Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#41 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 09:17

Wy znacie mnie i jego tylko z tego napisze,nie bede opisywac 3lat..

No właśnie, więc nie możesz wymagać że będziemy mieć takie zdanie jak ty skoro znamy go tylko z jednej, tej najgorszej perspektywy.

ja z nam tez jego zalety,uczucia.

dlatego decyzja należy tylko do Ciebie

pomuc

pomóc

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#42 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 09:36

Tylko Wy znacie mnie i jego tylko z tego napisze,nie bede opisywac 3lat.



Też właśnie to brałam pod uwage w swojej poprzedmiej wypowiedzi. I jeszcze raz powtórze,że łatwo jest komus wydac osoąd i powiedziec uciekaj od niego kobieto. Przede wszystkim w zwiazku trzeba pielegnowac te wspaniałe chwile, rozpamiętywanie i wypominanie tych złych prowadzi do kłótni i nieporozumień. Ja zawsze jestem skłonna (do czasu) dac szansę. Ci którzy twierdzą, że nie warto chyba nie zdaja sobie do końca sprawy z tego jak trudno jest przekraślic pewien rozdział swojego życia. Im dłużej się z kims jest , tym dłużej trwa zapominanie. Perełko przede wszystkim rozmowa i szczerośc, byc może on się mieni (faceci na prawde dojrzewaja później ;-) ). Być może jeszcze cos się z tego wykluje. ;-)


pomuc

pomóc


bardzo cenna uwaga w sprawie ;-)

#43 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 10:06

Też właśnie to brałam pod uwage w swojej poprzedmiej wypowiedzi. I jeszcze raz powtórze,że łatwo jest komus wydac osoąd i powiedziec uciekaj od niego kobieto.

:roll:

Roxi to perełka pisała w pierwszym poście (chyba nie czytałaś)

na poczatku byl cudowny.. kwiaty,czule slowka,dlugie spacery itp.. niestety 2lata temu zdradzil mnie z byłą

dwa lata temu?? miałaś 14 lat, a już Cię zdradził?? :roll:

,pozniej przyszedl czas na kumpli,palenie tego co nie trzeba,problemy z policja,sprawa w sadzie..

Ile on ma lat że już ma takie problemy?
Ja mam brata w waszym wieku i wydaje mi się że to jest taki gówniarz, dziecko i z zachowania i z myślenia, jak przeklnie to mnie krew zalewa, co dopiero jakby palił, albo miał problemy z policją??


bylo dobrze,ale nie na dlugo,ostatnio zerwalismy,przez glupote,w nerwach,jednak na nastepny dzien 'wrocilismy do siebie'

czy to nie dziecinne?? a ty mi mówisz Perełko że jesteś dojrzała

on jest bardzo nerwowy,w nerwach mowi i robi nieprzemyslane i bardzo bolesne rzeczy, krzyczy,wyzywa,szantazuje

:roll: wyzywa?? szantażuje?? czy tego aby nie jest za dużo ??

mielismy razem zamieszkac,zalozyc rodzine o ktorej zawsze marzylismy,bardzo go kocham,ale nie wiem czy bede umiala zyc z takim czlowiekiem,boje sie ze to nie ma sensu..

no ja też się boję że to nie ma sensu

czasem nie moge juz na niego patrzec,nawet jak nic nie zrobi,nie umiem czasem go przytulic,odpowiedziec na KOCHAM CIE... juz nie wiem co robic... prosze pomozcie:(

i to potwierdza tylko moje przekonanie że to nie jest miłość


anka1705 napisał/a:
Perełka93 napisał/a:
pomuc
pomóc


bardzo cenna uwaga w sprawie ;-)


dla mnie cenna, bo mnie takie byki rażą po oczach 8-)
poza tym źle się czyta takie posty, np takie jak twoje, gdzie jest literówka na literówce i brakuje interpunkcji.

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#44 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 10:19

Roxi, anka odnośnie błędów na forach mamy temat:
http://babskiswiat.n...rach-vt5272.htm

Nie róbcie tutaj offtopic
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#45 Perełka93

Perełka93
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 10:30

Anka-ja Cie nie prosze o to bys oceniala czy to jest milosc czy nie. jesli nie masz nic madrzejszego do powiedzenia to naprawde Tobie dziekuje. bardziej ze dla ciebie 13+2 to jest 14.. no nic.. napewno ludzie w twoim wieku gdy sie rozstaja to dlugo ze soba rozmawiaja,dochodza do porozumienia i sa wieloletnimi przyjaciolmi... jesli tak to nie ma w takich osobach uczuc,nawet zlosci... wiec ciesze sie ze ze jestem w takim zwiazku i czujemy cos do siebie nawet jesli czasem sa to odczucia negatywne... z tego co piszesz widze ze jestes z takiego dobrego domu,gdzie nikt nigdy nie poczol alkoholu,przemocy itp. i gratuluje. ale nie osadzaj ludzi wedlug siebie.

#46 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 10:36

bardziej ze dla ciebie 13+2 to jest 14.. no nic..

dla mnie 16 - 2 to 14 :roll:

wiec ciesze sie ze ze jestem w takim zwiazku i czujemy cos do siebie nawet jesli czasem sa to odczucia negatywne

;) twoja sprawa jeśli dalej chcesz się ranić...

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#47 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 10:59

Szczerze to takie, rzeczy jak pisze Perełka, że nigdy się nie kochało jeśli by się uciekło z takiego związku są dla mnie głupotą. Sama zaliczyłam bardzo zły i długi związek i wiem, że coś takiego z miłością mało ma wspólnego. Bo związek oprócz radzenia sobie ze złymi sytuacjami, powinien dawać dużo dobrych. I kto jest w szczęśliwym związku sam to potwierdzi. Związek który ciągle rani jak dla mnie nie jest dobry pod żadnym względem, bo to przeczy samemu sensowi bycia z kimś. <bezradny></span>
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#48 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 19:40

Zgadzam się w całości z Zielonooką!
Perełka nie możesz obrażać się za rady jakie ci dajemy bo to jest nasze zdanie nie musisz się z nim zgadzać... Ja też przeżyłam taki związek i dlatego wiem że trudno jest odejść i przekreślić coś po wielu latach i zawsze nam się wydaję że jeszcze będzie lepiej... Dajemy sobą manipulować i tak same się niszczymy

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#49 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 20:21

Dojrzałość do związku nie polega na tym, by tkwić w nim na przekór wszystkim i wszystkiemu. Jeżeli dorosło się do związku, to dorosło się też do wierności. Nie znalazłam odpowiedzi na pytanie ile lat ma Twój partner, ale jedno jest pewne - nie ważne ile lat miałaś kiedy Cię zdradził, ale to zrobił. A to czy miałaś 14 czy 15 schodzi na dalszy plan. Co do wieku ... hmm ... nie znam żadnej 13 latki, która potrafi z pełną odpowiedzialnością wejść w związek. A to, co przeczytałam w Twoich odpowiedziach umacnia mnie w przekonaniu, że dalej oboje nie dorośliście do związku. Bo związek to przede wszystkim, oprócz miłości (a nie byle jakiego uczucia, byle by było jakieś ) szacunek do partnera. A w waszym związku go brakuje, ba! Ty nawet siebie nie szanujesz pozwalając na takie traktowanie jakie opisujesz.

A pisanie,

Przede wszystkim w zwiazku trzeba pielegnowac te wspaniałe chwile,

jest śmieszne i nie poważne. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać. Jeżeli się pojawiają to raczej normalny człowiek nie zostawi ich z boku, a nie będzie rozpamiętywał "tej wspaniałej randki sprzed 5 lat i tej rózy, która jest zasuszona w pokoju", a zajmie się bieżącymi sprawami. Związek dwojga ludzi to nie bajka, gdzie wszystko zawsze dobrze się kończy. Czasem trzeba zacząć walczyć o siebie, a związek zakończyć. Toksyczni ludzie są wszędzie. A jeżeli człowiek nie potrafi się przed nimi obronić, ma problem, i to duży.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#50 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 20:47

A pisanie,

Przede wszystkim w zwiazku trzeba pielegnowac te wspaniałe chwile,

jest śmieszne i nie poważne.


Łatwo się kogoś osądza po zdaniu wyrwanym z kontekstu. Dążę do tego, że czasami jest warto spróbować jeszcze raz. Jestem w związku 5 lat i uważam, że przeszłam w nim wiele tych pięknych, ale i tych smutnych chwil. Jakbym miała rozpamiętywać te okropne, to wszystko straciłoby sens. Jedynie o to mi chodziło :roll: ... :roll:

#51 Perełka93

Perełka93
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 23:09

Ok,jestem niedojrzala gowniara ktora nic nie wie o milosci,o zyciu,ok.. moj chlopak jest o rok starszy. byl u psychologa,najwyrazniej ma schizofrenie, ma skierowanie do psychiatry i na tomografie mozgu. co mi jeszcze napiszecie? UCIEKAJ OD NIEGO,NIE WARTO MARNOWAC ZYCIA DLA KOGOS KTO JEST CHORY I MA PROBLEMY,TYM BARDZIEJ ZE JESTES TAKA MLODZIUTKA.. Naprawde takie gadki mozecie sobie odpuscic bo i tak mnie malo obchodza i nie mam zamiaru sluchac uwag czy jestem dojrzala czy nie.

#52 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 04 sierpnia 2010 - 23:18

Perełka93, to po co pytasz nas o zdanie? prawda jest tak ze gówno wiesz o życiu i jeszcze nie raz dostaniesz od niego kopa w tyłek :roll:

#53 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 05 sierpnia 2010 - 06:25

Perełka93, po pierwsze, nie oburzaj się- napisałaś na publicznym forum i każdy ma prawo tu skomentować to co napisałaś i wyrazić swoje zdanie na ten temat- nawet jeśli nie pokrywa się ono z tym, co chciałabyś usłyszeć. To TWOJE życie i tak zrobisz to co uważasz za słuszne. A my- jeśli nawet ostro- to piszemy tu, żeby Ci pomóc, a nie dokuczyć <przytul></span>

Po drugie- owszem, już w dość młodym wieku można stworzyć związek, który trwa latami (ja z moim mężem jesteśmy od 10 lat razem, a zeszliśmy się w wieku lat 16), ale jednak uważam, ze po prostu się dobraliśmy, bo gdyby pojawiły się jakieś problemy, to byliśmy za młodzi na ich dorosłe rozwiązanie... W wieku 18-19 lat przeszliśmy poważny kryzys i rozstaliśmy się... Wróciliśmy do siebie, bo wiedzieliśmy, że warto zawalczyć, ale u nas nie było przemocy czy takiego zachowania jak u Twojego faceta. Jestem zdania, że faceta toksycznego zdążysz sobie jeszcze znaleźć... i tak jak napisała nie(d)oceniona

Problemy są po to, żeby je rozwiązywać. Jeżeli się pojawiają to raczej normalny człowiek nie zostawi ich z boku, a nie będzie rozpamiętywał "tej wspaniałej randki sprzed 5 lat i tej rózy, która jest zasuszona w pokoju", a zajmie się bieżącymi sprawami


Nawet jeśli go bardzo kochasz, to zastanów się czy nie szkoda Ci czasu z nim straconego- bo niestety uważam go za stracony- facet Tobą manipuluje moim zdaniem. Ale Twoje życie- Twoja decyzja.

I w ten sposób dobrnęliśmy do Twojego ostatniego posta, który zwalił mnie z nóg... Czemu?

byl u psychologa,najwyrazniej ma schizofrenie


Byłaś z nim? Zaufanie zaufaniem, ale... Czytałaś o schizofrenii? O jej objawach? Poczytaj a potem z nim porozmawiaj. Tym bardziej, że psycholog raczej nie jest w stanie wydać opinii o schizofrenii- jedynie psychiatra. Czy dostał skierowanie do szpitala na badania? Poza tomografią? Leki na uciszenie głosów? Wybacz, ale chyba właśnie nakarmił Ci Twój chłopak bardzo tanią bajką...

#54 Lolka000

Lolka000
  • Użytkownik
  • 2 990 postów

Napisano 05 sierpnia 2010 - 17:37

ja powiem tylko tyle... facet, który podniesie rękę na kobietę nie jest jej wart... i nie ważne są powody... nie ma dla niego wytłumaczenia, nawet jeśli się kocha trzeba uciekać jak najdalej od takiego typa... podleczyć złamane serce i żyć dalej... nie bojąc się czy nie dostanie się w twarz... taka jest moja recepta na takie sprawy. <bezradny></span>
Dołączona grafika

#55 hiccups

hiccups
  • Użytkownik
  • 57 postów

Napisano 05 sierpnia 2010 - 22:33

ja powiem tylko tyle... facet, który podniesie rękę na kobietę nie jest jej wart... i nie ważne są powody... nie ma dla niego wytłumaczenia, nawet jeśli się kocha trzeba uciekać jak najdalej od takiego typa

B. mądre słowa Lolka000 :)

Tylko dlaczego tak niewiele kobiet się nimi kieruje ? <co></span> <hmm></span> <bezradny></span>

#56 kurczaczek

kurczaczek
  • Użytkownik
  • 281 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 09:53

Perełko a mi jeszcze przyszło na myśl jedno!!!
JA kiedyś też miałam 16 lat, wydawało mi się ze jestem zakochana, ale w moim związku nie było przemocy, wyzwisk, miałam motyle w brzuchu, spacery, trzymanie się za ręke itd!!!
A u Ciebie już takie rzeczy się dzieją, kobieto nie jedna 30-stka tego nie przezyła co Ty!
W końcu jesteś młodziutka i powinnaś być szczęśliwa, bawic się szaleć, kochać a nie wpadać w takie kłopoty!
A co będzie jak założycie rodzinę i nie będzie pieniędzy???
Któreś z Was straci pracę, bedziecie mieć dzieci i co też go będziesz bronić????
Proszę Cię zastanów się !!!
A jeśli on tak strasznie kocha to dlaczego Cię tak rani???
Zdrada w tak młodym wieku, jestem w szoku, to co będzie za 15 lat???
Może mu się znudzisz, bo urodzisz mu 3 dzieci i będziesz troszkę grubsza, starsza, zmęczona i co wtedy??
Życie to nie bajka, niestety !!!!
Dołączona grafika

#57 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 10:05

Perełko wiesz od ilu nastolatek słyszałam że są dojrzalsze od rówieśnic?? Od większości które spotkałam w życiu. A wiesz o czym to świadczy?? O tym, że wcale dojrzała nie jesteś. To tak jak ze słynnym cytatem z Sokratesa "wiem że nic nie wiem" , tylko niedojrzałe osoby stwierdzają, że zjadły wszystkie rozumy. Po Twoim postępowaniu i po tym co piszesz ostatnią rzeczą jaką bym o Tobie powiedziała to to że wyróżniasz się w jakiś sposób od reszty zakochanych nastolatek. Wyprowadzam Cię zatem z błędu. Jesteś przeciętną zakochaną nastolatką która uważa że jej miłość jest jedyna i wyjątkowa. Spróbuj popatrzeć na sprawę z dystansu, a nie z pozycji obrażonej księżniczki, która nie zniesie słów krytyki. Facet Cię nie szanuje, przeprasza by później robić to samo, okłamuje, rani... jaki w tym sens?? Wybacz bo ja go nie dostrzegam. Zrobisz jak zechcesz, to Twoje życie, jak masz zamiar sobie je spieprzyć z jakimś niedojrzałym gostkiem Twoja sprawa, mi to tak naprawdę wisi i powiewa. Ale następnym razem nie pytaj o radę, bo gdybyś tak jak mówisz wiedziała cokolwiek o życiu, wiedziałabyś również, że prócz pochwał jest również coś takiego jak krytyka i nikt Ci nie będzie całe życie przyklaskiwał.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#58 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 14:58

Może WY coś poradzicie bo ja już nie wiem co robić?
Rozmawialiśmy na gg i się pokłóciliśmy.Napisał,że nie będzie ze mną rozmawiał dopóki się nie uspokoję i uciekł...
Napisałam 'nie to nie'. I od 2 dni cisza,zero tel zero smsów.Skoro mi tak napisał i to on uciekł od rozmowy to ja się pierwsza nie odezwę.Z jednej strony głupia kłótnia ale z drugiej każde po trochu miało rację, i trochę żałuję bo kocham a z drugiej strony zastanawiam się czy nie byłoby lepiej jakbyśmy się rozstali to nasza pierwsza tak poważna kłótnia po 3 latach związku, oboje po 25lat .
Poszło o nasz plan wspólnego zamieszkania bo on stwierdził,że możemy wziąc droższe byle wygodne ,a ja pisałam że nie bardzo bo nie mam kasy,to on stwierdził,że może dopłacać 100zł więcej.Ale jakbym to ja zarabiała 3tysiące a on tak jak ja teraz 1400 to tez mogłabym dac więcej te 100zł i że tylko o pieniądzach mówię a nic na temat.To pytam go skąd mam wziąć, od rodziców? a on że tak nie powiedział.To pytam czy mam dorabiac striptizem już złośliwie a ten się obraził że jestem agresywna i będzie ze mną rozmawiała w taki sposób.... To jak miałam się jaśniej wyrazić jak już kilka razy mu mówiłam że MNIE NIE STAĆ na drogie mieszkanie a te jego 100zł więcej jest śmieszne i nie ratuje sytuacji. Co ja mam zrobić? nie chce być niczyją utrzymanką a oprócz mieszkania opłacam drugie studia.
wiem,że byłam trochę chamska ale zastanawiam się czy w takim wypadku nie byłoby fair gdyby każdy płacił stosownie do tego co zarabia, jak uważacie? poza tym chciałabym wiedzieć czy szuka współlokatorki czy kogoś na całe życie bo nie chciałabym z nim mieszkać na kocią łapę przez wieczność ale o tym ani słowa....nie mam sił, ryczeć nawet nie mam sił bo jestem wykończona po pracy.Zawsze to on płaci więcej tak naprawdę ale nie chce być jego utrzymanką zresztą nawet nie zaproponował.Ja podobno zawsze byłam "zbyt niezależna". Powinnam mu powiedzieć,że nie chcę od niego kasy bo nie czułabym się z tym dobrze, biorąc pod uwagę,że wszystkie koleżanki w moim wieku są zamężne albo pozaręczane a my nawet planów nie mamy? Teraz nie odzywa się od 2 dni to znaczy że między nami koniec? Pierwsza i ostatnia kłótnia w związku po 3 latach?

#59 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:12

Sandy, a nie macie możliwości zobaczenia się i porozmawiania twarzą w twarz?na gg nie zawsze uda się wszystko wyjaśnić tej drugiej osobie...

I od 2 dni cisza,zero tel zero smsów.Skoro mi tak napisał i to on uciekł od rozmowy to ja się pierwsza nie odezwę.

A dlaczego?duma nie pozwala?napisz mu nawet w smsie,że już się uspokoiłaś i zaproponuj spotkanie,a jeśli to nie możliwe to może przez telefon porozmawiajcie.

Teraz nie odzywa się od 2 dni to znaczy że między nami koniec?

Ale Ty również się nie odzywasz <bezradny></span>

Powinnam mu powiedzieć,że nie chcę od niego kasy bo nie czułabym się z tym dobrze, biorąc pod uwagę,że wszystkie koleżanki w moim wieku są zamężne albo pozaręczane a my nawet planów nie mamy?

A rozmawialiście kiedykolwiek na ten temat?jeśli martwisz się o to,że najpierw on chce kupić mieszkanie,a nie myśli o zaręczynach to mu to POWIEDZ :!: to co napisałaś powyżej. Tylko nie mów,że koleżanki to,tamto,siamto. Powiedz,że Ty chciałabyś wiedzieć na czym stoisz i czy on myśli o Tobie jak o przyszłej żonie.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#60 Sandy

Sandy
  • Użytkownik
  • 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2010 - 15:43

ale jak to sobie wyobrażasz, mam go spytać czy ze mną się ożeni?? to poniżające dla kobiety, wygląda jakby się o to prosiła :-/ w tej kwestii to mężczyzna powinien mówić i działać a kobieta powinna mu tylko zasugerować tylko nie wiem jak...
Dzwonił...ale nie odebrałam, jestem rozżalona i nie potrafię udawać,że wszystko jest ok. Nie wiem jak z nim rozmawiać. Nie,nie możemy się spotkać,dzieli nas ok.200km a ja duzo pracuję, na poniedziałek muszę przygotować pilne opracowanie. Najwcześniej za tydzień -dwa, a na razie nie mam na to ochoty, nie mam ochoty na mydlenie oczu "kocham cie kocham chce z tobą być zawsze.." ale żadnych konkretów ani czynów.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych