Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#3221 fajna babka

fajna babka
  • Użytkownik
  • 3 964 postów

Napisano 12 października 2008 - 11:43

Black_Angel, może był zmęczony i nie wiedział jak ci powiedzieć że nie ma ochoty ...... ostatnio zdążyło sie to też tomowi ale ja myślę że dopóki to nie zdąża sie za często to jest ok :-) może za jakiś czas spróbujesz znowu jak będzie wypoczęty uśmiechnięty itp .... jak tym razem będzie taka sama reakcja to pogadasz z nim ?

#3222 anecka1991

anecka1991
  • Użytkownik
  • 120 postów

Napisano 14 października 2008 - 12:25

O kurczę... masakra... Może lepiej spytać o co mu chodzi...

#3223 sweet camilla

sweet camilla
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 14 października 2008 - 12:35

no najlepiej spytaj choc sądzę że i tak całej prawdy nie powie ludzie takimi unikami sami komplikują sobie życie zamiast mówic wszystko prosto z mostu...
może serio twój facet był zmęczony a moze między wami jest cos zle
..Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji....

#3224 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 października 2008 - 12:50

Czasami faceci są bardzo ale to bardzo niedomyślni, no i ślepi...Nie skumał po prostu chłopak czaczy :mrgreen: Myślę, że dobrym rozwiązanim będzie jak po prostu mu o tym spokojnie powiesz, to powinno poskutkować. Mogło też być tak jak dziewczyny piszą, że by po pracy zmęczony etc. Na prawe faceci są w tej sferze niedomyśni (nie móię, że zawsze i że wszyscy) <bezradny></span>

<ookk>


#3225 sweet camilla

sweet camilla
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 14 października 2008 - 12:51

Roxi ma racje własnie facetom trzeba prosto z mostu bo oni często nie widza ukrytych celów hhee
..Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji....

#3226 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 14 października 2008 - 13:00

sweet camilla, Roxi, właśnie właśnie:) mam taki przykład np. Prosisz mężczyzne żeby posprzątał kuchnie to on nie wie co ma robić i stwierdzi, że jest czysto ale jak powiesz jemu np. zetrzyj okruchy po chlebie ze stołu to dopiero bierze sie do roboty :lol:
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."

#3227 sweet camilla

sweet camilla
  • Użytkownik
  • 308 postów

Napisano 14 października 2008 - 13:11

dokładnie ale czasem mnie to tak wkurza ze nie wiem ;)oni chyba nie maja wyobrazni albo strasznie zawezony punt widzenia :lol:
..Doskonała argumentacja nigdy nie przekona zaślepiającej emocji....

#3228 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 października 2008 - 13:22

Albo mówię do mojego: ładne sobie kozaczku kupiłma? - on na to- mogą być, i zaraz coś tam dalej robi, ja mówię- jak to mogą być??!! -dopiero sie wtedy przyjrzał i poiwedział- oj Kochanie, są śliczne przecież Ci od razu mówiłęm....szczerze- to mi sie wydaje, że w ogóle na nie nie spojżał... :mrgreen:

<ookk>


#3229 estella85

estella85
  • Użytkownik
  • 91 postów

Napisano 17 października 2008 - 18:24

hej,pisałam wczesniej o moich problemach z chłopakiem,zerwaliśmy,chcialam sie tylko wyzalić :cry:

#3230 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 października 2008 - 18:28

estella85, a ak to się w końcu skończyło jeśli mogę zapytać??
<przytul></span> :*
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#3231 estella85

estella85
  • Użytkownik
  • 91 postów

Napisano 17 października 2008 - 18:37

ostatnio sie posprzeczaliśmy,byłam na niego zła,mój chłopak mial koleżanke i ja nie mogłam mu tego zapomnieć,flirtował z nia,były rózne sytuacje a ja mu wybaczyłam 2 razy,choć strasznie bolało,przyjechał po mnie na uczelnie a potem pojechaliśmy do mnie a ja mam jeszcze stary tel którego nie używa,mialam tam smsy od pewnego chłopaka,paweł to zobaczył i koniec,dzis z nim rozmawialam był jak skała nie dał sobie przetłumaczyć nic, nic jak skała,zrobiłam to bo byłam zła o te jego kolezanke a on i tak nic nie chciała słuchac i koniec,napisałąm wczoraj ze załuje i ze nawet sie z nim nie spotakałam ale on nic nie chciał słuchac,nie wiem to po co przyszedł,boli mnie,jeden wybryk i zniszczył wszystko :cry:

#3232 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 17 października 2008 - 19:19

estella85, Nie obwiniaj się o to, pomyśl że być może właśnie o to mu chodziło...Przecież teirdzisz że on sam miał jakąś koleżankę o którą byłąś bardzo zazdrosna, gdyż widocznie dawał Ci on jakies powody do tej zazdrości.

Wprawdzie nie zman tej sytuacji, nie opisałaś jej zbyt dokłądnie ale być możę jeszcze się wszystko ułoży, może jednak za parę dni porozmawiacie na spokojnie...
Póki co nie dzwoń do niego narazie i nie tłumcz się na zapas, bo pamiętaj winny sie tłumaczy. Jeśli potrzebuujesz sie wygadać to pisz, będę tak jak każdy starała się Tobie jakos pomóc, podnieść na duchu. Trzymaj się cieplutko. <pocieszacz></span>

<ookk>


#3233 Kathleen

Kathleen
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:08

Chodze z bardzo milym gosciem, dobrze sie rozumiemy, mamy wiele wspolnego, i do tej pory nie musialam narzekac na to jak mnie traktowal - bo bylo to naprawde nienaganne zachowanie. Wczoraj jednak, po raz pierwszy po randce, moj chlopak wsadzil mnie do metra, powiedzial, ze jest bardzo zmeczony, i zapytal, czy moglabym dojechac do domu sama (5 przystankow, a on mieszka na drugiej stronie miasta) Przystalam na to, choc nie bardzo mi sie to podobalo, zwlaszcza, ze bylo dosyc pozno w nocy. Powiedzcie mi, moje drogie, uwazacie, ze powinnam puscic to w niepamiec, i zaczekac czy odprowadzi nastepnym razem, czy moze mu to wypomniec? A moze po prostu uwazacie, ze to wielka bzdura, nie warta myslenia na ten temat, bo cos takiego od czasu do czasu moze sie zdarzyc? Strasznie sie przejmuje roznymi takimi pierdolami, pomozcie :)

Pozdrawiam bardzo serdecznie.

[ Komentarz dodany przez: madzia: 2008-10-18, 12:34 ]
Przenioslam Twoj post w odpowiednie miejsce.

#3234 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:22

Oj tak przejmujesz sie bzdurami ;-) chociaż nie wiem..moim zdaniem nie musisz jemu tego wypominać ale możesz powiedzieć ze wtedy zrobiło Ci sie bardzo przykro.. to że chłopak Cie nie odprowadził pod same drzwi Twojego domu nie znaczy, że Cie nie kocha :-| może naprawde bł zmeczony..sama napisałas ze mieszka po drugiej stronie miasta..nie bałabys sie o niego jakby wracał o poźnej porze?
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."

#3235 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:26

mi raz sie tak zdarzylo ale mialam isc sama jakies 400 metrow:p hehe zmeczony byl a ze mieszka daleko wiec wiesz... "pusc w niepamiec" ;)

#3236 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:28

Może ja już stara jestem, ale myślę, że facet powinien odstawić dziewczynę do domu po randce, szczególnie jeśli jest późno...
Jeśli nie ma auta i nie może jej odwieźć, to powinien ją odprowadzić...

Nie mówię, że Kathleen powinna mu zrobić awanturę, ale jeśli następnym razem znowu tak zrobi, to powinna powiedzieć mu, że jej się to nie podoba...

nie bałabys sie o niego jakby wracał o poźnej porze?

jasne, ale jednak więcej zagrożeń czeka na dziewczynę, niż na faceta...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#3237 Kathleen

Kathleen
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:40

Dzieki dziewczyny za opinie. Mysle, ze jak na razie przemilcze, ale jesli sie to powtorzy, to bede musiala mu powiedziec, ze sie mi to nie podoba.
A co w sytuacjach kiedy np. spotykamy sie u niego w domu na imprezie, i ja wychodze, by wrocic do domu. Czy on ma obowiazek mnie odprowadzic do samego domu? Czy moze do metra albo na przystanek? Czego od niego wymagac i jak mu o tym powiedziec, zeby nie urazic?

#3238 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:49

A co w sytuacjach kiedy np. spotykamy sie u niego w domu na imprezie, i ja wychodze, by wrocic do domu. Czy on ma obowiazek mnie odprowadzic do samego domu? Czy moze do metra albo na przystanek? Czego od niego wymagac i jak mu o tym powiedziec, zeby nie urazic?


Oczywiście ze w tej sytuacji powinien Cię odprowadzić pod sam dom albo postarać się zebyś bezpiecznie wróciła..możesz opowiedzieć co czułas jak wracałaś sama metrem do domu, że jakiś podejrzany typ dziwnie sie na Ciebie patrzył i takie tam różne niewinne historyjki żeby chłopak następnym razem sie zastanowił czy chce Cie puścić sama do domu ;-)
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."

#3239 Kathleen

Kathleen
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:51

Ale co jesli ja wychodze z imprezy wczesniej, a on ma innych gosci?

#3240 kasiatoja

kasiatoja
  • Użytkownik
  • 1 244 postów

Napisano 18 października 2008 - 11:58

Ale co jesli ja wychodze z imprezy wczesniej, a on ma innych gosci?


to zostaje taksówka?? Wiadomo przeciez, że jak ma gości to nie zostawi ich samych zeby Ciebie odprowadzić.. a zdarzyła sie już taka sytuacja??
Dołączona grafika

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych