Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3401 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 01 grudnia 2008 - 20:04

madzia, dzieki :*
fajnie jest jak ktos cie rozumie bo sam to przezyl ;-)

tak to juz jest ze kazdy wyolbrzymia swoje problemy

chcialabym byardzo o tym wszystkim juz zapomniec ale baaardziej boje sie tego ze tomek bedzie swietnie sie z tym wszystkim kamuflowal czyli kasowonie rozmow itp

czas wszystko pokaze bede pisala jak cos :P

#3402 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 02 grudnia 2008 - 20:23

Pomóżcie. Moj W. ma "przyjaciółkę" w pracy, z którą zna się od wielu lat. Kiedyś coś ich łączyło, niby nie do końca... ale jednak. Wiem, że W flirtował z "koleżanką" w czasie kiedy bylismy już razem, całkiem niedawno ściągał sobie jej zdjęcia z nk i zapisywał. Najgorsze jest, że zaprzeczał wszystkiemu, kłamał mi w oczy. W każdym razie mówi, że to juz się skończyło. Dzisiaj wyjechał do dalekiego, egzotycznego kraju (wycieczka firmowa). Zapewniał mnie, że "koleżanka" będzie w drugiej grupie. Jednak okazało się, że zmieniła turnus (podobno poprosiła o przeniesienie z uwagi, ze nie chciala jechac z facetem, z którym w międzyczasie się pokłóciła). Podobno też, jak wcześniej mnie zapewniał, że mogę być spokojna bo nie moża było zmienić grup! Okazało się inaczej... Nie daje sobie rady. Nie miałm prawa zabraniać wyjazdu, ale nie daję rady. Wiem też, że proponował jej wspólny pokój swego czasu w tym obcym kraju... Wygarnęłam mu to wszystko, ale i tak nie czuję sie lepiej. Oni są tam razem. Wiem, że cieszył sie na ten wyjazd i na to że jedą razem też. (pytał ją czy jest juz spakowana... po co?? wiadomo, ze musi sie spakowac) Z jednej strony mówi, że kocha..., ze tamto to przeszłość, ale ja czuję się fatalnie. Mam ochotę uciec..
lilian

#3403 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 02 grudnia 2008 - 20:36

lily, kurcze sytuaja nie wyglada najlepiej :-?
co mozna napisac nie wiem na ile mozesz mu zaufac i na ile mu wierzysz w to co mowil czyli ze ciebie kocha i ze nic sie tam nie stanie... - to zalezy od tego czy dobrze go znasz....

teraz skoro juz tam sa , nic juz nie zrobisz mozesz tylko modlic sie o to zeby byl ci wierny
ale najgorsze jest to ze nie masz na nic wplywu... <przytul></span>

domyslam sie ze to bedzie dla ciebie najgorszy okres czasu jaki mozesz sobie wyobrrazic ale musisz go jakos przeczekac , a po powrocie okaze sie czy facet jest ciebie wart czy jest zwyklym draniem :evil:

trzymaj sie cieplutko
ja wierzez ze bedzie ci wierny <pocieszacz></span>

#3404 dajmira

dajmira
  • Użytkownik
  • 621 postów

Napisano 02 grudnia 2008 - 20:44

lily rzeczywiście jestes w bardzo kłopotliwej sytuacji :-( wszystko wskazuje według Ciebie na to,ze on jednak cos kombinuje.Moze zamiast sie kłocic lepiej jak przyjedzie porozmawiac na spokojnie o calej sytuacji i Twoich wątpliwościach. Moze cos sobie wyolbrzymiasz, moze Twój facet chce wzbudzić w Tobie zazdrość?Kurcze ale to zgrywanie zdjeć to rzeczywiście przesada, rozumiem Cie i myślę,ze masz prawo czuc się z tym źle.Według mnie powinnas jak najszybciej sie będzie dało wyjasnic to wszystko,jezeli okaże się draniem znaczy,ze nie jest Ciebie wart!!!Obecnie nie pozostaje Ci nic innego jak czekać i byc dobrej myśli.Mam nadzieje,ze wszystko sie ułoży i wyjaśni!!!3maj się i głowa do góry!!! <pocieszacz></span>
Dołączona grafika

#3405 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 02 grudnia 2008 - 20:46

. Oni są tam razem.

Obecnie tam sa?
Moim zdaniem.. Sytuacja bardzo nieciekawa i bylabym czujna.. Nie wiem czy bym zniosla taki uklad..Bo jest jak dla mnie bardzo podejrzane jego zachowanie.. No i jej tez :-/ Troche mnie dziwi ze to w jakis sposob akceptujesz w ogole..

[ Dodano: 2008-12-02, 20:47 ]
Olciiia, a jak u Ciebie sytuacja z Tomkiem?

#3406 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 02 grudnia 2008 - 20:50

Olciiia, dzięki, ale jestem załamana. Siedzę i ryczę. Przez to, że wcześniej nakryłam go na tym, że co innego mówił, a co innego robił to mu nie wierzę. Kiedy to wszystko się wydało stwierdziłam, że jestm z facetem, którego w ogóle nie znam... , że bardzo mnie rozczarował. Mówiliśmy o tym, wie także, że ja wycofam się z układu wspólnego bycia, gdy takie sytuacje się powtórzą... Jednak własnie na tą teraz nie mam zupełnie wpływu i kontroli, a moje zaufanie do niego jest mocno zachwiane.
Jak mam sie przekonać czy do czegoś doszło?? Przeciez mi nie powie, że przeleciał "koleżankę"... <smutny1></span>
Jejku, aż mnie serce boli.. <help></span>

[ Dodano: 2008-12-02, 20:59 ]
[quote name="Mirabelka__22"] Nie wiem czy bym zniosla taki uklad..Bo jest jak dla mnie bardzo podejrzane jego zachowanie.. No i jej tez :-/ Troche mnie dziwi ze to w jakis sposob akceptujesz w ogole..


Nie akceptuję, ale co z tego... To wyjazd w odległy egzotyczny kraj. Nie stać nas na to, żeby sobie taki zafundować. Jak bym mu zabroniła tego firmowego wyjazdu prawdopodobnie miałby do mnie pretensje (byc może ukryte, ale by były..). Nie chciałam tego, tyle że JEJ miało tam nie być!!

Nie wiem też co mam zrobić po powrocie, jak się zachować, co powiedzieć. O tym wszystkim, o moich wątpliwościach i uczuciach jakie towarzyszą tej cholernej wycieczce W wie.
lilian

#3407 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 09:26

lily, bardzo trudna sytuacja...po pierwsze dobrze wiem, że tego nie akceptujesz, i nie wiadomo czy jeśli byś mu zabroniła tego wyjazdu to czy w ogóle by Cię posłuchał...

Jak masz się zachować?
Nie mam niestety pojęcia...nawet jeśliby miało coś pomiędzy nimi zajśc tam na wyjeździe to najprawdopodobniej się o tym nie dowiesz, wiesz jacy są faceci- nie przyzna sie za Chiny!!
Nawiasem m ówiąc nienawidze tego typu flądr!!Po co się uganiają za żonatymi mężczyznami??!!Co za pipa!!

Teraz kochana musisz być silna. Jak przyjedzie nie każ mu od razu się tłumaczyć, nie wmawiaj mu niczego. Lepiej uzbrój się w cierpliwość i poobserwuj jego zachownie względem Ciebie, to może Ci wiele pokazać,

<pocieszacz></span>

<ookk>


#3408 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 09:41

lily, ja znajduje sie w bardzo podobnej sytuacji

Przez to, że wcześniej nakryłam go na tym, że co innego mówił, a co innego robił to mu nie wierzę.

u mnie bylo tak samo ale rozmawialam z nim, na ten temat bardzo duzo i walkowalam w kolko, az byl wsciekly - bylam bardzo spokojna ale kiedy to znowu nie pomagalo plakalam i krzyczalam :roll:

oczywiscie teraz masz w glowie najgorsze ale nie mozesz tak myslec bo byc moze on nie posunie sie az do takiego czegos jesli cie kocha i ma rozum nie zdradzi cie

musisz z nim koniecznie porozmawiac jhak tylko wroci albo najpierw zobacz jak bedzie sie zachowywal po powrocie i wyczuj sytuacje i wtedy zacznij rozmowe

rozumiem cie w pewien sposb i powiem ci ze od nas nic w takiej sytuacji nie zalezy wszystko jest w tej chwili w rekach faceta.... niestety ale ja tak stwierdzilam oczywiscie rozmowa staralam sie wplynac na jego psychike ale i tak nie maialam gwarancji ze sie zmieni....
______________________________________________________________________

Mirabelko u nas jakby sie uspokoilo tomek postanowil ze zerwie z nia kontakt tak jak napisalam... ale jeszscze nie mial okazji
a teraz jest dla mnie kochany powiedzial mi ze juz wybral :mrgreen: i ze nie zamierza zmieniac zdania ze jestem dla niego najwazniejsza ale musialam sie bardzo nagadac i naplakac zeby w koncu mnie zrozumial

"teraz wymyslilam ze jak tomek jej powie ze konczy ta znajomosc to ja napisze do niej maila na nk ale nie wiem czy to dobry pomysl" <co></span>
__________________________________________________________________________

ale widze ze lily, ma podobny ale o wiele powazniejszy problem... i zycze jej zeby rowniez jej sie udalo

lily, pisz na bierzaco

as masz z nim moze jakis kontakt?

#3409 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 13:59

Dostalam dzisiaj rano esa, :cześc kochanie, co uwas, co dzisij zwiedzają, ze kocha i tęskni. Fajnie, ale poniważ nie poczulam się lepiej napisalam, ze bardzo źle znoszę tą sytuację, ze tak dalej byc nie moze, ze 3 osoby w zwiazku do za duzo, ze przeplakalam całą noc i chę rozwiązania sytuacji i jeśli trzeba to moźe być separacja. W odpowiedzi dostalam" ze nia ma zadnej 3 osoby, ze mam pamietac, ze mnie kocha i ze mu zalezy na mnie i nie dzieje sie nic czego moge sie obawiac. Wyslalam 2 esa, ze porozmawiamy, jak wroci, i dodalam, ze tak dalej byc nie moze, ze chce się wycofac, jak nic sie nie zmieni, ze za bardzo mnie rani i że tak nie mogę - bo tak czuję :cry: Odpisał mi, że od tamtego czasni abolutnie nic nie zrobil i nie za bardzo wie o co chodzi, ale ze i tak mnie kocha i porozmawiamy w domu. A w tej chwili to chodzi mi juź chyba o cłokształt. Bo za każdym razme słysze, że tylko ja się liczę, a potem wypływają jakieś "babole", w ostatnim czasie tekst, adnej innej, a dwa dni później flirtuje z koleźanką, potem juz niby wyjaśnione,a tu sobie ściąga i zapisuje jej foty, potem, źe nie mam się obawiać bo na wycieczkę pojadą w osobnych grupach, a parę dni okazuje się inaczej (oczywiście nic nie wiedział, źe będzie zgoda na przenisienie, mimo że widzą się w pracy, gadają przez gg i na nk :-? ) Jestem już tym wykończona :-(

[ Dodano: 2008-12-03, 14:02 ]
Nie wiem, może nic się ie dzieje, może przesadzam... Tylko dlaczego to mnie tak męczy. Można zwariować :roll:
lilian

#3410 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 14:23

lily, Kochana nie zazdroszcze sytuacji. Ja jestem straszna zazdrosnica (kiedys bylam zdradzana i chyba dlatego teraz tak mam) i nie puscilabym mojego faceta na wyjazd z taka kobieta. No ja bym psychicznie nie wytrzymala. Ja jestem zazdrosna o taka kobiete z ktora przez chwile go cos laczylo(nic powaznego) bo zauwazylam ze ma jej nowy nr a na co mu? Skoro mowi ze to koniec i kontaktu nie maja? A wiec wracajac do sytuacji w ktorej sie znalazlas... Wierze ze jest Ci bardzo ciezko i moim zdaniem musisz z nim porozmawiac i to bardzo szczerze. Wiem ze to nie bedzie latwe i przyjemne ale musisz to wyjasnic bo nie ma sensu zyc w takim czyms bo ta niepewnosc i strach czy on cos tam zrobi czy nie itd doprowadza Cie do jakiejsc nerwicy albo Bog wie czego jeszcze gorszego. Dbaj o siebie bo takie nerwy moga czlowieka wykonczyc wiem bo kiedys cos takiego przezywalam. Trzymaj sie :*

#3411 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 14:25

lily, też bym tak samo zareagowała, też bym mu napisała coś w tym stylu co Ty...Myślę że jego reakcja świadczy o tym, że jest w porządku, bo jeśli coś by sie między nimi kroiło to nie wiem czy by Ci pisał takie wiadomości...musiałby mieć niezły tupet...A wracając do tego, że nie powiedział ci o tym że ona tez jedzie w tym samym turnusie, to myślę że nie chciał Cię niepotrzebnie martwić...głowa do góry, nie zamartwiaj się za bardzo:)

[ Dodano: 2008-12-03, 14:29 ]

nie puscilabym mojego faceta na wyjazd z taka kobieta.


no dobrze, ale co więc proponujesz? uwiązanie na łańcuchu?
albo ultimatum? albo wyjazd albo ja?

<ookk>


#3412 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 14:59

zobacz jak bedzie sie zachowywal po powrocie i wyczuj sytuacje i wtedy zacznij rozmowe


Problem w tym, że on jest miły i czuły wobec mnie. Dlatego też byłam tym wszystkim taka zaskoczona, gdy to odkryłam blisko 10 m-cy temu. Pozbyłam się w końcu jego ex - wrednaje namolnej pi.... Wykasował ją z nk i gg, ale ile mnie to nerwów kosztowało, walki i płaczu. Jednak się udało. On się do niej już nie odzywa. W pewnym momencie postawiłam sprawę krótko. Jednak w przypadku koleżanki nie będzie to takie łatwe. Bo i tak się widują, będzie tylko te rozmowy ukrywał, co kiedyś już robił. Powiedziałam mu, że niech lepiej mówi mi prawę, bo jak czegoś się dowiem, resztę sama sobie dopowiem (nie koniecznie prawdziwą) i się skończy.

W każdym razie nie wiem, jak można jednocześnie przytulać kobiete, patrzeć jej w oczy, mówić coś, a robić inaczej.

I co mu troszkę zaufam, to coś wyłazi z "koleżanką", jak wcześniej pisałam

Też się zastanawiałam czy do niej nie zadzwonić... ale tak naprawdę to nie wiem co bym jej powiedziała..
lilian

#3413 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 15:04

lily, nie dzwoń do niej, wydaje mi się że to nie ma sensu, przecież na pewno wie że on jest z Tobą, a więc na co liczysz? Że coś Ci powie?

Ja myślę, że jeśli by ich coś łączyło to wyczułabyś to po jego zachowaniu. Myślę, że na prawdę trzeba byc perfidnym żeby tak kłamać w żywe oczy. Nie jestem facetem, ale uważam że oni tez mają uczucia, i wyrzuty sumienia nie pozwoliłyby mu na tak wyrachowane kłamstwa. Bądź dobrej myśli i nie napieraj na niego. Na czas jego wyjazdu odpuść mu, porozmawiajcie na spokojnie jek już będzie z powrotem.

<ookk>


#3414 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 15:06

Roxi,
nie nie zrozumialas mnie rozmowe powiedziec colezy na sercu na pewno ulzy. No i do jakis wniozkow dojda :) tak mi sie wydaje pomoc chcialam...

#3415 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 15:07

o więc proponujesz? uwiązanie na łańcuchu?
albo ultimatum? albo wyjazd albo ja?


chwilmi nie mam już siły i chęć postawić ultimatum.... <bezradny></span>

Tyle, że ultimatum zazwyczaj działa, jak płachta na byka. Najgorsze, że jak się coś postanowi, to potem nie można się wycofoać i czase można sobie zaszkodzić.

Czekam teraz do weekendu, na powrót i jak się sprawy rozwiną..

[ Dodano: 2008-12-03, 15:11 ]
Może dzięki tem, że się tu wyzaliłam nie będę dzisiaj przez większość nocy płakać... :roll:
lilian

#3416 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 15:12

albo ultimatum?

a czemu by nie? w niektorych przypadkach to dziala. Tylko jak pisze Lily, mozna stracic ale mysle, ze ze chwilowe zastraszenie zle nie jest. lily, trudna sytuacja, musi byc ci ciezko, Szczerze, (bo oni pracuja razem, tak?) to trudno by bylo wymagac, zeby ograniczyl z nia jakiekolwiek kontakty :-?
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3417 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 15:12

lily, dobrze jest sie wygadac. Trzymaj sie!

#3418 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 16:31

Tyle, że ultimatum zazwyczaj działa, jak płachta na byka. Najgorsze, że jak się coś postanowi, to potem nie można się wycofoać i czase można sobie zaszkodzić.


Właśnie!! A więc lepiej nie idź tą drogą.

[ Dodano: 2008-12-03, 16:32 ]

Może dzięki tem, że się tu wyzaliłam nie będę dzisiaj przez większość nocy płakać... :roll:


cieszymy się że mogłyśmy pomóc, ale uważam że ulitmatum to droga do nikąd!!

<ookk>


#3419 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 18:29

Olciiia, no i fajnie :-D

___________________________________
A ja mam pytanko.. Czy jesli facet nagle chce byc spontaniczny to moze znaczyc ze go nudzimy?
Jesli wczesniej nic takiego nie proponowal.. <bezradny></span>

#3420 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 03 grudnia 2008 - 23:26

nie za fajnie to wszystko brzmi lily tzn smutnie, wiem coś o tym bo sama rycze przez cała noc jak mnie coś martwi,wydaje mi się że w końcu problem się rozwiąże,miejmy nadzieję że on na to wpadnie, że zauwazy problem i sam dojdzie do tego co trzeba zrobić,szczerze mówią myslałam że małżeństwa zwłaszcza młode takich problemów nie mają...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych