problemy w związkach
#2781
Napisano 26 sierpnia 2008 - 11:04
jeżeli już się mścic to właśnie na tym 'gnojku', a nie na dziecku i pokazać mu swoim trtoslkiwym zachowaniem w stosunku do dziecka kto tak na prawdę jest skończony i ktgo powinien opić że stracił to co mógł mieć
#2782
Napisano 26 sierpnia 2008 - 18:15
#2783
Napisano 26 sierpnia 2008 - 18:24
Tez byłybyscie zalamane
No oczywiście że byłybyśmy załamane, ale napewno nie użalałybysmy się nad sobą niszcząc przy okazji zdrowie a byc może nawet życie dziecka!!
baby22, wybacz, że to powiem ale zachowujesz się jak gówniara...
zamiast pokazac facetowi, że jesteś dojrzałą kobietą, że mimo trudu potrafisz sobie radzic w życiu to wolisz biadolic... no genialne rozwiązanie wszystkich problemów świata gratuluje!!!
#2784
Napisano 26 sierpnia 2008 - 19:21
Ciekawa jestem co byscie zrobiły w mojej sytuacji !
napewno nie trulabym sojego dizecka upijajac sie do nieprzytomnosci... to nie roziwaze twoich problemow.. dodatkowo je poglebi.. jesli nie daj Boze cos satnie sie temu dizecku nigdy sobie tego nie wybaczysz.. zrozum w koncu ze masz dla kogo zyc...
Tez byłybyscie zalamane
owszem... ale walczylabym.. walczylabym o siebie i moje dziecko... a jego najzwyczajniej w swiecie bym olala.. widac ze nei jest wart ciebie i twojej milosci... szkoda tylko ze nie rozumiesz ze robiac to co robisz niszczysz siebie i dziecko... to przykre
zachowujesz się jak gówniara...
niestety musze sie zgodzic
#2785
Napisano 26 sierpnia 2008 - 19:28
baby22 dostała nieźle po du***, jest podłamana, nie myśli racjonalnie...
Każdy inaczej przeżywa...
Wiem, wiem, że szkoda dziecka, ale jak będziemy na nią najeżdżać, to może być jeszcze gorzej...
baby22, przeżywaj, staraj się wyjść z dołka, może jacyś przyjaciele Ci pomogą, ale pamiętaj, żeby nie przeginać z alkoholem, stresem itd...musisz być silna i powinnaś się wziąć w garść, bo teraz dziecka, jak piszesz nienawidzisz, ale z czasem to się zmieni...
Będzie Twoim promykiem słońca, będziesz dla niego wszystkim...
Nie rób głupot, żebyś później nie płakała - dbaj o siebie, żeby urodzić zdrowe dziecko!!!
#2786
Napisano 26 sierpnia 2008 - 19:32
baby22 dostała nieźle po du***, jest podłamana, nie myśli racjonalnie...
Każdy inaczej przeżywa...
kochana masz racje... wiem ze ciezko jej sie podniesz.. naprawde to rozumiem... ale teraz powinna myslec o sobie i dziecku... i zdania w tej kwesti nie zmienie...
Wiem, wiem, że szkoda dziecka, ale jak będziemy na nią najeżdżać, to może być jeszcze gorzej...
mozliwe.. w takim razie odpuszczam chwilowo... zobaczymy jak dalej sprawy sie potocza:) oby dobrze:)
Będzie Twoim promykiem słońca, będziesz dla niego wszystkim...
Nie rób głupot, żebyś później nie płakała - dbaj o siebie, żeby urodzić zdrowe dziecko!!!
popieram... dbaj o sobie...
#2787
Napisano 26 sierpnia 2008 - 19:32
ale jak będziemy na nią najeżdżać, to może być jeszcze gorzej...
moim zdaniem jeżeli nie będziemy na nią najeżdżac nie dostanie w cudzysłowiu prawdą w "twarz" to się nigdy nie ocknie...
Rozumiem, że ta sytuacja jest okropne i szczerze jej współczuje, ale nie zniose użalania się nad sobą i krzywdzenia drugiej istoty...
Trzeba walczyc, bo zycie niestety nie jest sprawiedliwe!!!
#2788
Napisano 26 sierpnia 2008 - 19:36
#2789
Napisano 26 sierpnia 2008 - 20:09
#2790
Napisano 26 sierpnia 2008 - 20:12
dowale mu wielkie alimenty
alimenty zależą od zarobków
baby22, a Ty dbaj o siebie
masz małą istotke pod serduszkiem
..to czy jest mądry, po pytaniach...
...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...
#2791
Napisano 26 sierpnia 2008 - 20:12
#2792
Napisano 26 sierpnia 2008 - 20:45
#2793
Napisano 26 sierpnia 2008 - 21:17
#2794
Napisano 26 sierpnia 2008 - 21:25
#2795
Napisano 26 sierpnia 2008 - 21:32
#2796
Napisano 26 sierpnia 2008 - 21:35
Wiec nie jestes sama. Moze wywalczy cos na Twoja korzysc.
#2797
Napisano 26 sierpnia 2008 - 21:45
Mam nadzieję, że to wynik Twojego zdenerwowania całą sytuacją, a nie wymyślona historia..?
Jeśli się mylę, to bardzo Cię przepraszam, ale jakoś tak nie mogę się połapać...
#2798
Napisano 27 sierpnia 2008 - 08:35
#2799
Napisano 27 sierpnia 2008 - 11:57
no ma jej dosyc bo stwierdził ze to juz monotonia i ze on ejst na kazde jej zawołanie i jakos sie zrobiło beznadzejnie...najgorsze jest to ze oboje to moi przyjaciele...
#2800
Napisano 27 sierpnia 2008 - 12:33
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty









