mam 27 lat spotykam sie o 4 lata z młodszym facetem, związek trwa juz 1,5 roku on jest spokojny ja szalona. Ja mam pomysły na zycie on nie często się kłócimy ja biore wszystko na poważnie "do głowy" niedawno sie rozstalismy bo ktos inny mi zaiponował zaskoczył mnie pokazał mi troche inna droge inne zycie niestety ten inny odszedł ja wróciłam do swojego faceta. Jest dobrze jest fajnie. Przeprowadziłam ostatnio z nim rozmowe, że ja lubie jak mnie zaskakuje, pokazuje swoje zainteresowanie moją osobą, a on mi odparł że on to jest spokojnym facetem i raczej takich atrakcji mi nie zapewni nie zaskoczy mnie bo on tego nie umie.
problemy w związkach
#1781
Napisano 18 maja 2008 - 18:21
mam 27 lat spotykam sie o 4 lata z młodszym facetem, związek trwa juz 1,5 roku on jest spokojny ja szalona. Ja mam pomysły na zycie on nie często się kłócimy ja biore wszystko na poważnie "do głowy" niedawno sie rozstalismy bo ktos inny mi zaiponował zaskoczył mnie pokazał mi troche inna droge inne zycie niestety ten inny odszedł ja wróciłam do swojego faceta. Jest dobrze jest fajnie. Przeprowadziłam ostatnio z nim rozmowe, że ja lubie jak mnie zaskakuje, pokazuje swoje zainteresowanie moją osobą, a on mi odparł że on to jest spokojnym facetem i raczej takich atrakcji mi nie zapewni nie zaskoczy mnie bo on tego nie umie.
#1782
Napisano 18 maja 2008 - 18:52
#1783
Napisano 18 maja 2008 - 18:54
jestem na etapie rozpadu związku zastanawiam sie czy odejść chociąż bardzo go kocham ale on sie bardzo zmienił, jestem załamaana pomózcie dziewczynyyyyyy
#1784
Napisano 18 maja 2008 - 18:55
w jaki sposób się zmienił?
#1785
Napisano 18 maja 2008 - 18:57
#1786
Napisano 18 maja 2008 - 19:47
#1787
Napisano 18 maja 2008 - 19:50
Ale naprawde rozmowa to w takiej sytuacji jedyne wyjscie
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#1789
Napisano 18 maja 2008 - 20:06
P.S. kochać na pewno go nigdy nie przestaniesz, gdyż, za długo byliście razem.. ale myślę, że na pewno ułożysz sobie życie z innym mężczyzną.. jesteś młoda i na pewno będziesz jeszcze w życiu bardzo szczęśliwa kochana.. zobaczysz
Wiem, że teraz jest Ci bardzo ciężko wiem, że serce mocno jeszcze krwawi i, że tak szybko nie znajdzie się odpowiednie lekarstwo na zranione serce, ale z czasem zobaczysz los uśmiechnie się do Ciebie.. i w Twoim życiu będzie już tylko świeciło
Zuza 85- z tego, co czytam, to oboje jesteście nie śmiali i nie potraficie zaproponować spotkania.. dlatego to Ty powinnaś pierwsza się odważyć i zapytać, go, co myśli o Waszym spotkaniu w realu, czy chce Cię osobiście spotkać, i porozmawiać w cztery oczy? myślę, że nie odmówi Ci spotkania, i na pewno chętnie na nie się zgodzi.. powodzenia!
Malinka- Twoja historia, jest bardzo ciekawa i lekko zabawna.. zwłaszcza jak napisałaś, że czy nadepnąć go albo czy upaść na niego!
dlatego proponuje, abyś po prostu z uśmiechem na ustach podeszła do niego i spytała np, o godzinę..? potem możesz nadmienić, coś na temat pogody i tak od słowa, do słowa możecie się poznać.. nie wiem
gosiaczek-81 a może on ma problemy jakieś? spytaj go porozmawiaj z nim tak od serca i bardzo poważnie... myślę, że na pewno sobie wszystko wyjaśnicie..
#1790
Napisano 18 maja 2008 - 20:09
#1791
Napisano 18 maja 2008 - 20:11
#1792
Napisano 18 maja 2008 - 20:12
Katti jestem z Ciebie dumna
Ja z siebie tez
Czekaja mnie jescze wizyta u jego adwokata, musze mu ta paczke zrobic jak talon przyjdzie na odziez, wybrac kase z jego konta i mu wplacic...........
Jescze bede miec stycznosc pewnie z M..........
Ale od wczoraj jakos mi ulzylo.......
Mam nadzieje ze jakos sie ulozy z czasem ........
Agula a co u Ciebie
Przez ta sytuacje z M jakos malo wiem
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#1793
Napisano 18 maja 2008 - 20:12
#1794
Napisano 18 maja 2008 - 20:13
#1795
Napisano 18 maja 2008 - 20:22
Czyli oboje macie już na tyle lat by umiec rozmawiać. To, że nie lubi w tym momencie nie ma znaczenie. To dotyczy was, waszego związku i jego przyszłości dlatego choć na chwile powinien zapomnieć że nie lubi i stwierdzić że musi. Innego wyjścia nie widzejestesmy razem 8 lat on jest odemnie starszy 10 lat czyli ma 36 lat
#1796
Napisano 18 maja 2008 - 20:24
Agula a co u Ciebie
U mnie ok! jutro do pracy
ułoży ułoży zobaczysz ja w to wierzę jeszcze nie raz napiszesz nam na forum, ze jesteś szczęśliwa, kto wie, może w te wakacje kogoś poznasz, więc głowa do góryMam nadzieje ze jakos sie ulozy z czasem ........
jestesmy razem 8 lat on jest odemnie starszy 10 lat czyli ma 36 lat
no to troszku dziecinnie się zachowuje jako 36 latek to powinien być już na tyle dojrzały i sam powinien do Ciebie podejść i porozmawiać.. a nie zachowywać się tak idiotycznie, sorka, że tak pisze, ale jak dla mnie facet jest nie dojrzały, i to Ty powinnaś się tu zachować dojrzale i że tak napiszę "uderzyć pięścią w stół " i pogadać z nim i nie przejmować się tym, że jeszcze bardziej sie zdenerwuje, albo, że nie lubi gadać, jesteście parą i jego obowiązkiem, jest Tobie mówić, co się dzieje nie tak a Ty masz prawo go spytać.. więc pogadaj z nim bardzo poważnie.. a jeśli nie będzie chciał gadać, to powiedz mu krótko.. " żeby to było ostatni raz, że mnie wyzwałeś przy znajomych, bo następnym razem wstanę bez słowa i już mnie nie zobaczysz" myślę, że to na pewno da mu dużo do myślenia, bo jeśli naprawdę Cię kocha.. to na pewno wówczas będzie inaczej Cię traktował, a jeśli podejdzie do tego olewającą to znaczy, że ( nie gniewaj się, że to napiszę
#1797
Napisano 18 maja 2008 - 20:25
na zdrowie nie narzekam..
To super , ale nie o to pytam tak do konca..........
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#1798
Napisano 18 maja 2008 - 20:27
#1799
Napisano 18 maja 2008 - 20:30
jak u Ciebie będzie OK! to wówczas ja napiszę więcej.. ok!?
więc bierz się za bary i hejta do przodu kochana! bo życie i czas nie stoi w miejscu a młodość nie trwa wiecznie wiem, to po sobie, więc uszka do góry i do przodu, zacznij wszystko od nowa, bo masz na to czas..
[ Dodano: 2008-05-18, 21:32 ]
a może przestał mnie kochać
Od razu tego nie zakładaj, bo może coś w pracy u niego jest coś nie tak teraz, delikatnie nakłoń, go aby się otworzył przed Tobą i wyrzucił z siebie ten problem.. powodzenia
#1800
Napisano 18 maja 2008 - 20:36
tym bardziej, że Ty masz teraz taki koszmar..
Nie patrz na mnie
więc napiszę tylko krótko, "Ok!"
W takim razie bardzoooooooooooooooooooooooooo sie ciesze
Po tym juz wiem ze jest u Ciebie jak powinno bycmnie i M
Milo mi to slyszecdużą sympatię do Ciebie czuję
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty








