Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#801 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 17 marca 2008 - 12:56

Dorotea, ja ju nie chce z nimi rozmawiac!Oni wiedza co ona tu wyrabia bo im o tym mowilam!I oni sa po jego stronie i twierdza ze to ja rozwalam to malzenstwo!Ze to ja robie awantury!A ja jestem ta zla!
Oni juz mnie maja za nic!( i to byl tez jeden z wielu powodow dla ktorych nie chcialam jechac na ten caly slub :-? + kasa bo oni twierdza ze ja powinnam sie zapozyczyc wywalic wszystkie swoje oszczednosci ale obowiazkowo stawic sie na slubie - a ja wole zaoszczedzic i sobie odlozyc niez popadac w dlugi)

#802 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 17 marca 2008 - 13:04

to powiedz, że bardzo chcesz przyjechać na ten ślub ale jest Wam naprawdę ciężko. Nie wiem..........powiedz,że mielibyście pieniądze ale mąż wydaje na siebie i swoje przyjemności i nie pomaga Ci a sama nie dasz rady ze swojej pensji.
Popłacz im trochę do słuchawki jak to bardzo chcesz przyjechać na ślub, bo to takie wydarzenie a tu mąż nie pomaga i co masz zrobić?
Jak to ich nie ruszy, to już nie wiem.
Ja bym już od dawna zastosowała taki podstęp.
Dzwoniłabym co jakiś czas do teściowej i płakała do słuchawki jak to chcesz przyjechać na ślub a mąż nic na życie nie daje i nie masz za co przyjechać.
Może to nic nie da a może....................?
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#803 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 18 marca 2008 - 03:48

Dorotea, plakalam, mowilam im co sie dzieje bo on co tydzien przeciez rozmawia z rodzicami na Skypie ale prawdyim nie mowi wiec kiedys sie wscieklam i zadzwonilam opowiedzialam im o wszystkim ale oni albo nie chca wiedziec prawdy albo udaja ze nie slysza?

Uslyszalam tylko ze jestem przewrazliwiona :-( bo mysle o tym co bedzie jutro,za tydzien czy za miesiac, bo zamiast zyc chwila to ja sie zastanawiam co bedzie .......

nie wiem moze ja jestem dziwna?A moze wszyscy w kolo odwracaja glowy zeby tylko nie widziec problemu? :-(

#804 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 18 marca 2008 - 10:27

Wiesz, nie macie po 20 lat, zeby zyc chwila, macie dom, rodzine i trzeba myslec o przyszlosci, moze mala bedzie chciala isc na studia, a w USA sa platne i co? On nie mysli perspektywicznie?
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#805 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 18 marca 2008 - 12:54

Zielonooka, nie tylko on to chyba rodzinnne? <bezradny></span>

[ Dodano: 2008-03-18, 12:55 ]
..... a ja jestem przwrazliwiona? :-/

#806 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 18 marca 2008 - 16:00

Możliwe, kurcze ja to bym kazała mu przez jakiś czas płacić za małą w 100% to by zobaczył czy taki mądry jest.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#807 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 18 marca 2008 - 21:25

Możliwe, kurcze ja to bym kazała mu przez jakiś czas płacić za małą w 100% to by zobaczył czy taki mądry jest.


Bo i raz juz tak zrobilam :evil: jak mnie wkurzyl i straszyl ze mi nie da na przedszkole ( nawet tej polowy) wscieklam sie i kazalam jemu placic za przedszkole cala sume!

Ooooooo jaka wtedy woja byla - bo sobie przemyslam ze nic nie zdola odlorzyc sobie na wakacje :mrgreen:

#808 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 18 marca 2008 - 21:32

To przykre, ze takie rzeczy dzieja sie w malzenstwie, ze potrafi Cie zostawic na swieta, ja bym nie umiala tego zniesc, ale widze, ze z Ciebie silna kobieta. On zawsze taki byl?
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#809 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 18 marca 2008 - 22:00

Zielonooka, eeeee co ty po ostatnim roku spedzonym z nim to jest najlepszy prezent na swieta i urodziny :mrgreen:

a co do pytania - nie kiedys bylo inaczej <bezradny></span>ZACZELO SIE SYPAC wszystko od narodzin malej!Nie wiem o co jmu biega?Nie wiem dlaczego sie tak zachowuje? TZN. chyba wiem? On ma do mnie zal ze ja jego wyciagnelam tutaj i teraz ma tak daleko do mamusi i tatusia? <bezradny></span> tak ja podejzewam?I na to wlasnie wskazuje jego zachowanie?On ma chyba o to do mnie zal?

Wczesniej wsciekal sie na mnie za to ze ja bralam mala i przyjezdzalam tutaj a on zostawal sam w PL (I WTEDY WSZYSCY JEGO TLUMACZYLI I MI POWTARZALI ze przeciez on jest ten poszkodowany no bo ja jemu dziecko zabieram i sobie lece wiec on wtedy mial prawo sie na mnie wyrzywac :-/ )A ja glupia myslalam ze jak juz tu przyjedzie i bedziemy razem to bedzie inaczej lepiej <bezradny></span>

#810 LeeLoo

LeeLoo
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 18 marca 2008 - 23:16

Ninka nie wiedziałam, że masz takie sfiksy z mężem. Jemu się po prostu w zadku przewraca! Z przykrością tylko mogę stwierdzić, że jak w większości poważnych związków chodzi o kasę. Ja też ostatnio ze swoją połową o kasę się pokłóciłam. Wypomniałam mu, że mam już dość utrzymywania go i że jak już teraz pracuje to niech sam się utrzymuje, a nie ja za moje marne 600zł jeszcze jemu mam pomagać gdzie on dwa razy tyle zarabia. Teraz wielkiego focha strzelił na to i nic z jedzenia ode mnie nie bierze. Mniejsza o mojego, ale Ninka niestety ten typ tak ma. Ja myślę, że oni po prostu jeszcze nie dojrzeli do tak poważnej roli jak partner życiowy. Może wydorośleją z tego, można się tylko tym pocieszać <bezradny></span>
Powodzenia i wytrwałości Ci życzę :!:
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
A może to taki rocznik? Mój jest '74, a Twój?
Dołączona grafika

#811 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 19 marca 2008 - 02:21

Bozesz 31 lat (77 rocznik ;-)) to ja nie wiem kiedy on ma zamiar dorosnac i traktowac NAS jako swoja rodzine a nie ciagle tylko mama i tata!
Ja rozumiem rodzice to rodzice ale w pewnym wieku rodzice zchodza na dalszy plan?A pojawia sie inna nowa rodzina?CZY TAK?Czy ja za wiele wymagam?

#812 LeeLoo

LeeLoo
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 19 marca 2008 - 07:37

]Ninka nie wymagasz za wiele, ale taki nasz los i to niestety jego wina, że nie potrafi do roli partnera i ojca dojrzeć.
Dołączona grafika

#813 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 19 marca 2008 - 10:08

Ja rozumiem rodzice to rodzice ale w pewnym wieku rodzice zchodza na dalszy plan?A pojawia sie inna nowa rodzina?CZY TAK?Czy ja za wiele wymagam?

dokładnie tak jest.
Rodzice zawsze będą ważni ale jak ma się swoją rodzinę to trzeba o nią dbać.
Nie jest trudno pogodzić miłość do rodziców z miłością do swojej rodziny.
To dla mnie trochę niepoważne, że ktoś ma do kogoś żal, że nie żyje chwilą obecną tylko myśli o przyszłości.To dziwne poglądy jak na ludzi w tym wieku, którzy pewnie nie jedno przeszli i już powinni wiedzieć co w życiu się liczy.
To takie czepianie jak w przypadku mojej przyjaciółki o której pisałam.
Jej teściowa do poprzedniej dziewczyny swojego syna miała pretensje że jest przebojowa a do do niej że przebojowa nie jest.
Jak ktoś jest stronniczy to zawsze wymyśli coś aby się czepiać.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#814 impresja

impresja
  • Użytkownik
  • 519 postów

Napisano 19 marca 2008 - 12:08

Ojejku Ninka może Ty go postrasz, że odejdziesz lub coś takiego... Może to zadziała?

#815 Karinaa3

Karinaa3
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 19 marca 2008 - 14:56

Zostałam kiedys zdradzona i powiem szczerze, że to najgorszy ból który kiedykolwiek przezyłam!!! :(


bez "sh" proszę :!:

#816 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 19 marca 2008 - 17:37

Karinaa3, <pocieszacz></span>
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#817 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 19 marca 2008 - 18:04

Gdyby moj M mnie zdradzil :evil: :evil: :evil: to bylby koniec <ciah></span> chociaz............... ale nie wyobrazam sobie takiej sytuacji :-/

#818 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 19 marca 2008 - 19:02

Gdyby moj M mnie zdradzil :evil: :evil: :evil: to bylby koniec <ciah></span> chociaz............... ale nie wyobrazam sobie takiej sytuacji :-/

dokładnie tak samo mam, nie umialabym zapomnieć

#819 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 19 marca 2008 - 23:28

Ninka, a powiedz jak to było zanik wyjechałaś.... czy wy to uzgodniliście ze sobą, że w jakiejś tam przyszłości wyemigrujecie do USA, czy to miało być tylko chwilowe, i miałaś wrócić do Polski.... To była Wasza wspólna decyzja czy jak ?

#820 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 19 marca 2008 - 23:35

SZCZERZE to od pierwszego mojego wyjazdu tu do US 8 lat temu wiadomo bylo ze ja chce mieszkac TU!I on mowil ze "NIE WAZNE GDZIE BYLE RAZEM" najpierw staral sie o vize turystyczna pozniej juz bylo wiadomo ze nie ma szans dlateg staralismy sie o laczenie rodziny ( kosztowalo to nas kupe kasy i nerwow i czasu) on o wszystkim wiedzial sam podpisywal papiery sam doskonale wiedzial na co sie pisze a teraz ....... a teraz ma pretensje do garbatego ze ma proste dzieci :evil:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych