Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#981 iwa222

iwa222
  • Użytkownik
  • 608 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 17:23

nie rozumiem przerw ,nigdy tego nie robiłam a teraz to nazywałoby się u mnie chyba "separacja" bo niby jakbym miała zrobić sobie przerwe .Takie przerwy chyba nic dobrego nie dają <bezradny></span>

#982 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 17:30

Takie przerwy chyba nic dobrego nie dają

czasem daja, ale napewno nie sa najlepszym rozwiazaniem
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#983 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 19:05

angik1683, mówisz o przerwach w stylu : odpocznijmy od siebie, potrzebuję czasu do namysłu bo jest problem, i nie spotykajmy się przez kilka dni, czy o przerwach polegających na zerwaniu na określony z góry czas ?
to idiotyczne, jak ludzie nie potrafią ze sobą wytrzymać to niech się rozstaną a nie robią przerwy, jak nie umieją rozwiązać konfliktu to niech się nauczą a nie robią przerwy. . .
nie ma mnie tu i nie będzie.

#984 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 19:20

bo to takie troche uciekanie, dlatego mysle,ze nie zawsze działa.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#985 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 19:20

Moj M ma wreszccie nowy telefon :-) Fajnie znowu miec tak czesty kontakt jak kiedys.......
Uslyszec go przed snem i na dzien dobry ;-)

Dzis rozmawialismy na temat tego co sie stalo.....tego ze rodzice stracili do niego zaufanie itd.
Powiedzial, ze bardzo Go to boli bo bardzo lubi i szanuje moich rodzicow - wiem, ze to szczera prawda, jego rodzice nie zyja i bardzo sie zzyl z moimi.Z moja rodzina.


Zobaczymy sie moze jutro a jak nie to na wekend.Tesknimy za soba baaardzo <serducho></span>
Mam nadzieje ze On sie poprawi, zmieni swoje postepowanie, ze teraz bedzie jak na samym poczatku........tylko dobrze.

Wierze w to........wierze w nas :-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#986 iwa222

iwa222
  • Użytkownik
  • 608 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 19:22

bo to takie troche uciekanie, dlatego mysle,ze nie zawsze działa.

właśnie ,jak mamy problem w związku to musimy sie dogadać albo rozejść bo to że sie nie będę widziałą z nim ileś tam to problemu mi nie rozwiąże <bezradny></span>

#987 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 07 kwietnia 2008 - 19:22

Można sobie dać jakiś czas do namysłów itp jak się jakiś problem pojawi ale nie zrywać na określony czas

no w zasadzie to właśnie to miałam na myśli ;) w innym przypadku to już nie przerwa tylko rozstanie.

Ale wierzę w to, że jak ludzie są sobie przeznaczeni to nawet po takim rozstaniu mogą do siebie wrócić. Oczywiście nie zawsze się tak dzieje, ale są takie przypadki.

#988 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 07 kwietnia 2008 - 19:27

Kociak, generalnie masz rację, tylko, że to jest ryzykowne rozwiązanie i czasem samo przeznaczenie nie wystarczy.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#989 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 00:01

angik1683, mówisz o przerwach w stylu : odpocznijmy od siebie, potrzebuję czasu do namysłu bo jest problem, i nie spotykajmy się przez kilka dni, czy o przerwach polegających na zerwaniu na określony z góry czas ?
to idiotyczne, jak ludzie nie potrafią ze sobą wytrzymać to niech się rozstaną a nie robią przerwy, jak nie umieją rozwiązać konfliktu to niech się nauczą a nie robią przerwy. . .
_________________

w naszym przypadku to nie bylo takie dogadanie sie ze dobra pare dni przerwy, odpoczniemy od siebie, a jak wrocimy to bedzie dobrze, nie.Takie przerwy nie maja jak dla mnie sensu, bo tak jak piszesz konflikty trzeba umiec rozwiazywac wspolnie.
My sie rozstalismy bo wszystkie problemy zeszly sie w kupe i to nas przeroslo, bynajmniej mnie bo to ja odeszlam, a do tego wszytskiego otoczenie nam wcale nie pomagalo - byly to nasze poczatki w angli, a wogule dluga historia..
Ale puenta w naszym przypadku jest taka, ze ta rozlaka pokazala nam ze nie potrafimy bez siebie zyc, tak jak pisze Kociak

wierzę w to, że jak ludzie są sobie przeznaczeni to nawet po takim rozstaniu mogą do siebie wrócić. Oczywiście nie zawsze się tak dzieje, ale są takie przypadki.

i taki wlasnie byl nasz przypadek
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#990 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 17:31

w innym przypadku to już nie przerwa tylko rozstanie.


no ale niektórzy tak robią ;-)
że dają sobie przerwę" na dwa tygodnie powiedzmy. . .kretyństwo
nie ma mnie tu i nie będzie.

#991 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 17:37

No nie, ja bym tak nie mogla rozstac sie i wrocic... a z reszta nie znioslabym chyba rozstania nie moge sobie nawet tego wyobrazic :-/

#992 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 17:40

a bym tak nie mogla rozstac sie i wrocic..

tez tak mowilam i jeszcze mowilam ze dwa razy sienie wchodzi do tej samej rzeki, ale zycie pokazalo mi ze jednak wlazlam :mrgreen: dla mnie to sie bardzo dobrze skonczylo, ale wiecej tak nie chce <nenene1></span>

dają sobie przerwę" na dwa tygodnie powiedzmy.

takie cos u mnie nie wchodzi w gre, to nie rozwiaze problemu wedlug mnie
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#993 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 17:43

to nie rozwiaze problemu wedlug mnie


no właśnie bo to uciekanie od problemu i wrócenie do siebie jak się 'rana zagoi'
bez sensu
i nie kumam tego . . .
nie ma mnie tu i nie będzie.

#994 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 19:35

No to masz szczescie angik1683 i jeszcze widac ze wiam sie swietniie uklada i dotarliscie do siebie skoro postanowiliscie sie pobrac GRATULACJE!! :-D
(a tak na marginesie ile czasu po zareczynach sie pobieracie? i jak mozesz to napisz jak on to zrobil ;P bo ja lubie takie historyjki sama jeszcze nie przezylam :))

wracajac do tematu..
..ale takie piekne zakonczenia nie dzieja sie tak czesto znam jedna taka pare (moja kolezanka). Rozstali sie ale wrocili do siebie po jakims czasie i pozniej znowu i znowu i w koncu stwierdzili ze wcale do siebie nie pasuja,
a ile ona przez to wszystko lez wylala i ja to wszystko z nia razem przezywalam :-? nic ciekawego, a pierwszy raz sie rozstali bo chcieli troche wolnosci bo sie ze soba dusili... nie polecam

#995 angik1683

angik1683
  • Użytkownik
  • 8 134 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 19:38

Olciiia, zareczylismy sie 23ego sierpnia, wiec nasz slub bedzie rok po zareczynach, a jesli lubisz historyjki o zareczynach to jest dzial "wymarzone zareczyny" i tam jest mnostwo takich historyjek i jest tez moja, milego czytania zycze :-D
sl-11609.png
as1cEZoB0360010MDAwOGQ0fDIwMTM4MmpkfERhd
ZAPRASZAMY WSZYSTKIE MAMY...i nie tylko ->

#996 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10 000 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 19:49

ok... ale dostalam lekturke :-P ja tez tak chce!!!

#997 gosiaaa.18

gosiaaa.18
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 08 kwietnia 2008 - 20:31

nie wiem czy moge tutaj to umiescic:( ale... pomozcie mi... pewnie wyda sie Wam to glupie...


Czesc. Mam na imię Gosia. Mam 17 lat. Mam problem, z którym nie potrafie sobie sama poradzic. Rozstałam się z chłopakiem , ktorego bardzo kocham… a tak właściwie to on zostawil mnie…
Nasza milosc zaczela się jakies trzy lata temu. On jest starszy ode mnie o 4 lata. Najpierw była miedzy nami znajomość. Po pewnym czasie zaczęliśmy poświęcać sobie bardzo duzo czasu. Jest moją pierwszą prawdziwą miłością. . .
Przejdę do konkretów. Byliśmy ze sobą 3 lata. Niedawno nasz kontakt się troche pogorszyl. Nie zapowiadalo się jednak na rozstanie. Pewnego dnia Adam powiedział, ze potrzebuje troszke od wszystkiego odpocząc. Jest zmęczony i to powoduje nasz gorszy kontakt. Tak się stało. Postanowiliśmy skupic się na wlasnych zajeciach, bo oboje mielismy w zyciu trudny okres. Troche problemow itd… pewnego dnia postanowiłam do niego pojsc, zapytac jak się czuje. Gdy przyszlam do jego domu, okazalo się ze jest u niego znajoma. Troche się zdenerwowałam bo pomyślałam ze mnie zdradza. Okazalo się ze była to jego kolezanka, która ma co do niego powazniejsze zamiary. Bardzo jej się podoba. zdenerwowalam się , bo przeciez chciał odpocząc a spotkal się z inną.
Powiedział mi ze nic miedzy nimi nie ma. Chciał tylko się z nią spotkac, bo zył caly czas tylko dla mnie. Potrzebowal innych ludzi. Nie potrafiłam tego zrozumiec. Dlaczego akurat ona? Dlaczego nie mogł spotkac się z kims innym, przeciez mu nie zabraniałam. Czulam się z tym jakos zle… odpoczywa ode mnie i spotyka się z inną? Brzmialo podejrzanie… po tym wszystkim powiedział ze mnie bardzo kocha… następnego dnia zerwal ze mną. Ja bardzo się wściekałam. Chciałam , żeby zerwal z nią wszelkie kontakty. Teraz już rozumiem mój błąd. Powiedział ze potrzebuje teraz czasu, ze może w przyszłości cos miedzy nami jeszcze będzie… widze , ze nadal się o mnie martwi i troszczy… tylko … mowi , ze nie wie czy mnie kocha;( nie wiem co mam robic… pomozcie ;( ja Go naprawde kocham... ;(

[ Dodano: 2008-04-08, 21:33 ]
ale z tym "czesc" wypalilo... sorry. wszystko z pospiechu:( napisalam to w wordzie i wkleilam... i tak glupio. ten 'wstep' napisalam zanim wkleilam tamto...

#998 egoist

egoist
  • Użytkownik
  • 22 postów

Napisano 09 kwietnia 2008 - 08:27

Gosiaau.18, moim zdaniem nie powinnaś robić nic na siłe, rozumiem, że jest Ci ciężko, ale skoro ON tak postanowił... Ale powinnaś z nim szczerze porozmawiać i powiedzieć co czujesz, może to da mu do myślenia i zrozumie, że podejmowanie decyzji o "odpoczynku" powinno być wspólne. A poza tym, to trochę dziwnę, że chce odpocząć, skoro piszesz, że nie zabraniałaś mu spotkań ze znajomymi. A jeśli chodzi o tę dziewczynę to wygląda mi to trochę podejrzanie, dlatego musisz z nim szczerze porozmawiać! Powodzenia!

[ Dodano: 2008-04-09, 09:34 ]
A jeśli chodzi o przerwy w związkach, to ja to rozumiem trochę inaczej. Chociaż sama nigdy nie miałam przerwy to jednak uważam, że czasami jest coś takiego potrzebne. Ludzie, którzy są ze sobą długo czasami potrzebują chwili oddechu, takiego jakby zrestartowania się. I wcale nie musi to być negatywne i nie zawsze chodzi w tym o sposób rozwiązania probemów. Tylko raczej właśnie o chwilkę oddechu, chwilkę na przemyślenie pewnych rzeczy... Więc rozumiem to, aczkolwiek sama nie chciałabym takiej przerwy, ale gdyby była potrzebna to rozważałabym taką możliwość....
Dołączona grafika

#999 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 09 kwietnia 2008 - 09:19

Dla mnie osobiście chłopak, który jednego dnia mówi,że kocha a na drugi dzień,że nie wie czy kocha jest niepoważny.
Dla mnie on chce tej przerwy aby zobaczyć czy ułoży mu się z tamtą dziewczyną, bo jeśli nie, to zawsze może ogłosić koniec przerwy i wrócić do Ciebie prawda?
Tak to wygląda.
Jeżeli zerwał z Tobą to sygnał,że nie można mu wierzyć.
Chce przerwy, potem zrywa -to zbyt duża huśtawka i brak zdecydowania.
Widać nie wie czego chce i nie jest pewny swoich uczuć.
Pojawiła się inna i jeśli zerwał z Tobą bo nie chciałaś by kontatkował się z nią, to sam pokazał, która jest dla niego ważniejsza.
Zostaw to swojemu biegowi.
Poczekaj jakiś czas (ale nie długo bo życie biegnie)
Po czasie i tak zobaczysz czy z nią jest czy nie i może sam zdecyduje czego chce.
Dzwonienie do niego, męczenie go pytaniami, spotkania tylko go utwierdzą w przekonaniu,że dobrze zrobił.
Ważne abyś Ty mogła ułożyć sobie życie od nowa.
Wiem, że Ci ciężko ale myśl o sobie
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#1000 saja

saja
  • Użytkownik
  • 4 645 postów

Napisano 09 kwietnia 2008 - 09:30

Dorotea zgadzam sie z otba w 100%. Dla mnie ten chlopak rtowniez jest niepowazny a napewno niezdecydowany.. nie mowi sie jednoego dnia ze sie kogos kocha by nasteponego stwierdzic ze nie jest sie pewnym sowich uczuc.. Moim zdaniem gosiaaa.18 jestes dla niego taka furtka ktora sobie zostawil.. Jak nie wyjdzie mu z tamta to wroci do ciebie.. Przeparszam za szczerosc ale on chyba wychodzi z zalozenia ze lepiej miec jakos dziewczyne niz zadna.. Dlatego tobie masli oczy opowidaniem o przerwie w waszym zwiazku robi nadzieje na to moze jeszcze bedizecie razem bo gdy nie ulozy mu sie z tamta bedzie mogl bez przeszkod do ciebei wrocic.. A zycie plynie... ty bedziesz czekac zastanawiac sie amrtwic si eo niego dreczyc wspomni9eniami a on w najlepsze bedzie sobie zycie ukladal z tamta kiedy nie wyjdzie od tamtej tez zrobi sobie odpoczynek i wroci do ciebie... facete jest egoista niezdecydowanaym a przedewszystkim nieszczerym i nieuczciwym egoista... mysli tylko o sobie.. nie bierze pod uwage towich uczuc.. czasem nie warto czekac i nie warto pakowac sie po raz n-ty w zwiazek ktory w zaden sposob nie rokuje dobzre na przyszlosc.. zastanow sie..
Dołączona grafika
„Pragniemy żyć razem i razem się cieszyć
Razem dzielić niebo i razem w nim grzeszyć…”





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych