Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3361 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 22 listopada 2008 - 12:32

Sandy, zapytaj wprost, bo w sumie Ci zaproponował. to normalne,ze chodzi sie z dziewczyna na koncerty.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#3362 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 22 listopada 2008 - 12:37

Przeciez sie pytal czy idziesz z nim? To czym sie martwisz? I czego pozniej pytasz "z kim idziesz" ?? bez sensu :)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3363 tanika_aha

tanika_aha
  • Użytkownik
  • 2 491 postów

Napisano 22 listopada 2008 - 12:44

Sandy trzeba było odrazu powiedzieć,że pójdziesz,tak to zbiłaś chłopaka z tropu ;-)
Gdy patrzysz na mnie,wiem o czym myślisz, chcesz ze mnie czerpać słodkie korzyści!Wyluzuj koleś! Weź zimny prysznic! Nic nie kombinuj bo nic nie wymyślisz...!

If you don't know my name, you can call me baby Dołączona grafika" title="" />

#3364 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 14:05

No trochę namieszałam :oops: ale zadzwonił i się wszystko wyjaśniło..
spytał czy chcę iśc na ten koncert i idziemy,nie wiem czy to dlatego że wpadł na to że fajnie by było razem iść gdzieś w końcu czy dlatego że stwierdził że za 2tygodnie znowu jedzie do domu... :-( czyli znowu sie nie będziemy wizieć,teraz pojechał na en weekend i za 2 tygodnie stwierdzil ze tez pojedzie bo potem na święta dopiero,tyle że do świąt przecież zostanie też 2 tygodnie..
nie wiem czy on ma mnie już dość czy co :-( czasem jeździł raz na 2 miesiące a teraz chce co 2 tygodnie,martwi mnie to bo nie wiem jak to bedzie w takim razie za rok jak skonczymy studia,kazdy pojedzie do domu i co? :cry:

[ Dodano: 2008-11-23, 14:06 ]
nie chcę nawet pytać co wtedy będzie bo 1,5 roku to pewnie za wcześnie na takie pytania,a i jeszcze poczuje się stłamszony...
nie wiem przemilczeć,przeczekać? czy sie odsunąc trochę?

#3365 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:01

Pogadaj z nim , poprostu.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3366 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:06

to sie tak fajnie mówi "pogadaj z nim" ale jak,chciałabym się w końcy dowiedziec czy mysli o mnie powaznie w tm sensie że widzi nas razem w przyszłości,to że kocha to ja wiem,twierdzi że jest mu ze mną dobrze ale co potem tzn co po studiach?
co powiedziałybyście w takiej sytuacji? tak wprost' co bedzie z naszym związkiem po studiach'? <bezradny></span>

#3367 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:10

to sie tak fajnie mówi "pogadaj z nim"


To jest jedyne wyjscie <bezradny></span> a nie tylko gadanie. Zeby sie czegokolwiek dowiedziec musisz z nim pogadac.

co powiedziałybyście w takiej sytuacji? tak wprost' co bedzie z naszym związkiem po studiach'? <bezradny></span>


Skoro rozchodzi Ci sie o to co bedzie wlasnie z wami po studiach to ja bym zapytala wprost.
Chcesz wiedziec , a nie chcesz pytac. Nie rozumiem.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3368 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:12

tak to prawda ale boję się reakcji,boję się że się wystraszy,pomysli że chcę go zmusić do małżeństwa,stłamsić itd
sama nie wiem dlaczego
boję się że powie że jakoś to będzie a ja sie popłaczę i wszystko na marne...

[ Dodano: 2008-11-23, 19:13 ]
a wy nie macie takich problemów?
nigdy nie miałyście takich rozmów?
tylko ja się głupio czuje bo wasze połówki o to sie troszczyli od samego poczatku i nie musiałście sie zastanawiać?

#3369 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:18

ale boję się reakcji


To chcesz czekac az on zacznie temat :?: a jak nie zacznie :?:

pomysli że chcę go zmusić do małżeństwa,stłamsić itd


Ale chyba bedac z Toba, znajac Cie, wie ze nie zmuszasz go do niczego - no chyba ze zmuszasz :!:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3370 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:19

Sandy, ja ci mogę poradzić tak samo jak katti, ... bez szczerej rozmowy niczego sie nie dowiesz ... i nie przejmowałabym się tym:

boję się że się wystraszy,pomysli że chcę go zmusić do małżeństwa,stłamsić itd

... wg mnie grunt to szczerośc, żadnego udawania, żadnego naciągania faktów i innych takich.

tylko ja się głupio czuje bo wasze połówki o to sie troszczyli od samego poczatku i nie musiałście sie zastanawiać

każdy kiedyś dociera do takiego momentu gdy któraś ze stron naczyna sie zastanawiać nad tym co będzie później ... i zawsze jedynym wyjściem jest rozmowa. dopóki sie nie przełamiesz- bedziesz sie z tym meczyć.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#3371 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:20

spróbuję bo nie mam wyjścia
ale nie wiem jak nie wiem właściwie o co powinnam spytać żeby mnie dobrze zrozumiał

[ Dodano: 2008-11-23, 19:21 ]
naprawde nie miałyście takiej rozmowy w swoich związkach?
może to ja za wiele oczekuję...

#3372 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:24

naprawde nie miałyście takiej rozmowy w swoich związkach?


Kazdy rozmawia o przyszlosci :!:

ale nie wiem jak nie wiem właściwie o co powinnam spytać żeby mnie dobrze zrozumiał


Zadaj mu pytania ktore cie nurtuja. Badz szczera. Powiec jak Ty bys chciala zeby bylo po studiach z wami. Wyjasnij mu wszystko.
Ujmij to tak zeby nie myslal (skoro tego sie tak boisz) ze chcesz załozyc mu kaganiec. ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3373 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:24

Sandy, :roll: :!: a co TY byś chciała usłyszeć w takiej rozmowie, gdyby to twój połowek miał ją zacząć ??

wiesz ??

no to teraz wiesz jak taka rozmowa powinna przebiec ... a przynajmniej możesz sobie wywnioskować czego nie mówićżeby go jakoś nie urazić, co powiedziećżeby wszystko było jasne

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#3374 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:30

ja tam wolałabym jednak nie wykładac kawy na ławę
nie uzewnętrznić się całkiem bo i po co jak on tego nie odzwajemni
wolałabym jakos tak zagadać żeby sam zaczął o tym myśleć nawet jak jeszcze tego nidgy nie robił,żeby po prostu się zastanowił i powiedział mi do jakich wniosków doszedł
bo jak marnuje mu czas albo nie wyobraza sobie nas razem czy to jest tak na studia to żeby mi czasu nie marnował,choć brzmi to brutalnie to tak to przecież wygląda.

a problem polega na tym, że nie wiem "co powiedziec żeby wszystko było jasne"...
uważam że moim wielkim błędem było to że od poczatku z nim nie rozmawiałam na wszystkie tematy bo się bałam czy wstydziłam,może dlatego że z nikim o sobie nigdy tak otwarcie nie rozmawiałam i cięzko mi to przychodzi

#3375 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:34

Ile jestescie razem :?: I ile On ma lat :?:

bo i po co jak on tego nie odzwajemni


Zadajesz pytania i sama sobie odpowiadasz :roll:

Ja nie rozumiem, byc z kims i nie wiedziec na czym sie stoi :roll: Bac sie zapytac o wlasna przyszlosc.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3376 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:37

mamy po 23 lata (podobno niestety nie jestem młodsza)
a razem 1.5 roku

#3377 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:37

nie uzewnętrznić się całkiem bo i po co jak on tego nie odzwajemni

chcesz sie asekurować tylko po co ?

"co powiedziec żeby wszystko było jasne"...

słuchaj ... nie wiem czy na forum jest ktoś kto zna twojego faceta ... a tylko taka osoba mogłaby ci powiedzieć o co dokładnie masz zapytać żeby wszystko było jasne.

skoro do tej pory unikaliście wielu tematów, więc nie masz sie co dziwićże nie wiesz na czym stoisz ...

troche mi cie szkoda, bo właścieiw te rozterki masz na własne życzenie... ale nie łam się <przytul></span> znajdziesz jakieś wyjście z tej sytuacji... z mojej strony mogę ci polecić tlko szczerość i bezpośredniość

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#3378 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:39

a razem 1.5 roku


To sporo.

skoro do tej pory unikaliście wielu tematów, więc nie masz sie co dziwićże nie wiesz na czym stoisz ...


No wlasnie.... masz to tez na wlasne zyczenie <bezradny></span>

z mojej strony mogę ci polecić tlko szczerość i bezpośredniość


Tez mysle ze szczerosc jest najwazniejsza. Kochana chodzi tu o Twoja przyszlosc.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#3379 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:41

szkoda że nie ma tu faceta który powiedziałby mi jak chciałby być o to zapytany...

#3380 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 23 listopada 2008 - 19:48

Skoro Ty masz takie obawy jak go zapytac to chyba On musial sie wypowiadac na temat waszych dalszych losow - bo skad wiesz jak zareaguje :?:

Piszesz, ze boisz sie, aby sobie nie pomyslal, ze chcesz juz slubu itp.

To siedz cicho jak mysz pod miotla i czekaj az on zacznie temat.

Gorzej jak nie zacznie i bedziesz sobie tak czekac i czekac.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych