Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#921 Guest_strus_*

Guest_strus_*
  • Gość

Napisano 03 kwietnia 2008 - 11:17

Zycie jest za krotkie, za podle i zbyt nieobliczalne aby marnowac czas na klotnie z ukochana osoba .. szkoda ze to tak latwo sie mowi :)

#922 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 11:24

strus, widze,ze ktos ma dola <pocieszacz></span>

#923 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 11:28

strus, masz racje ;-)

#924 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 11:35

Zycie jest za krotkie, za podle i zbyt nieobliczalne aby marnowac czas na klotnie z ukochana osoba ..

pieknie powiedziane ale czasem sie po prostu tak nie da i niestety sie klocimy z ukochana osoba, ale najwazniejsze to umiec sie godzic i sobie wybaczac i nie wracac do tych samych klotni <przytul></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#925 egoist

egoist
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 12:34

Smwrfetkahh, Ja wcale nie napisałam, że tak było na początku związku, tylko jest tak ogólnie. Ale zgadzam się z tym, że na początku na pewno jest inaczej, to normalne, póżniej wkrada się rutyna i jest inaczej, ale jak obydwoje ludzi się stara to mozna sobie poradzić z rutyną. I myślę, że w przypadku Brooke nie można zwalać zachowania chłopaka na rutynę.
Dołączona grafika

#926 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 12:42

Zreszta co tu bede wiecej pisac <bezradny></span> moim zdanie to te wasze chlopaki sa dziecinni bo w zwiazku trzeba rozmawiac!
Jak by mnie moj facet unikal i ciagle sie od spotkac wymigiwal to po prostu poszlabym do niego do domu a nawet pojechala jak mieszka dalej.Naewt bym czekala pod domem caly dzien na niego jak by to bylo konieczne ja jestem uparta.
Raz tak bylo,ze moj ex stwierdzil,ze jedzie do domu spac cos czulam,ze kreci nie bylo juz metro aby pojechac bo bylo to w tyg.wiec pojechalam rowerem i czakalam :shock: :shock: 9godz,ale przyjechal.A mial przeciez byc w domu:itak sie zaczal nas kryzys.

#927 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 17:09

Zycie jest za krotkie, za podle i zbyt nieobliczalne aby marnowac czas na klotnie z ukochana osoba .. szkoda ze to tak latwo sie mowi


Bardzo dobrze powiedziane :!:

Ale nieraz sa okolicznosci nieprzyjemne ktorych nie da sie przeskoczyc i zapomniec :-(

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#928 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 19:32

strus jak zwykle sie z tobą zgadzam,kłótnie to dla mnie strata zbyt cennego czasu,ile miłych rzeczy można by sobie w tym czasie powiedziec,jak wiele cudownych chwil przeżyc.nawet jak coś mi nie pasuje to staram sie o tym normalnie rozmawiac,rozwiązac problem jak najszybciej.
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#929 brooke

brooke
  • Użytkownik
  • 78 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 19:44

No dziewczyny, ja jestem świeżo po rozmowie z moim kotem. Odebral mnie z pracy. Zaczelam rozmowe... on twierdzil ze nie widzi adnego problemu, po prostu ostatnio byl bardzo zalatany, ale nic sie nie zmienilo, wszystko jest wporzadku i niepotrzebnie sie zamartwiam... Obrocilismy to w zart i juz bylo ok... Powiedzialam mu kilka rzeczy ktore mi nie pasuja i ustalilismy ze on postara sie bardziej, zebym juz sie nie musiala martwic. Jutro zaprosilam go do kina, natomiast w sobote on wychodzi na spotkanie swojej klasy z liceum (ma 30 lat), no i mi troche przykro ze znow go nie bedzie, ale zeby wzbudzic w nim nitke zazdrosci wspomnialam, ze koledzy z pracy wyjezdzaja do Paryża, no i jeden tylko bidulek zostaje w Warszawie ( oni wszyscy sa Francuzami), i pewnie go odwiedze w sobote zeby mu smutno nie bylo. Cos tam gderal zazdrosnik glupi moj, ale dobrze mu to chyba zrobi. Dziekuje wam za wsparcie, naprawde fajnie jest moc sie komus wyzalic a potem podzielic sie radoscia :-) Nie wiem czy on do konca zrozumial co mi nie pasuje w naszym zwiazku, ale najwazniejsze ze juz normalnie rozmawiamy i chyba bedzie dobrze.... Dzieki!

#930 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 19:46

brooke mam nadzieje że będzie coraz lepiej,dobrze że już sie coś wyjaśniło i miłej zabawy jutro życze ;*
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#931 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 20:00

ale najwazniejsze ze juz normalnie rozmawiamy i chyba bedzie dobrze....


Trzymam kciuki za was ;-)

Mam nadzieje, ze ja tez niedlugo bede mogla podzielic sie z wami radosna nowina dotyczaca mojego M. Niestety od wczorajszej rozmowy nie odezwal sie do mnie :-/ pewnie nie uczyni tego szybko :cry:

Staram sie zapelniac sobie jakos czas........mam nowa prace-takze 8 godz. w dzien mam z glowy, gorzej jest wieczorem :-/

Ale dam rade jakos........staram sie myslec tylko pozytywnie.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#932 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 20:27

najwazniejsze ze juz normalnie rozmawiamy

bardzo dobrze to ujelas, oby tak dalej <ookk></span>

katti,

Staram sie zapelniac sobie jakos czas..


forum to swietne lekarstwo na taki stan ducha i nie mozna sie tu nudzic a czas leci jak z bicza strzelil :-P
a jesli chodzi o twojego chlopaka to mam nadzieje ze i on dojrzeje do powaznej rozmowy i wszystko sobie wyjasnicie bo to chyba jedyne i najlepsze wyjscie z sytuacji
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#933 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 21:25

brooke, to sie bardzo ciesze :-D oby tak dalej.

#934 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 03 kwietnia 2008 - 22:22

katti jedno jest pewne to wszystko sie wyjaśni,tylko z jakim skutkiem <bezradny></span> oby to było jakieś nieporozumienie <pocieszacz></span>
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#935 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 04 kwietnia 2008 - 02:05

brooke, dobrze ze sie wyjasnilo, i tez zgodze sie z reszta nie ma sensu sie klocic no bo po co marnowac sobie zycie na nerwach i klotniach??

#936 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 04 kwietnia 2008 - 12:07

teraz ja mam dość poważny problem:( juz od kilku miesięcy cos psuło sie między mna a chlopakiem.. nie chcial przyjezdzac do mnie kiedy ja bylam na studiach bo twierdzil ze zwykle wracam na weekendy wiec po co on ma jezdzic, zaczal wychodzic na jakies melanze i nic mi o tym nie mowil, a kiedy sie dowiadywalam to twierdzil ze oklamywal mnie zebym sie nie martwila i tak naprawde powinnam byc mu za to wdzieczna :-| , kiedy jestem u niego to zwykle się nie odzywa tylko oglada tv, a kiedy ostatnio tak zrobil i sie nudzilam jak mops i zaczealm go trozke drapac i laskotac to mnie odepchnal i powiedzial ze jestem dziwna :-/ wyszłam od niego i nie odzywalam sie przez kilka dni ale mnie przepraszal strasznie wiec znowu zaczelismy sie spotykac.. z tym ze dalej jest tak samo, mowi zebym go nie dotykała nigdzie bo go to laskocze a kiedy mam tego dosc i chce wyjsc to mnie nie chce wypuscic bo mowi ze mu zalezy i mnie kocha i tak w kolko :-| ostatnio stwierdzil ze tak naprawde nie chce przyjezdzac do mnie bo 3 dni tylko ze mna to powazne angazowanie sie w zwiazek i bla bla.. jeszcze doszlo do tego ostatnio ze ma niby jakas chorobe gardla wiec powiedzial ze nie mozemy sie calowac z jezyczkiem do czerwca bo do tego czasu ma brac tabletki, i ze nie chce sie kochac bo tylko wtedy bylo ostatnio dobrze a nie mozeby opierac na tym zwiazku (nic dziwnego w sumie ze wtedy bylo dobrze skoro tylko wtedy pozwalal sie dotykac :-/ ) ii takk.. wiem ze to brzmi troche nienormalnie i banalne co pisze.. i byc moze stwierdzicie ze nie powinno mnie nic przy nim trzymac ale sama nie wiem..chyba go kocham chociaz teraz juz sama nie wiem co mam zrobic:( .. moze ja zrobilam cos ze on zaczal sie tak zachowywac.. ale to chyba nie jest nic zlego ze potrzebuje troche czulosci, bliskosci czy dobrego, cieplego slowa.. samo lezenei przed tv mi nie wystarcza, zwlaszcza ze zaraz sie bedzie zloscil jak tylko wloze mu reke pod koszulke..
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#937 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 04 kwietnia 2008 - 12:16

może kogoś ma, nie chce konczyć związku z Tobą, ale tez czuje się nie w porządku wobec tamtej, że miałby z toba coś robić. To dość czarny scenariusz i mam nadzieję, że sie mylę, ale to dla mnie tak właśnie wygląda

#938 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 04 kwietnia 2008 - 13:04

może kogoś ma, nie chce konczyć związku z Tobą

miałam to samo odczucie co Niki.
Albo.............przestał Cię kochać.
To się zdarza i jest bardzo przykre.

bo 3 dni tylko ze mna to powazne angazowanie sie w zwiazek

ojoj źle to brzmi.
On nie jest gotowy na stały związek.
Sam się do tego przyznał tą wypowidzią.
Szkoda,że nie ma tu Cerratki.
Jest w Twoim wieku i na pewno Ci coś doradzi.
Wiem jedno..........masz prawo być szczęśliwa a nie jesteś.
Jest takie powiedzenie " kochać to patrzeć w tym samym kierunku" a wydaje mi się,że Wy patrzycie w różnym
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#939 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 04 kwietnia 2008 - 13:12

Szkoda,że nie ma tu Cerratki.
Jest w Twoim wieku i na pewno Ci coś doradzi.


Hmm, nie wiem, czy wiek ma tu takie duże znaczenie... Na pewno ta sprawa nie wygląda dobrze i mówiąc szczerze, moja pierwsza myśl, też była tak sama jak Niki i Dorotki. Ciężko żyć w takim związku i chyba nie warto. Spróbuj z nim szczerze pogadać. Spytaj wprost, co do Ciebie czuje, a nawet czy kogoś ma. Myślę, że po jego reakcji będziesz wiedziała, co jest grane. Trudno budować związek z kimś, kto trzy dni przebywania razem uznaje za zbyt wiele :/

#940 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 04 kwietnia 2008 - 13:19

Trudno budować związek z kimś, kto trzy dni przebywania razem uznaje za zbyt wiele

moim zdaniem tu chyba nawet nie ma szansy zeby za wiele zbudowac, tym bardziej ze chlopak te trzy dni poswieca glownie na ogladanie tv, albo ma jakis problem i go przed toba skrywa i dlatego nie pozwala ci sie zblizyc (fizycznie i psychicznie) albo tak jak pisaly Niki i Dorotea

[ Dodano: 2008-04-04, 13:19 ]
moja rada - szczera rozmowa
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych