczynam nowa prace (dzieli nas 80 km).
Telefonu tez nie ma :-( bo czeka na nowa komorke.

Nie wiem co robic ........serce mowi, ze Go kocha baaaaaardzo i chce z nim byc tak jak planowalismy <serducho></span> <serducho></span>
Ale rozum mowi, ze tak nie mozna, ze mnie oszukal najprawdopodobniej :cry: To chyba nie rokuje za dobrze na przyszle lata razem :cry: Boje sie, ze jak raz potrafil mnie oszukac to w przyszlosci bedzie sie to powtarzalo.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#899 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 01 kwietnia 2008 - 21:24

katti nic nowego nie napisze,też mi sie wydaje że nie chce ci pożyczyc tej kasy...może obiecał i boi sie jak zareagujesz <bezradny></span> poczekaj spokojnie,jeżeli kłamie to wkońcu sie to wyda,a może ma jakieś inne problemy :?:
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#900 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 02 kwietnia 2008 - 09:27

Nie wiem co robic ........serce mowi, ze Go kocha baaaaaardzo i chce z nim byc tak jak planowalismy

poczekaj jeszcze na wyjaśnienie sprawy i nie działaj pochopnie.
Wiem, że PKO daje kredyty na duże kwoty dla małżeństwa (po połącznieniu dochodu).
Inne banki na pewno też.
Na niego nie możecie liczyć-tak to wygląda.
Wiem,że można wyrobić dowod osobisty prędzej-wystarczy napisać pismo do naczelnika wydziału i umotywować.
Kolega tak wyrobił dowód.
Dziewczyny bardzo mi Was żal i rozumiem co przeżywacie.
Ale jedno Wam powiem- nie ma czegoś takiego jak " nie wyobrażam sobie życia bez niego" itp.
Każda z Was dałaby radę, gdyby musiała.
Ja też tak kiedyś nie raz mówiłam i z rozpaczy parę lat byłam sama bo "żyć bez niego nie mogłam" a okazuje się że mogę i żyję i nie zamieniłabym obecnego partnera na rzadnego z przeszłości bo nie byli nic warci jak się okazało.
Dziewczyny trzymajcie się mocno!
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych