Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3341 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 22:18

fajna babka, to troszkę zmienia postać rzeczy, bo nie ukrywam że trochę zdziwiło bby mnie takie nagłe tajemnicze zachowanie, no bo nie ma co ukrywać, że dzwine jest to że chowa przed Tobą telefon. Rzeczywiście Ci się nie dziwię że czujesz się zaniepokojona takim zachowaniem, gdyż można by wywnioskować że ma coś do ukrycia.

Myślę, że dobrze by było żebyś narazie odpuściła ten temat, i wyczekałą odpowiedni moment, i szczerze porozmawiałą z nim na ten temat. Powiedz mu, że rani Cię po prostu takie zachowanie, taka tajemnoczość, bo przecież w związku najważniejsze jest zaufanie, obiecaj że nie będziesz więcej grzebać w jego rzeczach, ale daj mu do zrozumienia że on też jest nie w porządku...Bo nawet jeśli chce Cię ukarać takim zachowaniem, to jest to dosyć surowa kara..

Bądź przede wszystkim cierpliwa, a wszystko się ułoży <pocieszacz></span>

<ookk>


#3342 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 22:37

dziękuje bardzo dziewczyny chyba mam wile do przemyślenia w tej materii ..... kocham go i wiem że taki pierdoła dużo może zmienić ....... Khela

A następnym razem - nie mów mu, że zajrzałaś... :-P

myślałam że wiesz dobrze zrobię .... w końcu jak bym przeszła obok tego obojętnie to tak jakbym sie na to zgadzała ..... ale chyba należało inaczej to rozegrać .....

Bądź przede wszystkim cierpliwa, a wszystko się ułoży <pocieszacz></span>

cierpliwość to jest to czego mi brakuje najbardziej ....... chyba tylko jedyne co mi pozostaje to czkać az zapomni .... tylko gdzie moje uczucia w tym ...... <bezradny></span>

#3343 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 22:46

Przeczytalam P co napisalas. Stwierdzil ze Tomek niczego nie ukrywa. Gdyby tak bylo zalozylby innego maila tak zebys nie wiedziala. A nie w ten sposob.
Musisz czekac. On czuje sie urazony bo czuje ze nie szanujesz jego prywatnosci i mu nie ufasz. I tego teraz najbardziej od Ciebie oczekuje.
Wiec nie chcij hasel, nie ruszaj telefonu itd

#3344 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 22:46

fajna babka, moim zdaniem to on zrobił źle, bo trzymać takie zdjęcie jest nie w porządku, a jeszcze bardziej nie w porządku jest to co robi teraz, bo daje powody do podejrzen, skoro mialas jego haslo itp to powinien sie liczyc z tym,ze wejdziesz na ta poczte.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#3345 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 22:50

skoro mialas jego haslo itp to powinien sie liczyc z tym,ze wejdziesz na ta poczte.


Reasumując, to fakt. Myślę, że ja też bym nie wytrzymałą i otworzyłabym tego maila...

<ookk>


#3346 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 11 listopada 2008 - 00:17

Mi się wydaje , że troszkę kusił los skoro wiedział , że masz hasło i znał zawartość swojej skrzynki.
A.

#3347 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 11 listopada 2008 - 08:10

w sumie to chyba nie mial wplywu na to co kumpel mu wysyla <bezradny></span>
nie lubie tez takiego powracania do przeszlosci przez kolegow, grrrr
nie ma to jak wpieprzac w czyjes zycie.

ja bym chyba w takiej sytuacji (probuje ja sobie wyobrazic) nie powiedziala, tylko czekala czy cos jeszcze sie wydarzy i dopiero wtedy. a zdjecie skopiowala na dowod;)

ale trudno, wyszlo jak wyszlo, teraz czas musi zrobic swoje <pocieszacz></span>
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3348 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 11 listopada 2008 - 09:01

fajna babka, ja juz mialam takie sytuacje ale dotyczyly zdjec zwyklych "kolezanek" ktore przysylaly mu rozniste fotki i ja robilam tak jak madzia napisala czekalam na rozwoj wydarzen, a pozniej jesli widzialam ze to sie rozwija to zaczynalam dzialac podstepnie pytajac czy wszystko jest ok i czy nie ma przede mnaniczego do ukrycia

ale w twoim przypadku taka opcja juz nie wchodzi w gre bo juz musztarda po obiedzie,
mysle ze jesli teraz bedziesz nalegala na to zeby udostepnil ci haslo to on od razy bedzie mial w glowie ze bedziesz go sprawdzac...

mysle ze musisz przezwyciezyc ciekawosc i podejrzenia i zachowywac sie normalnie teraz juz nic nie da sie zrobic nie wchodzilabym w ogole na ten temat zobaczymy co czas przyniesie
a ty obserwuj go bacznie ;)
mam nadzieje ze jest z toba szczery, a wlasciwie mysle ze tak jest - tylko rozzloscilo go ze go podejrzewasz

#3349 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 11 listopada 2008 - 10:04

dziękuje babeczki :* wiecie wtedy mu powiedziałam bo nie wytrzymałam ..... teraz poczekam i nie zapytam już więcej o hasło ani o nic zobaczymy czy z czasem sami mi go da albo zechce wrócić do tej sprawy ...... zobaczymy będę czekać tylko cierpliwość mi się już kończy....... a jak przy następnej okazji jakiś kumpel wyskoczy z hasłem o niej to chyba delikatnie ale stanowczo go zgaszę ..... czekam .....

jeszcze raz dziękuje :*

#3350 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 11 listopada 2008 - 17:52

to chyba delikatnie ale stanowczo go zgaszę ..... czekam .....

sama chce sie tego nauczyc :( eh...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3351 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 12 listopada 2008 - 09:43

fajna babka, trzymam kciukaski za twoja cierpliwosc bo wiem ze to bardzo trudne....
mam nadzieje ze bedzie dobrze ;-)

#3352 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 07:52

No wiec tak, postanowilam tutaj napisac bo uwazam ze ta moja sytuacja jest nadal problemem...

bylam nastawiona totalnie na luzie tak jak mowilyscie
wczesniej rozmawialam z nia 2 razy przez telefon (wczoraj) bo chciala mnie osobiscie zaprosic....
no i wydawala mi sie bardzo sympatyczna....
powiedziala ze robi pizze i ze na nia nas zaprasza

jestem zalamana :-/ ta laska robila wszystko zeby zablysnac w oczach Tomka nie sadzilam ze az tak bedzie sie zachowywac, tomek twierdzi ze ona po prostu taka jest (kokieteryjne zachowanie) i ze byla naturalna... :roll:

ogolnie jest bardzo energiczna ciagle cos gada, ciagle sie smieje, ciagle rzuca dziwnymi (ponetnymi) spojrzeniami - bynajmniej nie w moim kierunku...no i jest bardzo ladna i bardzo zgrabna :-(

no i nie podobaly mi sie tematy ktore poruszala bo ogolnie poznala jakiegos kolesia w polsce, ale teraz ma w planach isc na taka pielgrzymke do hiszpanii z niemiec (tak jak do czestochowy (czyli pieszo)
i ten jej chlopak powiedzial jej ze boi sie ze jak ona pojdzie do tej hiszpani to sie jeszcze zakoacha, no i te jej texty np: "no i powiedzialam lukaszkowi ze przeciez jak sie zakocham to sie zakocham przeciez wszystko sie moze w zyciu zmienic nic nie jest pewne...prawda?" (i ten wzrok na tomka)
bardzo mnie to zdenerwowalo.... bo ciagle wchodzila na takie tematy...

nie podobalo mi sie tez jak tomek na nia patrzyl miejscami zawieszal na chwile na niej wzrok - moze przesadzam ale ja wiem ze ona mu sie bardzo podoba - bo jest calkowitym moim przeciwienstwem...

Pizza wyszla jej okropna ciasto tak twarde ze nozem nie dalo sie tego ukroic ale tomek zjadl moj i swoj wielki kawal i mowil ze przepyszna :roll: :-(

po wyjsciu nic nie chcialam mu mowic o moich spostrzezeniach

ale jak on po wejsciu do autobusu powiedzial ze ma nadzieje ze sie zakumplujemy albo bedziemy przyjaciolkami to sie wkurzylam i wszystko mu powiedzialam
i niby mnie zrozumial ale nie powiedzial ze zerwie z nia kontakt...
i nadal jestem z tym samym punkcie :roll:

<bezradny></span> co robic? nie mam pojecia.... :roll: :-(

#3353 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 08:10

Olciiia, no faktycznie babka wchodzi na Twój teren...

nie podobalo mi sie tez jak tomek na nia patrzyl miejscami zawieszal na chwile na niej wzrok - moze przesadzam ale ja wiem ze ona mu sie bardzo podoba

jesteście już jakiś czas razem i wiadomo, że "nowe" interesuje...nie przejmuj się, bo to że jest ona dla niego interesująca nie znaczy wcale, że zakocha się jak wariat...

powiedzial ze ma nadzieje ze sie zakumplujemy albo bedziemy przyjaciolkami

typowe dla facetów, w ogóle nie zajarzył, że go kokietuje i że siedziałaś jak na szpilkach... :-|

Moim zdaniem, na początku powiedz Tomkowi, że nie zaprzyjaźnicie się, tylko dlatego, że on chce.
Nic na siłę, a między Tobą a nią nic nie zaskoczyło...poza tym powiedz mu, że odniosłaś wrażenie, że babka go kokietuje...I że ogólnie nie masz specjalnej ochoty na kontynuację tej znajomości...

I koniec...na Twoim miejscu na tym bym zakończyła temat, nie pytała o nią, a jak T. coś będzie mówił, to staraj się reagować z uśmiechem i bez zazdrości, ale zmieniaj temat, pokaż, że ona Cię nie interesuje...

Najgorsze co mogłabyś teraz zrobić, to robić mu wymówki o nią i być zazdrosna...
Jeśli on nadal będzie tak zafascynowany tą znajomą, a tamta będzie nalegać na spotkania mimo, że zobaczy, że Ty nie chcesz - to wtedy będzie pora na to, żeby porozmawiać z tą babką...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#3354 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 08:20

na początku powiedz Tomkowi, że nie zaprzyjaźnicie się, tylko dlatego, że on chce.

to juz mu powiedzialam

poza tym powiedz mu, że odniosłaś wrażenie, że babka go kokietuje...I że ogólnie nie masz specjalnej ochoty na kontynuację tej znajomości...

i to tez juz powiedzialam

on powiedzial ze ta kokieterie to ona ma we krwi i ze to jest naturalne :shock: :roll:

ogolnie tomek powiedzial ze jesli ja nie chce to on nie bedzie sie z nia spotykal i niby mowi ze mnie doskonale rozumie ale
on ubolewa nad tym ze niby spotkal wspaniala osobe z ktora moze o wszystkim pogadac i ze wzgledu na to ze ona jest ladna to nie moze sie z nia spotykac.... <bezradny></span> ehhh

bardzo boje sie dalszego przebiegu bo ona mysli ze teraz my ja zaprosimy.... :evil:
a tak wypada

Kahelciu dzikuje ci bardzo za rade zrobie tak jak mowisz nie bede poruszala w ogole tematu "jej osoby" zobaczymy co bedzie dalej :*

#3355 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 08:39

ta laska robila wszystko zeby zablysnac w oczach Tomka nie sadzilam ze az tak bedzie sie zachowywac,

to fakt, my kobiety potrafimy to wyczuc, co wcale nie oznacza, ze zaraz sobie dodajemy pewne rzeczy albo wyobrazamy sobie za duzo.

"no i powiedzialam lukaszkowi ze przeciez jak sie zakocham to sie zakocham przeciez wszystko sie moze w zyciu zmienic nic nie jest pewne...prawda?"

oczywiscie, ze ma racej ale do cholery nie mowi sie podobnych rzeczy w "takiej" sytuacji :roll: w ogole odnosze wrazenie, ze babka nie ma taktu i chce byc na podium przez takie zachowanie glosnej, usmiechnietej laseczki. Nie lubie takich. Mozna byc wesolym i symaptycznym ale skromnym :D

Pizza wyszla jej okropna

Bylo sciemnic, po jednym gryzie, ze bylas dzis u dentysty i boisz sie o swieza plombe ;-) mysle, ze by sie domyslila...

ogolnie tomek powiedzial ze jesli ja nie chce to on nie bedzie sie z nia spotykal

To powiedz, ze starczy wam juz znajomych, lepiej miec mniej (bo chyba kogos tam znacie) a wartosciowszych niz wiecej i miec z tego powodu niepokoj i na nowo uczyc sie ufac bo w koncu nie wiadomo co moze z tego wyniknac. Mieliscie spokoj i niech tak zostanie.

a tak wypada

Olcia, no co ty :) jakie wypada?
Tak jak Kalela napisala "nic na sile" mysle, ze tu tez znajdzie swoje zastosowanie i jesli nie masz ochoty to niech T. cie zrozumie :)
A mowie to, bo zblizaja sie moje urodzinki i ja nie chce "ich" zapraszac a on mowi, ze wypada <sadd1></span> ale w koncu to moj dzien i ja mam prawo dobrac sobie gosci, prawda? W razie czego to mu powiem, zeby on sie nie obwinial jak beda pytac. Jeszce tego mi brakuj w dniu urodzin!
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3356 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 19:11

Olciiia, <pocieszacz></span>
Ojj Ty.. wiem co czujesz bo też niedawno byłam w podobnej sytuacji tylko tyle,że W. widzi sie z nia w szkole w weekendy co 2 tyg (razem studiuja) w sobotę ją poznałam i od razu mi sie nie spodobała :-/ i też jest zupełnym moim przeciwieństwem.. jest taka wygadana, cały czas nawija i sie słodko uśmiecha :evil: :evil:
Troche sie o nią posprzeczaliśmy bo powiedziałam, ze jej nie lubie..
Ehh.. kobiety widzą niektóre rzeczy zupełnie niż ci faceci :!: :evil:

[ Dodano: 2008-11-21, 19:12 ]
i też ma na imię Monika :evil:
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."

#3357 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 19:18

Olciiia, no to jest problem.. Jestescie dlugo razem wiec jemu podobaja sie takie nowosci.. Ale wg mnie powinien przestac sie w to angazowac bo moze z tego wyjsc cos zlego :evil:
Tylko jak to zalatwiac, bo zdaje sie ze on do niej lgnie.. i to niezupelnie jak przyjaciel, a ta wiedzma to widzi i chce wykorzystac. Tylko przy nim udaje takie niewiniatko.

#3358 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 19:39

Olciiia musisz mieć oczy dookoła głowy teraz ;-)
szybko na wszystko reaguj w tej kwestii
i wcale nie musisz zapraszać jej do was bo "tak wypada"
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#3359 tuptunio

tuptunio
  • Użytkownik
  • 4 235 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 19:41

oleńko nawet nie wiesz jak ja nie cierpie takich babiszonów <dupka221></span>
zrób tak jak radzi madzia

powiedz, ze starczy wam juz znajomych, lepiej miec mniej (bo chyba kogos tam znacie) a wartosciowszych niz wiecej i miec z tego powodu niepokoj i na nowo uczyc sie ufac bo w koncu nie wiadomo co moze z tego wyniknac. Mieliscie spokoj i niech tak zostanie.

dobrze że chociaż on sam powiedział że jeżeli nie chcesz to nie będzie się z nią spotykał, to powiedz że nie i odetnijcie się od niej.
Dołączona grafika

w jakim języku myśli głuchy od urodzenia?

#3360 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 21 listopada 2008 - 23:24

Cześć dziewczyny

a mój chłopak wybiera się na koncert, na początku spytał mnie czy chce iśc z nim a ja że moze byc fajnie, potem sprawa ucichła ,potem zaczął cos przebąkiwac że na pewno idzie a ja że z kim a on że jeszcze nie wie ale chyba kolegów wyciągnie... przykro mi się zrobiło bo koncert jest w mieście wktórym ja mieszkam więc chyba liczy na to że przyjdzie w nocy w piatek po koncercie i zostanie juz u mnie na weekend...
czy to takie dziwne iśc z dziewczyna na koncert? i to nie jest muzyka która mi sie nie podoba...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych