Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

problemy w związkach


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5401 odpowiedzi w tym temacie

#1781 moniaszalona27

moniaszalona27
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 18 maja 2008 - 18:21

Witam jestem nowa na tym forum i mam pytanko.

mam 27 lat spotykam sie o 4 lata z młodszym facetem, związek trwa juz 1,5 roku on jest spokojny ja szalona. Ja mam pomysły na zycie on nie często się kłócimy ja biore wszystko na poważnie "do głowy" niedawno sie rozstalismy bo ktos inny mi zaiponował zaskoczył mnie pokazał mi troche inna droge inne zycie niestety ten inny odszedł ja wróciłam do swojego faceta. Jest dobrze jest fajnie. Przeprowadziłam ostatnio z nim rozmowe, że ja lubie jak mnie zaskakuje, pokazuje swoje zainteresowanie moją osobą, a on mi odparł że on to jest spokojnym facetem i raczej takich atrakcji mi nie zapewni nie zaskoczy mnie bo on tego nie umie. <bezradny></span> Lubie wyzwania, silne emocje adrenaline bo to fajne to nakreca mnie. Wszystkie decyzje podejmuje bez zastanowienia,zawsze działam pod wpływem emocji nie przemyslam ich- nie wychodzę na tym źle. Najgorsze jest to że szybko zmieniam zdanie w pewnych sprawach , jestem troche niestałym duchem. Teraz zauwazyłam w sobie że jak bede z moim facetem na zawsze -wyjde np za niego za mąz to poprostu umre z nudów, nie bede życ pełnią zycia, mało tego pewne moje bliskie osoby pokazują , nakreślaja że bedąc dłuzej z tym obecnym facetem wykoncze sie sama w sobie psychicznie , wypale się i przestane sie rozwijać -czy ja przestałam go kochac tak sobie zadaje pytanie a moze wcale nie było miedzy nami miłosci hmm? Mało tego mam znajomego który jest o 18 lat starszy ode mnie i mi jego podejście bardzo pasuje do życia jego nastawienie do pewnych spraw widzę tez ze chyba czuje miete przez rumianek 8-) i co ja mam zrobic ze soba ?Co jest ze mną nie tak?

#1782 Malinka

Malinka
  • Użytkownik
  • 56 postów

Napisano 18 maja 2008 - 18:52

haha

#1783 gosiaczek-81

gosiaczek-81
  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 18 maja 2008 - 18:54

witam
jestem na etapie rozpadu związku zastanawiam sie czy odejść chociąż bardzo go kocham ale on sie bardzo zmienił, jestem załamaana pomózcie dziewczynyyyyyy

#1784 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 18 maja 2008 - 18:55

gosiaczek-81, powiedz nam kochana konkretniej co się dzieje itd ok?
w jaki sposób się zmienił?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1785 gosiaczek-81

gosiaczek-81
  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 18 maja 2008 - 18:57

czepia sie wszystkiego , nawet przy koleżankac co mnie to bardzo denerwuje, on taki nie był zaczeło sie to od miesiąca niby mówi mi że mnie kocha ale coś jest nie tak.

#1786 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 18 maja 2008 - 19:47

no to może coś jest nie tak, może czymś się denerwuje, może ma jakiś problem?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#1787 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 18 maja 2008 - 19:50

Najlepiej to szczerze porozmawiac :!: Chociaz ja boje sie doradzac i wypowiadac - bo nie jestem dobrym przykladem :-|

Ale naprawde rozmowa to w takiej sytuacji jedyne wyjscie :!:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1788 skinnybitch

skinnybitch
  • Użytkownik
  • 1 630 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:02

gosiaczek-81, zapytaj co sie dzieje, moze ma jakies problemy w pracy albo gdzies indziej..Najlepsza na takie problemy jest szczera rozmowa duzo cierpliwosci spokoju opanowania i zrozumienia a wierze ze wszystko sie ulozy....
Dołączona grafika

#1789 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:06

Katti jestem z Ciebie dumna, że jesteś taka silna, naprawdę.. ;* będzie dobrze, z jednej strony dobrze zrobiłaś, że dałaś mu szansę, ale z drugiej, no wiesz, on może troszku za bardzo mieć tę nadzieję i po wyjściu może z czasem Ci dziurę wiercić w brzuchu, byś dała mu jeszcze jedną szansę i była z nim ponownie.. nie wiem, jak postąpisz w tedy, ale wierzę, że zrobisz mądrze.. tak jak to robisz do tej pory.. ;*
P.S. kochać na pewno go nigdy nie przestaniesz, gdyż, za długo byliście razem.. ale myślę, że na pewno ułożysz sobie życie z innym mężczyzną.. jesteś młoda i na pewno będziesz jeszcze w życiu bardzo szczęśliwa kochana.. zobaczysz ;*
Wiem, że teraz jest Ci bardzo ciężko wiem, że serce mocno jeszcze krwawi i, że tak szybko nie znajdzie się odpowiednie lekarstwo na zranione serce, ale z czasem zobaczysz los uśmiechnie się do Ciebie.. i w Twoim życiu będzie już tylko świeciło <sun></span> a nowa <loove></span> szybko zapuka do Twojego serduszka i tego Ci nawet szczerze życzę! ;*

Zuza 85- z tego, co czytam, to oboje jesteście nie śmiali i nie potraficie zaproponować spotkania.. dlatego to Ty powinnaś pierwsza się odważyć i zapytać, go, co myśli o Waszym spotkaniu w realu, czy chce Cię osobiście spotkać, i porozmawiać w cztery oczy? myślę, że nie odmówi Ci spotkania, i na pewno chętnie na nie się zgodzi.. powodzenia! ;*

Malinka- Twoja historia, jest bardzo ciekawa i lekko zabawna.. zwłaszcza jak napisałaś, że czy nadepnąć go albo czy upaść na niego! :lol: bardzo mnie to rozbawiło.. gdyż, jeśli go nadepniesz, może na Ciebie spojrzeć jak spod byka, i z randki nici.. a jak upadniesz na niego, no to może pomyśleć, że jesteś, coś nie tega i narobisz sobie obciachu, no chyba, że udasz, że źle się poczułaś, jeśli jest dżentelmen to na pewno Ci pomoże no i tu może coś się zacząć.. równie możesz podejść do niego ( jeśli jesteś na tyle odważna oczywiście ) i spytać go tak.. Hej masz pożyczyć 10 zł? jeśli spyta po, co? to możesz odpowiedzieć, że.. wiesz od pewnego czasu chcę Cię zaprosić na kawę, dlatego pytam, czy masz pożyczyć te 10 zł..? :arrow: owszem to też jest głupie.. :roll:
dlatego proponuje, abyś po prostu z uśmiechem na ustach podeszła do niego i spytała np, o godzinę..? potem możesz nadmienić, coś na temat pogody i tak od słowa, do słowa możecie się poznać.. nie wiem <bezradny></span> ile to pomoże, ale jeśli Ty pierwsza nie podejdziesz to nigdy go nie poderwiesz! powodzenia ;*

gosiaczek-81 a może on ma problemy jakieś? spytaj go porozmawiaj z nim tak od serca i bardzo poważnie... myślę, że na pewno sobie wszystko wyjaśnicie.. ;-)

#1790 gosiaczek-81

gosiaczek-81
  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:09

on jest takim typem człowieka że nie lubi rozmawiac o problemach gdy ide do niego porozmawaic to mówi że traz nie chce wiec nie nalegam bo sie denerwuje jeszcze bardzej przeczekam chociaż mnie to denerwuje bo jestem taka osoba co nie lubi milczenia i takich sytuacji ja to lubie wyjasnic wszystko od razu.

#1791 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:11

gosiaczek-81 A ile on ma lat, jeśli wolno spytać? i jak długo jesteście razem?

#1792 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:12

Katti jestem z Ciebie dumna


Ja z siebie tez :mrgreen: Ze to tak "rozegralam".
Czekaja mnie jescze wizyta u jego adwokata, musze mu ta paczke zrobic jak talon przyjdzie na odziez, wybrac kase z jego konta i mu wplacic...........
Jescze bede miec stycznosc pewnie z M..........
Ale od wczoraj jakos mi ulzylo.......
Mam nadzieje ze jakos sie ulozy z czasem ........

Agula a co u Ciebie :?:

Przez ta sytuacje z M jakos malo wiem <bezradny></span>

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1793 gosiaczek-81

gosiaczek-81
  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:12

jestesmy razem 8 lat on jest odemnie starszy 10 lat czyli ma 36 lat

#1794 anusek

anusek
  • Użytkownik
  • 3 457 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:13

gosiaczek-81 lubi nie lubi porozmawiac powinien a ty powinnas podstepem to z niego wyciągnąc,znam takiego co to z nikim o problemach nie rozmawia ale ja jakoś z niego wyciągam takie rzeczy,popróbuj,wkońcu sie uda
wiesz kto-tego czego szukasz ja już tu nie napisze,nie marnuj czasu!!!!!!!!!!!!!

#1795 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:22

jestesmy razem 8 lat on jest odemnie starszy 10 lat czyli ma 36 lat

Czyli oboje macie już na tyle lat by umiec rozmawiać. To, że nie lubi w tym momencie nie ma znaczenie. To dotyczy was, waszego związku i jego przyszłości dlatego choć na chwile powinien zapomnieć że nie lubi i stwierdzić że musi. Innego wyjścia nie widze <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#1796 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:24

Agula a co u Ciebie :?:


U mnie ok! jutro do pracy ;-) na zdrowie nie narzekam..

Mam nadzieje ze jakos sie ulozy z czasem ........

ułoży ułoży zobaczysz ja w to wierzę jeszcze nie raz napiszesz nam na forum, ze jesteś szczęśliwa, kto wie, może w te wakacje kogoś poznasz, więc głowa do góry ;*


jestesmy razem 8 lat on jest odemnie starszy 10 lat czyli ma 36 lat


no to troszku dziecinnie się zachowuje jako 36 latek to powinien być już na tyle dojrzały i sam powinien do Ciebie podejść i porozmawiać.. a nie zachowywać się tak idiotycznie, sorka, że tak pisze, ale jak dla mnie facet jest nie dojrzały, i to Ty powinnaś się tu zachować dojrzale i że tak napiszę "uderzyć pięścią w stół " i pogadać z nim i nie przejmować się tym, że jeszcze bardziej sie zdenerwuje, albo, że nie lubi gadać, jesteście parą i jego obowiązkiem, jest Tobie mówić, co się dzieje nie tak a Ty masz prawo go spytać.. więc pogadaj z nim bardzo poważnie.. a jeśli nie będzie chciał gadać, to powiedz mu krótko.. " żeby to było ostatni raz, że mnie wyzwałeś przy znajomych, bo następnym razem wstanę bez słowa i już mnie nie zobaczysz" myślę, że to na pewno da mu dużo do myślenia, bo jeśli naprawdę Cię kocha.. to na pewno wówczas będzie inaczej Cię traktował, a jeśli podejdzie do tego olewającą to znaczy, że ( nie gniewaj się, że to napiszę :-| ) ale tak czuję, że to może oznaczać, że już nie kocha Cię aż tak.. jak kiedyś., że jest coś nie tak.. :-|

#1797 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:25

na zdrowie nie narzekam..


To super , ale nie o to pytam tak do konca.......... ;-) :-P ;-)

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 


#1798 gosiaczek-81

gosiaczek-81
  • Użytkownik
  • 94 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:27

dzieki ale na tyle go zanm że przeczeka to albo spakuje sie i wyjde dbo to jest wszystko do czasu a może przestał mnie kochać :cry:

#1799 Agula

Agula
  • Użytkownik
  • 1 469 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:30

Katti wiem, wiem, że nie oto pytasz, ale nie powinnam o tym pisać, tym bardziej, że Ty masz teraz taki koszmar.. więc napiszę tylko krótko, "Ok!" i tyle, bo nie chcę Cię zasmucać jeszcze bardziej, bo za dużą sympatię do Ciebie czuję i na wzgląd, że mam również szacunek do Twojej osoby ( jak i również do wszystkich tu forumowiczów ;* ), nie chcę za bardzo się rozpisywać na temat mnie i M, umówmy się, tak..
jak u Ciebie będzie OK! to wówczas ja napiszę więcej.. ok!?
więc bierz się za bary i hejta do przodu kochana! bo życie i czas nie stoi w miejscu a młodość nie trwa wiecznie wiem, to po sobie, więc uszka do góry i do przodu, zacznij wszystko od nowa, bo masz na to czas.. ;*

[ Dodano: 2008-05-18, 21:32 ]

a może przestał mnie kochać :cry:


Od razu tego nie zakładaj, bo może coś w pracy u niego jest coś nie tak teraz, delikatnie nakłoń, go aby się otworzył przed Tobą i wyrzucił z siebie ten problem.. powodzenia ;-)

#1800 katti

katti

    kwintesencja

  • Użytkownik
  • 9 613 postów

Napisano 18 maja 2008 - 20:36

tym bardziej, że Ty masz teraz taki koszmar..


Nie patrz na mnie :!: Ciesze sie bardzo jak ktos jest sczesliwy i mu sie ulada :-)

więc napiszę tylko krótko, "Ok!"


W takim razie bardzoooooooooooooooooooooooooo sie ciesze :-P

mnie i M

Po tym juz wiem ze jest u Ciebie jak powinno byc :-D Bardzo sie ciesze :-)

dużą sympatię do Ciebie czuję

Milo mi to slyszec :!:

Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.

 

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych