problemy w związkach
#2761
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:26
#2762
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:27
Ps. Również przepraszam za OT
#2763
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:33
]najgorsze jest to,ze zaczełam strasznie duzo pic i nie jesc
Dziewczyno
widze, niezly agent(jeśli sie nie zacpa)
a twoi rodzice
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2764
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:34

"....a ja się śmieje kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz...a ja sie śmieje wtedy odpowiadam im: nie mam nic oprócz paru pięknych snów...."
#2765
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:43
#2766
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:47
#2767
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:48
tez o tym pomyslalambo nie dośc że ściągnie siebie na dno to pociągnie Ciebie i dziecko ze sobą
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2768
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:51
Jeszcze niedawno tego chciał,ale ostatnio jak z nim "rozmawiałam" to stwierdził,ze mógłby płacic alimenty,albo zabrac mi dziecko bo ma swiadków i zdjecia swojego ciała jak go pobiłam
![]()
![]()
.Wątpie,zeby mnie tak szybko zobaczył,moze w następne wakacje(jeśli sie nie zacpa) ! Ja go strasznie kocham,ale najgorsze jest to,ze zaczełam strasznie duzo pic i nie jesc
Kochana jestem w szoku
#2769
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:53
tylko porzadne lansko ci dac za toDwa tygodnie praktycznie codziennie drinkowałam,czasem do nieprzytomnosci
I komu tym dobrze zrobiszmiałam nawet mysli samobójcze
Ty musisz zyc dla siebie i dzieckaale stwierdziłam,ze musze sie zemsci
Boje sie,ze nie bede kochac tego dzicka bo bede widziała w nim ojca i wszystkie krzywdy jakie mi zrobił !
Wez przestan wymyslac
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2770
Napisano 26 sierpnia 2008 - 09:59
#2771
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:02
Staram sie Ciebie zrozumiec ale naprawde nie potrafie.. czy nigdy nie uśmiechnełas na widok małego dziecka??
#2772
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:02
straszne........... zrobisz jak zechcesz........... ale wedlug mnie jesli cos sie tfuuuuuu odpukac stanie dziecku........ bedziesz zalowac..........Łatwo wam tak pisac,ze dziecko nie jest niczemu winne,głupio to napisac,ale ja go po prostu nie nawidze ! Żałuje,ze ono jest i nawet nie chce o nim myslec ! Wiem,ze według was to ponizej krytyki,ale ja tak czuje !
Trzymam kciuki za Ciebie i dziecko...
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2774
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:09
#2776
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:13
wkolko o nimJa kocham tego drania i nic na to nie poradze
Nie patrz w przeszłość, bo potkniesz się o teraźniejszość i s******* przyszłość.
#2777
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:20
Mam nadzieje , że w pore się ockniesz, bo kiedyś możesz swojego niedojrzałego zachowania.... Jeśli jeszcze nie dorosłaś do bycia matką to chociaż pomyśl troche o dziecku, ktoś inny może je pokochać ( a co na to Twoi rodzice? ) . Ale wiezrze, że napewno je pokochasz ...
#2778
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:24
czy zdajesz sobie sprawe jakie konsekwencje moze miec upijanie sie do nieprzytomnosci kiedy jestes w ciazy... to jest pierwszy trymesrtr... najwazniejszy dla rozwoju dziecka... wydaje mi sie ze chcesz zniszyc siebie.. ale dlaczego kazesz dziecko ktore nie jest niczemu winne.. podobno staraliscie sie o nie .. pragnelas go.. a teraz co?? nienawidzisz??.. jak dla mnie niepojete... i strasznie egoistyczne... wez sie w garsc kobieto i pomysl o dziecku a nie tylko i wylacznie o sobie.... jesli cos sie stanie dziecku bedziesz tego kiedys zalowac i sobie nigdy nie wybaczysz.. opamietaj sie
#2779
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:33
Wiesz ile tysięcy kobiet było w podbnej sytuacji jak ty?? Było im ciężko owszem, ale jakoś się nie poddawały, wiedziały, że muszą życ dla swojego dziecka...
to przykre, że nie potrafisz pokierowac miłości we właściwym kierunku...
zamiast niewinnego dziecka wolisz kochac gnoja, który Cię zranił i będzie ranił dopóki z nim nie skończysz... ale jak się jest niedojrzałym to cóż można poradzic, po Twoich wpisach wnioskuje, że mentalnie jesteś jeszcze dzieciątkiem.... tylko dziecka żal, ono rodziców niestety nie wybiera
#2780
Napisano 26 sierpnia 2008 - 10:39
nie potrafisz pokierowac miłości we właściwym kierunku...
zamiast niewinnego dziecka wolisz kochac gnoja, który Cię zranił i będzie ranił dopóki z nim nie skończysz...
dokladnie.. nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem tego typu zachowan... twoja milosc do niego cie niszczy... zrozum to w koncu... ocknij sie.... szkoda mi tylko tego niewinnego malenstwa ktore za wszystkie wasze bledy zaplaci... to jest najgorsze i to jest najwieksza tregedia tej twojej "milosci"
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Problemy prawne |
|
|
|
Nerwica czy problemy z tarczycą (hormonami)? |
|
|
|
Problemy z zębami i dentystą |
|
|
|
Problemy ze wzrokiem |
|
|
|
Problemy z kręgosłupem a wybór materaca? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych






Temat jest zamknięty










