Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#561 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 03:32

Agula, to co napisalas to naprawde nadaje sie na policje tutaj takie cos to jest przestepstwo! To sie nazywa Cyberbullying :shock: ostatnio o tym mowili w wiadomosciach

[ Dodano: 2008-02-08, 03:33 ]
katti, i jak sprawa stoi? :-|

#562 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 08:29

Ciekawa jestem po co ktoś takie coś robi?
Za co Cię Agulo te osoby tak ninawidzą,że szkodzą Ci?
Ja i tak nigdy nie zrozumiem jak kogoś może bawić działanie na szkodę innym.
Załuż nowe konto ( gg, internetowe) a na tamte fora nie wchodź.
Nr gg podaj tylko znajomym a dla zmyłki napisz inny wiek i miejscowość.
Znajomi będą wiedzieli, że to Ty.
Trzymaj się
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#563 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 08:36

olej, to

Agula, wlasnie to mialam napisac:)
nie stresuj sie jakaś pusta do bólu świnią ;-)
Na pożegnanie życz mu udanej zabawy, jest małowartociowa osoba ktora nie majac wlasnego zajecia zajmuje sie czyjas dupa...zenada. Facet pewnie ma swoje lata a zachowuje sie jak gowniarz. Najlepiej zamknij ten rozdzial swojego zycia i zacznij na nowo!
Nie ma sensu ogladac sie za siebie <superwoman></span>
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#564 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 09:12

katti, i jak sprawa stoi?



katti, trzymam kciuki za jutrzejszą, mam nadzieję, spokojną, rozmowę


Jade ...... zobaczymy co bedzie ...... mam w sobie jakis dziwny spokoj - jak nigdy wczesniej......
Caly czas zastanawiam sie co powiedziec/jak to zrobic.....

Bede na "Babskim" dopiero po niedzieli, wiec odrazu sie odezwe.Dziekuje za wsparcie <buzki></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#565 madzia88

madzia88
  • Użytkownik
  • 2 409 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 10:19

co za swinia Agula brak slow na tego chama <superwoman></span> olej go i zyj sobie dalej dziewczynki dobrze radza ;*

#566 julitka

julitka
  • Użytkownik
  • 23 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 10:48

Jestem z chłopakiem 2 lata.On planuje ślub, niebawem wspolne mieszkanie,po studiach dziecko i ogolnie cale zycie razem .Widac nawet z zewnatrz ze nie widzi poza mna swiata,wciaz mi powtarza ze jestem jego sensem zycia.Zrobil dla mnie tak wiele,jak nikt inny.Ja zawsze mialam problemy ze swoja ''uczuciowoscią''...Moze nawet do konca nie wiem co to milosc. Za kazdym razem slyszalam od moich mezczyzn ze w srodku jestem zimna.Nie chcialam miec juz nikogo, by nikogo wiecej nie zranic,ale kiedy go poznalam czulam sie jakos inaczej,faktycznie balam sie ze to jakas chwilowa fascynacja ale nim sie obejzalam wszystko tak szybko sie rozwinelo a on bardzo sie zaangazowal.I zawsze wydawalo mi sie ze go kocham ,ale nie czuje sie do konca szczesliwa.Zasypiamy razem a ja mam smutek na twarzy,czesto płacze bo zyje w swiadomosci ze kiedys bede juz pewna ze to nie jest moja milosc zycia i wtedy zostawie go w polowie jego zycia..
Wiem tez ze nie jestem w stanie mu o tym powiedziec..

#567 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 10:49

Agula i wyszło szydło z worka, dobrze, ze teraz a nie za 10 lat. Trzymaj się cieplutko!!!
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#568 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 11:08

Agulko nie przejmuj się nim. Ja na Twoim miejscu to przestałabym się do niego w ogóle odzywać, a jakby on sie do mnie odezwał to bym mu napisała jakieś jedno "inteligentnie dowalające" zdanie i też już więcej nie reagowała. Niech się zastanowi czy wszystko z nim ok i czy (bo pewnie tak o sobie myśli) jest dojrzałym i poważnym facetem... :roll:


Katti jak wrócisz to napisz koniecznie co tam wynikło...

#569 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 11:14

Nie wiem... ja jednak uważam, że powinnaś mu powiedzieć, gdyż facet ma jakies płonne nadzieje i uważam, że ma prawo o tym wiedzieć. Jakoś spokojnie powinnaś mu wytłumaczyć sytuację i swoje obawy. To troche egoistyczne z Twojej strony, że "nie jesteś w stanie mu powiedzieć", tym bardziej, że małżeństwo to poważny krok (nie mówiąc już o dzieciach!). Jeśli mu nie powiesz, możesz w przyszłości skrzywdzić także inne osoby i to te najbardziej niewinne. Takie jest moje zdanie.

#570 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 11:44

Ja też uważam (tak jak wiekszość dziewczyn się już tutaj wypowiadała), że zdrada to zdrada i nie potrafiłabym jej chyba wybaczyć. Ale czasem sie zastanawiam co by sie stało, gdyby zdradził mnie mąż... chyba gdyby sam mi o tym powiedział i bardzo żałował to wybaczyłabym mu (ale nie zapomniałabym!) Myślę też, że to pomału by zniszczyło i tak nasz związek, bo ciągle byłabym podejrzliwa i miałabym żal... Nie umiem sobie dokładnie tego wyobrazić i mam nadzieję, że nie będę musiała.

#571 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 12:53

ja bym kolegów do niego wysłała :mrgreen: nie ma to jak SIŁA PERSWAZJI :-P na kolanach by przepraszał :mrgreen: a tak poważnie to zrób awanture,zagroź że zgłosisz to na policje,niech sie palant postracha troche,albo zgłoś naprawde,wyobraź sobie jaką będzie miał mine jak mu wezwanie przyjdzie :-P
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#572 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 12:58

egoizm do kwadratu :-/ może byś tak pomyślała o nim a nie tylko o sobie :!: :?: nie jesteś szczęśliwa to odejdź i nie marnuj życia komuś kto jak sama piszesz wiele dla ciebie zrobił
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#573 kakua

kakua
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 17:11

Ja właśnie dostałam smsa, że T. nie chce tego związku i nie warto o niego walczyć :( Było trochę mojej winy, ale nie musiał zrywać od razu :cry:

#574 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 08 lutego 2008 - 17:56

Katti ja też czekam z niecierpliwością na wiadomości od Ciebie ;*
kakua tak mi przykro naprawdę, nie wiem, co powiedzieć.. ach Ci faceci... <bezradny></span>

Dziewczęta dziękuję, za słowa otuchy i wsparcie.. teraz to już sama wiem, z kim miałam do czynienia, i kim był tak naprawdę ten pudzian, jestem w szoku, wczoraj to nawet się rozpłakałam, psychicznie już nie wytrzymałam.. :cry: :cry: macie racje jak znowu, coś podobnego zrobi, to tym razem zgłoszę to na policję.. ale boje się,że może w tedy zemścić się jeszcze gorzej i, co w tedy zrobię..? Jezu!! ja naprawdę, zaczynam się go bać!! :-| gg i inne moje strony już pozmieniałam.. zmieniając nie tylko hasła ale nicki, nie wiem, czemu tak postąpił i tak zrobił naprawdę nie wiem, to dla mnie czarna magia <bezradny></span> <bezradny></span> ale teraz już wiem, jaki on jest nieobliczalny niebezpieczny i nie dojrzały i pomyśleć, że go kochałam, że mu ufałam, że chciałam z nim być do końca życia, i że mu dałam jeszcze jedną szansę.. a on.. szkoda słów!! :cry: :cry:
Jeszcze raz dziękuję, że jesteście ze mną! ;* ;* ;*

#575 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 09 lutego 2008 - 13:36

eehh dawno mnie tu nie było. ale problem pomógł mi tu wrócić :cry:

wczoraj napisałam mojemu narzeczonemu, że nie jestem z nim szczęśliwa (choć powinnam bo kocha mnie jak nikt i zrobiłby dla mnie wszystko). Teraz tego żałuję bo zraniłam go tym bardzo :cry:
jednak musiałam mu to powiedzieć bo trochę sie pozmieniało. Z dnia na dzień robię się coraz bardziej obojętna, oschła i zimna :/ najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiem dlaczego tak się dzieje :-(
Kocham Go i wiem, że los drugi raz nie podeśle mi kogoś takiego.
Nie chce go stracić, jednak boję się że On mnie zostawi :cry:
napisał mi "żebym zastanowiła się co do niego mówię i czy jest sens w budowaniu czegoś na siłę...".
dziś mieliśmy się spotkać jednak coś Mu wypadło (...) :-(

cały dzień tylko ryczę jak głupia <sciana></span>
co ja mam robić ?? :cry:

#576 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 09 lutego 2008 - 13:45

sinless nie bardzo to wszystko rozumiem. Nie wiem może ciężko kapująca jestem :roll: , ale skoro kochasz swojego faceta i boisz sie go stracić, a On zrobiłby dla Ciebie wszystko, to dlaczego nie jesteś z nim szczęśliwa? No- rozumiałabym gdybyś nie była pewna swoich uczuć, ale w tym wypadku... hmmm. Może po prostu nie jesteś szczęśliwa sama ze sobą, albo może po prostu go jednak nie kochasz (może to tylko przywiązanie lub jakiś "przymus kochania"- bo przecież on jest taki dobry?) W innym wypadku nie rozumiem tego co napisałaś i nie potrafię Ci pomóc. A wyjaśniłaś chociaż mu dlaczego nie jesteś z nim szczęśliwa, czy po prostu padło takie stwierdzenie bez rozwinięcia myśli?

W każdym razie cokolwiek by to nie było to proponuję SZCZERĄ rozmowę. (Bez owijania w bawełnę afkors)

#577 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 09 lutego 2008 - 13:51

To ja w zasadzie w 100% muszę zgodzić się z Impresją. Ty go kochasz, on kocha Ciebie, nie chcesz go stracić, a jednocześnie nie jesteś z nim szczęśliwa... Ja tego też nie pojmuję. Wydaje mi się, że to w Tobie leży problem...

W każdym razie cokolwiek by to nie było to proponuję SZCZERĄ rozmowę


No właśnie.

I jeszcze jedno:

wczoraj napisałam mojemu narzeczonemu, że nie jestem z nim szczęśliwa

Jak wnioskuję, to był sms albo rozmowa na gg... A wszelkie takie sprawy wydają mi się nieodpowiednie do takiego sposobu rozmowy...

#578 sinless

sinless
  • Użytkownik
  • 95 postów

Napisano 09 lutego 2008 - 14:06

to nie była rozmowa na żywo...
chciałam z Nim o tym porozmawiać dzisiaj ale nie może przyjechać :/

problem tkwi we mnie :/ chyba sama nie wiem czego chcę.
rzadko się widujemy, całymi dniami siedzę sama w domu... czuję się samotna i czasem wydaje mi się, że jestem bardziej Jego wirtualną miłością. Wyjaśniliśmy to sobie - a jednak drażni mnie to.

Często ze sobą rozmawiamy, o wszystkim i szczerze.
jednak czegoś mi w tym związku brakuje
...może po prostu mam za dobrze ? ...a On nie potrafi czytać w moich myślach...

#579 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 09 lutego 2008 - 15:08

No to ja już nie wiem co Ci poradzić. Chyba ponownie szczera rozmowę, w której powinnaś dać partnerowi jasno do zrozumienia dlaczego jest Ci smutno, źle, czego oczekujesz od tego związku. Skoro zrobiłby dla Ciebie wszystko i tak bardzo Cię kocha to jestem pewna, że zechce to zmienić, sprawić byś była szczęśliwa... Może razem dojdziecie do tego, czego Ci brakuje. Może jest coś czego jemu brakuje także. Miłość to przede wszystkim praca i poświęcenie, a nie tylko czytanie w swoich myślach...

#580 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 09 lutego 2008 - 18:00

sinless, też nie wiem co Ci poradzić... postarajcie się dojść do tego dlaczego Ci źle. Czy coś się między Wami zmieniło?

rzadko się widujemy, całymi dniami siedzę sama w domu...

a to dlaczego i co to znaczy rzadko? On dużo pracuje i nie ma czasu? mieszkacie daleko od siebie? a Ty czemu siedzisz cały dzień sama w domu? nie wiem czy to oznacza, że nie studiujesz, nie pracujesz? jeśli tak - to może być przyczyna, po prostu stajesz sie sfrustrowana i znudzona życiem, bo ile tak można i to przekłada się na Twoje samopoczucie i w rezultacie na Wasz związek. A jeśli tak właśnie jest zrób coś z tym. Innego powodu nie widzę.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych