problemy w związkach
#3321
Napisano 03 listopada 2008 - 21:36
#3322
Napisano 03 listopada 2008 - 21:40
zgadzam sie, p prostu owiedz mu, zeby jej powiedzial, zebyscie spotkali sie w trojke, mysle, ze juz na pierwszym spotkaniu bedziesz wiedziala co jest grane, czy ona bedzie probowala startowac do niego, czy on sie jej podoba itp. Jak ja poznasz, to bedziesz miala wszystko pod kontrola. Plus dla niego, ze powiedzial Ci o niej, to znaczy, ze nie zamierza nic ukrywac. A jak sie spotkacie to delikatnie dawaj jej do zrozumienia, ze Tomek nalezy do Ciebie, poprzez czule gesty itp, ale nie przesadzaj. Trzymam kciukinie pisz na nk
#3323
Napisano 03 listopada 2008 - 22:10
tego mi wlasnie brakowalo
sprobuje doprowadzic do tego spotkania zeby wyczuc sytuacje
na razie jeszcze nie panikuje tylko wlasnie chcialam wiedziec jak to wyglada z perspektywy tak obiektywnie
ona ostatnio napisala do T. sms-a ze ma nadzieje ze w koncu pozna jego wielka milosc
i to mnie tak zdenerwowalo bo zaczelam sie zastanawiac czy napisala to ironicznie czy normalnie
ale nie bede robila zadymy
bede normalna bo w sumie nic sie nie stalo
ale domyslam sie za zadna z was nie chcialaby sie znalezc w takiej sytuacji
poczekamy zobaczymy
#3324
Napisano 03 listopada 2008 - 23:27
#3325
Napisano 04 listopada 2008 - 08:11
#3326
Napisano 04 listopada 2008 - 09:17
Elodi, wlasnie musze byc normalna....
#3327
Napisano 04 listopada 2008 - 11:50
Czemu? Bo inaczej jest na obczyznie poznac kogos a inaczej w PL gdzie moze byc duzo kolezanek i w sumie nic sobie z tego nie robimy, nie?
Za granica inaczej odbiera sie takie sytuacje bo jest sie w pewnym sensie "samym". I jak kogos poznasz, to chcesz ta znajomosc utrzymac. Pozniej zaczynaja sie telefony, bo "pomoz mi przy czyms" "zawiez mnie gdzies" "doradz w czyms" "napraw komputer"... wiem co mowie
Olcia, moja rada, poznaj ja tak dla dobra ogolu. Ale...staraj sie aby to bylo na dystans. Mozesz nawet sama zadecydowac w jakim momencie takie spotkanie ma sie skonczyc:P No chyba ze sie polubicie to inna sprawa, choc ja na poczatku, tez "ta pania" baaardzo lubilam. Imprezy, wyjazdy, spotkania...az zaczela nadmiernie sie pchac...skonczylam znajomosc i moj P. sie przekonal jaka jest (ale to juz o co innego chodzi, nie bede sie rozpisywac) i jest po mojej stronie
Bokiem mi wyszly juz znajomosci w polakami za granica...
#3328
Napisano 04 listopada 2008 - 12:37
dokladnie tak jak piszesz, i wlasnie dlatego troche sie tym przejelam....Bo inaczej jest na obczyznie poznac kogos a inaczej w PL gdzie moze byc duzo kolezanek i w sumie nic sobie z tego nie robimy, nie?
wlasnie na razie nie chce pisac o tym ze boje sie zeby jej tak nie pomgal i zeby ona go nie wciagala malymi niepozornymi ruchami do swojego zycia... tak jak np bylo to u Ciebie Madziu
na razie oczywiscie bede spokojna do poki jej nie poznam....
chociaz tego nie chce jek chol*ra to wiem ze powinnam, bo to w moim interesie
z tym tez sie zgodze to jest najgorsze co tylko moze byc jesli nie sa to znajomi z ktorymi znalismy sie wczesniej w PL to nie ma co zakladac nowych znajomosci bo albo skoncza sie nieporozumieniem na tle finansowym albo rozbije zwiazekalbo jeszcze cos innego...Bokiem mi wyszly juz znajomosci w polakami za granica...
na poczatku jest wszystko cacy ale ja rowniez mam dosc pomagania wlasnie dzis zalatwilam sprawe zbnajomych tomka - a za to ze kilka razy jezdzilam na darmo i ze wydzwanialam po instytucjach nikogo nie obchodzi
ale to juz pod inny temat podchodzi
dzieki Madziu ze mnie rozumiesz, bo to prawda ze o kolezanki z polski nie jestem zazdrosna
#3329
Napisano 04 listopada 2008 - 15:46
#3330
Napisano 04 listopada 2008 - 22:30
Niby nie mam dowodów na nic, a moje pretensje w wielu przypadkch są nieuzasadnioe, co wprowadza między nami bardzo niefajną atmosferę.
nie wiem co musi się stać, żeby ta znjaomości sie zakończyła. Wiem też że w wiekszości przypadków kontakt inicjuje ona
Ostatnią zimę ledwo nerwowo przezyłam.
Powinnam mu wierzyć. Nigdy mnie nie zawiódł.
Jesteśmy ze soba 10lat. Co mam zrobić, żeby zapatrzył sie we mniea o niej zapomniał
#3331
Napisano 05 listopada 2008 - 08:19
ale widze ze T. ostatnio ochlodzil troche kontakt co mnie cieszy zobaczymy co bedzie dalej ale wiem ze tak czy siak musze sie z nia spotkac
scorpio, co do ciebie to moze zmien cos w sobie moze fryzura czy jakas nowa bielizna niech on sie toba zainteresuje albo wymysl duzo wspolnych wypadow zajec zebyscie ciagle cos robili i zeby mial mniej czasu wolnego bo pewnie wtedy ona dzwoni....
naprawde ci wspolczuje....
wg mnie nie powinnas mowic mu wprost ze ciebie zaniedbuje a z tamta ciagle sie spotyka sprobuj innym sposobem tak zeby sie nie zorientowal
[ Dodano: 2008-11-05, 08:19 ]
trzymam za was kciuki
#3332
Napisano 05 listopada 2008 - 08:42
pozatym ja bym mu powiedziala szczerze ze czuje sie zaniedbywana... ze zle ci z tym.. ze masz wrazenie ze to ona jest wazniejsza...
#3333
Napisano 06 listopada 2008 - 19:39
Czy babka jest sama czy ma kogoś?
Myślę, ze musisz zrobić wszystko by być lepszą od niej! We wszystkim, być bardziej atrakcyjna, czulsza, słuchać męża - tego co mówi i zacząć, organizować wspólne wyjscia, by nie miał dla niej czasu, a może powinnaś wychodzić z koleżankami i kolegami? Ale w tym wszystkim myśl też o sobie i swoich potrzebach! A jeśli ta znajomość Cię męczy to powiedz to. Jak mężowi zależy na Twoim poczuciu bezpieczeństwa i stałości to powinien ją zakończyć i nie odnawiać wiecej.
#3334
Napisano 06 listopada 2008 - 22:47
Staram sie być czuła, i taka inna, nie pokazywać zmęczenia , czy zlości po pracy. Pogadalismy dzis bardzo fajnie, na różne tematy, Z pomiędzy zdań wyłapałam co czuje i także to że niepokoi sie o mnie, kiedy jestem w pracy, że wracam zmęczona, czyli okazuje się , że mnie słucha, pomimo wszystko. Słucha tego co mówię.
Z uwiedzeniem pod względem "alkowy"
Postanowiłam także przestać o niej mówić. Niestety narzekanie działa w odwrotna stronę
lily mąci bardzo,zawraca mu głowę, niby o nic, ale na tyle żeby nie przestał o niej mysleć. Mój nieraz powtarzał, że ja jestem ważniejsza, że to ze mną jest i będzie, że przy mnie jeste jego miejsce, zresztą jej także.....
Postaram sie także byc częściej z nim i także "pozawracać mu głowę"
lily jej sytuacja jest dosyc skomplikowana, niby jest sama ( plus dziecko), ale mieszka z kimś, wiesz jeden ją utrzymuje, drugiego traktuje jako sferę duchową i chce czegoś więcej......
Prawdziowe s...ko:((
#3335
Napisano 07 listopada 2008 - 11:32
#3336
Napisano 07 listopada 2008 - 14:22
Roxi teź bym ukręciła takiej
Ja zażądała kategorycznie zerwania kontaktów mojemu z ex (długo by opowiadać) tyle, że też mi się wpie... "koleżanka z pracy" mojeg męża, a coś nie coś ich łączyło. Póki co odpuszczam, jak jednak będzie mi to za mocno podpadać to będzie musiał wybrać.
Baby potrafią być wredne
#3337
Napisano 10 listopada 2008 - 13:35
Trochę pomieszałam ale jaśniej sie nie da ...
#3338
Napisano 10 listopada 2008 - 16:12
Patrząc na to z jego strony, to on rzeczywiście ma się o co denerwować, bo pomyślał że nie masz do niego w ogóle zaufania, tym bardziej że już wcześniej zauważył że jesteś zazdrosna o jego byłą, i on po prostu jest tą sytuacją zmęczony. Po prostu mogłaś nie sprawdzać tego maila, tak mi się wydaje tylko po jakimś czasie podpytać co w nim było bo widziałaś że ma jakąś wiadomość odnośnie swojej eks. Do tego miałabyś ewidentne prawo, ale z drugiej strony któż by nie wytrzymał i nie sprawdził.
i na tym bazuj, wytłumacz mu że bardzo Cię zaaferowała ta wiadomość, że nie wytzrymałaś i zajrzałaś tam, ale że bardzo żałujesz i że mu ufasz, być może jedynie tak yś mogła z tego wybrnąc pólobronną ręką.
A na następny raz nie sprawdzaj maila, tylko zapytaj jego co w nim było, jeśli będzie miał coś do ukrycia to będzie motał się i Co go po prostu nie pokarze.
Ja też bym się zadtanawiała, dlaczego on jest taki zdenerwowany na Ciebie, że przecież jesteście w związku i że nie macie de facto przed sobą tajeminic. Ale nie mniej każdy nie lubi jak ingeruje się w jego pryqwatnośc.
Teraz to ja zamotoałąm ale piszę tego posta mając przed sobą jeszcze dwie wyceny, ale mam nadzieję że wszystko zrozumiesz.
#3339
Napisano 10 listopada 2008 - 16:42
#3340
Napisano 10 listopada 2008 - 17:02
Twój błąd - trzeba było nie mówić, że zajrzałaś
Jedyne wyjście, to powiedzieć, że jest Ci głupio, ale jednocześnie zawiodłaś się na nim...bo to nie jest w porządku, że trzyma na kompie zdjęcie swojej eks w bieliźnie...
Że obiecujesz, że nie będziesz więcej tego robić, ale on niech obieca, że nie będzie miał przed Tobą takich tajemnic...
A następnym razem - nie mów mu, że zajrzałaś...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty











