Mi się wydaję, że jeżeli już gadamy o wyglądzie to bardziej chodzi o akceptacje samej siebie. Jeżeli kobita się sama sobie nie podoba, to zacznie zgrzędzic ciągle nad uchem faceta(szczerze większośc z nas tak ma, że zamiast coś robic ze sobą to zgrzędzi

) i idzie tam gdzie raz będzie miał przyjemnośc a dwa nikt mu nie będzie zgrzędził

Mi się wydaję, że jeśli chodzi o otyłośc to
lowca_motyli, ma trochę racji... (ale tylko trochę)
szczerze chciałybyście się kochac z otyłym facetem, który w każdej chwili może was zgnieśc??

tu nie chodzi o walory fizyczne, geny, bo wiadomo tego się zmienic nie da, a skoro nas ktoś pokochał mimo naszych kilogramów to ok

chodzi o zaniedbanie się, bo bądzmy szczerzy nikt nie rodzi się otyły, (co najwyżej z nadwagą) na otyłośc trzeba sobie zapracowac
i jeżeli ta kobieta siedzi, je i nic nie robi tylko zgrzędzi i tyje... to ja się nie dziwie facetowi, że ucieka

ps. jeśli kocha to w pierwszej kolejnosci powinien jej pomóc... ale jeśli ona sama nie chce sobie pomóc... to co on bidny może??
ps2. zagmatwałam to trochę ale ciiii