Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3421 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 23:37

myslałam że małżeństwa zwłaszcza młode takich problemów nie mają...


Też tak myślałam, a tu dostałam cios centralnie. Smutne, bo tak wierzyłam, że wszystko będzie super. Stara, głupia jestem i naiwna. Jednak w tym względzie chyba rozumu z wiekiem nie przybywa. Gdy sie kogoś kocha to nie zależnie od wieku nosi się różowe okulary... Gorzej gdy nagle spadną <chlipaj12></span> <upadlyanio></span>

Ide spać <baj></span>

[ Dodano: 2008-12-03, 23:40 ]

A ja mam pytanko.. Czy jesli facet nagle chce byc spontaniczny to moze znaczyc ze go nudzimy?
Jesli wczesniej nic takiego nie proponowal.. <bezradny></span>


Jest jeszcze taka możliwość, że poczytał BS i chce zrobić Tobie najlepszy sex w życiu ;-) i sprawić Ci przyjemność czymś nowym.
lilian

#3422 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 04 grudnia 2008 - 10:01

on na to wpadnie, że zauwazy problem i sam dojdzie do tego co trzeba zrobić


nie ma co liczyć na to, że ktoś na coś wpadnie sam...trzeba działać, a nie czekać!!

<ookk>


#3423 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 04 grudnia 2008 - 11:26

Mam wewnętrzną huśtawkę.. Z jednej strony chcę, żeby było wszystko dobrze, z drugiej chę podwinąć przysłowiowy ogon i uciec.
Jeszcze taka ciężka rozmowa mnie czeka :-| Która przyniesie tyle, że niby cycuś-glancuś wszystko będzie, a po jakimś czasie sytuacja się powtórzy i znowu jakiś "babol" zakłóci mi spokój.

Fatalnie <bezradny></span>

[ Dodano: 2008-12-08, 11:20 ]
Po rozmowie... Czas pokaże co będzie. Daję szansę, bo widzę, że się mąż stara.
lilian

#3424 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 15:08

Chce was prosić o radę.Ale zacznę od początku.Poznałam miesiąc temu na gg wspaniałego faceta i kilka dni później zakochałam się w jego głosie a on w moim.I byłoby wszystko dobrze gdyby nie nasze kłótnie i zazdrość w obec siebie.Ja stałam się bardziej podejrzliwa i nieufna i chce ze mną zerwać.Co zrobić żeby uratować ten związek?Bo nie chce być z nikim innym.

#3425 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 15:17

kilka dni później zakochałam się w jego głosie a on w moim

hehe przyznam ze troszke mnie to rozbawiło?nie wiem jak sie mozna tak zakochac hehe..spotykacie sie?

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#3426 Magnes

Magnes
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 15:22

sprawa jest prosta, gdy masz ochotę robić awanturę to opanuj się. W końcu i tak to nic nie zmieni. Sam jestem w związku, gdzie dzieli nas ponad 250 km i bez zaufania nie byłoby szans na jakiekolwiek szczęście, radość. Więc albo zacznij mu ufać, albo nie zakochuj się w głosie ;) I tak jak pytała Melodia. Spotykacie się w ogóle na żywo?! :|

#3427 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 17:14

Mnie wkurza kuzyn mojego chłopaka..Ostatnio wyciągnął mojego Darka na piwo,Darek nic mi nie powiedział o tym.Jak do mnie dzwonił tak dziwnie mówił,i słyszałam że chyba był w barze..No ale nie wnikałam.Na następny dzień się wygadał,i przyznał że kuzyn go wyciągnął na piwo do baru.

Nie wiedziałam co mam zrobic,powiedziec..Zapytałam się go czemu nic mi nie powiedział,okłamał mnie ? On powiedział,że nie chce mnie denerwowac,bo bym zaczeła napewno po nim krzyczec.Dośc troszkę mnie to zabolało,napewno bym go zrozumiała jak by mi powiedział.W sumie do Darka nie mam pretensji,bo to że wypiję sobie piwko to nic złego..Ale,że go ten kuzyn wyciągnął i wogóle.A z niego to niezłe ziółko :roll:

Raz to próbował mojego D.wyciągnąc na panienki ale mu się nie udało..W dodatku w czerwu bierze ślub,współczuję jego dziewczynie :roll: :-/

W lutym,marcu ma wyjechac do Holandii do pracy, a niech jedzie ! Cieszyła bym się jak by już nie wracał ! Wrr..

#3428 Magnes

Magnes
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 18:34

Madziuś przesadzasz. Przecież Ciebie nie okłamał. Milczenie nie jest kłamstwem ;) Plus co z tego, że jego kuzyn ma takie a nie inne podejście skoro on sam wie gdzie jego miejsce a skoro Ci się przyznał tzn. że bardziej mu zależy na Tobie niż na świętym spokoju a to też coś znaczy :)

#3429 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 18:42

Zapytałam się go czemu nic mi nie powiedział,okłamał mnie ? On powiedział,że nie chce mnie denerwowac,bo bym zaczeła napewno po nim krzyczec.

Zawsze mnie to zastanawia dlaczego faceci tak sadza gdziekolwiek by nie szli i tak naprawde sami sobie stwarzaja problemy nie mowiac prawdy tylko owijajac w bawelne <bezradny></span>
Dołączona grafika

#3430 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 18:56

Magnes, no jeśli tak mówisz..Męska opinia,rada też mi się przyda.

skinnybitch, no właśnie..On już mnie skreślił i myślał,że będę krzyczec..napewno bym nie była zła,smutna jak by mi prawdę powiedział.Zrozumiała bym,a jak nie to przynajmniej bym się starała..

#3431 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:15

kilka dni później zakochałam się w jego głosie a on w moim

hehe przyznam ze troszke mnie to rozbawiło?nie wiem jak sie mozna tak zakochac hehe..spotykacie sie?


spotykamy się codziennie.A teraz jest już wspaniale.

#3432 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:18

gosiaczek199022, po pierwsze po jednym miesiącu bycia razem nie ma jeszcze miłości tylkko jedno wielkie zauroczenie.


Życze Wam tej miłości :mrgreen:

<ookk>


#3433 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:20

gosiaczek199022, po pierwsze po jednym miesiącu bycia razem nie ma jeszcze miłości tylkko jedno wielkie zauroczenie.


Życze Wam tej miłości :mrgreen:


nie chce się tu kłócić ale umiem odróżnić miłość od zauroczenia.Znam pary które po miesiącu są już po zaręczynach więc to jest możliwe.Nie potrafimy bez siebie żyć.

#3434 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:23

po pierwsze po jednym miesiącu bycia razem

no Kochana...moi rodzice wzięli ślub po miesiącu znajomości i są ze sobą już 33 lata, więc... :-P
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#3435 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:25

gosiaczek199022, według mnie miłośc pojawia się po kilku latach związku, w ogóle miłośc ewoluuje, na początki jest zauroczeniem, strzałą amora, dopiero po zdjęciu różowych okularów po dostrzezeniu zwykłaej szarości dnia codziennego i wszystkich wad i po trzeźwym spojrzeniu na to wszystlko można zacząć mówić o miłości.

Ale każdy ma na to inne zapatrywanie

ale poza tym OT się robi

<ookk>


#3436 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:27

ja akceptuje wszystkie jego wady i zalety na tym polega miłość.A po drugie nie zawsze miłość się pojawia po kilku latach.Może też być od pierwszego wejrzenia.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#3437 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:27

no Kochana...moi rodzice wzięli ślub po miesiącu znajomości i są ze sobą już 33 lata, więc... :-P


wyjątek zadrzajacy sie raz na milion :-)

<ookk>


#3438 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:30

lily, wg mnie ultimatum jest nie na miejscu tzn u mnie przynajmniej
ja np wiem ze to dziala tak jak juz napisalas jak "plachta na byka"
jestem pewna ze gdybym ja powiedziala Tomkowi ze ma wybrac: ja czy ta kolezanka... to zrobilby mi chyba na przekór (chociaz by cierpal ) chociaz jakos sobie nie wyobrazam zeby mnie zostawil ale balabym sie kazac mu wybierac - mysle ze nie powinno sie tak robic.... :!:

trzymam kciuki

#3439 gosiaczek199022

gosiaczek199022
  • Użytkownik
  • 291 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:30

moi rodzice pobrali się po 8miesiącach znajomości a moi dziadkowie po 4 miesiącach i byli małżeństwem 50lat.Moja przyjaciółka po tygodniu już była po zaręczynach.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#3440 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 08 grudnia 2008 - 21:32

gosiaczek199022, o tym to powinnyśmy już rozmawiać w innym temacie, cos min sie kojarzy że jest taki w dziale miłośc pod tytułem "definicja miłości"

<ookk>






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych