Musisz o nim zapomniec i nie licz ze sie zmieni.
Dawno temu ktos tak bardzo zranił moje serce ze nie umiałam dalej życ , kochałam tego człowieka ponad wszytsko potrafiłąm zrezygnowac ze wszystkiego ....
na poczadku on tez mnie kochał wydawał sie aniołem który zawsze bedzie zemna
po 3 latach zaczeły sie kłąmstwa , kłótnie ...
w zyciu wiele razy sie zawiodłąm na ludziach i wierzyłąm tylko w niego az do momentu gdy zaczełam zauważac kłamstwa , gdy koledzy stal sie wazniejsi gdy kiedys jego kumpel nazwal mnie

to on nawet nie stanał w mojej obraonie a gdy ja zaczełam bronic siebie on przeprosil kumpla za moje zachowanie.W kłoniach słyszałam najgorsze wyzwiska , kiedys gdy zarzucilam mu klamstwo uderzył mnie tak mocno ze zalałą mnie krew , gdy ja go uderzyłam w obronie bylo jeszzce gorzej
mysłąm ze to w furi ze przeciez na codzien jest inny.......bo był bo byly momenty gdy mowil jak bardzo mnie kocha jak nie moze bezemnie zyc i wtedy jak ten dawny czuły koles w ktorym sie zakochalam zaczełąm sie zastanawiac ze to moze moja wina ze gdyby byl z inna by taki nie byl.....
zrywalam z nim i wracałam bo przepraszal a ja dalej go kochałam ....
az pewnego razu spytałam o pewna sprawe on skłamał bylo to wtedy dla mnie tak wazne ze nie moglam mu tego klamstwa darowa zreszta on wtedy był za granica a jak tam jechał to zmieinial sie tak ze nie wiem ranil mnie i go to bawilo
po tym klamstwie zerwalam z nim , zmienilam numer komorki ....
zycie po zerwniu było tragedia , plakałam całymi nocami , nie chciałam wstawac z łóżka ani wychodzic z domu , bolało najbardziej to ze mnie zawiódl , zwatpilam w ludzi , ale w glowie mialam same dobre chwile , z jednej strony czułam ulge ze to koniec a z drugiej ból ze go trace...
czas mijal powoli zapominałam az do wczoraj gdy przypadkowo na tchnełam sie na jego konto na naszej -klasie wiecie co poczułam zakulo mnie serce a wspomnienia wrocily
do dzis nikogo tak nie pokochałam jak kochałąm jego a jego DAWNEGO chłopaka który dotykał mnie tak delikatnie i czule jak nkt dotad
hmmmmmmmm ale sie rozpisałam ale sens jest taki ze ludzie sie zmieniaja i czasem kochamy ta dawna osobe ..........