Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#841 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 22 marca 2008 - 01:21

No w sumie czasem można powiedzieć, że nie zrobi się czegoś na 100% lub sie czegoś nie wybaczy, a później jakoś postępujemy jednak inaczej. Różne są koleje losu, różnie życie sie nam układa i przez cały czas sie zmieniamy. Ale też prawdą jest, że jedna osoba np. potrafiłaby wybaczyć zdradę w pewnych okolicznościach, a druga już nie. Jednak zdrada to straszna rzecz i mam nadzieję, że mnie nigdy już nie spotka... :!:

#842 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 22 marca 2008 - 03:19

Mysza tutaj jest taki proglam "Jak dobrze wygladac nago" http://www.mylifetim... ... good-naked i tutaj wlasnie tak jak pisze impresja, gostek pomaga dziewczynom zaakceptowac siebie nago

a tutaj mozesz obejrzec jeden odcinek naprawde fajny program http://videos.lifeti...l=84 ... 38e

#843 mysza

mysza
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 22 marca 2008 - 10:04

Jeszcze raz dziekuje ... postaram sie dzis o tym pogadac z moim Lubym...chociaz wiem ze nie bedzie to latwe, bo on nie jest skory do takich rozmow .Bardzo rzadko mówi mi komplementy twierdząc ,że nie jest zbytnio wylewny(dużo czesciej slysze komplementy od obcych gosci i innych dziewczyn:(....
Ale wracajac do tematu coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ,ze wszystkie nasze problemy maja podloze juz w dziecinstwie. U mnie bylo tak ,ze ojciec zawsze wpieral mi ,ze jestem do niczego ,ze nic nie potrafie zrobić choć zawsze byłam najlepsza np w nauce ..:( i moze stad te problemy z akceptacja ......

#844 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 22 marca 2008 - 13:08

Ale najważniejsze, że spróbujecie przynajmniej porozmawiać. Wiesz- ja też mam bardzo trudnego ojca. Nigdy nie mogłam sprostać jego oczekiwaniom i też mi wiecznie powtarzał, że nic w życiu nie osiągnę, że jestem beznadziejna itp. A ja Go tak bardzo kocham, że zawsze bardzo to we mnie uderza. I w prawdzie nie mam z nim teraz zbytnio kontaktu, ale takie rzeczy zostają. Też mam mniejszą samoocenę i poczucie wartości, ale życie i ludzie zmusili mnie by nad tym pracować. Więc jest już o wiele lepiej- dlatego wiem, że to da się zrobić !
I chociaż nie jest idealnie, to jestem zadowolona z tego kim jestem i jak wyglądam. A to już bardzo dużo :-> dlatego trzymam kciuki kochana! Wierzę w Ciebie i w to, że dasz radę !

#845 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 22 marca 2008 - 13:14

mysza a ja myśle, że nie doceniasz swoich mocnych stron..Jesteś zbyt samokrytyczna ;-) Przeżywanie różnych wątpliwości na swój temat utrudnia Ci dostrzeżenie tego, że jesteś lubiana przez innych :-)

#846 mysza

mysza
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 22 marca 2008 - 13:50

eh macie racje jestem wobec siebie strasznie samokrytyczna ,kazda sytuacje w zyciu rozwazam sto razy wszystko widze w czarnych barwach ...moze po protu wszystko wyolbrzymiam ..sprobuje to jakos pozmieniac ,bo chyba szkoda zycia na zadreczanie sie wszystkim ..

#847 Martyna

Martyna
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 22 marca 2008 - 14:12

Codziennie rano powtarzaj sobie że jesteś świetna np.w tym co robisz, odnajdź w sobie swoje pozytywne strony. To pomaga!!! Ja natomiast nauczyłam się liczyć na siebie i wierzyć w siebie po kopniakach ktore dostalam od życia... to nie było miłe ale teraz wiem ze jestem zajeb*** i bardzo lubię sama siebie ! Popracuj nad sobą a dostrzeżesz w swoim wyglądzie i zachowaniu wiele pięknych cech, które z pewnościa pomogą ci zaakceptować w pełni samą siebie!!

#848 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 22 marca 2008 - 14:33

bo chyba szkoda zycia na zadreczanie sie wszystkim ..


o i widzę już troszke optymizmu :-P
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#849 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 22 marca 2008 - 16:39

bo chyba szkoda zycia na zadreczanie sie wszystkim ..


o i widzę już troszke optymizmu :-P

no i tak trzeba,ja to nikomu nie podobam sie bardziej niż samej sobie :mrgreen: no kocham siebie poprostu-nic bym w sobie nie zmieniła,a jak ktoś tego nie widzi lub nie docenia to na siłe go trzymac też nie warto.facet powinien cie kochac taką jaka jesteś,jeżeli jest z tobą,nie rozgląda sie za innymi pannami to uwierz że on cie akceptuje i kocha właśnie taką jaka jesteś,możesz coś w sobie zmienic,ale nie za dużo bo potem możesz sie czuc nienaturalnie,a nie wrto udawac kogoś kim sie nie jest.
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#850 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 22 marca 2008 - 19:47

nie rozgląda sie za innymi pannami to uwierz że on cie akceptuje i kocha właśnie taką jaka jesteś


Najlepiej ujete ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#851 mysza

mysza
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 24 marca 2008 - 08:26

Przełamałam sie !!! było super :) ..oczywisice caly czas obserwowalam swoje cialo myśląc jak by tu co paskudne pozaslaniac ;/ i na komplement ze mam super cialo rzucilam ,że ja tak nie mysle .....no ale trzeba bedzie dalej pracowac nad samoakceptacja ....

#852 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 marca 2008 - 13:39

mysza, pracuj pracuj, bo jak widzisz warto ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#853 AngelinaO2

AngelinaO2
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 26 marca 2008 - 12:13

Mam dość trudną sytuacje uczuciowa. I sama nie wiem jak ją rozwiązać, Dlatego zwracam się do was drogie Panie o pomoc!!

W czerwcu 2005 roku chodziłam z pewnym chłopakiem, nie bylismy ze soba dlugo - zaledwie miesac czy dwa. Ale zdarzylam sie w nim zakochac! Pozniej on wyjechal na miesiac za granice i po powrocie juz do mnie nie wrocil. dlatego gdy w listopadzie poznalam drugiego chlopaka to zaczelismy ze soba chodzic i tak jest do tej pory, gdy od tamtego roku znow zaczal sie ze mna kontaktowac moj byly to nie moge o nim zapomniec - zawsze o nim myslalam ale teraz to sie nasila coraz bardziej. z obecnym chlopakiem ciagle sie klocimy, on jest nerwowy, a czasami nawet napastliwy. nie pociaga mnie juz - ciezko mi sie z nim calowac nawet. teraz tylko ciagle mysle o tym drugim - bylym chlopaku. szkoda mi tego obecnego zwiazku jestesmy ze soba ponad 2 lata , przywiozalam sie do niego - ale nic do niego nie czuje:( on jest bardzo uczuciowy i to mnie trzyma zeby przeze mnie nie cierpial. doradzcie mi co mam robic prosze!!!!! nie potrafie sobie sama juz radzic z ta sytuacja!! Sad

#854 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 26 marca 2008 - 12:39

Trudno mi cokolwiek poradzić bo Ty sama musisz wiedzieć co czujesz do obecnego chłopaka i czy chcesz z nim być.
Może kochasz tamtego człopaka bo tak naprawdę tamta miłość się nie zdążyła spełnić i czujesz niedosyt?
Często mylimy zauroczenie z miłością ale trzeba z kimś się związać i zjeść beczkę soli, aby się przekonać czy to ta właściwa osoba i czy chcemy razem być.
Może z obecnym chłopakiem kłócicie się bo on czuje,że oddalasz się od niego.
Myślisz o innym i automatycznie odpychasz swojego obecnego partnera.
Czy warto poświęcić ten związek dla tamtego chłopaka z przeszłości?
Czy on chce z Tobą być na poważnie? - przecież nie wrócił do Ciebie po powrocie.
To nie fair z jego strony.
Powinien przynajmniej powiedzieć dlaczego abyś mogła ułożyć sobie życie z kimś innym.
Chcesz być z kimś takim?
Musisz sobie odpowiedzieć na te pytania.
Jeżeli jesteś pewna,że nie kochasz obecnego partnera to nie powinnaś z nim być bo bardzo go ranisz.Im szybciej się z nim rozstaniesz tym szybciej będzie mógł ułożyć sobie życie z kimś innym.
Życie szybko płynie i trzeba być uczciwym w stosunku do innych.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#855 AngelinaO2

AngelinaO2
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 26 marca 2008 - 12:54

Mój obecny chłopak z natury jest bardzo nerwowy i uparty, moje zdanie dla niego czasami jest nie ważne bo jak on się uprze to jest ciężko go przekonać. poza tym on przeklina i to bardzo, mimo że nie raz prosiłam by tego nie robił.. Tamten natomiast chłopak jest bardzo spokojny i nawet jeśli ja się pomyliłam, czy coś się przeze mnie zdarzyło był opanowany i zawsze przebaczał. Wczoraj gdy z nim pisałam czy jest szansa byśmy byli razem napisał mi że: "jak do tej pory najdłużej z dziewczyn mnie zna, ma ze mną najlepszy kontakt ale nie może tak od razu mi powiedzieć czy mnie pokocha, wie że chciałby sprobować bo obojętna tak do końca mu nie jestem - i on o mnie nie zapomniał mimo biegu lat.. " On ma za sobą ponad roczny związek z dziewczyną która traktowała go jak pantoflarza, obrażała się o byle co i jak sam stwierdził boi się zaufać tak od razu innej dziewczynie... Ja mimo że byłam z obecnym chłopakiem miałam z nim kontakt prawie non stop i w dodatku pare spotkań potajemnych - tak by mój obecny chłopak nie wiedział nic o tym.. ale jak mu się przyznałam do paru to mi wybaczył - choć później powtarzał mi że stracił do mnie zaufanie.. ale mimo to wszystko dalej ciągneliśmy nasz związek na siłe czasem.. Jednym słowem nie da się opisać tego.. jestem po prostu w rozterce uczuciowej.. :-( dziękuję Ci za odpowiedź i liczę na Ciebie nadal - na twoją pomoc!! :-)

#856 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 26 marca 2008 - 12:59

Pozniej on wyjechal na miesiac za granice i po powrocie juz do mnie nie wrocil


Podal jakis powod czy poprostu jakby nigdy nic nie odezwal sie po powrocie :?:

nie pociaga mnie juz - ciezko mi sie z nim calowac nawet. teraz tylko ciagle mysle o tym drugim - bylym chlopaku.


Mozesz odpychac swojego chlopaka bo ciagle myslisz o tamtym - tak jest czasem.

Zastanow sie czy warto niszczyc 2 lata zwiazku dla faceta ktory mial szanse i ja zmarnowal w taki sposob.Czy on mysli o tobie powanie :?: ten eks :?: Teraz widzisz bardziej wady swojego obecnego faceta, bo myslisz o tamtym, a jednak jestes z nim 2 lata.
Musisz sie zastanowic czego chcesz.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#857 AngelinaO2

AngelinaO2
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 26 marca 2008 - 15:14

Nie podał żadnego powodu po powrocie. Sam nie był zdecydowany czego chce, a ja zamiast poczekać i dać mu szanse po prostu znalazłam sobie nowego. Teraz trochę tego żałuje, bo zapewne by się ułożyło... ale pewności też nie mam..
To możliwe że odpycham obecnego ale ciągle mi po głowie chodzi były.. ciągnie mnie do niego jak magnes:( wydaje mi się że to może miłość, a może po prostu tylko chore zauroczenie?! <bezradny></span> chciałabym to wiedzieć... DZIEWCZYNY DZIĘKI!! Bardzo dla mnie cenne są wasze uwagi!! :)

#858 Martyna

Martyna
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 26 marca 2008 - 17:23

Angelika zauwaz ze tamten chlopak nic ci nie obiecal i on sam nie wie czy chce byc z toba. z obecnym jestem dlugo. czy nie szkoda by ci bylo gdybys go rzucila a z tamtym by ci nie wyszlo?? z drugiej strony cie rozumiem ale czy to napewno nie jest zwykle zauroczenie tamtym chlopakiem, byla sympatia ? słabosc do niego? musisz sie porzadnie zastanowic abys nie popelnila bledu bo wtedy ty na tym wyjdziesz najgorzej. Ale jezeli jestes pewna ze juz nic nie czujesz do swojego chlopaka to nie mecz siebie i jego...

#859 Martyna

Martyna
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 27 marca 2008 - 20:35

ojejku dziewczyny chyba zrobilam cos strasznego, chociaz nie wiem nie mam wyrzutów sumienia. opisywalam sytuacje z moim ukochanym i to ze nie mozemy byc razem bo jest zamieszany w rozne okropne rzeczy- ale ja go tak bardzo kocham! caly czas utrzymywalismy kontakt pisal ze mnie kocha ze pragnie tylko byc ze mna i dzis powiedzial ze zrobi wszystko aby sie wyplatac z tych okropnych spraw i zebym mu dala czas na wyprostowanie wszystkiego, ze mnie kocha i nie moze zyc beze mnie, potem sie kochalismy... kurcze tak go kocham ale nie wiem czy dobrze zrobilam... jezeli mu sie nie uda to ja bede dluzej cierpiec ale to jest silniejsze ode mnie nie potrafie zrezygnowac, pewnie bym odposcila gdybym wiedziala ze mnie nie kocha ale ja widze co on czuje!! dziewczyny pomocy!! czy ja robie zle?? nie wiem co mam myslec w glowie mam metlik i tysiace mysli.... czekalybyscie na moim miejscu??

nie wiedzialam gdzie umiescic ten post wiec wybralam to miejsce, ale nie wiem czy odpowiednie

#860 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 27 marca 2008 - 20:49

on kocha ciebie i ty to widzisz,ty kochasz jego...więc gdzie tu problem <bezradny></span> poczekaj,skoro dla ciebie chce coś zmienic,chce chociaż próbowac to warto dac mu szanse,jak odejdziesz to też pewnie będziesz potem żałowac że nie próbowałaś
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych