Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#121 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 05 grudnia 2007 - 20:27

wie o wszystkich moich problemach........


to w takim razie powinien cię zrozumieć, ale uważam, że nie powinien (również dal swojego dobra psychicznego) darować ci każdej awantury...
Bo twoje problemy są wytłumaczeniem twojego zdenerwowania, ale nie są usprawiedliwieniem do każdej awantury!
Porozmawiaj z nim... szczerze.. powiedz co ci na sercu leży :*

[ Dodano: 2007-12-05, 20:31 ]
ło jezu jakaś stara notka to była a ja myślałam, ze nowa...
sorry.. pomieszałam :D
nie ma mnie tu i nie będzie.

#122 eveline

eveline
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 15:48

WITAM SERDECZNIE WSZYSTKIE FORUMOWICZKI:)
oto moj problem: moj maz dwa dni z rzedu na mnie starsznie krzyczał najpierw o to ze gdy jechalismy autem zle odczytalam mape i znaki(nie mam prawa jazdy) i tym samym troche pobladzilismy w obcym miescie(usłyszalam wiele obrazliwych slow nawet nie wymieniam bo pewnie to zabronione na forum powiem tylko ze od k.... na dz.....skonczywszy), potem zaczal przed sklepem to samo wiec wrocilam do auta, zapytal co robie ja powiedzialam ze nie ide to nazwal mnie s.....c....... trzasnal drzwiami i poszedl sam....po powrocie zachowywal sie jakby nigdy nic i byl wielce zdziwiony ze jestem obrazona i ze to ja powinnam go przeprosic......
wieczor uplynal spokojnie jakos to bylo....
Lecz wczoraj znow na mnie nawrzeszczał bo go ogrywalam w karty ....(od głupiej po matola itp.) wyszlam z kuchni i powiedzialam mu ze zachowuje sie jak cham....w mojej obronie stanely tesciowa i jego babcia ale to nie wiele dalo....
gdy bylismy juz u siebie i lezelismy w lozku nagle mu zaczelo przeszkadzac ze zajmuje za duzo miejsca na wersalce wiec wyszlam do drugiego pokoju i tam sie polozylam....
za jakis czas przyszedl i do mnie ze:"co ja wyprawiam..." odpowiedzialam mu ze jestem tu zeby mu miejsca nie zajmowac....a on wtedy zaczal tak okropnie na mnie wrzeszczec to nawet malo powiedziane tak bardzo krzyczal, ze juz dzis na tyle powidziwialam,ja tylko spokojnie odpowiedzialam zeby na mnie nie krzyczal....powiedzial mi ze nigdy nie widze swojej winy....WIEC PYTAM WAS DROGIE FORUMOWICZKI CZYM ZAWINILAM????????BO SWOJEJ WINY NIE WIDZE W TEJ SYTUACJI.....dodam ze nigdy mu nie ublizylam slowem typu spie...itp. bo taka nie jestem,krzyczec nie potrafie gdy ktos mnie zrani siadam i placze w kacie....
Nie odzywam sie do niego do tej pory on tez nie.....JAK MAM POSTAPIC???????
PROSZE O RADY.
z gory thanx
słowa niewypowiedziane niesie w milczeniu czas boli mnie , że nasza miłość napotyka na przeszkód las

#123 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 16:47

o qrcze ...ja sie powtórze :P bo zauwazyłam ze kazdemu ostatnio to radze :P ale magicznym słowem dlka niego jest TERAPIA...musi nauczyc sie panowac nad gniewem bo straszny holeryk z niego :shock:

tez uwazam ze nie zrobiłas nic złego...ja nie raz zle mape odczytałam..i zawsze mnie pocieszano i w zart to obracano...co to kart to zostawię to bez komentarza..... co do focha w łózku ..po całym dniu takiego zachowania tez bym sobie poszła od niego

#124 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 17:08

eveline, bardzo dziwna sprawa, wcześniej się tak nie zachowywał ?? Moze ma jakies problemy w pracy np i sie na tobie wyżywa <co></span>

#125 woman23

woman23
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 17:54

jejku, jakby moj chlopak na mnie tak krzyczal jak Twoj to ja bym sie wkurzyła, jesli go przeprosilas za to ze zle przeczytałas znaki a on nadal sie wyzywa na Tobie to cos jest nie tak :roll:

#126 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 17:56

ej a może zrobiłaś coś co go w jakimś stopniu zraniło czy coś, a tobie nawet przez myśl nie przeszło, że mogło go to zaboleć, i teraz zamiast ci powiedzieć, krzyczy itd...

albo po prostu... nie wiem co...
terapia to faktycznie dobre rozwiązanie! :)
najpierw porozmawiajcie.
jeśli to nie przyniesie żadnych rezultatów .. terapia jest ostatecznością, moim zdaniem...

Kasiu, najgorsze jest nie odzywanie się do siebie, bo wtedy nic się nie naprawi a może się jeszcze bardziej zepsuć....

POWODZENIA :*
nie ma mnie tu i nie będzie.

#127 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 20:03

TERAPIA

terapia

o jakiej wy terapii mówicie??
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#128 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 20:08

małżeńskiej
nie ma mnie tu i nie będzie.

#129 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 22:56

małżeńskiej :D lub o takiej antystresowej nie pamietam jak ona sie nazywała ale ucza tam jak rozładowywac stres i frustracje w inny sposób niz przemoc i krzyk

#130 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 23:25

o rany ja też taki nerwus jestem,kiedyś często bywałam naprawde niemiła.jeżeli szybko mu ta złośc przechodzi to bym nie brała tego do siebie...ja jestem taka po tatusiu,on też czasami potrafi powiedziec coś tak niemiłego.więc ja troche rozumiem...co w tym może pomóc?ja sie tak jakoś poprostu wiciszyłam,ale kiedyś ciężko było ze mną wytrzymac :oops:
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#131 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 07:35

anusek, ma racje. ja mam dokładnie tak samo...i muszę sie nauczyć jeszcze czasem trzymać buzie na kłódkę...bo zauważyłam, ze ostatnio to "chce miec ostatnie zdanie" :!: a to mi sie nie podoba i nasz ostatnia kłótnia o ktorej pisalam to byla z mojej winy :cry: tez mam charakter po tacie...jestem taka a nie inna ale muszę troszke pomyśleć zanim cos "warknę"
ale to nie powod, zeby zaraz na terapie jakies sie pisac, dziewczyny ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#132 eveline

eveline
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 08:08

DZIEKUJE wam za rady tylko ze kazda moja proba rozmowy konczy sie tak samo drwi ze mnie i zartuje.....dis tez osobna noc.... nawet nie potrafi powiedziec przepraszam....a ze ja jestem uległa mam dobre serce to wczoraj chcialam wejsc na droge do pogodzenia sie....ale jak zwykle sie zawiodlam nic nie zrozumial....pozdrawiam
słowa niewypowiedziane niesie w milczeniu czas boli mnie , że nasza miłość napotyka na przeszkód las

#133 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 08:18

eveline, a moze on jest takim typem, ze musi odczekac kilka dni...takich cichych, bez rozmow bez niczego i dopiero sam przyjdzie
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#134 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 18:14

ale terapia to nic złego ...nie wiem czemu ale u nas panuje przekonanie ze jak ktos idzie do psychologa to juz czubek musi byc....ja byłam juz na kilku....fakt ze 2 nie pomogły bo byłam zbuntowana na cały swiat a na pania psycholog najbardziej chociazby za to ze zyje ...ale potem sama sie zapisałam... psycholog jest jak lekarz a takie zachowanie jak przeziebienie...z tego co pisze eveline zachowanie jej połówka nie jest "normalne" sprawia jej ból i nie zanosi sie na to zeby on miał zamiar sam cos z tym zrobic

#135 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 19:24

Madae, jesli o mnie chodzi to mialam na mysli to, ze terapia to w pewnym sensie powazne okreslenie a zanim sie ja zacznie warto porozmawiac miedzy soba :-) moze problem sie rozwiaze. ja sama jestem za wszelkimi pomcami psygologow i specjalistow :!: jesli jest taka potrzeba. eveline, MUSI powiedziec mezowi ze to ja boli bo widac cos jest nie tak tylko nie wiemy z jakiego powodu on tak sie zachowuje <bezradny></span>
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#136 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 19:29

zgadzam sie z Tobą, najpierw szczera rozmowa...to czasem dużo pomaga..jednak tylko kiedy 2 strona slucha....

#137 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 19:34

zgadza sie...

ja nie mam cierpliwosci i pewnie jak ze mnie facet w takiej sytuacji by drwil to zachowalbym sie podobnie. moze cos by do niego dotarlo...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#138 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 19:36

albo zrobiłoby sie jeszcze gorzej <bezradny></span>

#139 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 09 grudnia 2007 - 17:18

nie wiem czy to problem ale dzisiaj po wspólnie spędzonej wspaniałej nocy jest mi strasznie smutno :-( niby nie ma sie czego czepiac,wkońcu 12 godzin był przy mnie,przytulał,całował...ale to wszystko było takie jakieś inne,jakby bez miłości z jego strony.
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#140 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 09 grudnia 2007 - 17:29

anusku, moze zle interpretujesz jego zamiary
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych