Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#161 szmineczka

szmineczka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 11:44

sama rozmowa z kims mi w zupełnosci mi wystarczy ... bo tak szczeze to nawet nie pamietam kiedy ostani raz z kims rozmowialam o moich problemach czyli według ciebie ja równiez popełniam błedy np z tym sylwestrem.hmm masz w zupełnosci razcje a jak namówic go do tego aby czesciej rozmawiał ze mna o sprawach naszych tzn czy jest nam dobrze razem czy lubimy spedzac cza jezeli ja go zapytam o cos zbwa mnie jednym słowkiem ! nie jestem w stanie wydobyc zadnych informacji od niego zadnych

[ Dodano: 2007-12-11, 11:50 ]
mam dla ciebie propozycje otóz:
postaw sie w tym momencie na moim miejscu opisze ci dokladnie moja sytuacje a ty mi oczywiscie jezeli bedziesz miała ochote odpowiesz jak bys reagowała na takie sytuacje co robiła
1-umawiam sie z nim na godzine 18 o godzinie 17:30 pisze do mnie ze juz jedzie jest godzina 19 ja do niego dzwonie on nie odbiera pisze smsa nie odpisuje na drugi dzien sie odzywa ze przeciez wiesz co robilem a ja jestem zielona.
2-nasza rozmowa wyglada tak czesc jak tam w pracy a w porzadku i to jest koniec.
3-wychodzenie samemu na dyskoteki na imprezy itp
4-notoryczne kłamanie pisze mu co robi on odpisuje ze odpoczywa w domu za 20 minut dzwonie do niego do domu zeby porozmaiac jego nie ma od 3 godzin w domu i co myslisz o tym mogłabym wypisywac mnostwo takich rzeczy ale nie mówie ze nie ma dobrych stron ale w tym momencie te złe strony jego zachowania przycmiewaja te dobre i ja juz ich poprostu nie dostrzegam :-(

#162 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 11:55

pewnie nie jestes jedyna laska w jego zyciu

jak ci zle to skoncz to i juz.

sorry za szczerosc...z tego slyne ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#163 szmineczka

szmineczka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 12:02

tak myslisz ? mhm wiesz szczerosc to jest podstawa ! tylko skonczyc to nie jest rozwiazanie jezeli ktos cos czuje do drugiej osoby ...

#164 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 12:17

szmineczka, ale czasami sama milośc nie wystarczy jeżeli Cie chlopak nie traktuje powaznie a tu tak mi sie wydaje po prostu .mnie osobiście szlag by trafil gdybym sie umawiała on nie przychodzi nie wytlumaczy i jeszcze takie odzywki strasznie cenie sobie odpowiedzialnośc więc dla mnie ciezko byloby to znieśc
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#165 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 12:40

Szmineczko zadaj sobie pytanie "dokąd prowadzi ten związek?, czy jestem szczęśliwa z tym mężczyzną, czy chcę spędzić swoje życie z notorycznym kłamcą, który na dodatek nie szanuje mnie?

Dlaczego jesteś z kimś takim? Bo go kochasz??? A czy on kocha Ciebie???
Jego zachowanie temu przeczy.Tak nie zachowuje się mężczyzna, który kocha.
Okazuje brak szacunku dla Ciebie, dla Twojego wolnego czasu.
Zakochany mężczyzna woli towarzystwo swojej kobiety a nie kolegów.
Zresztą to można pogodzić.
Jeżeli mówisz mu w czym leży problem i co Cię boli w jego zachowaniu a on nie reaguje, to dla mnie dowód na to,że nie jest zaangażowany w ten związek i nie traktuje go poważnie.
Dopytaj ludzi, którzy kochają Cię bezwarunkowo tj. rodzice, przyjaciółka dlaczego go nie lubią.Może jesteś tak zakochana,że przyćmiło Ci to zdrowy rozsądek?
Nie chcę abyś kiedyś bardzo przez niego cierpiała a już tak jest.
Nie znam wszystkich szczegułów Waszego związku, ale skoro On się nie chce zmienić ,to przecież nie poświęcisz swojego życia (które masz jedno) na związek dający Ci cierpienie?
Szmineczko to się i tak kiedyś skończy.Nie wytrzymasz tego!
Masz prawo do szczęścia!!!
Dziewczyno jest tylu wspaniałych facetów, którzy kochają, dbają, są słowni, uczciwi, pamiętają o rocznicach.
Chcesz z tego rezygnować dla kogoś takiego????
NIE WARTO!
Spójrz ile mam lat........................wierz mi,że mam rację.
Ty i Twoje szczęście są najważniejsze.
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#166 szmineczka

szmineczka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 13:06

powiem szczeze czytajac ostani post gesia skórka przeszła mnie po całym ciele bo tak naprawde nikt wprost mi niegdy nie powiedział i nie napisał tylu w PRAWDZIWYCH słow rodzice nie chca juz sie w to wtraca bo mówia ze oni próbowali mi to wytłumaczyc na samym poczatku teraz powinnam sama zadecydowac co dalej gdyz ja naprawde nie wiem czy dac mu jeszcze szanse nawet nie wiem czy on ta szczanse chce ja strasznie mu sie narzucam i sama to wiem to jest silniejsze ode mnie ! Dac szanse spróbowac ostaniej rozmowy z nim to moze jest jakas szansa strasznie boje sie samotnosci mam dopiero 19 lat a ja juz mysle o tym ze zostane sama na starosc wiem ze czytajac to uwazacie to za smieszne ale ja mam takie obawy...da cos to jak ja teraz dam mu pole do popisu niech on pierwszy poprsi o spotkanie moze zrozumiem w koncu ze to facet nie dla mnie ale same wiecie ze serce tym kieruje i poczesci przywiazanie wspaniałe chwile wspolnie spedzone to mam w glowie ciezko mi by było zapomniec o nim bo wydaje sie mi ze ona nprawde jest kim waznym dla mnie a czemu tak sie zachowuje ? nie wiem i on sam mi na to pytanie nie potrafi odpowiedziec.Siedzac sama w domu mysle ze to jest tylko przejsciowe i wierze ze on sie zmieni ale z dnia na dzien jest coraz gorzej nie mam juz wspolnych tewmatów on mi mówi ze ja na siłe próbuje sie uzaleznic od niego ! to jest bardzo skomplikowane ! dzisiaj sama nie wiem jaka mam podjac decyzje serce mówi jedno rozum drygie i czy tu sie kierowac myslałam piszac do was miałam wielka nadziej podejmiecie jaks decyzje ale tak sie nie da samemu trzeba kierowac swoim zyciem ktos moze tylko nam podpowiedziec jak byc szczesliwym co robic i czego oczekiwac od zycia
według mnie ja nie mam sobie nic do zarzucenia owszem jestem wybuchowa osoba ale swojemu chłopakowi daje tyle uczucia tylle miłosci i oczekuje w zamian tego samego czy nie mam prawa do szczescia moze ze mna jest cos nie tak ? bardzo prosze o szczera odpowiedz na mój post boz dnia na dzien czuje sie jeszcze gorzej ja juz nie mam łez wylałam je wiele miesiescy temu... sa dni czasem z moim chłopakiem gdy siadziemy sobie razem w domu napijemy sie jakiegos alkoholu i w tedy wychodzi z niego co jest wtedy jest czuły kochany rozmawia ze mna czy to skutek wypitrgo alkoholu czy taki jest gdzies tam głeboko ? co byscie zrobiły na moim miejscu dały jeszcze jedna szanse czy poprsotu zostawiły to w spokoju i niech to idzie swoim torem ?

[ Dodano: 2007-12-11, 13:10 ]
:cry :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
:

#167 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 13:59

Szmineczko kochana.
Wiem jak jest Ci trudno.
Przyżyłam w swoim życiu już wiele tzw. trudnych związków. Były wyniszczające. Teraz z perspektywy czasu wiem,że nie należy ciągnąć takich znajomości.Im szybciej człowiek je zakończy tym rana szybciej się zagoi.
Niestety tak w życiu bywa, że osoby które my kochamy nie zawsze odwzajemniają nasze uczucia. To bolesne i trudne do przyjęcia ale taka jest prawda.
Wiem jedno, nie wolno nikomu zabierać czasu jeśli się zorientuje że drugiej strony nie kocha i że mu nie zależy. Należy wtedy odejść by dać tej osobie szansę na ułożenie życia z kimś innym.Prosta uczciwość.
Czy Twój chłopak potrafiłby to dla Ciebie zrobić?
Po co z Tobą jest???? Zapytaj go.
Odpowiedzi " nie wiem " nie przyjmuj do wiadomości.
Może " wybacz" ale poprostu też nie chce być samotny?
Ale wiązanie się z kimś z takiego powodu jest egoizmem.
Jesteś załamana, czuję to wyraźnie.
Przechodziłam to wiele razy i powiem ponownie: RATUJ SIEBIE PÓKI CZAS!Ważne jest Twoje szczęście a przy nim go nie znalazłaś.
Nie bój się samotości i odpowiedz na pytanie, czy będąc z nim w związku nie jesteś tak naprawdę jeszcze bardziej samotna?
Ja znalazłam odpowiednią osobę w wieku 32 lat. Każdy kogoś miał. A ja nic...........brak rodziny. Wcześniej 3 lata byłam całkiem sama.Sama mieszkałam i sama byłam. Zainteresowanych panów było wielu ale nauczona doświadczeniem postanowiłam czekać na tego wartościowego, dla którego będę ważna.Warto było czekać.A z tamtych związków teraz się śmieję i pytam sama siebie "po co traciłaś czas, młodość na puste związki nie dające szczęścia"?
Dziewczyno tyle pięknych chwil przed Tobą!Studia, może podróże, i może ten ktoś wyjątkowy, który doceni Cię i da tyle szczęścia,że o tym chłopaku zapomnisz całkowicie.
Masz dopiero 19 lat!Skąd myśli o samotności???
Ja miałam 32 i tak nie myślałam.Wykrzystałam ten czas na podróże, rozwój, pomoc przyjaciołom.Polubiłam własne towarzystwo a miłość...................przyszła nagle :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#168 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 14:34

ah...
szmineczko! dwie drogi...
Albo porozmawiacie SZCZERZE i wszystko się wyjaśni i.. dwie drogi :
1.zmiany, zmiany, zmiany... i wszystko będzie dobrze...
2. albo dojdziecie do wniosku, że to nie ma sensu, może ci się do 'czegoś' przyzna... kto wie...

a droga druga... Skończ to bo on i tak do tego zmierza.. nieświadomie, może świadomie ale zmierza... Bo dokąd prowadzi jego działanie?
Czy jesteś szczęśliwa? Czy czujesz się bezpiecznie?

Na samej miłości związek się nie opiera. Rozumiem, że go kochasz, ale pomyśl też o sobie.. teraz cierpisz i możesz też cierpieć później.. i to jeszcze bardziej jeśli się nazbiera... Ja rozumiem, że szkoda to skończyć, że to uczucie, że to przywiązanie, że to półtorej roku... Ale masz całe życie przed sobą i to też musisz wziąć pod uwagę. Chyba nie chcesz przez resztę życie mieć takie czy podobne problemy...
CAŁUJĘ I POZDRAWIAM :*
nie ma mnie tu i nie będzie.

#169 szmineczka

szmineczka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 14:48

wiecie co strasznie sie ciesze ze trafiłam własnie na wasze forum...naprawde te słowa które przeczytałam od was sa stu procentowa prawda a w dodatku tak strasznie bola bo sama siebie oszukiwałam w tym wszystkim a to do niczego nie prowadzi... mysl o samotnosci moze czerpie od rodzisow sa po rozwodzie i jakos im sie nie wiedzie w zyciu prywatnym i obawiam sie tego samego... umówie sie z nim dzisiaj i spróbuje z nim ostatecznie porozmawiac jezeli odpowie nie wiem to chyba bedzie wszystko jasne!nie chce cie uzalac nad soba bo nie warto naprawde duzo osbób z mojego grona mówi mi ze on nie jest wart ani jednej mojej łzy i taka chyba prawda.no nic strasznie wam dziekuje za zrozumienie i dobre rady postaram sie je wykorzystac w stu procentach o ile sie tylko da jak tylko do mnie przyjdzie to zaczne z nim rozmowe juz taka nie na zary tylko od czego zaczac jak myslicie ?boje sie tego starsznie...

[ Dodano: 2007-12-11, 14:51 ]
2. albo dojdziecie do wniosku, że to nie ma sensu, może ci się do 'czegoś' przyzna... kto wie...
co masz na mysli do czegos sie przyzna podejrzewasz cos ? lub ze za tym tez stoi ktos ?

[ Dodano: 2007-12-11, 14:51 ]
2. albo dojdziecie do wniosku, że to nie ma sensu, może ci się do 'czegoś' przyzna... kto wie...
co masz na mysli do czegos sie przyzna podejrzewasz cos ? lub ze za tym tez stoi ktos ?

[ Dodano: 2007-12-11, 14:59 ]
wiecie powiem wam cos szczeze moze mi nie uwierzucie ale po takich odpowiedziach waszych nie wiem czemu ale czuje sie duzo silniejsza moze dlatego ze ktos mnie popiera i troszke utwierdzacie mnie ze to naprawde nie ma sensu nie mówicie tego wprost ale dajecie do zrozumienia ... Mysle ze jestem gotowa na takie zmiany ale czy mam odwage z nim usiasc i porozmawiac on doskonale wie ze ja jestem zbyt słaba psychicznie aby to skonczyc ale teraz patrze na to z innej perspektywy jezeli któras z was miałaby taki problem z pewnoscia napisałabym i doradzała w taki sam sposób jak wy mi..

#170 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:17

on doskonale wie ze ja jestem zbyt słaba psychicznie aby to skonczyc

nie jestes słaba psychicznie.Wmawiasz to sobie.Człowiek ma w sobie więcej siły niż mu się wydaje.Ja też myślałam,że jestem słaba psychicznie a jednak okazało się,że potrafię postawić "kawę na ławę" i walczyć o swoje szczeście.
Ty też to potrafisz.
Gdybyś nie miała siły to nie napisałabyś do nas na forum.
Twoje wyznanie też wymagało odwagi.
Samam byłaś bliska tej decyzji a my tylko Cię w tym utwierdziłyśmy.
Poradzisz sobie :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#171 szmineczka

szmineczka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:23

ciekawe jestestesscie jak mi to wyjdzie jezeli tylko chcecie to moge wam jutro napisac jak to wygladało i czy wogole dojdzie do dzisiejszego spotkania bo jak na razie jest cisza z jego strony

#172 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:43

sama widzisz jak mu zależy.
Użyj podstępu. Zaproponuj wieczór we dwoje i..........bardzo we dwoje :-P
Jak to mu zasugerujesz to "przeleci" jak na skrzydłach.
Musimy być sprytne ;-) ;-) ;-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#173 szmineczka

szmineczka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:46

ja juz koncze opowiem wam wszystko jutro obiecuje papap :*

#174 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:47

szmineczka, POWODZENIA!
JA W CIEBIE WIERZĘ I DZIEWCZYNY TEż ! :)
TY TEż W SIEBIE WIERZ, BO JESTEś TEGO WARTA! :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#175 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 15:50

byłam z facetam który zachowywał sie podobnie,niestety okazało sie że była ta druga...
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#176 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 22:37

Jestem z moim chłopakiem już prawie rok czasu, do tej pory było cudownie, ale.. wczoraj jakiś chłopak "włamał się" do mojego numeru IP i zalogował się jako "Pudzian" no i oczywiście zaczął wypisywać różne złe teksty, nikt na forum nie chce mi uwierzyć, że to nie ja pisałam, tylko ktoś inny.. a wiem, że jest to możliwe, bo nie raz takie sytuacje się zdarzały innym osobom nigdy nie przypuszczałam, że i mnie to kiedyś spodka.. ale mniejsza o to, to, co teraz piszą o mnie na forum jego kumple "najlepsi" to słowo dałam w międzysłowiu, gdyż słyszałam nie raz jak za jego plecami go obgadywali i to w najgorszym świetle.. ale nie chcę mu tego mówić, bo oczywiście pomyśli sobie, że mówię to w zemście, a to nie prawda, bo nie mam po, co i za, co się mścić, ale wracając do tematu, otóż, niemal wszyscy na forum obrzucili mnie błotem tylko dlatego, że tamtejszy admin nie jaki marco wpisał mój numer IP na publiczne forum, no i okazało się, że to był numer mojego komputera, kiedy to przeczytałam byłam normalnie w szoku, bo mnie przy komputerze naprawdę nie było gdyż po 22giej już spałam, a ten niejaki "Pudzian" zaczął jechać na tamtych Formowiczów ostro, to, że inni myślą, że to mogłam być ja to mam to w d.. gdyż ich zdanie i myśli mnie nie interesują, bo ja wiem swoje, i ja znam całą prawdę, ale najbardziej zabolało mnie to, że mój chłopak też tak samo myśli, że to ja tak naprawdę pisałam i tak samo jak jego kumple i kumpele nie chce mi uwierzyć.. <bezradny></span> <placze></span> <placze></span>
<help></span> co powinnam zrobić? już mu tłumaczyłam, że to nie ja, szkoda tylko, że nie mogę mu tego udowodnić, czy powinnam z nim być w związku, czy raczej odejść? co mam robić, być z nim czy już nie, skoro on mi nie ufa? :cry: :cry:
Co to o nim świadczy? To, że koledzy i ich zdanie jest ważniejsze?
Co powinnam zrobić? <help></span> <help></span> <bezradny></span>
z góry dziękuję za rady i pomoc

#177 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 22:43

a może wytłumacz mu że nie masz żadnego powodu żeby pisac takie rzeczy...a jak nie uwierzy?jak kocha to nie będzie robił wielkiego problemu z takiej głupoty.
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#178 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 22:53

Niestety facetowi jest trudno cokolwiek wytlumaczyc :-/ nie wiem jak dlugo z nim jestes :?: ale jesli cie dobrze zna to powinien wiedziec na co sie stac i czy moglabys tak zrobic,dlatego powinien ci uwierzyc.
Pozdrowienia :->

#179 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 22:55

może mu niedługo troche złośc minie to lepiej sie z nim dogadasz
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#180 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 23:01

przeniosłam temacik tutaj ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych