problemy w związkach
#3361
Napisano 22 listopada 2008 - 12:32
#3362
Napisano 22 listopada 2008 - 12:37
#3363
Napisano 22 listopada 2008 - 12:44
If you don't know my name, you can call me baby
#3364
Napisano 23 listopada 2008 - 14:05
spytał czy chcę iśc na ten koncert i idziemy,nie wiem czy to dlatego że wpadł na to że fajnie by było razem iść gdzieś w końcu czy dlatego że stwierdził że za 2tygodnie znowu jedzie do domu...
nie wiem czy on ma mnie już dość czy co
[ Dodano: 2008-11-23, 14:06 ]
nie chcę nawet pytać co wtedy będzie bo 1,5 roku to pewnie za wcześnie na takie pytania,a i jeszcze poczuje się stłamszony...
nie wiem przemilczeć,przeczekać? czy sie odsunąc trochę?
#3365
Napisano 23 listopada 2008 - 19:01
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#3366
Napisano 23 listopada 2008 - 19:06
co powiedziałybyście w takiej sytuacji? tak wprost' co bedzie z naszym związkiem po studiach'?
#3367
Napisano 23 listopada 2008 - 19:10
to sie tak fajnie mówi "pogadaj z nim"
To jest jedyne wyjscie
co powiedziałybyście w takiej sytuacji? tak wprost' co bedzie z naszym związkiem po studiach'?
Skoro rozchodzi Ci sie o to co bedzie wlasnie z wami po studiach to ja bym zapytala wprost.
Chcesz wiedziec , a nie chcesz pytac. Nie rozumiem.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#3368
Napisano 23 listopada 2008 - 19:12
sama nie wiem dlaczego
boję się że powie że jakoś to będzie a ja sie popłaczę i wszystko na marne...
[ Dodano: 2008-11-23, 19:13 ]
a wy nie macie takich problemów?
nigdy nie miałyście takich rozmów?
tylko ja się głupio czuje bo wasze połówki o to sie troszczyli od samego poczatku i nie musiałście sie zastanawiać?
#3369
Napisano 23 listopada 2008 - 19:18
ale boję się reakcji
To chcesz czekac az on zacznie temat
pomysli że chcę go zmusić do małżeństwa,stłamsić itd
Ale chyba bedac z Toba, znajac Cie, wie ze nie zmuszasz go do niczego - no chyba ze zmuszasz
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#3370
Napisano 23 listopada 2008 - 19:19
... wg mnie grunt to szczerośc, żadnego udawania, żadnego naciągania faktów i innych takich.boję się że się wystraszy,pomysli że chcę go zmusić do małżeństwa,stłamsić itd
każdy kiedyś dociera do takiego momentu gdy któraś ze stron naczyna sie zastanawiać nad tym co będzie później ... i zawsze jedynym wyjściem jest rozmowa. dopóki sie nie przełamiesz- bedziesz sie z tym meczyć.tylko ja się głupio czuje bo wasze połówki o to sie troszczyli od samego poczatku i nie musiałście sie zastanawiać
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#3371
Napisano 23 listopada 2008 - 19:20
ale nie wiem jak nie wiem właściwie o co powinnam spytać żeby mnie dobrze zrozumiał
[ Dodano: 2008-11-23, 19:21 ]
naprawde nie miałyście takiej rozmowy w swoich związkach?
może to ja za wiele oczekuję...
#3372
Napisano 23 listopada 2008 - 19:24
naprawde nie miałyście takiej rozmowy w swoich związkach?
Kazdy rozmawia o przyszlosci
ale nie wiem jak nie wiem właściwie o co powinnam spytać żeby mnie dobrze zrozumiał
Zadaj mu pytania ktore cie nurtuja. Badz szczera. Powiec jak Ty bys chciala zeby bylo po studiach z wami. Wyjasnij mu wszystko.
Ujmij to tak zeby nie myslal (skoro tego sie tak boisz) ze chcesz załozyc mu kaganiec.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#3373
Napisano 23 listopada 2008 - 19:24
wiesz ??
no to teraz wiesz jak taka rozmowa powinna przebiec ... a przynajmniej możesz sobie wywnioskować czego nie mówićżeby go jakoś nie urazić, co powiedziećżeby wszystko było jasne
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#3374
Napisano 23 listopada 2008 - 19:30
nie uzewnętrznić się całkiem bo i po co jak on tego nie odzwajemni
wolałabym jakos tak zagadać żeby sam zaczął o tym myśleć nawet jak jeszcze tego nidgy nie robił,żeby po prostu się zastanowił i powiedział mi do jakich wniosków doszedł
bo jak marnuje mu czas albo nie wyobraza sobie nas razem czy to jest tak na studia to żeby mi czasu nie marnował,choć brzmi to brutalnie to tak to przecież wygląda.
a problem polega na tym, że nie wiem "co powiedziec żeby wszystko było jasne"...
uważam że moim wielkim błędem było to że od poczatku z nim nie rozmawiałam na wszystkie tematy bo się bałam czy wstydziłam,może dlatego że z nikim o sobie nigdy tak otwarcie nie rozmawiałam i cięzko mi to przychodzi
#3375
Napisano 23 listopada 2008 - 19:34
bo i po co jak on tego nie odzwajemni
Zadajesz pytania i sama sobie odpowiadasz
Ja nie rozumiem, byc z kims i nie wiedziec na czym sie stoi
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#3376
Napisano 23 listopada 2008 - 19:37
a razem 1.5 roku
#3377
Napisano 23 listopada 2008 - 19:37
chcesz sie asekurować tylko po co ?nie uzewnętrznić się całkiem bo i po co jak on tego nie odzwajemni
słuchaj ... nie wiem czy na forum jest ktoś kto zna twojego faceta ... a tylko taka osoba mogłaby ci powiedzieć o co dokładnie masz zapytać żeby wszystko było jasne."co powiedziec żeby wszystko było jasne"...
skoro do tej pory unikaliście wielu tematów, więc nie masz sie co dziwićże nie wiesz na czym stoisz ...
troche mi cie szkoda, bo właścieiw te rozterki masz na własne życzenie... ale nie łam się
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#3378
Napisano 23 listopada 2008 - 19:39
a razem 1.5 roku
To sporo.
skoro do tej pory unikaliście wielu tematów, więc nie masz sie co dziwićże nie wiesz na czym stoisz ...
No wlasnie.... masz to tez na wlasne zyczenie
z mojej strony mogę ci polecić tlko szczerość i bezpośredniość
Tez mysle ze szczerosc jest najwazniejsza. Kochana chodzi tu o Twoja przyszlosc.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#3379
Napisano 23 listopada 2008 - 19:41
#3380
Napisano 23 listopada 2008 - 19:48
Piszesz, ze boisz sie, aby sobie nie pomyslal, ze chcesz juz slubu itp.
To siedz cicho jak mysz pod miotla i czekaj az on zacznie temat.
Gorzej jak nie zacznie i bedziesz sobie tak czekac i czekac.
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 3
0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty







