Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 597 dni temu Posty: 2323 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-05-15, 16:21
ja jestem zwolenniczka slubu cywilnego, ogladam sie w sklepach za sukniami slubnymi, ale jakos sobie nie wyobrazam szopki zwiazanej ze slubem koscielnym, ksiedza , jakis smiesznych dla mnie organkow, za to moj misiek twierdzi, ze albo koscielny albo wcale, narazie jeszcze nie doszlismy do ladu
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-05-15, 23:30
niki napisał/a:
ja jestem zwolenniczka slubu cywilnego (...) za to moj misiek twierdzi, ze albo koscielny albo wcale
a u mnie na odwrót, strusiek mówi, że jemu kościelny do niczego nie potrzebny, a ja nie wyobrażam sobie kościelnego nie wziąć tyle, że u mnie sprawa jest taka, że strusiek już wie, że będzie musiał się dla mnie poświęcić i ustąpić mi w tej kwestii
Ja będę zapewne brała konkordatowy, czyli łączony
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 484 dni temu Posty: 4734 Skąd: Sweden
Profil:
Wysłany: 2007-05-16, 08:35
Mial juz slub koscielny
Dlatego kiedy ja wspominam o slubie, to wiadomo ze mowie o cywilnym i kilka razy mi powiedzial "a do czego ci ten slub?" Przykro mi sie zrobilo, bo wiem, ze nie bede mogla z nim wziac koscielnego...i chyba zrozumial o co mi chodzi. I ostatnio na pytanie czy wezniemy, odpowiedzial ze jak kupimy dom to zrobimy i slub a dom planujemy za jakies 2 lata
Dla mnie jest to wazne, nie wiem czemu? I chce z nim chociaz ten cywilny Mysle ze i taki slub moze byc pieknym niezapomnianym przezyciem. Jego zadaniem jest postarac sie zeby tak bylo
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 650 dni temu Posty: 2961 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-05-16, 22:41
madzia napisał/a:
Mysle ze i taki slub moze byc pieknym niezapomnianym przezyciem.
pewnie, że tak w końcu w ślubie najważniejsze jest to, że ludzie deklarują, że chcą ze sobą spędzić resztę życia, a nie sukienka i organy w kościele Chociaż większość z kobiet chyba marzy o byciu taką księżniczką w białej sukni itd... Ale trzeba pamiętać o tym, czemu ta cała otoczka służy, bo to nie ta otoczka jest najważniejsza
nie dziwię się....bo to jednak cudowne uczucie
ale jeszcze cudowniejsze jest mieć przy sobie codziennie ukochanego faceta, z którym się wspaniale żyje, a nieważne czy ze ślubem cywilnym, kościelnym czy be ślubu
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 597 dni temu Posty: 2323 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-05-17, 18:55
też tak uważam, chyba nie jesteśmy też nieszcześliwe nie mając ślubu, ale jesli podejmiemy decyzje o takim wydarzeniu w naszym życiu to bedzie bez róznicy czy zawrze sie ślub kościelny czy cywilny, kocha się tak samo.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
ciesze sie, ze tak mowicie to podtrzymuje na duchu
tak mówimy, bo taka jest prawda
ślub nie zmienia nic w uczuciach, kocha się tak samo
ułatwia sprawy formalne, jak zakup mieszkania, kredyt, wspólne konto, nazwisko dla dziecka itd, itp.
i mi daje takie poczucie nierozerwalnej więzi
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 481 dni temu Posty: 110 Skąd: Opole
Profil: Imię: Ewa
Wysłany: 2007-05-18, 13:52
Jestem chrześcijanką, nawet katoliczką, ale jeśli miałabym wziąć ślub, to tylko cywilny. Obecnie w mojej rodzinie wiele osób bierze ślub, napatrzyłam się już na to i wcale mi się to nie podoba, chociaż niewątpliwie Państwo Młodzi byli zadowoleni i do końca życia zapamiętają ten dzień.
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 481 dni temu Posty: 110 Skąd: Opole
Profil: Imię: Ewa
Wysłany: 2007-05-19, 23:06
Madzia81 napisał/a:
Niepokorna napisał/a:
napatrzyłam się już na to i wcale mi się to nie podoba,
z ciekawości zapytam - co Ci się w tym tak nie podoba?? co Cię razi w ślubie kościelnym??
Mam ogromną rodzinę. Co roku ktoś ma wesele... co roku to samo, tylko inna para przy ołtarzu... Przykładowo za tydzień czeka mnie wesele, a dopiero co w październiku byłam na weselu siostry... Teraz wujek, później koleżanka, a za rok... za rok ktoś następny.
Jeśli miałabym brać ślub, to musiałby być wyjątkowy, bez tych wszystkich ciotek, znajomych, sąsiadów itd. Poza tym nie jestem typową katoliczką... ale to już inna sprawa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum