Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3321 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 03 listopada 2008 - 21:36

Olciiia, nie pisz na nk powiedz T ze chętnie się spotkasz niech ustali szczegóły :-)

#3322 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 03 listopada 2008 - 21:40

nie pisz na nk

zgadzam sie, p prostu owiedz mu, zeby jej powiedzial, zebyscie spotkali sie w trojke, mysle, ze juz na pierwszym spotkaniu bedziesz wiedziala co jest grane, czy ona bedzie probowala startowac do niego, czy on sie jej podoba itp. Jak ja poznasz, to bedziesz miala wszystko pod kontrola. Plus dla niego, ze powiedzial Ci o niej, to znaczy, ze nie zamierza nic ukrywac. A jak sie spotkacie to delikatnie dawaj jej do zrozumienia, ze Tomek nalezy do Ciebie, poprzez czule gesty itp, ale nie przesadzaj. Trzymam kciuki
Dołączona grafika

#3323 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 03 listopada 2008 - 22:10

dziekuje wam bardzo dziewczyny ;*
tego mi wlasnie brakowalo
sprobuje doprowadzic do tego spotkania zeby wyczuc sytuacje
na razie jeszcze nie panikuje tylko wlasnie chcialam wiedziec jak to wyglada z perspektywy tak obiektywnie

ona ostatnio napisala do T. sms-a ze ma nadzieje ze w koncu pozna jego wielka milosc

i to mnie tak zdenerwowalo bo zaczelam sie zastanawiac czy napisala to ironicznie czy normalnie
ale nie bede robila zadymy
bede normalna bo w sumie nic sie nie stalo

ale domyslam sie za zadna z was nie chcialaby sie znalezc w takiej sytuacji
:roll:
poczekamy zobaczymy ;-) :->

#3324 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 03 listopada 2008 - 23:27

Znam w pewien sposób Twój ból. Radzę, tak jak poprzedniczki, najzwyczajniej się z nią spotkaj i pokaż, że nie ma szans z T. , ale też nie bądź nachalna i negatywanie do niej nastawiona, bo może się okazać babką w porządku ;) Bez paniki póki co, zobaczysz sama jak to się będzie rozwijać.

#3325 Magnes

Magnes
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 08:11

dziwię się Wam drogie panie, że tak strasznie reagujecie. Olciiia gdzie jest zaufanie? Przecież Twój chłopak wie gdzie jego miejsce i nawet jeśli ma klimat z dziewczyną i dobrze im się gada to co, koleżanki mu pożałujesz? Powiedział Ci o niej więc ewidentnie nie ma planów. Więcej zaufania, mniej paniki, to moja rada ;)

#3326 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 09:17

Magnes, dziekuje ci bardzo, mysle ze masz racje, tu wlasnie o to zaufanie chodzi...

Elodi, wlasnie musze byc normalna.... ;-)

#3327 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 11:50

Olciiia, a ja tam cie rozumie :)
Czemu? Bo inaczej jest na obczyznie poznac kogos a inaczej w PL gdzie moze byc duzo kolezanek i w sumie nic sobie z tego nie robimy, nie? ;-)
Za granica inaczej odbiera sie takie sytuacje bo jest sie w pewnym sensie "samym". I jak kogos poznasz, to chcesz ta znajomosc utrzymac. Pozniej zaczynaja sie telefony, bo "pomoz mi przy czyms" "zawiez mnie gdzies" "doradz w czyms" "napraw komputer"... wiem co mowie :) i to zaczyna denerwowac. Bo taka baba jak jej pokaze, ze moze na niego liczyc to bedzie to wykorzystywac. Az zaczna sie podejrzenia, sprzeczki bo np. mielismy jechac razem na zakupy a ona teraz dzwoni ichce zebys co dla niej zrobil? I ty jedziesz? eh
Olcia, moja rada, poznaj ja tak dla dobra ogolu. Ale...staraj sie aby to bylo na dystans. Mozesz nawet sama zadecydowac w jakim momencie takie spotkanie ma sie skonczyc:P No chyba ze sie polubicie to inna sprawa, choc ja na poczatku, tez "ta pania" baaardzo lubilam. Imprezy, wyjazdy, spotkania...az zaczela nadmiernie sie pchac...skonczylam znajomosc i moj P. sie przekonal jaka jest (ale to juz o co innego chodzi, nie bede sie rozpisywac) i jest po mojej stronie :) Ani on ani ja nie mamy z nia zadnego kontaktu.
Bokiem mi wyszly juz znajomosci w polakami za granica...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#3328 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 12:37

Bo inaczej jest na obczyznie poznac kogos a inaczej w PL gdzie moze byc duzo kolezanek i w sumie nic sobie z tego nie robimy, nie? ;-)

dokladnie tak jak piszesz, i wlasnie dlatego troche sie tym przejelam.... :roll:

wlasnie na razie nie chce pisac o tym ze boje sie zeby jej tak nie pomgal i zeby ona go nie wciagala malymi niepozornymi ruchami do swojego zycia... tak jak np bylo to u Ciebie Madziu
na razie oczywiscie bede spokojna do poki jej nie poznam....
chociaz tego nie chce jek chol*ra to wiem ze powinnam, bo to w moim interesie

Bokiem mi wyszly juz znajomosci w polakami za granica...

z tym tez sie zgodze to jest najgorsze co tylko moze byc jesli nie sa to znajomi z ktorymi znalismy sie wczesniej w PL to nie ma co zakladac nowych znajomosci bo albo skoncza sie nieporozumieniem na tle finansowym albo rozbije zwiazekalbo jeszcze cos innego...
na poczatku jest wszystko cacy ale ja rowniez mam dosc pomagania wlasnie dzis zalatwilam sprawe zbnajomych tomka - a za to ze kilka razy jezdzilam na darmo i ze wydzwanialam po instytucjach nikogo nie obchodzi
ale to juz pod inny temat podchodzi
dzieki Madziu ze mnie rozumiesz, bo to prawda ze o kolezanki z polski nie jestem zazdrosna

#3329 Princessa

Princessa
  • Użytkownik
  • 197 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 15:46

Ja samotnym koleżankom mówię zdecydowane NIE!

#3330 scorpio

scorpio
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 04 listopada 2008 - 22:30

No ja mam też problem z taką "koleżanką" :evil: :-( tyle, że ona nie jeste za granicą, jest tu na miejscu, bardzo blisko.Mój sie bardzo zajawił na ta znajomośc, ja z kolei owszem traktowałam ją jak koleżanke, ale doszło między nami do ostrej <klotnia2></span> <killer></span> <cenzurka></span> , bardzo, wymiany zdań właśnie ze względu na tę znajomośc. Mój cały czas mnie uspokaja i twierdzi, że to tylko znjaomośc, pomim to wg. mnie troszkę zbyt długa i zbyt intensywna, w kwestii ilości spotkań. Być może jest to związane z tym,że mieszka obok, lub z tym, że mnie nie ma długo w domu.
Niby nie mam dowodów na nic, a moje pretensje w wielu przypadkch są nieuzasadnioe, co wprowadza między nami bardzo niefajną atmosferę.
nie wiem co musi się stać, żeby ta znjaomości sie zakończyła. Wiem też że w wiekszości przypadków kontakt inicjuje ona <blabla1></span> <trojk1></span> . Przez pół roku był spokój , mój nie chodził do niej nie utrzymywał zadnego kontaktu, ale od jakiegoś miesiąca znowu się zaczęło. <gr1></span> <angryred></span>
Ostatnią zimę ledwo nerwowo przezyłam.
Powinnam mu wierzyć. Nigdy mnie nie zawiódł.
Jesteśmy ze soba 10lat. Co mam zrobić, żeby zapatrzył sie we mniea o niej zapomniał???? Poradźcie coś <<img src='http://babskiswiat.net/public/style_emoticons/default/pytajnik.gif' class='bbc_emoticon' alt='???' />></span>

#3331 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 08:19

o kurcze szczerze mowiac ja wlasnie o tego nie chce doprowadzic
ale widze ze T. ostatnio ochlodzil troche kontakt co mnie cieszy zobaczymy co bedzie dalej ale wiem ze tak czy siak musze sie z nia spotkac :-/

scorpio, co do ciebie to moze zmien cos w sobie moze fryzura czy jakas nowa bielizna niech on sie toba zainteresuje albo wymysl duzo wspolnych wypadow zajec zebyscie ciagle cos robili i zeby mial mniej czasu wolnego bo pewnie wtedy ona dzwoni.... :evil:
naprawde ci wspolczuje....
wg mnie nie powinnas mowic mu wprost ze ciebie zaniedbuje a z tamta ciagle sie spotyka sprobuj innym sposobem tak zeby sie nie zorientowal

[ Dodano: 2008-11-05, 08:19 ]
trzymam za was kciuki ;-)

#3332 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 05 listopada 2008 - 08:42

scorpio, ojj trudna sytuacja... ale moze sprobuj zrobic tak jak Olciia radzi.. ze sie brzydko wyraze odciagnac go od niej.. wspolne wypady.. moze zmaian czegos w sobie... wlasnie fruzury... czy zakup jakiegos nowego ciuszka... badz bielizny... w koncu jestescie ze soba 10 lat wiec moze trzeba odswiezyc troszke wasz zwiazek.. sproboj napewno wart :)

pozatym ja bym mu powiedziala szczerze ze czuje sie zaniedbywana... ze zle ci z tym.. ze masz wrazenie ze to ona jest wazniejsza...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#3333 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 06 listopada 2008 - 19:39

scorpio, babka ewidętnie mąci.. Ty znasz swojego męża najlepiej i powinnaś wiedzieć czy lepiej zadziala uwodzenie go, rozmowa, nawiązanie znajomości przez z Ciebie z jakimś kolegą, żeby poczuł się zazdrosny...
Czy babka jest sama czy ma kogoś?
Myślę, ze musisz zrobić wszystko by być lepszą od niej! We wszystkim, być bardziej atrakcyjna, czulsza, słuchać męża - tego co mówi i zacząć, organizować wspólne wyjscia, by nie miał dla niej czasu, a może powinnaś wychodzić z koleżankami i kolegami? Ale w tym wszystkim myśl też o sobie i swoich potrzebach! A jeśli ta znajomość Cię męczy to powiedz to. Jak mężowi zależy na Twoim poczuciu bezpieczeństwa i stałości to powinien ją zakończyć i nie odnawiać wiecej.
lilian

#3334 scorpio

scorpio
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 06 listopada 2008 - 22:47

Wiecie co , cieszę sie, że dajecie mi poparcie i siłę do walki,że nie stracę tego co dla mnie ważne.
Staram sie być czuła, i taka inna, nie pokazywać zmęczenia , czy zlości po pracy. Pogadalismy dzis bardzo fajnie, na różne tematy, Z pomiędzy zdań wyłapałam co czuje i także to że niepokoi sie o mnie, kiedy jestem w pracy, że wracam zmęczona, czyli okazuje się , że mnie słucha, pomimo wszystko. Słucha tego co mówię.
Z uwiedzeniem pod względem "alkowy" :P nie ma problemu :>

Postanowiłam także przestać o niej mówić. Niestety narzekanie działa w odwrotna stronę:(

lily mąci bardzo,zawraca mu głowę, niby o nic, ale na tyle żeby nie przestał o niej mysleć. Mój nieraz powtarzał, że ja jestem ważniejsza, że to ze mną jest i będzie, że przy mnie jeste jego miejsce, zresztą jej także.....

Postaram sie także byc częściej z nim i także "pozawracać mu głowę" :)

lily jej sytuacja jest dosyc skomplikowana, niby jest sama ( plus dziecko), ale mieszka z kimś, wiesz jeden ją utrzymuje, drugiego traktuje jako sferę duchową i chce czegoś więcej......

Prawdziowe s...ko:((

#3335 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 07 listopada 2008 - 11:32

scorpio, nie znoszę takich bab!! Wcinających się w związek, jak tam można!!Głowę bym takiej bez skrupólów ukręciła!!!! :evil:

<ookk>


#3336 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 07 listopada 2008 - 14:22

Scorpio, może to wredne, ale czy nie możesz uświadomić jej partnera czy kto to tam jest?? Cholender, albo może nie, bo w ogóle będzie nieszczęśliwa i się przyczepi... Ale coś trzeba zrobić. Bo z tego co pisałaś, to się powtarza i wniosek, że baba nie odpuści. Trzeba by jej jakoś nosa utrzeć..

Roxi teź bym ukręciła takiej :evil:
Ja zażądała kategorycznie zerwania kontaktów mojemu z ex (długo by opowiadać) tyle, że też mi się wpie... "koleżanka z pracy" mojeg męża, a coś nie coś ich łączyło. Póki co odpuszczam, jak jednak będzie mi to za mocno podpadać to będzie musiał wybrać.

Baby potrafią być wredne
lilian

#3337 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 13:35

nie wiem czy dobry temat wybrałam jak cos to proszę o przeniesienie ........ od prawie początku miałam zawsze hasło do poczty tomka mogłam z niej pisać czy wysyłać mu rożne rzeczy śledzić akcje na allegro itp i nigdy nie było z tym problemów jakiś czas temu znalazłam na jego poczcie zdjęcie jego eks dziewczyny (wysłane przez kolegę- fotografa- w samej skąpej bieliźnie - ten kolega potrzebował na zajęcie w szkole) wiem ze nie powinnam otwierać tego maila ale ciężko było nie otworzyć jak w temacie było jej imię ..... załamana z myślami w stylu "o kom myśli kochając sie ze mną" pogadałam o tym z tomkiem ponoć dla niego ona nic nie znaczy już nie widzieli sie pół roku i zdjęcie posłał mu kolega tak jak inne posyła ptaków, drzwek itp jak mu ładnie wyjdą by sie pochwalić ......niby powiedział ze jakby chciał to ma jeszcze inna pocztę (taki jak ja) wiec jakby chciał coś ukryć to by na nia posłał......... powiedzmy że mu wierze cała sprawa przycichła bo prócz tego nie daje mi powodów do jakiś podejrzeń ale nie przeszll mnie to obojętnie ........ .........parę dni temu miała robionego format na kompie i usunął mi wszystkie hasła łącznie z tym na jego pocztę.... ostatnio przy okazji gadki o allegro ze nie ma jak sprawdzać czy cos kupili jak jest na zajęciach mówię mu że "może mi dać znowu hasło to będę czytać maile i od razu z tym podjadę na pocztę bo przecież mi ufasz" ..... a on na to że "może mam powody by ci nie ufać i ci go nie dać" ......jak widział moja minę zaczął kręcić że po co mam sie kłopotać jeździć specjalnie itp i rozmowa sie urwała bo weszli znajomi ........... wiem że nie powinnam oglądać tej foty ale coc miałam udać że jej nie widzę? jak odbudować teraz jego zaufanie przecież nie zrobiła nic też aż tak strasznego nie grzebie w jego poczcie obsesyjnie? przecież niby nie ma nic do ukrycia? czyby ufał mi bardziej w pierwszym miesiącu jak byliśmy razem niz po całym roku? czasem mam wrażenie że ruszyłam górę lodową - bo sprawa tej panny wraca do nas jak bumerang co parę tygodni a to kolega cos o niej wspomni w mojej obecności... a to inny (jeszcze przed cąła afera) pyta sie mnie czy ja jestem zazdrosna o jakieś byłe panny tomka a jak mówię że nie to pyta nawet o X,..... gdy powiedziałam o tym pytaniu o zazdrość tomkowi (bo on go nie słyszał wtedy) spioł sie i zaczął zrzuca ze czy wszyscy nie mogą sie odczepić że on przecież juz jej tyle czasu nie widział i w ogóle co wszystkich to obchodzi ... co mam zrobić by znowu mi zaufał? bo takie zachowanie powoduje u mnie chore domysły że może jednak cos ukrywa ......
Trochę pomieszałam ale jaśniej sie nie da ...

#3338 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 16:12

fajna babka, kochana opisałąś wszystko bardzo jasno

Patrząc na to z jego strony, to on rzeczywiście ma się o co denerwować, bo pomyślał że nie masz do niego w ogóle zaufania, tym bardziej że już wcześniej zauważył że jesteś zazdrosna o jego byłą, i on po prostu jest tą sytuacją zmęczony. Po prostu mogłaś nie sprawdzać tego maila, tak mi się wydaje tylko po jakimś czasie podpytać co w nim było bo widziałaś że ma jakąś wiadomość odnośnie swojej eks. Do tego miałabyś ewidentne prawo, ale z drugiej strony któż by nie wytrzymał i nie sprawdził.

i na tym bazuj, wytłumacz mu że bardzo Cię zaaferowała ta wiadomość, że nie wytzrymałaś i zajrzałaś tam, ale że bardzo żałujesz i że mu ufasz, być może jedynie tak yś mogła z tego wybrnąc pólobronną ręką.

A na następny raz nie sprawdzaj maila, tylko zapytaj jego co w nim było, jeśli będzie miał coś do ukrycia to będzie motał się i Co go po prostu nie pokarze.

Ja też bym się zadtanawiała, dlaczego on jest taki zdenerwowany na Ciebie, że przecież jesteście w związku i że nie macie de facto przed sobą tajeminic. Ale nie mniej każdy nie lubi jak ingeruje się w jego pryqwatnośc.


Teraz to ja zamotoałąm ale piszę tego posta mając przed sobą jeszcze dwie wyceny, ale mam nadzieję że wszystko zrozumiesz.

;-) będzie dobrze. Na pewno się dogadacie.

<ookk>


#3339 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 16:42

Roxi, niby sie dogadaliśmy ... powiedziałam mu co czuje i na dzień rozmowy (już jakiś czas temu) o tym wychodziło że on czuje ze żałuje że tam zajrzałam i wie że mnie zranił i ufa mi nadal że to był jednorazowy wybryk (sam się tłumaczył tym że to kolega mu posłał)...... niby jest fajnie super i ekstra .... ale jednak czuje ze mi teraz nie ufa (choć mówi inaczej).... choćby samo to ze nie chciał mi dąć znowu hasła jakby sie obawiał że nada będę grzebać w jego rzeczach (przedtem mu to nie przeszkadzało) ...... wyraźnie nie chce być ze mną teraz szczery ... gdy o cos pytam wymiguje sie (np. kto dzwonił) .... bierze z sobą tele nawet jak idzie do ubikacji (jakby bał sie że znowu tam zajrzę w jego sprawy) ......... wtedy to wyszło przydatkiem chciałam posłać koleżance maila jednak nie dochodził do niej i posłałam go do niego czy u niego będzie wiec nie weszłam tam tylko po to by sobie pogadać co tam ma ....... To on tu zgrzeszył a ja sie czuje jakbym to ja zrobiła najgorszą rzecz na świecie i to mi sie nie wierzy ..... może przesadzam ale jak inaczej wytłumaczyć takie zachwiania ...może on potrzebuje czasu by z tym sie oswoić że może mi ufać albo nie wiem już sama co?

#3340 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 10 listopada 2008 - 17:02

fajna babka, on sam czuje się winny, jest mu głupio, że znalazłaś to zdjęcie, ale "dobrze" się złożyło, że zajrzałaś do jego poczty, bo teraz można się skupić na Twojej winie, a nie jego...
Twój błąd - trzeba było nie mówić, że zajrzałaś ;-)
Jedyne wyjście, to powiedzieć, że jest Ci głupio, ale jednocześnie zawiodłaś się na nim...bo to nie jest w porządku, że trzyma na kompie zdjęcie swojej eks w bieliźnie...
Że obiecujesz, że nie będziesz więcej tego robić, ale on niech obieca, że nie będzie miał przed Tobą takich tajemnic...

A następnym razem - nie mów mu, że zajrzałaś... :-P
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych