Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Problemy w związkach II


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
945 odpowiedzi w tym temacie

#1 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 15 czerwca 2010 - 21:05

Ponieważ temat Problemy w związkach jest już bardzo rozbudowany, został on przeniesiony do archiwum. Ten temat jest jego kontynuacją.

Dziewczyny, ponieważ na forum rozmnażają się nam tematy z opisywanymi bardzo indywidualnymi problemami, kłopotami stworzyłam jeden wątek, gdzie można swoja sytuację przedstawić i prosić o poradę. Od tej pory tutaj więc takie kwestie poruszamy i tutaj będą przenoszone takie tematy.


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#2 Rose_

Rose_
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 08:53

Poznałam fajnego chłopaka, zaczeliśmy się spotykać, ale okazało się, że w jego zyciu jest jeszcze inna dziewczyna (nie są parą), która zna dość długo i jest dla Niego ważna. Nie wiem, co zrobić w tej sytuacji: darować go sobie i ocalić swoje serce (byłam już w podobnej sytuacji i niestety nie wyszłam z niej zwycięsko) czy "wytoczyć" ciężkie działa i walczyć o niego. Zaznaczę tu, że jest on bardzo ważny dla mnie, świetnie nam się rozmawia
i dobrze się rozumiemy. Jeśli walczyć o Niego, to w jaki sposób? Jak sprawić, żeby zapomniał o Niej i potraktował poważnie mnie?

#3 chez

chez
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 22 czerwca 2010 - 09:17

Poznałam fajnego chłopaka, zaczeliśmy się spotykać


Ile go znasz?

jest jeszcze inna dziewczyna (nie są parą), która zna dość długo i jest dla Niego ważna


Prosiłbym abyś to rozwinęła. Sypia z nią? Kocha? Czuje coś do niej?

Jeśli walczyć o Niego, to w jaki sposób? Jak sprawić, żeby zapomniał o Niej i potraktował poważnie mnie?


Nawet jeśli będziesz walczyła to nie możesz mieć myślenie, że muszę ją przebić bo na starcie przegrasz. Jak chcesz walczyć o niego to bądź po prostu sobą i rozwijaj tą relację tak jakby tej drugiej panny nie było. Jeśli się pokochacie to tamtą tak i tak zostawi. Po prostu rób swoje :-)

#4 Angelina22

Angelina22
  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 15 lipca 2010 - 14:42

Też uważam że nie możesz zrobić wiecej niż być sobą...a przedewszystkim dowiedzieć się kim dla niego jest ona , jak wiele dla niego znaczy ....
Czasem, kiedy człowiekowi jest bardzo przykro, to sam staje się przykry.

#5 Gwiaazdeczka

Gwiaazdeczka
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 18:45

Czesc Dziewczyny ,

Dawno mnie tu nie bylo...

Mam pewien problem... pewnie osadzicie ze jest blachy -jednak dla mnie stanowi problem, poniewaz jestem zazdrosnica...

Ja i moj Maz mamy NK.
Ostatnio zaprosil do znajomych swoja kolezanke z klasy ze studiow(dlugo nie studiowal )
jak pytalam czy rozmawia z kolezankami z klasy odpowiadal ze NIE .
Dziwi mnie to ze z klasy ma tylko ją. Wydaje mi sie ze ona mu sie podoba...
nie pytajac Go o to wszczelam awanture ze ja juz mu sie nie podobam itp.
strasznie sie o to poklucilismy... Nie odzywa sie do mnie...
Chce zeby ja usunal...
Niby po co mu ona w znajomych? Mowil ze nie oglada profili kolezanek... co jest napewno bzdura!

Mowil ze ja mu sie podobam i nadal Go pociagam.

Prosze Was o szczere opinie czy ja naprawde przesadzilam czy moze mam racje i powinien ja usunac...bo ja mam takie podejrzenia...

:-? przykro mi jak pomysle sobie ze podoba mu sie inna dziewczyna...
bo nigdy jeszcze tak sie nie zdazylo a jestesmy ze soba 3 lata...
nigdy na moich oczach nie patrzy na inne ,nie oglada sie za nimi...
co robi za moimi plecami tego mi nie wiadomo, bynajmniej przy mnie zachowuje sie jak wierny Mąż...

jestem załamana....
= Urodzona Pod Szczęśliwą Gwiazdą =

#6 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:05

Prosze Was o szczere opinie

proszę bardzo:

uważam że zachowujesz się jak 15 letnia dziewczynka mająca po raz pierwszy faceta.

:-? przykro mi jak pomysle sobie ze podoba mu sie inna dziewczyna...
bo nigdy jeszcze tak sie nie zdazylo a jestesmy ze soba 3 lata...

na prawdę myślisz że nie podobają mu się inne dziewczyny? szkopuł tkwi w tym, że związek dwojga ludzi to nie "podobanie się" sobie nawzajem ... a przede wszystkim uczucie i zaufanie. u ciebie tego drugiego najwyraźniej brakuje. i chyba najwyższy czas nad tym popracować ;-)

Niby po co mu ona w znajomych?

a dlaczego miałby jej nie mieć?

jak pytalam czy rozmawia z kolezankami z klasy odpowiadal ze NIE .

sądząc po opisie twojej reakcji na fakt posiadania w znajomych na nk koleżanki ... nie zdziwiła bym się gdyby nawet rozmawiając nie przyznał się do tego :lol:

poniewaz jestem zazdrosnica...

chyba pasowało by zazdrośćciut ograniczyć, bo co za dużo to nie zdrowo ;-)

ogólnie uważam, ze przesadzasz ... i powinnaś coś z tym zrobić ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#7 Gwiaazdeczka

Gwiaazdeczka
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:12

dziekuje za szczera opinie...
On tez sadzi ze przesadzilam...

Mi chodzi o sam fakt zaproszenia do znajomych dziewczyne ktora moze mu sie podobac... gdy ma zone... to jest dla mnie nielogiczne , tymbardziej ze wiem o tym ze mu sie podoba...czy tam ze moze mu sie podobac... jest to dla mnie beszczelne i wredne zachowanie!

.... gdyby On wiedzial ze mi podoba sie inny i zaprosilabym Go na nasza klase to napewno niebylby zadowolony...

Podobac moze mu sie podobaja tak jak i mi ale nie afiszuje sie z tym i nie zapraszam ich na nk a tymbardziej mowic o tym mojemu Mezowi...
Jestesmy ludzmi On facetem ja Kobieta, mamy oczy i dlatego patrzymy...
ale jest tez cos takiego jak Wiernosc ...

Przy swojej zonie takich rzeczy nie powinien robic
= Urodzona Pod Szczęśliwą Gwiazdą =

#8 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:24

nie musial ja odrazu zapraszac do znajomych w nk....

skoro ją zna to zaprosił, chyba lepiej, że zaprasza znajome niż jakieś obce baby nie?

gdyby On wiedzial ze mi podoba sie inny i zaprosilabym Go na nasza klase to napewno niebylby zadowolony...

a skąd to wiesz?? takie gdybanie :-P
na siłę szukasz w mężu wad- takie mam wrażenie :->
a to niewierny jakiś a to, że pewnie by sie czepiał a to a tamto.
Po co na siłę stwarzać sobie problemy których nie ma?
A jeżeli denerwują cię znajomi męża na NK to po prostu nie zaglądaj do jego listy znajomych i nie analizuj każdej kobiety (skąd ją zna i czy z nią rozmawia) lub po prostu usuń konto :-) taka moja rada :->
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#9 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:25

Gwiaazdeczka, powiedzieć, że jesteś zazdrośnica, to jak o ostatnich upałach, że było ciepło... Skoro chciałaś szczerej opinii- uważam, że Twoja zazdrość jest wręcz NIEZDROWA i podziwiam faceta, że jeszcze z Tobą jest- po prostu musi Cie bardzo kochać, skoro to wytrzymuje :roll:

Niby po co mu ona w znajomych


A po co jest, a przynajmniej, był stworzony, cały serwis NK? Żeby odnawiać, utrzymywać znajomości. Toż to nie jest karygodne, ze nie ma samych facetów w znajomych- no chyba wtedy bym się bardziej na Twoim miejscu martwiła....

Mowil ze nie oglada profili kolezanek... co jest napewno bzdura!


jak pytalam czy rozmawia z kolezankami z klasy odpowiadal ze NIE


Wiesz ja nie rozumiem czemu ten wywiad z nim służył- czy rozmawia, czy ogląda... A jeśli tak to co w tym złego??

Nie no w sumie nie wiem nawet co Ci poradzić, wywód swój chyba zakończę tym, że jak nie wrzucisz trochę na luz i nie zaczniesz mu UFAĆ- bo nie ufasz ani trochę- to Twoje zachowanie jest najlepszym sposobem na zniszczenie nawet naprawdę wilekiej miłości, która może Was łączyć...

[ Dodano: 2010-07-20, 20:27 ]

Przy swojej zonie takich rzeczy nie powinien robic


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: Ale jakich rzeczy? Bo chyba wyłączylam czytanie ze zrozumieniem....

#10 Gwiaazdeczka

Gwiaazdeczka
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:30

Wiem ze by mu sie to niepodobalo bo znam Jego charakter i jest o mnie zazdrosny.

Nie analizuje Jego kolezanek na NK bo nie ma sposobnosci zapraszac obcych dziewczyn albo tez swoich bylych...Ma kolezanki ktore zna kilka lat i nie mam o to pretensji. Uwzielam sie tylko na tą jedną :P



Wiecie co....macie racje...

jestem cholerna zazdrosnica ;( nie umiem sobie z tym poradzic........

Ujelo mnie to co napisalas ze musi mnie bardzo Kochac skoro wytrzymuje i znosi takie zachowanie... Kocham Go ale boli mnie nadal fakt ze podoba mu sie inna i chce ja ogladac chocby na NK. Ja nie umialabym tak zrobic....

Ufam Mu ale tez sie boje ze mnie zdradzi itp...

[ Dodano: 2010-07-20, 20:36 ]

Gwiaazdeczka, powiedzieć, że jesteś zazdrośnica, to jak o ostatnich upałach, że było ciepło... Skoro chciałaś szczerej opinii- uważam, że Twoja zazdrość jest wręcz NIEZDROWA i podziwiam faceta, że jeszcze z Tobą jest- po prostu musi Cie bardzo kochać, skoro to wytrzymuje :roll:

Niby po co mu ona w znajomych


A po co jest, a przynajmniej, był stworzony, cały serwis NK? Żeby odnawiać, utrzymywać znajomości. Toż to nie jest karygodne, ze nie ma samych facetów w znajomych- no chyba wtedy bym się bardziej na Twoim miejscu martwiła....

Mowil ze nie oglada profili kolezanek... co jest napewno bzdura!


jak pytalam czy rozmawia z kolezankami z klasy odpowiadal ze NIE


Wiesz ja nie rozumiem czemu ten wywiad z nim służył- czy rozmawia, czy ogląda... A jeśli tak to co w tym złego??

Nie no w sumie nie wiem nawet co Ci poradzić, wywód swój chyba zakończę tym, że jak nie wrzucisz trochę na luz i nie zaczniesz mu UFAĆ- bo nie ufasz ani trochę- to Twoje zachowanie jest najlepszym sposobem na zniszczenie nawet naprawdę wilekiej miłości, która może Was łączyć...

[ Dodano: 2010-07-20, 20:27 ]

Przy swojej zonie takich rzeczy nie powinien robic


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: Ale jakich rzeczy? Bo chyba wyłączylam czytanie ze zrozumieniem....



[ Dodano: 2010-07-20, 20:37 ]
Jakich rzeczy? Pokazywac ŻONIE ze podoba mu sie inna...
= Urodzona Pod Szczęśliwą Gwiazdą =

#11 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:40

Ufam Mu ale tez sie boje ze mnie zdradzi


Czyli NIE ufasz, sama sobie przeczysz

Kocham Go ale boli mnie nadal fakt ze podoba mu sie inna i chce ja ogladac chocby na NK


No wiesz... Powiem tak- gdyby przejmować się każdą dziewczyną, która może się podobać naszemu facetowi to... A Tobie inni mężczyźni się nie podobają? Nie myślisz sobie czasem "ale przystojniak". Samo podobanie się to nie zdrada, jesteśmy tylko ludźmi...

[ Dodano: 2010-07-20, 20:42 ]

Jakich rzeczy? Pokazywac ŻONIE ze podoba mu sie inna...


A on Ci to pokazał tak? Sama piszesz, ze ma dużo dziewczyn na NK, ale ta jedna mu się TWOIM zdaniem podoba, więc Ci pokazał, ze mu się podoba?

#12 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 19:42

Jakich rzeczy? Pokazywac ŻONIE ze podoba mu sie inna...

:shock:
czy on cię zaprosił do monitora-pokazał tą dziewczynę i powiedział: patrz kochanie, ona mi się podoba i dlatego ją zaprosiłem :lol:
to ty sobie to wkręcasz i szukasz dziury w całym :roll:
daj sobie na wstrzymanie, bo wszczynasz niepotrzebne konflikty.. zamiast tego zrób mężowi kolację ubierz się seksownie- i spraw aby zapomniał o całym świecie a nie tylko jednej lasce z nk...

#13 Gwiaazdeczka

Gwiaazdeczka
  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 20 lipca 2010 - 20:55

seksownie to ja sie ubieram codziennie ;P

niestety moj maz teraz tego nie widzi bo jest zagranica;p

[ Dodano: 2010-07-20, 22:00 ]
nic mi nie mowil ze ona mu sie podoba.... ja tak stwierdzilam ,widocznie ja polubil w klasie i dlatego zaprosil..........

juz mnie to wali.... teraz przestane byc w ogole zazdrosna a przynajmniej nie bede mu tego okazywac....
= Urodzona Pod Szczęśliwą Gwiazdą =

#14 Perełka93

Perełka93
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 17:30

Od prawie 3lat jestem z Adrianem... na poczatku byl cudowny.. kwiaty,czule slowka,dlugie spacery itp.. niestety 2lata temu zdradzil mnie z byłą.. wybaczylam.. przez jakis czas nie bylo najlepiej,ale wrocilo do normy,pozniej przyszedl czas na kumpli,palenie tego co nie trzeba,problemy z policja,sprawa w sadzie..jakos to przetrwalismy... bylo dobrze,ale nie na dlugo,ostatnio zerwalismy,przez glupote,w nerwach,jednak na nastepny dzien 'wrocilismy do siebie'. mielismy juz zaplanowany wyjazd wiec pojechalismy,ale raczej na relacji przyjaciol... byly rozmowy,placz,przysiegi ze sie zmieni,ze mnie kocha ze nie umie zyc beze mnie... po tym wyjezdzie mielísmy zdecydowac czy to nadal ma sens... on jest bardzo nerwowy,w nerwach mowi i robi nieprzemyslane i bardzo bolesne rzeczy, krzyczy,wyzywa,szantazuje, na co dzien jest spokojny,ulozony,czuly itp.. mielismy razem zamieszkac,zalozyc rodzine o ktorej zawsze marzylismy,bardzo go kocham,ale nie wiem czy bede umiala zyc z takim czlowiekiem,boje sie ze to nie ma sensu..zapytal co bym odpowiedziala gdyby mi sie oswiadczyl,powiedzialam NIE WIEM,bardzo to przezyl,powiedzial ze pojdzie do psychologa,ze zacznie cos robic ze swoim zyciem... czasem nie moge juz na niego patrzec,nawet jak nic nie zrobi,nie umiem czasem go przytulic,odpowiedziec na KOCHAM CIE... juz nie wiem co robic... prosze pomozcie:(
P.S. przepraszam ze takie dlugie..

#15 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 17:51

PO pierwsze podziwiam że tyle wytrzymałaś. Ja bym już uciekła... chyba.
Z jednej strony mamochote napisać - daj sobie spokoj.
Z drugiej... tyle już przeszłaś że może spróbowałabym tenostatniej szansy -psycholog.
I czas pokaże.
Narazie dajcie sobie spokój z zareczynami .Szczególnie że chyba jestes młodziutka ( widze 16 lat)

czasem nie moge juz na niego patrzec,nawet jak nic nie zrobi,nie umiem czasem go przytulic,odpowiedziec na KOCHAM CIE

bo może już nie kochasz??
moze to tylko przywiazanie ?? może już jesteś tym zmecozna??
przemyśl to.


Podumowujac - jeśłi to sie nie zmieni - nie dasz tak dłużej rade. Wypalisz się.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#16 Perełka93

Perełka93
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 19:19

Sajuri: o zareczynach myslelismy za 3-4lata.. pewnie niektorzy mysla ze jesli mam 16 lat to tylko zauroczenie,ze nic nie wiemy itp.. dojrzalosc nie zalezy od wieku... chcialabym mu jakos pomoc..chce z nim byc,bo wiem ze umie byc kochany,wiem ze bardzo mnie kocha.. zazwyczaj to ja sie zmnienialam,bo zawsze to ja bylam winna... chce z nim byc bo go kocham,ale nieumialabym byc z takim czlowiekiem cale zycie,

#17 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 19:29

Perełka93 przeczytałam co napisałaś i powiem ci z doświadczenia... Tacy ludzie się nie zmieniają. Niestety ale to prawda... Oczywiście możesz dać mu KOLEJNĄ szansę, spróbować ale rozczarowanie będzie bolało... nawet jeśli po takiej 'terapii' on będzie mniej nerwowy to to wszystko i tak będzie się w nim gromadziło i kiedyś wybuchnie...

Sama piszesz ze nie umiałabyś być z takim człowiekiem, wiem że to bolesne ale musisz podjąć decyzje bo sama się męczysz...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#18 Perełka93

Perełka93
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 20:25

Dalam mu ultimatum... albo sie rozstajemy,albo na zmiane ma czas do naszej rocznicy,a pozniej zobaczymy co dalej.. nie chce mi sie zyc

#19 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 23:02

nie chce mi sie zyc

takie mysli to odsuwaj od siebie jak najdalej nawet ich nie dopuszczaj do siebie, chociaz zdaje sobie sprawe ze sytacja jest dla ciebie ciezka <przytul></span> Perełka93 byc w zwiazku z takim wybuchowym czlowiekiem tez nie jest latwe. Podobnie mam ze swoim facetem. Normalnie jest jak do rany przyloz czuly, cieply a jak sie zdenerwuje to potrafi wybuchnac :-| krzyczy, przeklina itp. ja tez nie jestem swieta musze przyznac i jak on mnie czyms wkurzy to trak samo impulsywnie reaguje. Mimo wszystko my zawsze dajemy sobie druga szanse. Jesli go kochasz to daj mu 2 szanse. Moze akurat wizyta u psychologa cos dadza ;-) warto sprobowac

Powodzenia ;*

201407101662.png


#20 Perełka93

Perełka93
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 30 lipca 2010 - 23:17

Nie dziekuje by nie zapeszyc...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych