Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#61 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:47

ale jak to sobie wyobrażasz, mam go spytać czy ze mną się ożeni?? to poniżające dla kobiety, wygląda jakby się o to prosiła :-/

to brzmi identycznie jak Twoje posty z nie dawna :roll:
skoro wciąż tkwisz w tych samych problemach jak obce osoby z forum mają Ci pomóc?!

#62 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:52

ale jak to sobie wyobrażasz, mam go spytać czy ze mną się ożeni?? to poniżające dla kobiety, wygląda jakby się o to prosiła :-/ w tej kwestii to mężczyzna powinien mówić i działać a kobieta powinna mu tylko zasugerować tylko nie wiem jak...

Ale przecież Ty nie masz mu się oświadczyć tylko porozmawiać na temat tego jak widzi dalej Wasz związek i że wzięcie mieszkania na kredyt przed ślubem jest dla Ciebie problemem.
Może on sądzi,że Tobie taki układ pasuje i zwleka ze ślubem. Dajesz mu jakieś sygnały?sugerujesz coś?

poza tym chciałabym wiedzieć czy szuka współlokatorki czy kogoś na całe życie bo nie chciałabym z nim mieszkać na kocią łapę przez wieczność ale o tym ani słowa.

Wybacz ale od nas się tego nie dowiesz :-/ i o to powinnaś zapytać swojego faceta...

Dzwonił...ale nie odebrałam, jestem rozżalona i nie potrafię udawać,że wszystko jest ok

Śmieszne jak dla mnie. Wyciągnął jako pierwszy do Ciebie rękę,a Ty jak księżniczka będziesz stroić fochy?
Fakt nie jest wszystko ok między Wami,ale bez rozmowy tego problemu nie rozwiążecie :roll:

Nie,nie możemy się spotkać,dzieli nas ok.200km a ja duzo pracuję, na poniedziałek muszę przygotować pilne opracowanie

To odbierz telefon od niego i powiedz,że do rozmowy wrócicie jak się spotkacie,bo nie chcesz takich spraw omawiać na odległość.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#63 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:52

"kocham cie kocham chce z tobą być zawsze.."

dla mnie to by dużo znaczyło... <bezradny></span>

mam go spytać czy ze mną się ożeni?? to poniżające dla kobiety, wygląda jakby się o to prosiła :-/

jak zapytasz delikatnie, np " chcę z tobą zamieszkać, ale sama nie wiem jakie masz plany wobec mnie" to nie będzie poniżające, nie musisz wprost go pytać kiedy się z Tobą ożeni,

Dzwonił...ale nie odebrałam

no to o co chodzi?? Teraz tylko sobie możesz zarzucić brak kontaktu, on próbował.

Ja tą jego propozycję rozumiem tak że to on będzie dawał 100 zł wiecej niż ty <bezradny></span>

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#64 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:52

nie no,on powiedział,że chce ze mną założyć rodzinę,że na zawsze,ale konkretów nie ma.Mam poczucie że jestem ostatnią starą panną na świecie bo wszystkie kolezanki (i koledzy!) w moim wieku jak nie są po ślubie to na pewno zaręczeni,wszyscy.Nawet ci których o to nie podejrzewałam zakochali się i to ich dopadło.A on? nic więc chyba czeka na lepszą okazję :-(

Nie chcę stroić fochów, ale temat znowu będzie sprytnie ominięty.A ja już próbowałam podpytywać jak on to widzi jak to sobie wyobraża,to powiedział,że co ja właściwie mam na mysli i o co mi konkretnie chodzi? :-/ jakby udawał,że nie wie o co chodzi...sił mi brakuje,myślę a nawet jestem przekonana,że gdybym wiedziała na czym stoję nie byłoby tych kłótni,a tak czuję się niepewnie i mam jakąś blokadę,nie potrafię mu zaufać skoro on nie wspomina o naszej przyszłości a tylko pyta co mam na myśli 'konkretnie' albo mówi bardzo ogólne że chce ze mną być na zawsze i założyć kiedyś rodzinę.Czy ja naprawdę tak dużo wymagam i tak trudno się domyślić o co chodzi?

#65 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:55

Sandy, w tobie tkwi zazdrość, po prostu zazdrościsz innym koleżanką że już są po ślubie ... <bezradny></span>

A on? nic więc chyba czeka na lepszą okazję :-(

jesteś dziecinna! to co to ma znaczyć ??

on powiedział,że chce ze mną założyć rodzinę,że na zawsze

??
Może jemu nie zalezy na sformalizowaniu związku, ale to nie znaczy ze cię nie kocha i nie chce z tobą być

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#66 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:55

Poszło o nasz plan wspólnego zamieszkania bo on stwierdził,że możemy wziąc droższe byle wygodne ,a ja pisałam że nie bardzo bo nie mam kasy,to on stwierdził,że może dopłacać 100zł więcej.


Brawo. Takie sprawy omawiać na GG! Dojrzałość widzę na wysokim poziomie.

w tej kwestii to mężczyzna powinien mówić i działać a kobieta powinna mu tylko zasugerować tylko nie wiem jak...


Widocznie nie masz faceta tylko chłopca.

że MNIE NIE STAĆ na drogie mieszkanie


To mu to powiedz prosto w oczy! Skończ tą dziecinadę.

Dzwonił...ale nie odebrałam, jestem rozżalona i nie potrafię udawać,że wszystko jest ok


To się żal dalej a daleko zajdziesz urażono księżniczko.

Teraz nie odzywa się od 2 dni to znaczy że między nami koniec? Pierwsza i ostatnia kłótnia w związku po 3 latach?


Te pytanie pokazują jak mało wiesz o wspólnym życiu.

Zadzwoń i pogadajcie jak dojrzali ludzie a nie jak dzieciaki. Po prostu ręce opadają!

#67 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 16:01

Tak, ukorz się raz przed facetem będziesz zanim latała do końca życia a on będzie stroił fochy.To on uciekł i powiedział,że nie chce ze mną rozmawiać.
Czuję się czasem jakbym dawała z siebie wszystko a nie dostawała od niego tego czego potrzebuję.W moim mniemaniu jak facet kocha naprawdę to chce się ożenić a nie tylko mówi,że chce być ze mną na zawsze.Wiem,że niektórzy mówią,że to że nie chce sformalizować to nie znaczy że nie kocha ale moim zdaniem to dokładnie znaczy a juz na pewno to,że woli się zabezpieczyć bo jest nieodpowiedzialny i tchórzliwy.A mój to chyba jeszcze dziecinny w tych sprawach.Tzn. on chyba czuje się na to za młody, on jest bo jako facet 25 lat to niewiele ale dla kobiety po 3 latach związku sporo ;/ Szkoda,że niektórzy faceci nie myślą pod tym kątem o kobiecie tylko o sobie

#68 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 16:06

Sandy, skoro jest niedojrzały i i tak ślubu z Tobą nie weźmie, albo nie potrafi się w tym temacie określić, a Ty już od takiego czasu się z nim na ten temat meczysz, to jest tylko jedna rada- RZUĆ GO. I zacznij szukać takiego co będziesz mogła dołączyć do grona zaobrączkowanych, żeby nie czuć się wyobcowaną wśród znajomych. I już. Gdzie tu problem? :roll:

#69 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 16:12

To on uciekł i powiedział,że nie chce ze mną rozmawiać.

dopóki się nie uspokoisz :roll:

Tak, ukorz się raz przed facetem będziesz zanim latała do końca życia a on będzie stroił fochy

Czy rozmowa z facetem na temat przyszłego wspólnego życia jest czymś poniżającym?

RZUĆ GO. I zacznij szukać takiego co będziesz mogła dołączyć do grona zaobrączkowanych, żeby nie czuć się wyobcowaną wśród znajomych.

Ot co.

Ja się czasem zastanawiam czy niektórym chodzi tylko o sam fakt posiadania obrączki czy posiadania jej z konkretnym facetem....
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#70 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 16:18

Sandy, dziwne masz podejście do związku... tłumisz w sobie rozżalenie masz do niego pretensje... a gadać z nim nie chcesz :!: dorośli ludzie o problemach rozmawiają i starają się je rozwiązywać... a Ty zrzucasz winę na niego bo uciekł z gg... to śmieszne. Porozmawiajcie jak dorośli ludzie, wyznaj mu co czujesz a nie udawaj urażonej księżniczki, która martwi się co będzie z jej dumą kiedy wyzna facetowi, że chciałaby przejść z nim w kolejny etap związku.

Czuję się czasem jakbym dawała z siebie wszystko a nie dostawała od niego tego czego potrzebuję.

a powiedziałaś mu o tym...?? no skąd bo przecież Twoja duma nie pozwala

Mam poczucie że jestem ostatnią starą panną na świecie bo wszystkie kolezanki (i koledzy!) w moim wieku jak nie są po ślubie to na pewno zaręczeni,wszyscy.

no tak bo najważniejsze jest to jak postrzegają Cię znajomi... no proszę Cię... to jest na prawdę powód żeby się dołować... bo koleżanki są po ślubie a ja nie... :shock:

weź porozmawiaj szczere z facetem a myślę, że Ci się sytuacja wyklaruje... sama stwarzasz sobie problemy <bezradny></span>
Dołączona grafika

#71 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 16:29

Nie ma sensu kontynuowanie tego wątku ... Był maglowany kilka razy, do Sandy i tak nic nie dociera.

Sandy, po raz kolejny dublujesz posty i tematy. Nie wiem co chcesz osiągnąć, na co liczysz? Na to, że ktoś Ci napisze, że taka biedna jesteś, bo facet nie chce się ożenić, albo, że dobrze robisz?
Mój post sprzed ponad roku, odnoszący się do jeszcze wcześniejszego: problemy-w-zwiazkach-vt1011,5370.htm#422553
Nic się od tego czasu nie zmieniło. Więc chyba to oczywiste, że jak znów napiszemy to samo, to i tak nadal będzie identycznie ...

A poza tym o ślubach mamy osobne wątki.
czy-slub-cywilny-na-prawde-do-niczego-nie-zobowiazuje-vt2216.htm
cywilny-czy-koscielny-vt129.htm
plus kolejne dublowane:
od-kiedy-narzeczenstwo-vt3338.htm
dlaczego-on-nie-chce-slubu-vt2108.htm

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#72 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 17:11

No i rozmawiamy... Mówię mu,że mam wątpliwości co do tego mieszkania bo nawet nie mamy wspólnych planów a on...nic.Da się to powiedzieć jaśniej?

#73 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 18:38

Perełka93, to po co pytasz nas o zdanie? prawda jest tak ze gówno wiesz o życiu i jeszcze nie raz dostaniesz od niego kopa w tyłek :roll:

a skoro Ty masz 21 wiesz wiecej??

Ja tylko napisze tyle Perełka... to TWOJE zycie.
Jak sobie posielisz tak się wyśpisz.
Chciałaś naszej rady to każda napisała co sądzi.

[ Dodano: 2010-08-06, 19:42 ]

Mam poczucie że jestem ostatnią starą panną na świecie

no prosze..masz 25 lat.
Za mało by tak pisać.
I za dużo ...jak na takie zachowanie w związku. Troche jak dzieci.
Przez gg o czymś takim gadać?? no prosze Cię
Spotkajcie się , pormawiajcie.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#74 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 18:49

Sandy...
Jejku dziewczyno jak wyczytałam masz już tyle lat, że powinnaś być niezależną, mądrą i dojrzałą osobą...
A okazuje się, że mamy do czynienia z piepr*oną księżniczką..
Nie możesz być taka 'rozlazła'.. Zamiast porozmawiać jak dwoje dorosłych ludzi, wy poważne tematy omawiacie na GG.. A jakby nawet doszło do zaręczyn to też przez Gadu... ?
To chore, ponadto w miłości nie ma czegoś takiego jak DUMA.. !!

Poza tym ja nie rozumiem dlaczego się tak przejmujesz znajomymi i tym, że nie masz obrączki.. Na wszystko przyjdzie czas, a ponaglając takie sprawy możesz spowodować większą katastrofę niżeli szczęśliwe zakończenie.

Uważam, że powinnaś poważnie zastanowić się czy tak bardzo jest Ci potrzebna obrączka czy te zaręczyny, a przede wszystkim powinnaś najpierw ruszyć tyłek i pozaklejać dziury, które jak się domyślam są ogromne w waszym związku skoro dwoje dorosłych ludzi nie potrafi rozmawiać na poważne tematy, a domyślam się, że to jest kropla w morzu.

#75 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 21:39

Nie jest mi potrzebna obrączka.Nie teraz.Ale chciałabym mieć plany,wiedzieć że to mieszkanie do czegoś zmierza,tylko tyle i aż tyle.
W efekcie powiedziałam mu,że nie czuję się jak ktoś z kim chce być, ale jak współlokatorka bo nawet nie mamy wspólnych planów :!: On na początku stwierdził,że nie mamy ale przecież mówiłam kiedyś że nie wiadomo co się zdarzy za parę lat :-? Pierwsze słyszę,żebym tak powiedziała tzn mogłam ale apropo czegoś innego ale nie nas.... To mu przypomniałam,że jakiś czas temu rozmawialiśmy i go poprosiłam,że do czasu wspólnego mieszkania chcę żeby miał plany i go zatkało chyba.Trochę motał się trochę milczał, powiedział,że nie lubi przez telefon o takich sprawach i dlaczego ja nie mówię o tym jak się widzimy (ale przecież na żywo też o tym nie rozmawiam). Mówiłam,że zastanawiałam się,czy nie powinien mieszkać z kimś innym na początek bo ja przez ten brak planów będę się źle czuła, tzn tak że nie traktuje mnie poważnie, ale on twierdził,że nie.Poza tym tylko raz powiedział,że mówię mało konkretnie to mu powiedziałam,że chodzi mi o jakiekolwiek wspólne plany na przyszłość to już nie dopytywał o to "konkretnie".Powiedziałam,że mam jakąś blokadę przez to.W końcu powiedział,że dla niego tak jak dla mnie to nie jest zabawa i traktuje to wspólne mieszkanie "poważnie", cokolwiek to znaczy.
Zobaczymy się za parę dni, i co wtedy, coś pominęłam? nie wiem czy da się to dosadniej wyrazić? nie chcę się kłócić,płakać ale chcę żeby wiedział na czym mi zależy i że nie chcę już teraz pierścionka ale chcę mieć z nim z czasem plany żeby nie czuć się jak wykorzystywana laska albo współlokatorka.

#76 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 21:45

Sandy, a Ty w kółko o tym samym :roll: Dostałaś już kilkadziesiąt odpowiedzi na swoje posty i to na przestrzeni dłuższego czasu a mam wrażenie, że piszesz by pisać, natomiast nie czytasz tego co dziewczyny mają do powiedzenia. Albo generalnie masz to w nosie. Błędne koło :roll: Pora więc chyba zakończyć te wywody. A poza tym nie(d)oceniona podała Ci linki do odpowiednich tematów
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#77 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 21:45

Sandy, baw się dalej w kotka i myszkę ze swoim chłopakiem czy kim tam. <bing1></span> :roll:
powodzenia. :P

#78 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 22:01

Sandy rozmow o wspolnym mieszkaniu nie odbywa sie z chlopakiem na gg.
Masz 25 lat a niektore twoje zachowania sa wrecz dziecinne (bez urazy)
spotkaj sie z facetem i poprostu sobie z nim pogadaj. jak on widzi wasza wspolna przyszlosc czy w ogole jakas ja widzi :?: A zazdrosc to naprawde zly doradca.
jesli facet mysli powaznie o tobie i waszej przyszlosci to predzej czy pozniej sie zareczy. ja sama nauczylam sie ze nie nalezy faceta w tych sprawach naciskac.
wszystko przyjdzie z czasem

201407101662.png


#79 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 22:42

Sandy rozmow o wspolnym mieszkaniu nie odbywa sie z chlopakiem na gg.
Masz 25 lat a niektore twoje zachowania sa wrecz dziecinne (bez urazy)
spotkaj sie z facetem i poprostu sobie z nim pogadaj. jak on widzi wasza wspolna przyszlosc czy w ogole jakas ja widzi :?: A zazdrosc to naprawde zly doradca.
jesli facet mysli powaznie o tobie i waszej przyszlosci to predzej czy pozniej sie zareczy. ja sama nauczylam sie ze nie nalezy faceta w tych sprawach naciskac.
wszystko przyjdzie z czasem


Jakbym mogła się z nim spotkać częściej niż raz na dwa tygodnie to nie rozmawiałabym z nim na gg ani przez tel ;/ a jak teraz szukamy mieszkania to własnie na gg i przez tel wszystko konsultujemy bo jak inaczej? 200km to nie mało.

Poza tym pytałam i się dowiedziałam;
powiedział,że "myślał,że pomieszkamy razem 2-3 lata i wtedy podejmiemy decyzje o formalizacji", ... tylko że ja już teraz wiem,że po roku mi będzie ciężko z tym mieszkaniem na kocią łapę a co dopiero 2-3lata a potem kolejne 2 czekania na termin w kościele i 30stka na karku :(
Dla odmiany się nie powtarzam,macie jakieś rady? mam mu truć że po 30stce to ja będę głupio wyglądać w sukni ślubnej i nie tak to sobie wyobrażałam?

Normalnie aż się poryczałam bo to chyba oznacza koniec :cry:
zupełnie inne plany... Napisałam mu,że dobrze ,że tak myślał szkoda że nie powiedział wcześniej bo ja z kolei myślałam,że w wieku 28 lat (czyli za te jego 2-3lata to ja będę miała już rodzinę a nie dopiero będę się zastanawiała.... I że dlatego własnie mówiłam,że faceci potrzebują młodszych ;(
jestem załamana :cry:
Przecież mi już teraz jest przykro jak pomyslę,że miałabym z nim rok mieszkać na kocią łapę a co dopiero 2-3lata+ kolejne 2 czekania na ewentualny kościół...
ale dostałam kopa :-?
Ślub w wieku 30 lat? :-(

#80 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 07 sierpnia 2010 - 07:12

że po 30stce to ja będę głupio wyglądać w sukni ślubnej i nie tak to sobie wyobrażałam?

<umieraam></span>
sorki. Ale to lekko zabawnie brzmi.
TEraz bardzo dużo kobiet chajta się w tym wieku, coraz później się tez rodzi dzieci.
Poza tym...jakie to ma znaczenie czy za rok czy w wieku 30 lat?? ważne że bedziecie się kochać
Koleżanka poznała meża w wieku 28 lat, za maż wyszła majac 32, urodizła majac 33. Nic jej nie uciekło.

Coś mam wrażenie że Tobie tylko na ślubie zależy.
Aby wyjść za maż przed tym 28 rokiem zycia.
A może lepiej zobaczyć co CZAS pokaże??? bo jak teraz macie inne cele to co poźniej???
małżeństwo to nie tylko całuski.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych