Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 91 dni temu Posty: 486 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-04-20, 21:05 Dlaczego on nie chce slubu?
Mam maly problem moj piotrus nie chce narazie(?)slubu. Oswiadczyl sie juz przeszlo 2 lata temu a nadal nie planuje slubu ba nawet o nim nie rozmawia. Czy to wynika tylko z tego ze nie mamy narazie na niego pieniedzy czy to cos wiecej???strach???
Czy to wynika tylko z tego ze nie mamy narazie na niego pieniedzy czy to cos wiecej???strach???
a pytałaś ??
Zacznij sama o tym mówić lub przygotowywać na przykład zapytac jakie zaproszenia mu sie podobaja albo garnitur dla siebie albo jak sobie wyobrażacie ten slub .......sposobów jest tysiące
Informacje: Dołączyła 413 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 21:09
nie kazdy w tym wieku jest juz gotowy do slubu oswiadczył sie bo mu na Tobie zależy/ało i nie chciał zeby mu Cie kto inny sprzątnął sprzed nosa ale to nie oznacza ze ma zamiar sie juz ustatkowac tzn ja nie sugeruje ze ma zamiar Cie zdradzac czy cos po prostu moze nie czuc sie jeszcze na siłach zeby rodzine zakładac, boi sie ze nie da sobie rady, o zone trzeba dbac i zapewnic jej byt, mieszkanie, potem szkołe dzieciom...a on moze zdaje sobie sprawe ze jesli sie z Tobą teraz ozeni toi nic sie nie zmieni pozatym ze bedziecie musieli razem zamieszkać u Twoich lub jego rodziców.... moze chce zebyscie od razu wyszli na swoje dla mezczyzn to czasami bardzo wazne
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 91 dni temu Posty: 486 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-04-20, 21:12
Pytalam... ale wywolalo to klotnie tylko po ktorej stwierdzil ze teraz to juz na dobre sie zblokowal i tak naprawde nie podal zadnego powodu. Mam po prostu czekac czy raczej nie nastawiac sie na slub w najblizszej przyszlosci?
[ Dodano: 2008-04-20, 21:14 ]
ze bedziecie musieli razem zamieszkać u Twoich lub jego rodziców.
Informacje: Dołączyła 413 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 21:16
skinnybitch napisał/a:
Mam po prostu czekac czy raczej nie nastawiac sie na slub w najblizszej przyszlosci?
to zalezy od konkretnego powodu który go "zablokował" i od tego jak szybko sobie z nim poradzicie...tu My nic nie poradzimy bo nie znamy sytuacji waszej az tak dobrze a zeby cos na ten temat powiedziec trza by znac ja z obydwu stron...a szczegolnie od str połówka bo to on "zablokowany"jest
Informacje: Dołączyła 413 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 21:21
bo odpadaja wszystkie powody zwiazane ze strachem ze nie zapewni wam godziwego życia ( no prawie wszystkie) a to sa nahczestsze powody strachu mezczyzn przed slubem.... pozostałe to koniecznosc ustabilizowania sie ( tylko 1 kobieta), lub przekonanie ze slub nic nie zmieni i wszystko bedzie tak jak teraz- więc po co go wogole brac.....oczywiscie to nie sa wszystkie powody..ale te ktore sa najczestsze
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 91 dni temu Posty: 486 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Anna
Wzrost: 166
Włosy: blond
Stan: In Love
Partner: Piotr
Wysłany: 2008-04-20, 21:26
Boje sie ze po prostu jest jeszcze niedojrzaly...przeszlismy razem wiele i tak jak mowisz odpada tu godziwe zycie itd...mysle ze najbardziej chodzi o te pieniadze...a boje sie znow pytac bo bedzie nastepna blokada a moze zaczne juz pomalu to organizowac bo mamy duzo zalatwien?
Informacje: Dołączyła 413 dni temu Posty: 6472 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 22:01
sama lepiej sie za to nie zabieraj...to musi byc wasza wspolna decyzja...jesli chodzi o cos powaznego i za bardzo go przycisniesz to moze dojsc nawet do tego ze najpierw sie zgodzi zeby miec Cie z głowy a potem przy ołtarzu sie zdziwisz jesli sie nie pojawi obok lub nie powie TAK...
szczera rozmowa tu tylko pomoze..i to taka naprawde szczera...musisz mu dac do zrozumienia ze skoro Ci sie oswiadczył i dał powód bys myslała ze chce z Toba spedzić reszte zycia to juz zobowiazował sie dzielic z Tobą nie tylko te szcześliwe chwile ale i troski..i jesli nie jest w stanie Ci powiedziec o co chodzi to moze nie ma sensu tego dalej ciągnąc...
Małżenstwo polega na wzajemnym zaufaniu..te z kolei polega na dzieleniu sie miedzy sobą swoimi obawami i lękami, narzeczeństwo jest wstępem do tego stanu i powinno sie w jego czasie uczyć takich rzeczy...jesli on nie chce Ci powiedziec o co chodzi, lub boi sie to zrobic z jakichs powodów to znaczy że Ci nie ufa
jesli Cie naprawde kocha to powinien powiedziec Ci o co chodzi nawet jesli to dla niego bardzo trudne ( moze nawet tymbardziej) a Ty, jesli go kochasz powinnaś go zrozumiec i jesli to cos złego wybaczyć, następnie skoro sie wzajemnie kochacie powinniście razem ten problem spróbowac rozwiazać i jeśli wasza miłość jest wystarczająco silna i warta byscie poświęcili sobie wzajemnie wasza przyszłosc- powinno wam sie udac z tym poradzic
niedojrzałość nie jest stanem stałym i wyłącznym....kazdy z nas jest dojrzały w jakims stopniu i w okreslonych sytuacjach... sa to głównie sytuacje i sprawy na ktorych całym sercem nam zalezy... człowiek moze dojrzec do związku nawet z dnia na dzien, wszystko zalezy od bodzca ktory to spowoduje...najczesciej jest nim chwila w ktorej zdajemy sobie sprawe ze niewiele brakowało a stracilibysmy bliska nam osobe..lub jej utrata
wtedy dopiero zdajemy sobie sprawe ze bez tej osoby nie mozemy po prostu zyc i nasze priorytety sie zmieniaja... to jest jednak najbardziej drastyczny ze sposobow
moze Twoj połówek musi sobie to wszystko po prostu przemyslec...a jako ze boi sie wnioskow do ktorych mogłby dojsc to sie za to nie zabiera...
tylko Ty mozesz cos z tym zrobic.. jesli zostawisz to tak jak teraz to nic w waszym zwiazku sie nie zmieni...musisz powaznie i szczerze z nim porozmawiac o waszej przyszłosci..jestescie ( w sumie ja tyż) jeszcze młodzi..ale czas leci a wy młodsi sie nie stajecie... po co ten czas marnowac..jesli nie chce z Toba byc niech sie zdeklaruje i nie marnuje waszego czasu...bedzie to dla was obojga trudne ale lepsze to niz zycie w swiadomosci ze wszystko jest OK, kiedy jest inaczej
jesli natomiast Cie kocha to niech wyjasni czemu nie chce slubu, czemu w takim razie sie w ogole oswiadczał ... a Ty wtedy bedziesz mogła to zaakceptowac lub nie
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 238 dni temu Posty: 3548 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-20, 22:39
ale sama napisałaś że nie macie kasy na ślub,to co chcesz złatwiac?no chyba że jakiś baaaardzo skromny ale może on myśli że chcesz czegoś więcej...no i młoda jeszcze jesteś co ci sie tak śpieszy?mieszkacie razem,oświadczył sie...a ślub jednak trudno organizowac bez kasy,tym bardziej że macie czas na to żeby ją zebrac
_________________ wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!
Informacje: Wiek: 34 Dołączyła 282 dni temu Posty: 1509 Skąd: Śląsk
Profil: Imię: Dorota
Wzrost: średni
Włosy: blond
Stan: panna
Wysłany: 2008-04-21, 09:22
Trudno cokolwiek poradzić.
Ja już mężczyzn nigdy nie zrozumiem.
Skoro nie chce jeszcze się żenić to powinien uzasadnić ten fakt np. chce Cię lepiej poznać, nazbierajmy więcej pieniędzy na ślub, jestem jeszcze za młody, poczekajmy jeszcze rok lub dwa itp.
Co to za jakieś kręcenie przed narzeczoną i słowa "zablokowałem się".
Musi być tego powód.
Mężczyźni niestety często tłumaczą swoje niezdecydowanie i fakt że nie wiedzą czego chcą "zablokowaniem się".
Jak nie powie wprost o co chodzi to narzeczona sama odpowie sobie na to pytanie i może się zdarzyć,że całkowicie błędnie.
To wywoła kłótnie, nieporozumienia, żal.
Ale tak to jest,że nie zmusi się człowieka do szczerości skoro on sam tego nie chce.
_________________ Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum