problemy w związkach
#2582
Napisano 05 sierpnia 2008 - 14:33
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2583
Napisano 05 sierpnia 2008 - 14:35
#2584
Napisano 05 sierpnia 2008 - 19:53
formoney, wydaje mi sie że pisząc juz podjęłaś decyzję .... zycze by było on inny niz bajerant z jakim ja sie spotykałam dla zobaczenia jak to działa polecam wszystkie 3 części szkoły uwodzenia (najbardziej 3 część) .... dobry film a dużo sztuczek w nim jest które dają do myślenia (ja ostatnio odkryłam podobieństwo gadki kolegi do tamtej gadki) .... a jak nie odkryjesz nic wspólnego to sobie chociaż film zobaczysz
#2585
Napisano 05 sierpnia 2008 - 20:48
wydaje mi sie że pisząc juz podjęłaś decyzję .... zycze by było on inny niz bajerant z jakim ja sie spotykałam dla zobaczenia jak to działa polecam wszystkie 3 części szkoły uwodzenia (najbardziej 3 część) .... dobry film a dużo sztuczek w nim jest które dają do myślenia (ja ostatnio odkryłam podobieństwo gadki kolegi do tamtej gadki) .... a jak nie odkryjesz nic wspólnego to sobie chociaż film zobaczysz
ale i tak wam kibicuje choć jestem sceptyczna
Film widziałam, a przynajmniej dwie pierwsze części, nie omieszkam obejrzeć 3.
Powiem Ci, ze faceci chyba czesto z tego filmu biorą te wszystkie zagrywki.
A 'mój'? Jest lepiej. Właśnie w tym momencie jestem w trakcie SZCZEREJ rozmowy, niestety przez neta, gdyż on pracuje i nie ma póki co czasu na spotkanie, nawet ze znajomymi.
W sumie to jest kłótnia. Nie, nie kłótnia. Sieka. Bez wyzwisk, na poziomie.
#2586
Napisano 05 sierpnia 2008 - 21:02
#2587
Napisano 06 sierpnia 2008 - 00:27
#2588
Napisano 06 sierpnia 2008 - 07:23
Kurcze... nawet nie wiecie ile ono znaczy
Nie powiem, że jest łatwo... bo nie jest. On się stara jak może, nie ten sam człowiek...
Mnie jakoś trudno przychodzi. Wkurza mnie najdrobniejszymi rzeczami, denerwuje mnie w pewnych momentach jego obecność...
Ale próbuje, staram się trzymać nerwy i język na wodzy. Przetrwać to i walczyć o to co kiedyś wydawało mi się największym szczęściem w moim życiu. I mam nadzieję, że już niedługo będzie znowu.
Wspominam te 9 lat...wspólne imprezy, wyjazdy...wspaniały ślub o którym tyle czasu marzyłam.
Musi się udać...
Kurde, przecież to człowiek z którym chciałam spędzić całe życie, zestarzeć się, któremu przyrzekałam miłość przed ołtarzem, który sprawił, że w tym dniu byłam najszczęśliwszą kobietą pod słońcem... i tak na prawdę nie chcę inaczej...chcę aby bajka trwała, pomimo tego że na chwilę przestałam w nią wierzyć i zaczęłam wierzyć w inną...
Chcę znowu móc mu powiedzieć, że dzięki niemu jestem najszczęśliwszą osobą na tym świecie...chcę znowu tak się czuć.
Walczę...sama ze sobą
#2589
Napisano 06 sierpnia 2008 - 07:49
#2590
Napisano 06 sierpnia 2008 - 10:29
#2591
Napisano 06 sierpnia 2008 - 12:10
I tak trzymać, nie można tego wszystkiego tak od razu przekreślić! Najpierw jeszcze trzeba powalczyć
Z takim nastawieniem jesteś na dobrej drodze
zgadzam sie... uciec moze kazdy... ale tylko ieliczni podejmoja wyzwanie i walcza... ty walczysz czyli jestes na dobrej drodze.. nawet jesli by sie nie ulozylo to nie bedziesz moala sobie nic do zarzucenia... bo probowalas... ale wierze ze sie ulozy i bedzie dobrze.... wlacz:)
#2592
Napisano 06 sierpnia 2008 - 13:56
#2593
Napisano 06 sierpnia 2008 - 14:12
#2594
Napisano 06 sierpnia 2008 - 18:15
Generalnie wiadomo przecież po co Bóg stworzył mężczyznę, prawda?
Bo wibrator nie ma funkcji: koszenie trawników...
I tego się trzymajmy...
#2595
Napisano 07 sierpnia 2008 - 07:31
Dzięki za wsparcie...
Walczę bo nie chcę przekreślić 9 lat... siłę czerpię ze wspomnień... przecież kiedyś było tak wspaniale... co nas nie zabije to nas wzmocni...
#2596
Napisano 07 sierpnia 2008 - 09:52
#2597
Napisano 07 sierpnia 2008 - 12:23
#2598
Napisano 07 sierpnia 2008 - 12:28
#2599
Napisano 07 sierpnia 2008 - 12:39
#2600
Napisano 07 sierpnia 2008 - 12:44
Dokładnie... wiem, że łatwo się mówi, ale facet nie ma za grosz szacunku do Ciebie...baby22, dla mnie to byłby cios poniżej pasa i chyba bym zrezygnowała z takiego bufona...
Wysłac do psychiatryka... za co??Że mu kanapki przynosiłas, podczas, gdy jego nie było stac na chwile dla Ciebie?? Uciekaj jak najdalej!!!!
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty










