problemy w związkach
#3221
Napisano 12 października 2008 - 11:43
#3222
Napisano 14 października 2008 - 12:25
#3223
Napisano 14 października 2008 - 12:35
może serio twój facet był zmęczony a moze między wami jest cos zle
#3224
Napisano 14 października 2008 - 12:50
#3225
Napisano 14 października 2008 - 12:51
#3226
Napisano 14 października 2008 - 13:00

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
#3227
Napisano 14 października 2008 - 13:11
#3228
Napisano 14 października 2008 - 13:22
#3229
Napisano 17 października 2008 - 18:24
#3230
Napisano 17 października 2008 - 18:28
#3231
Napisano 17 października 2008 - 18:37
#3232
Napisano 17 października 2008 - 19:19
Wprawdzie nie zman tej sytuacji, nie opisałaś jej zbyt dokłądnie ale być możę jeszcze się wszystko ułoży, może jednak za parę dni porozmawiacie na spokojnie...
Póki co nie dzwoń do niego narazie i nie tłumcz się na zapas, bo pamiętaj winny sie tłumaczy. Jeśli potrzebuujesz sie wygadać to pisz, będę tak jak każdy starała się Tobie jakos pomóc, podnieść na duchu. Trzymaj się cieplutko.
#3233
Napisano 18 października 2008 - 11:08
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
[ Komentarz dodany przez: madzia: 2008-10-18, 12:34 ]
Przenioslam Twoj post w odpowiednie miejsce.
#3234
Napisano 18 października 2008 - 11:22

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
#3235
Napisano 18 października 2008 - 11:26
#3236
Napisano 18 października 2008 - 11:28
Jeśli nie ma auta i nie może jej odwieźć, to powinien ją odprowadzić...
Nie mówię, że Kathleen powinna mu zrobić awanturę, ale jeśli następnym razem znowu tak zrobi, to powinna powiedzieć mu, że jej się to nie podoba...
jasne, ale jednak więcej zagrożeń czeka na dziewczynę, niż na faceta...nie bałabys sie o niego jakby wracał o poźnej porze?
#3237
Napisano 18 października 2008 - 11:40
A co w sytuacjach kiedy np. spotykamy sie u niego w domu na imprezie, i ja wychodze, by wrocic do domu. Czy on ma obowiazek mnie odprowadzic do samego domu? Czy moze do metra albo na przystanek? Czego od niego wymagac i jak mu o tym powiedziec, zeby nie urazic?
#3238
Napisano 18 października 2008 - 11:49
A co w sytuacjach kiedy np. spotykamy sie u niego w domu na imprezie, i ja wychodze, by wrocic do domu. Czy on ma obowiazek mnie odprowadzic do samego domu? Czy moze do metra albo na przystanek? Czego od niego wymagac i jak mu o tym powiedziec, zeby nie urazic?
Oczywiście ze w tej sytuacji powinien Cię odprowadzić pod sam dom albo postarać się zebyś bezpiecznie wróciła..możesz opowiedzieć co czułas jak wracałaś sama metrem do domu, że jakiś podejrzany typ dziwnie sie na Ciebie patrzył i takie tam różne niewinne historyjki żeby chłopak następnym razem sie zastanowił czy chce Cie puścić sama do domu

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
#3239
Napisano 18 października 2008 - 11:51
#3240
Napisano 18 października 2008 - 11:58
to zostaje taksówka?? Wiadomo przeciez, że jak ma gości to nie zostawi ich samych zeby Ciebie odprowadzić.. a zdarzyła sie już taka sytuacja??

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty







