Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#781 Martyna

Martyna
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 12 marca 2008 - 16:48

Zgadzam sie z Dorotea. nie mozesz sie przejmowac zdaniem innych i tym co oni mowia. a nawet jesli kiedykolwiek dowiesz sie ze twoje przypuszczenia byly prawda i ktos ci "obsmarowal tylek" to nie mozesz sie tym przejmowac, to tylko swiadczy zle o tej osobie ktora takie rzeczy rozpowiada. wspolczuje ci rozwodu rodzicow bo to z pewnoscia wplynelo negatywnie na twoje relacje z ludzmi i wszedzie doszukujesz sie kogos falszywego. ale tak robic nie mozna jeszcze nie raz w zyciu zawiedziesz sie na kims strasznie i bedziesz musial isc dalej, do przodu. zawsze musisz wierzyc w siebie i nie rozmyslac nad tym jak cie odbieraja inni gdyz najwazniejsza jest wiara w siebie i to ty masz byc przekonany o tym ze jestes wporzadku wobec siebie i innych.... pozdrawiam cie serdecznie i nie przejmuj sie tak bardzo, bedzie dobrze :)

#782 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 14 marca 2008 - 17:13

Co byscie zrobily gdyby wasz partner powiedzial, ze wam nie wierzy badz sie boi ze zrobicie cos glupiego np. awanture :?:
Chodzi mi konkretnie o taka sytuacje, ze chcialam isc z moim M do banku, zeby cos wyjasnic, co dotyczy i mnie tez.
On powiedzial zebym z nim nie podchodzila do pani obslugujacej bo mi nie wierzy ze nie zrobie awantury.Przysieglam, ze nie zrobie, ale On sie obrocil na piecie i wyszedl.Poprosilam, zeby wrocil, a ja nie podejde z nim........i nie poszlam.Boli mnie, ze mi nie uwierzyl.............ze zrobil ze mnie histeryczke :-/ Fakt ponosi mnie w tej sytuacji bo ciagnie sie ona juz z tym bankiem ponad 2 tyg. :cry: Nieraz robilam Miskowi z tego powodu awantury :cry:

#783 _eta

_eta
  • Użytkownik
  • 275 postów

Napisano 14 marca 2008 - 17:17

katti,
heh.. u Nas to jest tak że jak jemu ciężko jest coś załatwić to ja ruszam :)
no ja pewnie tez bym mu nudziła za uszami :)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#784 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 14 marca 2008 - 17:29

to ja ruszam


Ja sama zalatwic tego nie moge chodzbym nie wiadomo jak chciala <bezradny></span> :!: Musi byc On bo konto jest tylko na niego ......... jak narazie ;-) Po slubie sie to zmieni.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#785 Martyna

Martyna
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 14 marca 2008 - 17:38

hm porozmawiaj z nim na spokojnie bez nerwow. wytlumacz ze zle sie czujesz gdy robi z ciebie panikujaca histeryczke i zeby ci zaufal. ja bym tak zrobila -gdyby mi chlopak tak powiedzial, obiecalabym ze jezeli powiem ze nie zrobie awantury to zeby mi zaufal i (w zadnym wypadku bym jej nie zrobila bo pewnie by sie na mnie zawiodl)
Faceci sa jak dzieci czasem trzeba podejsc do nich sposobem ;-)

#786 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 14 marca 2008 - 17:40

Martyna, ma racje, nikt nie lubi być oskarżany zanim cos zrobi.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#787 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 15 marca 2008 - 03:11

Co byscie zrobily gdyby wasz partner powiedzial, ze wam nie wierzy badz sie boi ze zrobicie cos glupiego np. awanture :?:
Chodzi mi konkretnie o taka sytuacje, ze chcialam isc z moim M do banku, zeby cos wyjasnic, co dotyczy i mnie tez.
On powiedzial zebym z nim nie podchodzila do pani obslugujacej bo mi nie wierzy ze nie zrobie awantury.Przysieglam, ze nie zrobie, ale On sie obrocil na piecie i wyszedl.Poprosilam, zeby wrocil, a ja nie podejde z nim........i nie poszlam.Boli mnie, ze mi nie uwierzyl.............ze zrobil ze mnie histeryczke :-/ Fakt ponosi mnie w tej sytuacji bo ciagnie sie ona juz z tym bankiem ponad 2 tyg. :cry: Nieraz robilam Miskowi z tego powodu awantury :cry:


Ech Katti sprawa kasy jest delikatna i nie zycze nikoooomu klotni o kasy sama chce poruszyc powazna rozmowe z Mr.R na temat jak on dalej wyobraza sobie wspolne zycie z podzialem kasy moje twoje.

Dziewczyny maja racje trzeba powaznie pogadac


U mnie dzis Mr.R przyszedl do mnie sie przytulic :roll: i pyta sie czy bede tesknic :-/ powiedzialam prosto w oczy ze od jutra swietuje sw, spokuj - nic nie powiedzial - jutro ide kupic 30-topak piwska + sok malinowy tak zeby jeszcze to widzial :-P ale jestem swinia ale co tam on jedzie na wakacje a ja mam tu plakac za nim :roll: niedoczekanie 8-)

#788 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 15 marca 2008 - 08:20

on jedzie na wakacje


Sam jedzie :?: Bez Ciebie :?:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#789 Carmina86

Carmina86
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 15 marca 2008 - 21:08

Witam wszytskich bardzo serdecznie, mam nadzieje, że znajdą się osoby, które pomogą mi rozwiązać mój, jak dla mnie poważny problem.Otóż, poznałam jakiś czas temu wspaniałego chłopaka, jak dla mnie ideał, najpierw spotkania, rozmowy, zaczęlo coś iskrzeć..zaczęliśmy się spotykać jako para.Wszzytsko układało się super, jego znajomi mówili mi, że Piotrek wreszcie jest szczęsliwy i zakochany..Ale wszytsko zepsuła, jestem dość impuilsywną i nerwową osobą, najczęsciej nie panuje nad swoim językiem. Piotrek wytrzymał 3 takie sytuacje, i usłyszałam, że jeszcze raz i będziemy musieli sie rozstać. Dodam, że jest to chłopak po przejściach, który bardzo bardzo cierpiał po tym jak kiedyś dosyc mocno został skrzywdzony przez kobietę..Jest niesamowicie wrażliwy, aż za bardzo..Najgorsze jest to. że obrtwało mu się za nic, ja po prostu się wyżywałam sie na nim:( i straciłam go..Uczucir, które nas połączyło było prawdziwe, było to widać, czuć . .Kontaktuje się z jego przyjaciółką (nie więcej) ona mowiła, że Piotrek bardzo sie na mnie zawiodł, że bardzo bolało go moje zachowanie, i że to wsyztsko bardzo przeżywał..Pojechałam do niego 3 dni po rozstaniu, on całym sobą mówił, że nie chce, że nie może teraz być ze mną, ale nie wie co będzie za miesiac, ale nie chce dawać mi zadnej nadzei..Potem było kolejna spotkanie z Magdą, któa przekazała mi, że Piotrek stwierdził, że nie jest gotowy na związek, że jest mu dobrze teraz ze samym sobą..Ale nie wiem czy to prawda, kiedy u niego byłam, widziałma jego spojrzenie, to jak chciał się przytulić, kiedy mowiłam, że się oszukuje usłyszałam - tak, możliwe, ale to moja reakcja obronna, przed kolejnym zranieniem..Mam przyjaciół wśród jego znajomch, oni chcą żebyśmy byli razem. Magda powiedziała, zebym dałą miesiac sobie na to, zebym zmieniła swoje zachowanie, a wtrdy sama zacznie wspomniać Piotrkowi o tym, że sie zmieniłam, ze wciaz czekam..
Ale ja juz sama nie wiem co mam robić..czekać? Jest szansa na to, że on sie przełamie?Co mam robić? Bedziemy razem?? Pomożcie mi, jestem już załamana tym wszystkim.To takie starszne stracić ukochaną osobę na własne zycznie..:(

#790 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 15 marca 2008 - 22:46

on jedzie na wakacje


Sam jedzie :?: Bez Ciebie :?:


TAK sam a my zostajemu tutaj.Ale kij mu ....

najbardziej wkurzylam sie tym ze wziol prawie wszystka kase z konta ze soba! :shock:
ZOSTAWIL mi laskawie tylko tyle zeby oplacic rate za jego samochod kuzwa nic nie odlozyl nic nawet centa zlamanego na konto oszczednosciowe!I ja mam z nim zakladac wspolne konto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ZEBY za rok to za moje sobie lecial do SWOJEJ RODZINKI!
NIC sie nie odzywalam ( jak zwykle zacisnelam zeby i zeby nie robic awantury o kase na odjezdne sie zamknelam) ale normalnie w srodku to az mna trzesie za te pieniadze tyle kasy moznabybylo odlozyc na dom na oszczednosciowe to on przepusci zeby sie pokazac na wiosce ze przylecial z ameryki :-(

#791 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 16 marca 2008 - 17:28

ZOSTAWIL mi laskawie tylko tyle zeby oplacic rate za jego samochod kuzwa nic nie odlozyl nic nawet centa zlamanego na konto oszczednosciowe


Nie wiem jak mozna sie tak zachowywac :!: :!: :!: Ja z moim M nie jestesmy jeszcze nawet zareczeni, a on juz chetnie by mi kase swoja oddawał.

w srodku to az mna trzesie za te pieniadze tyle kasy moznabybylo odlozyc na dom na oszczednosciowe to on przepusci zeby sie pokazac na wiosce ze przylecial z ameryki :-(


Nie rozumiem go wogole :!: :!: :!: Gorzej niz dziecko <bezradny></span> Ciezko cos doradzic......

Carmina86 co do twojego problemu to bardzo delikatna sprawa.............Ja tez niestety potrafilam za nic wyzyc sie na moim M :-/ Zrozumialam w pore, ze tak nie mozna :!: Musisz z nim pogadac baaaaaardzo szczerze :!: Powiedz co czujesz do niego.......Pokaz, ze jesli bedzie chcial to poczekasz na niego........bo Ci zalezy na nim i jest tego wart :!:

Trzymam kciuki.

#792 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 16 marca 2008 - 17:45

katti, nic nie mow wlasnie to powiedzialam mojemu ojcu tez sie wkur......zyl :evil: ze przez roku czasu siedzac tu nie placac za zadne rachunki, nic nie odlozyl nawet centa na dom na cokolwiek wszystko sobie wziol <bezradny></span>

#793 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 16 marca 2008 - 18:01

debil:/
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#794 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 16 marca 2008 - 21:36

wszystko sobie wziol


Ja bym sie sprzeciwila :evil: <killer></span> Niech by zaczal myslec o tym co trzeba :!: A nie wakacje sobie robi i poprostu wyjezdza - SAM - :evil: Jak tak mozna postepowac :?: NIE ROZUMIEM :!: :!: :!: :!: :!: :!: Wspolczuje Ci Ninka naprawde baaaardzo :!: Musisz cos zrobic, tak dluzej nie mozna :!:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#795 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 16 marca 2008 - 22:03

katti, wiesz jego siostra w wielkanoc bedzie sie hajtac i on na ten slub pojechal, a ze ja pwiedzialam ze nie mam kasy zeby w tym roku jechac to on postawil na swoim i jeszcze te pieniadze co SOBIE uzbieral zabral ze soba <bezradny></span> moj ojciec sie wsciekl jak sie dowiedzial ze on nie odlorzyl nawet centa na oszczedosciowe tylko wszytko sobie wziol na przechulanie :evil: ale jak ostatnio ja jemu zwrocilam uwage co do kasy to zrobil taka awanture ze hej dlatego wczoraj juz niec nie mowilam co do kasy no bo przeciez to jego ciezko zarobione i mi nic do tego TAK?

[ Dodano: 2008-03-16, 22:09 ]
dlatego teraz 3 tgodnie WOLNEGO!
A jak on wroci to OSTRA ROZMOWA jak on sobie wyobraza dalej zycie?

[ Dodano: 2008-03-16, 22:11 ]
no bo w tym roku slub za 9 miesiecy chrzciny a za rok komunia ja nie mam tyle kasy zeby co roku latac do polski i albo wycieczki albo zbieramy razem kase na dom?

ja jego nie rozumiem?Nie wiem jakimi kategoriami on mysli?

#796 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 16 marca 2008 - 22:11

Dla mnie zachowuje się jak rozwydrzony bachor, jak mogl na swieta zostawic zone sama?! I zabrac cala kas, ja chyba bym mu krzywde zrobila.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#797 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 16 marca 2008 - 22:19

Zielonooka, tez mialam taka ochote ale juz mam dosyc darcia sie z nim i daletego nic nie powiedzialam <bezradny></span> ( glupia jestem ale nie mam sily sie z nim juz klocic i odliczalam minuty do jego wyjazdu) a co do swiat to zrobil mi najlepszy prezent z okazji moich urodzin i swiat jaki tylko mogl :-P tym akurat sie nie martwie :mrgreen:

[ Dodano: 2008-03-16, 23:11 ]
:mrgreen: wiecie co zrobilam :oops: zamowilam n ksiegarni internetowej polskiej bajki la malej po polsku ( no bo tutaj takich nie kupie nigdzie) na 200zeta :shock: i zaznaczylam ze platne przy odbiorze :oops: moze tatus sie szarpnac raz i dziecku kupic bajki a CO :-P napisalam jemu maila o tym ciekawe co mi odpisze :mrgreen:

#798 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 17 marca 2008 - 00:31

Ninka, brawo, niech bedzie kochajacym tatusiem:) i wyda troche skrywanej kaski:)
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#799 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 17 marca 2008 - 02:22

Ninka, brawo, niech bedzie kochajacym tatusiem:) i wyda troche skrywanej kaski:)


no wlsnie tak samo pomyslalam :-P a przy okazji dziecko skorzysta bo ona lubi ogladac bajki po ang. ale wiadomo co bajki po polsku to po polsku 8-)

#800 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 17 marca 2008 - 12:18

Ninko a masz kontakt z rodziną z jego strony?
Np. z teściową?
Może zadzwoniłabyś do niej i opowiedziała o wszystkim?
Ja zaczęłabym rozmowę od "chciałabym się poradzić mamo- wyniknęła taka trudna sprawa....................i tu wyłożenie tematu.Co mama o tym myśli?
Albo zrozumie i będzie po Twojej stronie a on dostanie baty albo będzie po jego stronie, to wtedy powiesz dziękuję za radę.
Niech wiedzą,że nie jest święty.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych