Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#521 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 04 lutego 2008 - 12:09

Anusku widzę wyraźnie, że do Waszego związku wkradła się nieufność, żal, podejrzenia.
Nie mam pojęcia czy Twoj chłopak jest Ci wierny.
Może on naprawdę poszedł spać.
Czasami tak jest, że powie CI "będę w domu" a tu nagle plany się zmianiają tj. zadzwoni kolega i gdzieś go zaprosi, coś mu się przypomni,że musi załatwić.
Nie można być tak podejrzliwym bo oszalejesz od tego.
Na pewno ostrożność jest ważna, ale nie można przesadzać.
Zazdrość popsuje wszystko między Wami a przecież nie chcesz tego prawda?
Nie wiem dlaczego on wczoraj krzyczał na Ciebie-z powodu testu? Tego, że mu nie wierzysz, że był w domu?
Jeżeli uważasz, że on ma kogoś ( piszesz o intuicji) i jesteś pewna,że to nie zazdrość powodująca wyolbrzymianie różnych rzeczy to pozostaje......................no chyba tylko w momencie kiedy on powie "na pewno będę w domu o tej i o tej godzinie) zaangażowanie przyjaciółek na "dyżury" pod jego klatką schodową a kiedy wyjdzie pójść za nim.Wszystko się wtedy okaże.
Nigdy tak nie robiłam.
Może to wydawać się głupie ale może to jedyny sposób aby kogoś "przyłapać"
Może być tak,że spotyka się z kolegami ale nie mówi Ci o tym, bo wie,że będziesz zazdrosna albo że nie będziesz mu wierzyć,że był w ich towarzystwie.
ANUSKU ja mam jednak wrażenie,że wyolbrzymiasz to wszystko a on poprostu ma swoje życie i nie zawsze jest w stanie precyzyjnie podać kiedy i gdzie będzie.
Napisz do nas co się dalej dzieje.......czekamy............ <pocieszacz></span>
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#522 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 04 lutego 2008 - 14:35

dzisiaj krzyczał dalej,tak właściwie to bez powodu.chociaż z tym testem sie wyjaśniło-nie jestem w ciąży.ale między nami...Dorotea może masz racje że przesadzam,ja sie chyba za bardzo tego boje...a co do niego-nie wiem co myślec,skoro mnie kocha to jakim cudem może tak patrzec na moje łzy i jeszcze na mnie krzyczec,ja bym nie potrafiła <bezradny></span>
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#523 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 04 lutego 2008 - 15:10

anusku No ja też nie potrafiłabym patrzeć jak mój R płacze i jeszcze mu dowalać, lub byc obojętną, ale czasami jest właśnie odwrotnie. Ja płaczę, a on nic z tym nie robi, tak jakby mnie tam nie było- dokańcza swoje sprawy.Czasami tez kontynuuje swój monolog, co nie jest dla mnie miłe i wtedy po prostu płaczę jeszcze bardziej. Ostatnio z nim o tym rozmawialam to mi powiedział, że kiedys jak parę razy chciał mnie przytulić to mu odburknęłam, żeby mnie zostawił w spokoju, więc On już sam nie wie co ma robić, więc nie robi nic... ale teraz pogadaliśmy o tym i już wszystko się zmienia. Kochana- porozmawiaj z nim- powiedz mu może, że chcesz porozmawiać spokojnie, bez nerwów i krzyku, bo taką rozmową nigdzie nie dojdziecie. Powiedz mu co Cie matrwi (postaraj sie tylko, żeby nie brzmiało to na wyrzuty) Takie jest moje zdanie...

#524 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 04 lutego 2008 - 15:12

mówiłam,ale on jak już zacznie to nie sposób mu przerwac :-/ i moe sobie prosic żeby ze mną normalnie rozmawiał a to i tak nic nie daje <bezradny></span>
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#525 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 04 lutego 2008 - 17:12

Ja bardzo chcialam pogadac ze swoim M, kiedy zadzwonil..... to sie poklocilismy od slowa do slowa :-/ Ja plakalam , a On sie rozlanczal..... Ale na koniec juz pogadalismy "noramlnie".Jestem ndal wsciekla, ze tak nagle wyjechal, ze mnie zostawil, i nasze wspolne sprawy..... .Zobacze Go w piatek - bo nareszcie wraca !!! Pewnie znowu sie poklocimy, bo wroce do tematu jego wyjazdu, ale nie moge tego tak zostawic. Mam zal..... <bezradny></span> Wroci po 2 tyg., tyle sie wydarzylo przez ten czas.......
Ciesze sie, ze Go juz zobacze :-) chociaz do piatku jescze tyle dni .... :-/ :-/ :-/

[ Dodano: 2008-02-04, 17:15 ]

mówiłam,ale on jak już zacznie to nie sposób mu przerwac :-/ i moe sobie prosic żeby ze mną normalnie rozmawiał a to i tak nic nie daje <bezradny></span>


Przykre anusku <pocieszacz></span> Moj M jednak jak krzyczy, ale widzi , ze przegina to przestaje....przeprasza, ze go ponioslo.Nieraz jest nam ciezko sie dogadac, ale zawsze potrafimy jednak to zrobic. Nigdy nie bylo tak, ze sie gniewalismy na siebie pare dni czy dluzej. Zawsze jest to tylko przez czas klotni/ zawsze jednak dochodzimy do porozumienia.
Sadze, ze szczera rozmowa jest najwazniejsza.

[ Dodano: 2008-02-04, 17:38 ]
Moj Misiu przed chwila znowu zadzwonil i powiedzial mi, ze mnie bardzo kocha <love></span> <jupi></span>

Chwile temu doslownie zadzwonil, zeby mi powiedziec, ze bardzo za mna teskni i nie moze sie juz doczekac jak mnie przytuli :mrgreen:

Az mi sie chapa nie przestaje cieszyc :mrgreen: <jupi></span> <jupi></span> <jupi></span>

Dla takich chwil wlasnie warto zyc <loove></span>

#526 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 05 lutego 2008 - 11:54

anusek, wiesz co... widać, że u Was się źle dzieje... Weź umów się z nim kiedyś na spokojną rozmowę, żebyście oboje mieli czas. Powiedz mu, że chcesz porozmawiać o Waszym związku. Powiedz, że bardzo go kochasz, ale widzisz, że od jakiegoś czasu coś się między Wami psuje, że boisz się, że to doprowadzi do końca. Spytaj się czy on nadal Cię kocha czy może coś się zmieniło. A jak powie, że tak, to mu powiedz, że w takim razie musicie razem ustalić co dzieje się między Wami nie tak, że jest tak jak jest... Że skoro oboje się kochacie to musicie się wspólnie postarać by ratować ten związek i spokojnie przedyskutować wszystkie problemy. Bo ja widzę, że między Wami to ostatnio same spięcia i wyrzuty są jednego do drugiego. A to tylko niszczy... I bądź gotowa na kompromisy już po takiej rozmowie. Nie mów, że to ON ma się zmienić. Mów, że oboje musicie coś zmienić w swoim zachowaniu i iść na kompromisy ;)

I jak facet Cię kocha, to nie wierzę, że nie będzie chciał z Tobą spokojnie porozmawiać

#527 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 12:21

I jak facet Cię kocha, to nie wierzę, że nie będzie chciał z Tobą spokojnie porozmawiać

dokładnie i dopiszę do tego takie zdanie "jeśli Cię kocha to będzie chciał zmienić coś na lepsze"
Anusku kochana trzymam kciuki i daj mu ultimatum "albo rozmawiamy spokojnie jak dorośli ludzie albo wcale.
A co do łez to mężczyźni są bezradni kiedy my płaczemy-nie wiedzą jak się zachować.
Ile by załatwiło przytulenie i powiedzenie "kochanie wszystko się ułoży-zadbam o to i juz nigdy nie będziesz przeze mnie płakać".
Twój krzyczy a mój kiedy mówię do niego często zamyka się w sobie i nic nie mówi.
<bezradny></span>
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#528 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 12:37

Twój krzyczy a mój kiedy mówię do niego często zamyka się w sobie i nic nie mówi.
<bezradny></span>

tak to jut z facetami...niby tacy sami a każdy reaguje inaczej!!!jeden krzyczy i trzaska drzwiami a inny po prostu milczy...a podobno to kobiety są skaplikowane <bezradny></span>
anusek nie martw sie, ja z całych sil wierze ze wam sie ułoży...
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#529 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 16:29

anusek kochana, jeśli Twój będzie znowu krzyczał i krzyczał podczas rozmowy.. to Ty wstań i wyjdź, bo nie jest wart Twoich łez, żaden nie jest wart!! i nie gadaj z nim potem.. i jeśli pierwszy potem się odezwie, to wówczas powiedz mu tak jak napisałam to Dorotea "Anusku daj mu ultimatum "albo rozmawiamy spokojnie jak dorośli ludzie albo wcale."
powodzenia anusek! Trzymam mocno kciuki!! ;*

#530 lila

lila
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 21:37

a u mnie do zdrady doszlo i z jednej jak i z drugiej strony.wybaczylam mezowi jak i on mi wybaczyl.zapomniec nie zapomnialam ale wybaczylam i nie wypominam (juz).wlasnie dzisiaj ide do znajomej do pracy odwiedzic stare smieci i tam ta druga spotkam (nie poraz pierwszy) ale wejde z usmiechem i glowa do gory .niech zobaczy ze jestem silna i ze nasze malzenstweo przetrwa wszystko nawet 10 lat mlodsza ode mnie dziewczyne.nasze malzenstwo przezylo juz chyba najdluzszy i najciezszy kryzys.juz nam nic gorszego nie grozi.

#531 forbidden

forbidden
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 23:43

koniec...dzis....po 2 latach i 7 miesiacach :(

#532 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 23:45

<przytul></span> no co tu powiedziec...może tak musiało byc,a może jednak nie koniec :?: może coś sie teraz zmieni
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#533 Kaś

Kaś
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 05 lutego 2008 - 23:50

Mam wrażenie,że im zimniejszy stosuje prysznic,tym bardziej druga strona się stara.
Ten człowiek przeraża mnie swoją otwartością i intensywnością prób nawiązywania relacji.Jestem po ciężkim związku i potrzebuję spokoju i samotności.Wiem zresztą od Niego,że sam jest po trudnym rozstaniu,od którego mineły niecałe 2 miesiące,a ja nie mam ochoty być czyjąś emocjonalną zapchajdziurą.
Na początku chciałam zachować się dziecinnie i po prostu przestać się odzywać,ale postanowiłam wyjaśnić(To był błąd).Powiedziałam,wręcz że jest taka kolizja potrzeb,że to się nie uda...powiedział,że "Ok,zwolni".Nie zwolnił.Irytuje mnie to,że ten człowiek chce mną manipulować starając się wzbudzić współczucie.Dalej jestem bombardowana smsami,telefonami,wiadomościami na gg.Chce to załatwić kulturalnie,poza tym to dobry kolega mojego brata.Nie wiem już jak mam to rozwiązać.
"Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy.
Kiedy ten się zwęża i staje się nieskończenie mały, zamienia się w punkt.
Wtedy człowiek mówi: "To jest mój punkt widzenia"

#534 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 00:02

był taki film "jak stracic faceta w 10 dni"(chyba taki tytuł) jak dla mnie kwintesencja tego czego nie robic :-P czyli kocham cie złotko czule i słodko :mrgreen: aż do przesady+humory+fochy(bez powodu)+poniżanie przy kumplach=ucieknie :mrgreen:
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#535 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 01:23

koniec...dzis....po 2 latach i 7 miesiacach :(

<przytul></span> <przytul></span> <przytul></span>

z perspektywy czasu ocenisz,że może jednak to lepiej,że się rozstaliście...
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#536 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 12:10

koniec...dzis....po 2 latach i 7 miesiacach :(


<pocieszacz></span> <pocieszacz></span> <pocieszacz></span> Bedzie dobrze z czasem.

#537 madzia88

madzia88
  • Użytkownik
  • 2 409 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 12:16

koniec...dzis....po 2 latach i 7 miesiacach :(

trzymaj sie <przytul></span>

#538 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 12:17

ostatnio w jakiejś gazecie przeczytałam, że faceci zdradzają z nudów...halow :evil: jak można zapomnieć o tym, że sie kogoś kocha i iść do łóżka z inną babą tylko dlatego, że jest mu nudno... coś tu mi nie pasi <bezradny></span>
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#539 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 12:34

ostatnio w jakiejś gazecie przeczytałam, że faceci zdradzają z nudów...


Z nudow <ojejkuu></span> zalosne usprawiedliwienie <killer></span> Jak sie facetowi tak bardzo nudzi to niech na drutach uczy sie robic, a nie do lozka wskakiwac do innej <killer></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#540 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 06 lutego 2008 - 12:39

ostatnio w jakiejś gazecie przeczytałam, że faceci zdradzają z nudów...


Z nudow <ojejkuu></span> zalosne usprawiedliwienie <killer></span> Jak sie facetowi tak bardzo nudzi to niech na drutach uczy sie robic, a nie do lozka wskakiwac do innej <killer></span>

no leiej powiedziec że z nudów niż że jestem palantem który myśłi tylko o sobie,nie chce rozmawiac o problemach i szuka sobie jakiejś szmaty na boku która niczego nie wymaga,albo że taka już psia natura
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych