Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1041 iwa222

iwa222
  • Użytkownik
  • 608 postów

Napisano 09 kwietnia 2008 - 21:48

Facet ktory uderzyl kobiete nie jest mezczyzna i nawet nie stal obok mezczyzny.

strus, bardzo mądre słowa i oby każdy "niby facet" o tym wiedział że nawet nie ma prawa nazywać się "mężczyzną"

Gdy się do niego przytulam to czuję taki wewnętrzny spokój

no to nie wiem czy ja bym się czuła bezpiecznie przy kimś takim ... <bezradny></span> kto podnosi na mnie rękę

#1042 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 09 kwietnia 2008 - 21:52

LeeLoo, ja myslę , że Ty juz sobie odpowiedziałas na te wszystkie pytania i wątpliowśći :cry: nie warto sie męczyc w tak to widze w Twoim przypadku , nie marnuj sobie zycia u boku kogos kto nie zna słowa szacunek
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1043 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 09 kwietnia 2008 - 22:45

LeeLoo nie warto. Pozniej przyjda dzieci bedziesz zalowac, on ma ponad 30 lat a zachowuje sie jak smarkacz-chyba nie chcesz tak przezyc zycia, co?
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#1044 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 06:51

LeeLoo, hmm ciezka sprawa,ale dla mnie facet ktory bije to nie facet zreszta bylo opisane to w nie jednym poscie wiec sie nie bede rozpisywac,ale napisze ci tylko jedno-ja osobiscie nigdy bym faceta nie utrzymywala,moim zdaniem kazdy zdrowy,normalny facet potrafi zawsze cos znalezdz :-? zreszta on ci sie upomnial o 20zl :!: ja bym mu je w pysk zucila i nie chciala go juz widziec :!:
Po drugie zwiazek bez zaufania nic dobrego nie wrozy.... <bezradny></span>

#1045 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 06:53

szisza, 5 lat to duzo.
Ja bylam raz 4 lata i nie moglam sie przez rok pozbierac.

#1046 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 07:06

LeeLoo powinnaś jak najszybciej uciekać od niego gdzie pieprz rośnie. Jeśli już na początku związku od odwala takie numery gdzie powinna być idylla to co będzie później. Rób jak uważasz, ja myślę że nawet nie ma o czym tutaj pisać.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#1047 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 07:08

Jewel, masz calkowita racje,facet pokazal jaki jest i tyle. <bezradny></span>

#1048 szisza

szisza
  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 09:38

no ja wlasnie chyba bylam o pare lat za dlugo z tym facetem tak sadze ze juz uczucie wygaslo jakiekolwiek a ja dalej mialam te tzw. klapki na oczach i chyba z duzego przyzwyczajenia z nim bylam:/ uwazam tyo za naprawde rozsadna decyzje chociaz powiem wam ze jak zrywalam to pol dnia przeryczalam bo nie wiedzialam czy dobrze robie.ale czas pokazal ze ok.

#1049 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 10:12

Cerratko ja chyba rozumiem o co chodzi koleżance z tym stwierdzeniem, że "lepiej że ją rzucił".
Nie warto być z partnerem, który przestał kochać i szuka "przestrzeni".
Im szybciej taki chłopak odejdzie od dziewczyny tym mniej czasu i życia jej zmarnuje.
Wiem to, bo przechodziłam to nie raz i gdyby partner powiedział mi wcześniej że mnie już nie kocha i potrzebuje przesterzeni pewnie znalazłabym kogoś wartościowego z kim założyłabym rodzinę. A tak...............mam tyle lat ile mam i nadal nie założyłam rodziny.
Gosiu teraz i tak niewiele do Ciebie dotrze,bo jest Ci ciężko ale...............wierz mi lepiej teraz niż później
Masz szansę zacząć wszystko od nowa.
Ja byłam parę lat sama po rozstaniu bo nie potrafiłam nikom zaufać.
Jeżeli on tak powiedział jak powiedział to i tak by Wam kiedyś nie wyszło.
Przeżyjesz to jak każda to przeżywa.
Każda na swój sposób i jest to bardzo trudne.
Strasznie mi przykro,że musiałaś tego doświadczyć ale..........................zapomnisz o tym kiedyś i ułożysz sobie życie od nowa.
JESTEM TEGO PEWNA!
ŚCISKAM CIĘ MOCNO :-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#1050 chocolate

chocolate
  • Użytkownik
  • 214 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 11:59

gosiaaa.18, rozstania sa przykre..sam sie rozstalam z chlopakiem i jest mi ciezko..ale jak mozna być z kims kto Cie nie szanuje? kto nie chce kochać? najcięższe sa pierwsze dni kiedy czujesz sie odrzucona i nawet nie warta kochania..a potem..gorzej byc nie może wiec bedzie juz tylko lepiej:) trzymam kciuki..napewno sobie poradzimy!!!!!!!!
..gdy jest bardzo smutno, to kocha sie zachody słońca..

#1051 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 12:26

LeeLoo widzę,że TY sama już odpowiedziałaś sobie na pytanie, czy warto ciągnąć ten związek.
Zerwanie zaręczyn to coś co się zdarza.
Lepiej zerwać zaręczyny niż wziąć kiedyś rozwód, dzielić majątek, chodzić po sądach albo walczyć o dzieci.
Lepiej pożegnać się teraz kiedy jeszcze aż tak bardzo się nie zraniliście.
Boję się,że będziecie się ranić coraz bardziej.
Twój chłopak ma niestety kompleks niższości stąd ciągłe podejrzenia o zdrady.
Nie wyobrażam sobie,aby mój partner zakazał mi kontaktu z przyjaciółmi tylko dlatego,że są innej płci niż ja.
To śmieszne.
Albo ma zaufanie do CIebie albo nie.
Jeśli nie ma to taki związek nie ma sensu i szans przetrwania.
Będą ciągłe kłótnie, podejrzenia i żale.
Udrzerzył CIę?????
Byłam w różnych stytuacjach życiowych kiedy partnerowi należał się policzek ale nie zrobiłam tego.
Nigdy też nie zostastałam uderzona.
Znam się.
Odeszłabym bo to świadczyłoby o czymś chorym w partnerze a patologi w domu w którym kiedyś pewnie pojawią się dzieci nie chcę.
Ty sama wiesz co zrobić.
Zrób to co czujesz że będzie DLA CIEBIE dobre i nie bój się tego.
Czasami trzeba poświęcić jedną rzecz dla drugiej
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#1052 gosiaaa.18

gosiaaa.18
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 14:31

minęło juz troche czasu od tego wszystkiego... zaczelam chyba troche lepiej o tym myslec. nie chce udawac , ze go nie znam. jutro sie z nim spotkam. ale wiem, ze nie potrafilabym do niego wrocic. nie chce przezyc znow tego samego:( jezeli ktos kocha, to nie powinien miec wątpliwosci. nie sądze , ze by byla taka opcja , ze by przestal kochac i znow zacznie. a jak zacznie a pozniej znow powie ze nie wiem? dno...;(

[ Dodano: 2008-04-10, 15:35 ]
nie sądze , zeby byla taka opcja , zeby przestal kochac i znow zaczął. a jak zacznie a pozniej znow powie ze nie wie? * (ale napisalam) :P

[ Dodano: 2008-04-10, 15:37 ]
a tak w ogole... wspaniałe jesteście kobietki!!:) dziekuje:**

#1053 LeeLoo

LeeLoo
  • Użytkownik
  • 406 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 15:05

Dzięki wszystkim za te słowa, ale ja nie potrafię się od tego uwolnić.
To jest coś chorego w mojej psychice. Wczoraj zastanawiałam się czy go kocham, dzisiaj wiem na pewno że go kocham.
Wiele razy próbowałam zerwać i zawsze do niego spowrotem wracałam, jest coś co mnie przy nim trzyma, może to właśnie jest miłość.
Wiem, że on mnie kocha, a to jak mnie uderzył to tylko po pijaku, wiem że na trzeźwo tego by nie zrobił. Nie chce go usprawiedliwiać, ale póki co chyba zostanę w tym związku. Póki nie ma dzieci zawsze można wszystko odkręcić, a może się dotrzemy, może kiedyś uda nam się razem zamieszkać i wtedy będzie ok.
Ciężko mi z tym wszystkim, ale szkoda mi tego związku, bo może kiedyś będzie lepiej <bezradny></span>
Dołączona grafika

#1054 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 15:07

LeeLoo, bardzo dużo tych "może" ale oczywiście decyzja nalezy do Ciebie
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#1055 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 10 kwietnia 2008 - 15:09

LeeLoo, to Twoja decyzja, nie możesz odejść bo wydaje Ci się, że kochasz, a mi się wydaje, że wasz związek jest toksyczny i nie potrafisz się z niego wyrwać. więc życze duzo szczęścia oraz żeby Twój facet się zmienił

#1056 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 16:21

LeeLoo, to Twoja decyzja, nie możesz odejść bo wydaje Ci się, że kochasz, a mi się wydaje, że wasz związek jest toksyczny i nie potrafisz się z niego wyrwać. więc życze duzo szczęścia oraz żeby Twój facet się zmienił


Mogę się tylko podpisać pod tymi słowami.

#1057 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 16:31

To Twoja decyzja.......... zycze aby sie zmienil :!:
A to ze byl po pijaku uderzajac Cie wcale nie swiadczy o nim "lepiej".Jesli alkohol wspomaga w nim takie cos to naprawde mi przykro.................wspolczuje.

Trzymaj sie.Zycze powodzenia.

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1058 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 18:24

Dzięki wszystkim za te słowa, ale ja nie potrafię się od tego uwolnić.
To jest coś chorego w mojej psychice. Wczoraj zastanawiałam się czy go kocham, dzisiaj wiem na pewno że go kocham.
Wiele razy próbowałam zerwać i zawsze do niego spowrotem wracałam, jest coś co mnie przy nim trzyma, może to właśnie jest miłość.
Wiem, że on mnie kocha, a to jak mnie uderzył to tylko po pijaku, wiem że na trzeźwo tego by nie zrobił. Nie chce go usprawiedliwiać, ale póki co chyba zostanę w tym związku. Póki nie ma dzieci zawsze można wszystko odkręcić, a może się dotrzemy, może kiedyś uda nam się razem zamieszkać i wtedy będzie ok.
Ciężko mi z tym wszystkim, ale szkoda mi tego związku, bo może kiedyś będzie lepiej <bezradny></span>

czytając to wiem już napewno że nie odejdziesz,co by nie zrobił nie powiedział...nie potępiam,rozumiem to doskonale,mam nadzieje że nie będziesz żałowac i że jednak on to doceni i sie zmieni co UWAGA jest możliwe,może to tylko kryzys,może trzeba zacząc od początku.życze ci żeby jakoś wam sie udało
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#1059 sweet Shanti

sweet Shanti
  • Użytkownik
  • 277 postów

Napisano 10 kwietnia 2008 - 18:28

życie czasem jest tak poplątane ze szkoda gadac.Serce leczy sie tak długo sama cos o tym wiem LeeLoo wszystko będzie ok...
nie obiecuje ze zapomisz bo nie zapomnisz nigdy , czasem łatwiej goi sie rana po wypadku niż rana serca
Ja do dzis nie moge zapomniec o złamanym sercu
Dołączona grafika

#1060 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 11 kwietnia 2008 - 01:25

LeeLoo, pamietaj ze jestesmy z toba ( ja bym nie czekala i nie zastanawiala sie gdybym byla na twoim miejscu!Jestes mloda i jeszcze zycie przed toba i takjak napisalas puki jeszcze nie ma dzieci bo pozniej bedzie jeszcze gorzej i jeszcze ciezej)

Puki co to R chyba sobie cos przemyslal na wyjezdzie?I jak narazie to sie stara!Nawet dzis mala sie mnie zapytala"mamo czy tata juz ciebie nie denerwuje?" :roll:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych