Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#2541 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:00

Mnie się wydaje, że to trochę jednak za wcześnie :-| Albo się za bardzo angażuje, albo nie ma pojęcia co to w ogóle za uczucie. Nie mówię, że ma chłopak złe intencje, ale na takie słowo powinien trochę poczekać.

#2542 grzeczna 22

grzeczna 22
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:09

wiesz mi się też tak wydaje, że to za wcześnie. Mogę zrozumieć oczarowanie i to na tym etapie jest ok i jak najbardziej normalne. ale miłość???? hm...
Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.

#2543 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:14

Oczarowanie jak najbardziej, to jest zupełnie normalna rzecz, ale jednak miłość jest czymś więcej, o wiele... A jak Ty na to reagujesz?

#2544 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:16

grzeczna 22, wyznał miłość bo tak czuje.... ;-)
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#2545 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:17

Wiecie moze faktycznie za wczesnie....Ja z moim Piotrkiem znalismy sie z 3 miesiace moze i ja mu tez wyznalam milosc po tak krotkim czasie i kocham do dzis wiec szczerze nie wiem za bardzo jak to jest...
Dołączona grafika

#2546 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:25

grzeczna 22, wyznał miłość bo tak czuje....


Byc może po prostu uznał, że to uczucie to miłośc i chciał Ci o tym powiedziec :)

A może mówi tak, bo tak... bo chce Cię przy sobie zatrzymac, ma jakies dobre bądź złe intencje... trudno powiedziec co tam w jego główce siedziało <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#2547 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:28

moj maz wyznal mi milosc po 2 tygodniach.. na poacztku nie bralam tego powaznie... ale on od samego poczatku twierdzil ze to milosc... i ze jest tego pewien.. i gdyby nie byl to w zyciu nie powiedzial by mi ze mnie kocha... wiec jak dla mnie bardzo mozliwe.... w koncu jestesmy malzenstwem i bardzo si ekochamy a to chyba o czyms swiadczy...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#2548 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:31

moj maz wyznal mi milosc po 2 tygodniach.. na poacztku nie bralam tego powaznie... ale on od samego poczatku twierdzil ze to milosc... i ze jest tego pewien.. i gdyby nie byl to w zyciu nie powiedzial by mi ze mnie kocha... wiec jak dla mnie bardzo mozliwe.... w koncu jestesmy malzenstwem i bardzo si ekochamy a to chyba o czyms swiadczy...


Wlasnie tez mi sie tak wydaje....Wazne jest jednak to jak ty to odbierasz...Mozna wyczuc w pewnym stopniu na ile czlowiek jest szczery...Wiec sluchaj i obserwuj a moze wyczujesz go :->
Dołączona grafika

#2549 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:35

Mozna wyczuc w pewnym stopniu na ile czlowiek jest szczery..


jasne ze mozna wyczuc... moj P. jest taki ze nie potrafi klamac... a jesli juz cos robi alebo mowi to szczerze i z taka pasja ze trudno mu nie uwierzyc... pozatym jego oczy mowily wszystko.... fakt jest tak ze poczatkowo wierzyc nei chcialam... ale ja tez bardzo szybko go pokochalam (jego poprstu nie da sie nie kochac)... do dzi sjak sobie wspominamy nasze poczatki to sie smiejemy.. jak wyznalawal mi miosc to mowil... : skarbie kocham cie i CHYBA juz na zawsze.... hahahahha... jak sie oswiadczal to mowil: kocham cie.. juz na zawsze.. po czym dodal ze "CHYBA" w tym zdaniu napweno nie wystapi haha :)
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#2550 grzeczna 22

grzeczna 22
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:36

wiecie moje drogie z facetami nigdy nic nie wiadomo, nigdy. nie chcę się teraz zbytnio angażować w żaden nowy związek, bo dopiero co skończył się ostatni (ale problem chyba jest w tym, że nadal kocham byłego-mimo, że zostalismy przyjaciółmi utrzymujemy bardziej intensywny kontakt niz wtedy gdy bylismy ze sobą).
Pozatym zaczynam się obawiac troszkę, bo on chce żebym została na noc u niego. Węszę tu coś dziwnego... jak sądzicie????
Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.

#2551 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:38

Pozatym zaczynam się obawiac troszkę, bo on chce żebym została na noc u niego. Węszę tu coś dziwnego... jak sądzicie????


ale ktory byly czy ten obecny??

moje drogie z facetami nigdy nic nie wiadomo, nigdy.


niby racja.. ale nigdy nie mow nigdy.. ja tez tak myslalam... dopoki mojego meza nie spotkalam...
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”

#2552 grzeczna 22

grzeczna 22
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:42

widzę, że stara sie o mnie, bo gdy byłam jeszcze w związku już starał się o mnie, ale go odpychałam. I teraz znów się stara, widujemy się prawie codzinnie, dzwoni po kilka razy dziennie+smsy. Wydaje się byc szczęśliwy, gdy jestem obok niego.
SKINNYBITCH masz rację, trzeba poobserwować go troszeczkę ;-)

[ Dodano: 2008-08-01, 22:43 ]
obecny chce żebym została na noc.
Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.

#2553 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:46

obecny chce żebym została na noc


:roll: :roll: :roll:
czyli chce się zbliżyć do Ciebie...bo nie sądze, że gdy Cie zaprosi będziecie w innych pokojach spać.... ;-) albo jak razem będziecie spać....to będziecie 'grzeczni'
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#2554 grzeczna 22

grzeczna 22
  • Użytkownik
  • 37 postów

Napisano 01 sierpnia 2008 - 21:51

DONN w sumie inny pokój mogłabym zaproponować, bo dom ma duzy :mrgreen: :mrgreen: :-D :-D o to byłby najlepszy pomysł, gdyby nie chciał mnie odzieżć.
Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.

#2555 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 02 sierpnia 2008 - 09:34

Wtedy jego oczekiwania nie zostaną spełnione :-P

#2556 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 02 sierpnia 2008 - 12:55

obecny chce żebym została na noc

wiesz jak poczeka to mu lepiej potem badzie wiec tak na noc to jak bym sie wstrzymała :-) a co do tego że cie kocha to raczej myli zafascynowanie z miłością i tak powiedział albo chce cię zmiękczyć byś została na noc.... :-)

#2557 formoney

formoney
  • Użytkownik
  • 81 postów

Napisano 02 sierpnia 2008 - 16:23

A ja mam taki dosyć średnio spotykany kłopot. Otóż pan X zauroczył mnie w sobie, po czym dowiedziałam się (fakt, że nie od niego samego) iż jest po prostu podrywaczem nastawionym na zaliczanie kolejnych dziewczyn. Na szczęście w czas się opamiętałam, ale... no właśnie. To ale :-P Wcale nie sprawia wrażenia, że jest takim facetem, być może to zwykły bajer albo wieloletnia nauka; jest czuły, inteligentny, cudowny po prostu, ujmując to w jedno słowo, żeby Was dalej nie męczyć :-) Chociaż niekiedy, przyznam, były momenty, że było widać nomen omen czego on oczekuje - sam na sam inny, przy znajomych inny. Typowo niedojrzale podejście. Co mnie jednak hmm... boli? To, że po prostu zakręcił mi w głowie. Zależy mi na nim, to trzeba przyznać. On też, z relacji jego kumpli, znacznie dłużej sie przy mnie 'kręcil' niż przy innych dziewojach. Więc moje pytanie jest następujące: jak można i przede wszystkim czy w ogóle da się usidlić podrywacza? :->
The future starts today, not tomorrow.

#2558 Kita

Kita
  • Użytkownik
  • 2 427 postów

Napisano 02 sierpnia 2008 - 17:22

Więc moje pytanie jest następujące: jak można i przede wszystkim czy w ogóle da się usidlić podrywacza? :->


Hmm...z wielu opowiadań, a także ze swojego otoczenia wiem, że się da :-D Taki facet musi po prostu spotkać dziewczynę inną niż wszystkie dotychczasowe, musi po prostu zakochać się po uszy, a wtedy potrafi zmienić się dla niej całkowicie. Uważam, że powinnaś być troszkę obojętna, trudna do zdobycia, niedostępna, a wtedy bardziej będzie się o Ciebie starał, zabiegał o Twoje względy itp. Oczywiście, jeśli rzeczywiście jesteś dla niego tą wyczekiwaną, tą inna niż wszystkie <lov1></span> :-) Bo jeśli nie, to będzie znaczyło, że chciał Cię tylko poderwać na krótko i że nie był wart Twojej miłości. Ale mam nadzieję, że okaże się inaczej. Życzę powodzenia i obyś Ty była tą, która go usidliła <walentajn1></span> :-P Buziole <buzki></span>
Dołączona grafika

#2559 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 02 sierpnia 2008 - 22:40

formoney, da sie, jasne, ze sie da usidlic, ale po co? To jest pewien tryb zycia, nastawienie do dziewczyn, a przez cale zycie z tym walczyc jest ciezko. Zwlaszcza, ze ze soba nie byliscie para, wiec nie stracisz duzo odpuszczajac go sobie.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#2560 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 02 sierpnia 2008 - 23:36

formoney, da sie, jasne, ze sie da usidlic, ale po co?

też tak myślę :-)
Nie sądzę, żeby zmienił swoje podejście do kobiet, a jeśli tak to nie wiadomo na jak długo...
Wiem, że czasem nie da się kalkulować tak na zimno, kiedy serce trzepocze, ale ja bym sobie odpuściła... :-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych