Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3381 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:51

coś w tym jest bo jak sie poznalismy to rzucił kilka głupich tekstów o jakimś "naiwnym" który się żeni albo "naiwnych" ale to jakiś rok temu,raz nawe powiedział że jego znajomi sie pobarli bo już długo ze soba byli i bardzo sie kochali ale te jego nbiektóre teksty jakoś zraziły mnie mocno do takich rozmów i tego sie boję...

#3382 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:56

Sandy, poczekaj aż będzie miły wieczór i na pewno nie naskakuj z pytaniem. Ja Ci proponuje raczej powiedzieć,że trochę ostatnio myślałaś nad Waszą przyszłością i martwisz się jak poradzicie sobie ze spotkaniami gdy już będziecie po studiach. Potraktuj tą rozmowę na luzie. Wiem,że się przejmujesz,bo ja ostatnio też miałam taki okres,ale po rozmowie okazało się,że Misiak ma wszystko lepiej poukładane niż mi się wydawało ;-) Nie zakładaj z góry,że mu nie zależy na Tobie. Mów otwarcie ale nie naciskaj. Sama najlepiej znasz swojego chłopaka. Zapytaj go delikatnie dlaczego teraz tak często jeździ do domu. Może ma jakieś problemy albo kryzys i nic Ci nie mówi.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#3383 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:24

a jak Ty sptałaś? w jakiej sytuacji?
mnie przestraszyły troche te jego wczesniejsze teksty i dlatego mam obawy ale mam dość po takim czasie tajemnic i milczenia...
to nie dla mnie,nic nie mogę zrobić bo mnie to mecz a on mysli że po prostu mam fochy i stąd nasz związek ostatnio wygląda jak wygląda

#3384 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:33

Sandy, poprstu go zapytaj i tyle...

troche nie rozumiem twojego podejscia... jestescie ze soba juz 1,5 roku to wcale nie tak malo... a ty boisz sie przed nim otworzyc?? no chyba zwiazek polega na szczerosci.. na tym zeby otworzyc sie przed druga osoba... przynajmniej mnie sie tak wydaje... nie krytykuje cie bron Boze... ale sama chyba popelnilas blad unikajac szczerych rozmow... asekurujac sie... nie otwierajac calkowicie... nie wiem z czego to wynika... moze sa jakies glebsze uzasadnione powody nie mniej jednak wydjae mi sie ze szczera rozmowa to jest to co powinnas zorbic... nie chodiz mi tu o atakowanie jego pytaniami w stylu kiedy sie ze mna ozenisz... ale jak wedlug niego bedize wgladach wasza przyszlosc po studiach.. jakie ma plany... itp
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#3385 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:38

a czy uważacie że np.zwrócenie na to uwagi w smsie to głupi pomysł? tzn nie chodzi o rozmowe bo to tylko osobiście ale gdbym napisała że żałuję że więcej nie rozmawiamy ze soba że nie mówie wszystkiego jak się widzimy tylko potem mnie to meczy? tak tylko wspomnieć że źle mi z tym

#3386 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:42

Sandy, szczerze ci powiem ze ten pomysl z smsem moze nie byc za dobry... ja na poczatku mojego zwiazku z P. jeszcze dlugo przed slubem tez pisalam mu o dosc waznych sprawach w smsach i wiem ze to byl blad... bo za kazdym razem mezulek mowil mi ze woli ze mna rozmawiac twarza w twraz a nie przez smsy... to chyba spowodowalo ze szybko sie otworzylam i teraz wszystko zalatiwamy rozmowa...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#3387 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:46

ale nie chcę nakreślac nawet problemu tylko raczej napisać że szkoda że więcej nie rozmawiamy to nie musiałbhym sie zastanawiać...
ale jak nie to chyba zaczeka,ale to nie będzie łatwe,teraz czuję siłę i chcę o wielu rzeczach rozmawiac ale jak się zobaczymy to boję się że strach powróci,strach przed jego reakcją

#3388 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:50

Sandy, nic innego mi nie pozostaje jak przyznanie przedmówczyniom płnej racji- musisz porozmwaiać, i ważne jest żebys podeszła właśnie na luzie do tej rozmowy...Tak jak dziewczyny mówią- zaptytaj jak sobbie wyobraża wasze spotkania po studiach, myślę że Twoje obawy biora się chyba z Twojego niedowartościowania...Czy myślisz, że Two facet jest z Tobą tylko na czs studiów?? Myślę, że na pewno NIE, i nie bój się go o to zapytać!! :->

[ Dodano: 2008-11-23, 20:52 ]
aha, i broń Cię Panie BOże załatwiać tego teraz przes sms!!Wiem, że czujesz nagłą siłę, ale musisz być cierpliwa- jutro się razem będziecie widzieć , jeśli atmosfera będzie spokojna, nie napięta to zapytaj po prostu

<ookk>


#3389 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 20:52

może cos w tym jest
a może on sobie nic nie wyobraża i to bedzie koniec bo w sumie nudził się w weekendy znaim mnie poznał

[ Dodano: 2008-11-23, 20:53 ]
jutro sie niestety nie bedziemy widzieć tylko za tydzień bo pijechał do domu
za 2tygodnie tez chce jechać,czyli zobaczymy sie jeszcze raz przed świetami a potem dopiero w sylwestra :-( o ile i to wyjdzie...

#3390 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 21:11

a jak Ty sptałaś? w jakiej sytuacji?

Leżeliśmy sobie wieczorem w łóżku,przytuleni i rozmawialiśmy o wielu sprawach ważnych i mniej ważnych. I w pewnym momencie powiedziałam mu o swoich obawach.

to nie dla mnie,nic nie mogę zrobić bo mnie to mecz a on mysli że po prostu mam fochy i stąd nasz związek ostatnio wygląda jak wygląda

Powiedz mu o tym. Od razu go uprzedź,że nie masz na myśli nie wiadomo jakich deklaracji tylko chcesz wiedzieć jak on widzi Wasze spotkania po studiach.

ale jak nie to chyba zaczeka,ale to nie będzie łatwe,teraz czuję siłę i chcę o wielu rzeczach rozmawiac ale jak się zobaczymy to boję się że strach powróci,strach przed jego reakcją

Najlepiej będzie jak napiszesz sobie takie małe przemówienie,pytania które chciałabyś mu zadać. Czytaj je sobie kilka razy dziennie na głos. Ułożysz to sobie w głowie i będzie Ci potem łatwiej.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#3391 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 21:19

wielkie dzięki Tilia
a kiedys myślałam że ludzie w związkach nie maja takich problemów bo jak się kocha to wszystko jest jasne...

#3392 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 24 listopada 2008 - 01:39

wielkie dzięki Tilia

nie ma za co ;*

a kiedys myślałam że ludzie w związkach nie maja takich problemów bo jak się kocha to wszystko jest jasne...

wszystko jest jasne jeśli się rozmawia....o swoich oczekiwaniach,planach,marzeniach :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#3393 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 24 listopada 2008 - 17:22

Sandy, Myślę, że powinnaś powiedzieć wprost o co Ci chodzi i jakie masz wątpliwości. Jednak niech Cię nie zdziwi fakt, że facet najprawdopodobniej zamilknie i jak wyjdzie nie będzie się odzywać. Musi to wszystko przetrawic tym bardziej, źe to będzie, z tego co tu czytam, pierwsza poważna rozmowa. Jednak chyba warto, bo te pytania wrócą do Ciebie za kilka m-cy, bo będziesz w tym samym punkcie. Mała nauczka na przyszłość. Trzeba mówić, co nam nie pasuje i czego oczekujemy (ja nauczyłam się tego późno, ale jak mówią: lepiej później niż wcale). A jeśli związek się rozleci... trudno, tzn., że to nie był ten jedyny!
I odpuść sobie raczej sms na rozpoczynanie takich rozmów. Chyba, że napiszesz, że dobrze będzie jeśli nst weekend przyjedzie, bo się stęskniłaś i chcesz porozmawiać. Jak się odezwie zaraz po takim smsie, to plus bo wiadomo, że mu zależy ;-)
lilian

#3394 songofthemoon

songofthemoon
  • Użytkownik
  • 99 postów

Napisano 27 listopada 2008 - 15:29

pierwszy raz od dluzszego czasu poczulam ze sie oddalilismy od sibie ale to tak bardzo.;(nie wiem co zrobic
wszytsko jest fikcja ja rowniez

#3395 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 27 listopada 2008 - 15:31

songofthemoon, ale opisz tę sytuację troszkę bardziej, czasami się tak tylko wydaje...poza tym w związkach nie zawsze jest różowo, czasem też nadchodzą kryzysy...

<ookk>


#3396 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 01 grudnia 2008 - 08:17

No dobra teraz ja napisze kontynuacje mojej historyjki :roll:

ostatnio bylo 2 spotkanie z pania "kolezanka" nie wiedzialam czy na nie isc czy nie ale po podpowiedzi pewnej osobki ;-) zdecydowalam sie tam isc (dac jej jeszcze jedna szanse)
no i musze powiedziec ze bylo naprawde bardzo sympatycznie i rozmowa sie kleila i mysle ze to Tomek byl inny (bardziej zajmowal sie mna niz nia i dlatego czulam sie lepiej

laska zrobila jakas zapiekanke makaronowa z brokulami ktora mimo tego ze wcale nie byla doprawiona to dalo sie ja zjesc (w odroznieniu od pizzy jaka zrobila wczesniej) i nawet byla dobra (chyba chciala pokazac ze umie jednak gotowac) :roll:

niby bylo milo ale mnie to tak meczylo ze prawie ciagle o niej myslalam a jak myslalam to i gadalam Tomek nie mogl mnie zrozumiec i nawet przestawal sie chwilami odzywac (co u niego nie ma prawie nigdy miejsca)

wczorasj wieczorem po tych rozmowach musielismy niestety do niej isc pozyczyc kabel do kompa bo nam sie zepsul :-?
no i sie zaczelo - nie wspominajac ze paradowala w spodniach dresowych wrzynajacych jej sie i z przodu i z tylu :roll:
i te texciki w stylu "oj... przepraszam was za moj stan wizualny"-chociaz wygladala dobrze

wieczorem Tomek sam juz wszystko wiedzial no i jak tylko polozylismy sie do lozka zaczela sie nastepna rozmowa i oswiadczylam ze nie mam pomyslu na ta sytuacje i ze moze dobrze byloby sie wybrac z tym do specjalisty bo dluzej tego nie zniose
a on stwierdzil ze wszystko zakonczy....

wystraszylam sie i od razu mu powiedzialam ze jesli bedzie sie z tym ukrywal to lepiej zeby nie zrywal znajomosci bo to bedzie najgorsze co moze mi zrobic
no i zeby nie bylo tak ze bedzie chodzil osowialy i zmartwiony ze mu kolezanke odebralam....

dzis rano poprosilam go tylko zeby nie wyszlo na to ze jestem wielka zazdrosnica

podczas tych rozmow zapewnial mnie niby ze ze mna ona nie ma szans ze jemu o nia w ogole nie chodzi i ze nie mam sie o nia bac

jest dla mnie kochany a wiem ze nie udawalby przedemna bo byly juz takie sytuacje

teraz tylko pozostalo mi czekac na wynik sprawy - boje sie chociaz niby wygralam
bo nie wiem jak tomek bedzie sie teraz zachowywal

aha no i powiedzial mi ze powie jej ze koniec zrywa kontakt ale dalej zyjemy na tej planecie i ze gdybysmy kiedys czegos potrzebowali to i on i on moga sie do siebie zwrocic.....

#3397 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 01 grudnia 2008 - 08:57

oj Olcia <pocieszacz></span>
przejdz po prostu do porzadku dziennego, powiem ci, ze jesli wyczulas jakies watpliwosci to wydaje mi sie, ze nie bez przyczyny. bo wszystko dzieje sie po cos. nie ma co tez robic z twojego T. jakiegos nie wiadomo kogo :roll: mysle, ze zrobi wszystko zeby miedzy wami nic sie nie popsulo ;-) znasz swoja wartosc i badz silna, a jak o niej mowi to zerkaj na zegarek, zagaduj go czyms... ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3398 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 01 grudnia 2008 - 10:37

Olciiia, tak sledze ta historie z ta kolezanka i sledze i musze ci powiedziec,ze bardzo podziwiam cie za twoja postawe w tej sytuacji,jestes bardzo wyrozumiala kobietka i naprawde duzo w tobie odwagi,ze stawilas tej sytuacji czolo w taki a nie inny sposob.Ja w zyciu nie pozwolilabym Lukaszowi na kontakt z jakakolwiek kolezanka jesli choc przez chwile przeszloby mi przez mysl,ze on moze nia byc zainteresowany - jestem straszna zazdrosnica.A ty tak odwaznie do tej sytuacji podeszlas i nawet zgodzilas sie z nia spotkac. Naprawde Olu brawo dla ciebie.Mam jednak nadzieje,ze ta znajomosc sie zakonczy,bo jednak jest ta meczaca sytuacja i skoro twoj Tomek zdaje sobie sprawe jak bardzo cie to meczy to mysle,ze powinien jak najszybciej urwac z nia kontakt.
Sama dziewczyna na twoim miejscu bym sie jednak nieprzejmowala,bo Tomasz musialby byc glupcem,zeby taka kobitke jak ty z rak wypuscic,jak pisala Madzia - znasz swoja wartosc,jestes piekna i inteligenta,przemila osobka. <pocieszacz></span>
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#3399 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 01 grudnia 2008 - 17:35

angik1683, madzia, dziekuje wam bardzo za wsparcie
moze i zrobilam z tego troche za duzo halasu ale wystraszylam sie

Tomek dzis powiedzial mi ze juz dokonal wyboru :D
jest kochany mam nadzieje ze tak jak madzia mowi

nie ma co tez robic z twojego T. jakiegos nie wiadomo kogo

wlasnie moze on nie mial zlych zamiarow mozliwe ze ona miala byc tylko kolezanka ale lepiej jest jak jest i mam nadzieje ze nie bede musala sie wiecej o nia przejmowac ;-)

jestes bardzo wyrozumiala kobietka

to prawda staram sie nie byc do konca zwariowana i pozwalam mu na wiele ale wlasnie gdzies tam zawsze jest jakas granica ktorej nie pozwalam mu przekraczac :P

:* :* Madziu,Aniu wielkie buziaki dla was dziewczynki i dla Kaheli :* ktora rowniez mnie wspierala i dozo mi pomogla :P

innym ktore mnie wspieraly rowniez bardzo dziekuje ;*

wiem ze inne z was maja powazniejsze problemy ale dla mnie ten byl rowniez wazny i mam nadzieje ze wywalczylam swoje :-D

#3400 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 01 grudnia 2008 - 17:40

wiem ze inne z was maja powazniejsze problemy ale dla mnie ten byl rowniez wazny

kobieto ;-) sama mialam kiedys podobny problem wiec wiem, co to znaczy. moze wtedy to ja tez wyolbrzymilam ale tak jest lepiej. wiem z perspektywy czasu.
Trzymaj sie dzielnie!
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych