Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#101 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 12:43

NinaWawa88, jeszcze przyjdziesz tutaj z płaczem jak to on Cię skrzywdził i wtedy w ogóle nie będzie mi Cię żal bo jeśli Cię skrzywdzi to sama będziesz sobie winna. Miej tego świadomość.

#102 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 13:39

Matko... Ej ludzie bez przesady, pisać dziewczynie że jej facet nie kocha, że jej nie szanuje bo chciał seksu bez gumki... <bezradny></span>

No kurdę! Gadasz tutaj że to OGROMNA MIŁOŚĆ a nie chcesz mieć dziecka z nim albo się kochać bez gumy? To gdzie ta TWOJA WIELKA MIŁOŚĆ?

chez bez przesady, nie każdy kto jest zakochany, albo kto znalazł miłość swego życia, chce mieć akurat od razu dziecko, Nina pisała że się uczy, więc nie łap za słówka i nie wyciągaj zdań z kontekstu. To że nie chce dziecka nie znaczy, że gościa nie kocha, albo nie jest to miłość.

1. Powiedź mu że jesteś w ciąży i zobacz jak zareaguje. Tylko utrzymuj to jakiś tydzień a później najwyżej powiesz że się pomyliłaś jeśli nie ucieknie.

a po co? co to za wyjście? to nie rozwiąże problemu i do tego jest mega dziecinne (nie podobne do ciebie chez!)
Nie dziwię się facetowi że woli bez gumki <bezradny></span> taka prawda że to jak "lizać miód przez szybkę" ale nie mówię też że nina powinna się na to godzić skoro jest to wbrew jej zasadom.
Porozmawiaj z nim, i może faktycznie pomyślcie o tabletkach. To będzie dobre rozwiązanie dla obu, i ty nie będziesz się martwić bo będziesz zabezpieczona, a on będzie miał lepsze odczucia.

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#103 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 14:03

chez napisał/a:
No kurdę! Gadasz tutaj że to OGROMNA MIŁOŚĆ a nie chcesz mieć dziecka z nim albo się kochać bez gumy? To gdzie ta TWOJA WIELKA MIŁOŚĆ?
chez bez przesady, nie każdy kto jest zakochany, albo kto znalazł miłość swego życia, chce mieć akurat od razu dziecko, Nina pisała że się uczy, więc nie łap za słówka i nie wyciągaj zdań z kontekstu. To że nie chce dziecka nie znaczy, że gościa nie kocha, albo nie jest to miłość.


To była ironia skarbie :-)

a po co? co to za wyjście? to nie rozwiąże problemu i do tego jest mega dziecinne (nie podobne do ciebie chez!)


A uważasz że ta kobieta i ten facet jest dorosła/y? Dopasowałem metodę do ich poziomu ale ona i tak jest zaślepiona aby cokolwiek zrobić. Wyjście jest takie że może się wtedy obudzi z kim jest i nie będzie jeszcze bardziej cierpiała i później płakała że nie może zapomnieć o facecie. Lepiej się użalać nad problem niż go rozwiązać ale wybór należy do Was.

Matko... Ej ludzie bez przesady, pisać dziewczynie że jej facet nie kocha, że jej nie szanuje bo chciał seksu bez gumki..


Nie tylko to wskazywało na to. Nie czytałaś dokładnie tego co napisałem.

Porozmawiaj z nim


Rozmawiała ale on ma tylko spermę w głowie.

Może rzeczywiście ją mocno kocha, ale według mnie traktują ją jak zabawkę seksualną i mocno manipuluje a Ci którzy tego nie widzą to niech później nie płaczą jak to im źle bo sami sobie są winni przez swoją głupotę i naiwność i później jacy to faceci są źli i beznadziejni a zasada jest bardzo prosta.

W relacjach między ludzkich każdy ma to na co zasługuje! Jeśli jesteś szczęśliwa to zasługujesz na to a jeśli ciągle Cię ranią to też na to zasłużyłaś!

#104 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 24 sierpnia 2010 - 23:29

NinaWawa88, zacznij stosować pigułki - unikniecie problemu.
Facet nie lubi bzykać przez gumkę i tyle. Wcale mu sie nie dziwię, bo sama nie lubię ;-) Tyle, że to Ty w razie wpadki będziesz "po-nosić" konsekwencje. To, że męzczyzna mówi, że możesz mu ufać, że będzie przy Tobie, gdybyś zaszła w ciążę...OK - tak powinien zachowac się każdy kochający partner i nie ma w tym nic wyjątkowego. Ale Ty nie chcesz, z tego co piszesz, teraz dziecka, więc Twoja w tym głowa, żeby się zabezpieczyć. Masz 23 lata!! a nie 15 czy 17 i szczerze mówiąc nie rozumiem w ogóle problemu. Nie lubicie z gumą, to szukasz innej, odpowiadającej Ci metody antykoncepcyjnej.

[ Dodano: 2010-08-25, 00:34 ]
z1utka, idź do specjalisty, zwróć się do ośrodka pomocy dla kobiet, my na forum Ci odwagi nie damy, skoro nie możesz jej i nie chcesz w sobie odnaleźć. Być może ludzie w tym kierunku szkoleni pomogą Ci wydobyć Twoją wewnętrzną siłę.
lilian

#105 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 25 sierpnia 2010 - 14:49

Nikt mnie pewnie nie rozumie, każdy sobie myśli jaka ze mnie idiotka że potrafie tyle razy wybaczyć. Było już tak dobrze a jednak on sie gówno zmienił. Prosze o jakies słowo otuchy szczególnie od osób które były w podobnej sytuacji.


A właśnie że ja cie rozumiem...
Wybaczasz i zostajesz dlatego że naprawdę kochasz i ciągle masz nadzieję że się zmieni mimo iż dawałaś mu tyle razy szansę... Wiem co mówię bo ja myślałam podobnie.
Przykro mi że cię nie pocieszę, ale jedynym wyjściem jest nagła szybka decyzja o odejściu i brak dalszego kontaktu. Inaczej się nie wyplączesz z tego a dobrze wiesz że nie możesz zostać z kimś takim, że to nie będzie szczęśliwy związek... pamiętaj żeby nie zamykać się na ludzi którzy będą chcieli ci pomóc, otocz się rodziną i przyjaciółmi i nie pozwól sobą pomiatać!!

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#106 NinaWawa88

NinaWawa88
  • Użytkownik
  • 73 postów

Napisano 27 sierpnia 2010 - 13:31

Hej dziewczyny ;-) Mam do was pytanie i chcialabym sie tez was co nieco poradzic:) Mam nadzieje ze mi pomozecie:)
Jestem po nieudanym 2 letnim zwiazku, nie wierzylam juz w milosc dopoki nie pojawil sie on..ten, dla ktorego stracilam głowe, ktory jest dla mnie wszystkim i dla ktorego chce byc jak najlepsza!!! Staram sie w ten zwiazek wkladac wszystko co najlepsze i nie popelniac bledow z poprzedniego zwiazku.
On pokazuje mi jak mnie kocha, wierze w Jego milosc...codziennie rano jak sie budzi mowi mi ze mnie kocha, nasze zycie zarowno w sferze emocjonalnej, seksualnej i psychicznej jest rewelacyjne!! mam w nim oparcie i moge na Nim polegac.
Jednak On ma troszke stresujaca prace, jest przedstawiecielem i zawsze pod koniec miesiac ma troszke zawirowanie w pracy bo musi wyrobic norme i chodzi zestresowany. Do tej pory wszystko bylo wpozadku, przez 2 miesiace jestemy troszke zwiazkiem na odleglsosc bo On u Siebie a ja u siebie, dzieli nas 100 km ale widujemy sie co wekend.
Ostatanio jak rozmawialismy powiedzil mi zebym mu bardziej ufala, ze czasem nie czuje ze go tak kocham bo za malo sie odzywam, ze to on zazwyczaj podchodzi i mnie przytula caluje. Ja sie z tym troszke ne zgodilam ale po przeanalizowaniu stwirdzilam ze ma racje. Kurcze nie wiem co jest ze mna nie tak, ale do tej pory to ON sie strasznie starala a ja odwzajemnialam jego uczucia!!! Chce zeby mi mowil co robie zle bo chce to zmieniac dla Niego!!!
Problem tkwi w tym ze w tym tygodniu od poniedzialku od tej rozmowy, co mi powiedzial co mu we mnie nie pasuje, zadzwonil do mnie jak dojechal do domu, potem ja mialam oddwonic..I jakos tak we wtorek, srode i czwartek tak jakby cos sie zmienilo. zawsze pisal, dzwonil a tu teraz ja musialam mu o sobie ciagle przypominac.w srode przeprosil mmnie ze mnie troszke zaniedbal ale ma ciezki dni w pracy ze teskni i ze glupio mu ze w niedziele tak troszke sie pozarlismy i ze to jego wina. Dzis juz nie wytrzymalam, zaczelam sobie wmawiac ze cos jest nie tak, zazelam wrecz glupiec, przypomnialam mu wiec o obie milym smsem: " Czesc Skarbie. Przesylam promyczek slonca w ten pochmurny dzien. A iczy pamieta jeszcze o mnie i nie zapomnial o mym istnieniu" ON odpisal ze : jakby mogl zapomniec, ze zobaczymy sie w niedziele bo udalo sie koledze zalatwic bilety na mecz ( a on zagorzaly kibic :mrgreen: ) i ze caluje mnie mocno i przeprasza.
I w tym momencie cos we mnie peklo, podejrzewam ze to ten glupi strach przez poprzedni zwiazek, ze znowu sie boje ze strace kogos kogo bardzo kocham :-( I napisalam mu tak: Skarbie jezeli kogos poznales abo bylam dla Ciebie tylko przelotna przfoda to mi napisz i znikne i nie bede ce gnebic, apisalam tez: ze ost staram sie wbudzic troce zainteresowania u niego mna i ze szkoda ze uz mnie nie kocha i ze juz mu nie przeszkadzma bo widze ze cs jest nie tak i ze nie che mi powiedziec ale ze mam nadziej ze w niedziele poromzawiamy"
On wtedy odpisal ze Glupolek ze mnie ze tak pisze po czym Napisal tez ze ma koniec miesiac i ze wszystko w lesie i ze musi norme wyrobic i ze ciezko mu i zebym sie zastnawola nad tym co pisze!! I dodal jeszcZe wykrzykniki.
Wtedy Ja mu odpisalam: ZE JA WSZYSTKO ROZUMIEM ALE NIE rozumiekmt ego zze przez 3 dni nawet 1 smsa nie potrafil sklecic, i ze przepraszam go za to ze go kocham i ze potrzebuje czasem uslyszec cos milego od ukochanej osoby nawet glupiego smsa dobranoc albo co u ciebie i ze przepraszam ze mowie kiedy mnie cos boli i jest mi smutno. i napisalam tez ze juz mu nie przeszkdazam i zeby wracal do pracy.
CZy dobrze zrobilam?? Czy w ten sposob dalam mu odczuc ze mnie to boli ze ostatnio sie nie odzywal?? Nie wiem skad mam teraz mysli ze przesadzilam:((Czy ja za malo sie staram?? Boli mnie ze robie co tylko moge a i tak slysze ze to za malo:((
Nie chce go stracic, zalezy mi na nim bardzo!!! Che stworzyc z nim udany zwiazek taki juz na lata:( ale boje sie ze przez takie cos go strace, ale czy ja zrobilam cos zlego?? prosze wyprowadzcie mnie z bledu, bo nie wiem co myslec ciagle sie o cos obwiniam:(((

[ Dodano: 2010-08-27, 19:51 ]
Prosze o odp:( Jest tu ktos/?

#107 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 29 sierpnia 2010 - 16:58

NinaWawa88, moim zdaniem zbytnio histeryzujesz
za dużo wmawiasz sobie za dużo wmawiasz jemu.
Musisz dać więcej luzu i poczekać jak sprawy się potoczą

Ja mam bardziej problem ze związkami niż w związku...
Ostatnio kiedy byłam trochę bardziej niż lekko pijana przyjaciel (który podkochiwał się w mnie kiedyś) pocałował mnie i ja w tym stanie nie opierałam się bardzo. Zaraz potem oczywiście powiedziałam że to się nie powinno stać itp. ale... Ten zaczął już o związku i że nie przestał mnie kochać od tamtych dawnych lat...
Wczoraj miałam podobną sytuację... Nie doszło do niczego ale przytulanie było dla kumpla widocznie bardziej znaczące niż dla mnie.
Wiem że sama kusze takie sytuacje i to nie jest dobre. Nie chce ranić innych facetów za to że ja jestem przez dupków skrzywdzona
Najgorsze jest to że ja właściwie sama nie wiem dlaczego nie chce dać nikomu szansy!?
A może akurat mogłoby się udać... ???
Mam blokadę wewnętrzną i sama nie wiem, czy to dlatego że czuje się oszukana przez facetów, czy nadal kocham byłego? Myślałam ze odcięłam się od przeszłości ale czasem wraca...

Mam milion wątpliwości i nie wiem już sama co z tym robić... <bezradny></span>

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#108 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 sierpnia 2010 - 17:19

NinaWawa88 przestan mu wmawicz e kogos ma <bezradny></span> to jest chore zachowujesz sie jak nastolatka , nie napisłam , nie adzwonił i ci to przeszkadza to ty mu cos napisz , albo nie psz , ale nie z takim wyrzutem , bo to gomoze tylko zdenerwowac. Ufasz mu ??? no i to wystarczy , moze jestem za bardzo tolerancyjna, ale ze ktos nie pisze smsa 3 dni , nie znaczy ze ma kogos na boku, tym bardziej w przypadku facetów.

Najgorsze jest to że ja właściwie sama nie wiem dlaczego nie chce dać nikomu szansy!?
A może akurat mogłoby się udać...

ja mysle ze jak mogloby sie udac to zazwyczaj od razu sie na to wpada, tzn jak mnie agaduje facet , który mi od razu nieodpowiada , z którym nie wyobrazam sobie zyc , to szybko i definitywnie splawiam.
dla ciebie widze jedno wyjscie , nie pic jak wkolo jest ktos komu sie podobasz a on tobie nie :lol:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#109 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 29 sierpnia 2010 - 19:17

NinaWawa88, tak jak napisały dziewczyny strasznie histeryzujesz. Powinnaś raczej pomyśleć nad swoim zachowaniem. Chciałaś mu zwrócić uwagę, że się nie odzywa to powinnaś mu tylko delikatnie powiedzieć, że lubisz jak piszę Ci eski na dobranoc i takie tam a nie od razu, że kogoś ma. Przecież on może uciec od Ciebie jak będziesz tak się zachowywać. Więc proponuje trochę dystansu do tego i chęci do odzywania się pierwszej i pokazywaniu mu że go kochasz, ale pokazywania a nie pisania takich głupot.

halynka, Uważam, że są dwa wyjścia.
1. Tak jak napisałaś kochasz swojego byłego i nie widzisz, że świat bez niego a z innym mężczyzną może być również kolorowy i wspaniały.
2. Nie kochasz go już, ale każdego faceta do niego porównujesz i dlatego nie chce dać szansy innym. Szukasz kogoś podobnego do niego, kogoś kto zachowywał by się, wyglądał jak on. Lecz pamiętaj nie znajdziesz takiej osoby. Sądzę że o to bardziej chodzi.
Daj szanse innym, spróbuj... pamiętaj nic nie tracisz a możesz zyskać.
Albo jak napisała magdaaaaa, nie upijaj się przy facetach, którzy coś do Ciebie a Ty do nich nic:-)

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#110 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 16:13

dla ciebie widze jedno wyjscie , nie pic jak wkolo jest ktos komu sie podobasz a on tobie nie :lol:


nie upijaj się przy facetach, którzy coś do Ciebie a Ty do nich nic:-)


Ja tu problem mam a wy sobie jaja robicie ;P
To bym musiała w ogóle nie pić <umieraam></span> <umieraam></span> <umieraam></span>


Szukasz kogoś podobnego do niego, kogoś kto zachowywał by się, wyglądał jak on. Lecz pamiętaj nie znajdziesz takiej osoby. Sądzę że o to bardziej chodzi.

W życiu nie chciałabym takiej osoby jak on... W końcu sama go zostawiłam bo miałam dość tego charakterku. Ale może podświadomie... Podobno dziewczyny lubią dupków <bezradny></span>

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#111 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 17:34

Podobno dziewczyny lubią dupków <bezradny></span>

ja należę do tego grona :P

Najgorsze jest to że ja właściwie sama nie wiem dlaczego nie chce dać nikomu szansy!?
A może akurat mogłoby się udać... ???

więc spróbuj, może akurat !

Mam blokadę wewnętrzną i sama nie wiem, czy to dlatego że czuje się oszukana przez facetów, czy nadal kocham byłego?

chyba nadal coś czujesz do niego, dlatego trudno Ci być z innym facetem, poza tym nie minęło jakoś dużo czasu więc może daj sobie czas.

Myślałam ze odcięłam się od przeszłości ale czasem wraca...

od przeszłości nie da się odciąć, pewne wspomnienia będą zawsze, musisz sobie z tym jakoś poradzić, albo zrozumieć że to było i minęło i nie wróci więcej, albo na razie czekać aż przyzwyczaisz się do tych wspomnień i będziesz je traktowała że tak powiem bez emocji...

Halynka, moim zdaniem ty dalej go kochasz i nie umiesz rozumieć że to się skończyło. I tylko sobie wmawiasz że szukasz kogoś zupełnie innego, a tak naprawdę w każdym facecie szukasz podświadomie tego "dupka". I wiem co piszę bo sama tak mam. I to ostatnie zdanie mam wycięte z życiorysu, ale wiem że nie tylko ja. Że jest mnóstwo zakochanych bez pamięci dziewczyn, które nie umieją powiedzieć sobie że to jest koniec, ale innym wmawiają że o tym doskonale wiedzą, że już zapomniały etc. Ja właśnie nie mam zamiaru nikomu mówić że zapomniałam i że szukam innego faceta, bo o NIM pamiętam ciągle, ciągle o nim myślę i świadomie będę w każdym napotkanym facecie szukać jakiś cech tego mojego "dupka"

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#112 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 18:22

anka1705, ponad pół roku to wcale nie tak mało czasu...

A naprawdę był czas że wydawało mi się ze jestem szczęśliwa...
Te kolejne związki jednak był pomyłką jak to kumpel określił "kolejna porażka po d."
I dlatego nie boje się coś nowego zacząć po co mi kolejna porażka?

Że jest mnóstwo zakochanych bez pamięci dziewczyn, które nie umieją powiedzieć sobie że to jest koniec, ale innym wmawiają że o tym doskonale wiedzą, że już zapomniały etc.

Przede wszystkich chyba same sobie wmawiają... I z jednej strony dobrze że ty jesteś sama ze sobą szczera ale całego życie nie możesz spędzić na myśleniu o NIM :(

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#113 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 18:27

I z jednej strony dobrze że ty jesteś sama ze sobą szczera ale całego życie nie możesz spędzić na myśleniu o NIM :(

wiem, mam nadzieję że kiedyś uda mi się odkochać, ale jeszcze to nie nastąpiło. Będzie mi ciężko bo co jakiś czas mamy ze sobą kontakt, i myślę że jedynym lekiem na to całe zło będzie zakochanie się w kimś innym, ale jeszcze tego kogoś innego nie spotkałam.

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#114 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 18:34

myślę że jedynym lekiem na to całe zło będzie zakochanie się w kimś innym, ale jeszcze tego kogoś innego nie spotkałam.


też tak myślę i mam nadzieję że kiedyś kogoś takiego spotkamy mężczyznę który się przebije przez tą ścianę...

Waszym zdaniem powinnam zerwać kontakt z tym chłopakiem? Teraz ciągle pisze...
A niby zrozumiał...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#115 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 18:49

jesli naprawdę chcesz zapomnieć, to zerwij. Zero kontaktu z nim ułatwi sprawę

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#116 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 sierpnia 2010 - 18:55

Źle mnie zrozumiałaś Anka
Z byłym nie mam kontaktu...

Mam na myśli tego nieszczęśliwie zakochanego :roll:

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#117 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 01 września 2010 - 06:55

Mam na myśli tego nieszczęśliwie zakochanego :roll:

Jesli Ty do niego nic.. to go nie wódź za nos ;-) to jest nie fair w stosunku do niego, bo sobie na to nie zasłużył <bezradny></span>
dla Ciebie sms nic nie znaczy.. dla kogoś to jak zielone światło. Pogadaj, wytłumacz, i jak trzeba nie utrzymuj kontaktu przez jakiś czas.. Aż minie. Ale nie ma jednego rozwiązania <bezradny></span>
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#118 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 września 2010 - 17:39

Aż minie


Tylko jak 5 lat nie minęło to nie minie tak sobie.
A kumplujemy się i tego nie chciałabym stracić... Ale pewnie już za późno

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#119 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 01 września 2010 - 17:41

kumplujemy się i tego nie chciałabym stracić... Ale pewnie już za późno

wiesz.... nie da sie, dopóki mu nie przejdzie. Bo jesli chociaz mizerna nadzieja sie w chłopaki tli, to nawet nie zdając sobie z tego sprawy będziesz ją podsycać <bezradny></span> Znam ten temat, i wiem... z kilkoma kumplami nie mam kontaktu przez takie niedomówienia i nadinterpretacje :-/
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#120 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 września 2010 - 18:41

Wiem że muszę postawić sprawę jasno... Bo szkoda żeby się chłopak wkręcił
Ale chyba nie mam odwagi. Wiem że jest to też facet po przejściach i podobnie jak ja nie ma szczęścia w miłości...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych