Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3861 sweet camilla

sweet camilla
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 09 stycznia 2009 - 21:29

to mi przypomina taki film co kiedys oglądałam ;)cos w stylu w poniedziałek lubisz kawe a w srode juz nie ale za to za tydzien tak .....i trudno sie wtedy połapac w tym jaki własciwie jest facet z którym sie jest
..Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji....

#3862 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 09 stycznia 2009 - 22:50

ludzie się zmieniają. Zmienia się charakter. Podobno średnio co 10 lat - oczywiście nie na maxa radykalnie, ale pewne cechy się bardziej eksponują.
lilian

#3863 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 10 stycznia 2009 - 08:47

Bądz cierpliwa,albo porozmawiaj z nim szczerze :-)

#3864 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 10 stycznia 2009 - 09:02

sweet camilla, tak jakbym widziała siebie. Czasami są takie sytuacje, gdzie K. zachowuje się jak totalny dupek, wcale mnie nie zauważa, tylko zwraca uwagę na swoje dobro. To wpienia, ale czasem się odgrywam, czasem mu wypomnę i staram się nie zwracać na to uwagi.

#3865 kinia81

kinia81
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 19:35

boje się tego napisac, ale napiszę. Jestem mężatką (5 lat), z dwójką dzieci i roznie się układa w moim życiu. Raz sa dobre chwile i jestem szczęsliwa ale zaraz coś się dzieje niedobrego. Ale niezmiennie w moim sercu znajduje się miłośc - zakazana miłośc do osoby poznanej jeszcze za czasów mojego narzyczeństwa. Jest to miłośc czysta i która niema prawa bycia. Czasami są chwile, że już nie mogę wytrzymac i chciałabym poczuc jego ciepło. Ta miłośc jest zakazana bo jestem zakochana jak gówniara przez tyle lat w bracie ciotecznym mojego męża :oops: Ciągnie nas do siebie, ale obydwoje mamy rodziny i dzieci, przyjaznią się nasze rodziny i dzieci. Już nie mogę wytrzymac tej sytuacji. totalna beznadzieja :cry:

#3866 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 19:37

kinia81, faktycznie sytuacja beznadziejna <pocieszacz></span> A swojego męża kochasz?

#3867 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 19:41

kinia81, naprawde nie za ciekawa sytuacja :(
ja nawet nie wiem co ci poradzic... <bezradny></span>
zdrada nie jest rozwiazaniem a ukrywanie w sobie uczuc jest napewno męczace...
przykro mi, że znalałaś się w takiej sytuacji

#3868 malutka-iwona

malutka-iwona
  • Użytkownik
  • 4 549 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 19:43

kinia81, nie zazdroszczę ci!
Sama jednak widzisz, że jest to beznadziejna sytuacja.
Ani ty, ani pewnie on, nie będziecie chcieli skrzywdzić swoich rodzin.

przyjaznią się nasze rodziny i dzieci

i dlatego pewnie jest ci ciężko, bo ciągle go widujesz.

A co czujesz do męża?
Już go nie kochasz?
Jestem w Peru...

#3869 kinia81

kinia81
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 19:55

jest moim mężem, jestem z nim i nigdy go niezdradziłam. Wyszłam za niego z miłosci i mamy wspaniałe dzieci. Niestety mąz się zmienił nie jest już tą osoba za którą wychodziłam za mąż. Coraz cześciej łapie się na tym ze jestem nieszczęśliwa. Już sama nie wiem czy kocham męża czy tylko jego wspomnienie z przed kilku lat. Nie umiem naprawic relacji w naszym związku. Niby jestesmy razem, rozmawiamy, okazujemy sobie czulosc ale TO NIE TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dlaczego to niemoże byc M..

#3870 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 19 stycznia 2009 - 23:29

kinia81, przykro mi, nie umiem nic poradzić na ta sytuacje, bo cokowliek by się nie stało,czegokolwiek byś nie zrobiła i tak ktoś będzie cierpiał...
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#3871 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 20 stycznia 2009 - 08:24

kinia81,przykro mi..
Beznadziejna sytuacja..nawet nie wiem co Ci poradzic <bezradny></span>

#3872 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 20 stycznia 2009 - 14:13

kinia81 Nie zaciekawie...
Ale zastanów sie gdybyś ... hipotetycznie... odeszła od męża, bo twierdzisz, ze to juz nie to i związała się z tym mężczyzną, czy za chwile nie okazło by się, że on wcale nie jest taki wspaniały?? W codziennym życiu wyszły by pewne sprawy i przyzwyczajenia, które mogłby Cię zacząć drażnić i stwierdziłabyś, ze to pomyłka.

Może to poprostu jakieś ukryte marzenie o idealnym facecie, który przyjął postac kuzyna meża, o wielkiej miłości, uniesieniach, romantyźmie..
Gdybys zdecydowała się odeść od męża to i tak oboje nie bylibyście wolni, bo macie rodziny - i tak spotykalibyście się z poprzednimi partnerami. To naprawdę musiałaby być WIELKA miłość, która dała by radę przetrwać trudności przy takim układzie.
Jeśli jednak nie kochasz męża, nie ma midzy wami uczucia to juz zupelnie inna sprawa.
lilian

#3873 kinia81

kinia81
  • Użytkownik
  • 54 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:22

Ja nie odejdę od męża. Nie poświęce rodziny i dzieci dla drugiego faceta (to wogle niewchodzi w rachubę). Nie umiałabym tak. Nie wyobrazam sobie wtedy życia. Co ja bym dzieciom pózniej powiedziala, że co " dzieci kochane nie jestem z waszym tatusiem bo mama zakochała sie w jego kuzynie" spoko napewno by to zrozumiały. :-/ Jest mi tak zle i nieumiem sobie pradzic. Chciałabym żebyśmy się z mężem zbliżyli się do siebie. Wszystko co robie w tym kierunku spełza na niczym. Tak naprawdę to skąd wiecie że kochacie swoich partnerów, może to już przyzwyczajenie.

#3874 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:24

kinia81, może porozmawiaj z mężem szczerze..
I zróbcie coś razem,żeby w Waszym małóżeństwie było dobrze.
Bo do tego trzeba chęci dwojga ludzi.Jedno nic na to nie poradzi.

#3875 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:26

kinia81, to się wie! W moim przypadku... ja sobie nie umiem życia wyobrazić bez niego. I już gdzieś to pisałam- jak czasem coś powie, zasypia, coś się dzieje to aż serce boli, że można by to było stracić. Poświęciłabym dla niego wszystko, zrobiła co zechciał- no może nie do końca ale w większości ;-) A jesteśmy ze sobą już długo....

Madziuś
, szczera rozmowa w takim przypadku? Wyobraź sobie, ze siadasz przed swoim D. i mówisz "Skarbie kocham innego ale będę z Tobą, zróbmy coś, żeby było dobrze"

#3876 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:31

Marzycielka24, nie miałam takiej rozmowy na myśli,żeby mu mówic,że kocha się innego.
Chodziło mi oto,żeby mu powiedziała,zaproponowała,żeby coś zrobili w tym kierunku,żeby w ich małóżeństwie dobrze się układało.

#3877 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:34

Madziuś, ale to już nie będzie szczera rozmowa do końca... W szczerości i takim dążeniu do poprawy trzeba sobie jasno powiedzieć co jest nie tak.... No to co kinia81, ma powiedzieć? Sytuacja jest beznadziejna... Co nie znaczy, ze faktycznie nie powinnaś walczyć o rodzinę... A czy ten kuzyn odwzajemnia Twoje uczucie? Jeśli tak ale też nie chce niszczyć rodzin to powinniście zerwać kontakt po prostu... Na początek.

#3878 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:36

Ja myślę,że mimo wszystko gdybym była w takiej sytuacji powiedziała bym D.
Było by ciężko i wogóle..
Ale nie umiała bym z tym życ.
Lepiej powiedziec najgorszą prawdą,niż zyc w kłamstwie do końca życia.

#3879 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:39

Ja myślę,że mimo wszystko gdybym była w takiej sytuacji powiedziała bym D.
Było by ciężko i wogóle..
Ale nie umiała bym z tym życ.
Lepiej powiedziec najgorszą prawdą,niż zyc w kłamstwie do końca życia.


Madziuś, bez obrazy ale to trochę egoistyczne- choc kiedyś myślałam tak samo ;-) Tylko pomyśl- Tobie ciężko i nie dajesz rady więc mu powiesz. Finał? Oboje jesteście nieszczęśliwi i cierpicie. Ja uważam że póki do niczego nie doszło i jest szansa na ratowanie małżeństwa- szczerość nie jest tu dobrym rozwiązaniem. Może kiedyś- jak emocje ostygną, ale nie teraz...

#3880 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 21 stycznia 2009 - 19:44

Marzycielka24, niestety na chwilę obecną ja bym tak nie potrafiła..
Chyba bym zwariowała-tak trzymac to w sobie.
No ale każdy jest inny ;)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych