Rejestracja Zaloguj  
 

Chat [0] Uzaleznione Rangi Mapa                   Kontakt SzukajAlbum Regulamin Reklama na forum

 



Poprzedni temat :: Następny temat
Rozstanie
Autor Wiadomość
atria 
kobietka





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 426 dni temu
Posty: 41
Skąd: Kraków

Profil:
Wzrost: wystarczający:)..
Włosy: blond
Partner: samiec Alfa ;)..
Wysłany: 2007-09-25, 09:47   Rozstanie

Teraz przyszła kolej na mnie.. :-? Z tym,ze u mnie to juz raczej nie kryzys a koniec.. Czuje się fatalnie.. Własciwie koszmarnie.. Nie będę Was zanudzać historią. Chciałam tylko powiedzieć to komuś..i tyle.
Ostatnio zmieniony przez Kociak 2007-10-01, 19:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
REKLAMA







Viagra 
!!!





Informacje:
Wiek: 25
Dołączyła 491 dni temu
Posty: 5526
Skąd: Leeds

Profil:
Imię: Monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Stan: panna
Partner: Paweł
Wysłany: 2007-09-25, 10:06   

atria :-( no cóż, tak bywa w życiu niestety, a jeśli masz ochotę to wyżal się wcale nas nie zanudzasz ( przynajmniej mnie) :-)
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 510 dni temu
Posty: 11005
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-09-25, 13:53   

atria napisał/a:
Teraz przyszła kolej na mnie.. :-? Z tym,ze u mnie to juz raczej nie kryzys a koniec.. Czuje się fatalnie.. Własciwie koszmarnie.. Nie będę Was zanudzać historią. Chciałam tylko powiedzieć to komuś..i tyle.


nas nie zanudzasz na pewno! :)

jeśli potrzebujesz się wygadać to wal śmiało!

<przytul>
_________________
 
 
atria 
kobietka





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 426 dni temu
Posty: 41
Skąd: Kraków

Profil:
Wzrost: wystarczający:)..
Włosy: blond
Partner: samiec Alfa ;)..
Wysłany: 2007-09-25, 17:31   

Dziękuję, Dziewczyny.. Jesteście kochane..
Muszę sobie to wszystko jakoś poukładać.. Na razie pomilczę :-?
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 538 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-09-25, 17:37   

Beatko, a może wszystko sie jeszcze jakoś ułoży <pocieszacz> i wygadaj się, to zawsze pomaga ;-)
 
 
Anija 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 525 dni temu
Posty: 3312
Skąd: Łódź

Profil:
Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-09-27, 10:02   

atria, tak jak dziewczyny powiedzialy nam mozesz zawsze sie wygadac :)
wiec jesli tylko bedziesz miala na to ochote to na pewno cie wysluchamy :*
_________________
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
 
 
 
atria 
kobietka





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 426 dni temu
Posty: 41
Skąd: Kraków

Profil:
Wzrost: wystarczający:)..
Włosy: blond
Partner: samiec Alfa ;)..
Wysłany: 2007-09-30, 11:56   

Ok..Postaram się opisać po części historię..

Właściwie powinnam zacząć od mojej przeszłości. Mam 31 lat, za sobą małżeństwo i syna. Dość sporo w życiu przeszłam. Rozstanie z mężem, poważne choroby dziecka i jego szpitale.. Z wszystkimi problemami byłam sama ponieważ ex wyprowadzając się z domu przestał interesować się losem dziecka. Gdzieś tam głęboko zapadły we mnie choroby syna.. Mieszkanie w szpitalach etc. W efekcie byłam cieniem człowieka. Przez jakiś czas walczyłam z nerwicą lękową, która uniemożliwiała mi normalne funkcjonowanie, normalne życie (dla niewtajemniczonych nerwica lękowa to najprościej reakcja organizmu na długie przebywanie w ciągłym stresie..u mnie był napadowy lęk, wszelkiego rodzaju bóle, pobyty w szpitalach z podejrzeniem np.udarów,wylewów, zapalenia opon mózgowych - stąd admin forum nerwicy lękowej)
Z czasem wszystko się ułożyło. Syn był zdrowy a ja przywykłam do tego,co zwykle kojarzone jest z z nie najlepszą sytuacją życiową - rozwalona rodzina i duet wyłącznie z dzieckiem. Było całkiem dobrze. Zylismy sobie spokojnie i mieliśmy sporo radości.
W międzyczasie pojawiały się jakieś "związki". "Związki" mało intensywne, nie wnoszące nic wielkiego i z reguły krótkie. Nie czułam potrzeby wiązania się z kimkolwiek..
Aż pojawił się K. Poznałam go na Sympatii. Pierwsze spotkanie nie było jakimś wielkim oczarowaniem dla mnie. Wydawał mi się normalnym człowiekiem..Poza tym, jakoś specjalnie nie wierzyłam w siebie i byłam pewna,że "anielskie" oczy jakie robił na mój widok szybko przeminą. Potem były kolejne spotkania..Lepsze od pierwszych. Wszystko takie piękne - jego ciepło, troska, zaangażowanie, krakowski rynek. Zakochałam się. Pierwszy raz byłam pewna, że spotkałam swoją druga połowę. Nie miałam wątpliwości..
Fajnie było.. Planowaliśmy wspólny dom. Tak minął cały rok. Nie było idealnie..Zresztą nie wierzę w idealne związki. Czasem kłóciliśmy się.. K.jest bardzo upartym człowiekiem.Ma bardzo silny charakter. Trudno o jakiś kompromis z nim. Nie jestem lepsza.. Też uparta i ze swoimi racjami. Tworzyliśmy wybuchową mieszankę. Ale kochaliśmy się..
No i właśnie ostatnio doszło do nieporozumienia..Nie chcę pisać w jakim temacie bo to bardzo delikatna dla niego sprawa..Przedstawił swój problem a ja nie zareagowałam tak jak powinnam, umniejszając sprawę. Z tego właśnie powodu doszło do kłótni.. Potem były bezsensowne dni, kiedy to staraliśmy sobie nawzajem wyjaśniać własne punkty widzenia..Na nic się to nie zdało..Wcześniej przyjeżdżał do mnie każdego dnia..Przestał przyjeżdżać..Namówiłam go kiedyś na spotkanie. Przyjechałam do niego i poszliśmy do knajpy (neutralny teren). Nie chciałam się już z nim kłócić, spierać.. Chciałam normalnie - rozwiązać problem. Nie udało się.. W sumie słuchałam tylko. Ogrom złych rzeczy na mój temat. Wystarczająco dużo by uświadomić sobie, że unieszczęśliwiam go. Wróciłam do domu.. Przez kolejne dni cisza. Może tylko jakieś krótkie, zdawkowe słowa.
Czekałam. Myślałam, że potrzebuje czasu,żeby sobie poukładać, przemyśleć i zatęsknić za mną.
No i się rozczarowałam.. Wczoraj udało się porozmawiać na gg. Nie widzi sensu dalszego związku. Stwierdził, że mamy zupełnie inne charaktery, że sama miłość do niczego db nas nie doprowadzi, że to za mało..
Nie umiem sobie poradzić ze świadomością, że już mnie nie chce. Nie chodzi tu o jakąś chorą ambicję.. Ja po prostu nie wyobrażam sobie już życia bez niego. Przez rok wrósł w moje życie ze wszystkimi swoimi zaletami i wadami. Jeszcze miesiąc temu planowaliśmy wspólny dom. Nie umiem ot tak "pstryk" i pogodzić się z tym.
Nie chcę już pisać do niego, prosić.. To nie ma sensu. Wczoraj czytałam jego słowa i miałam wrażenie,że rozmawiam z kimś zupełnie innym, z obcą osobą..
Zbyt dużo zabrał mi swoją decyzją.. Począwszy od spokoju, stabilizacji..skończywszy na własnym dziecku (ma 4l synka, którego bardzo polubiłam ze wzajemnością).

Zasypiam i nie mam ochoty by budzić się..

Ot, w wielkim skrócie.. :cry:
 
 
Anija 





Informacje:
Wiek: 20
Dołączyła 525 dni temu
Posty: 3312
Skąd: Łódź

Profil:
Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2007-09-30, 15:42   

atria, to smutne co napisalas.... widocznie K. nie byl Ciebie wart...
nie napisze ze rozumiem co czujesz bo nigdy nie bylam w takiej sytuacji, moge tylko podejrzewac... <przytul>
na pewno jest Ci teraz ciężko,
atria napisał/a:
Zasypiam i nie mam ochoty by budzić się..

pomysl ze masz syna i on bardzo Cię potrzebuje. Bardzo dobrze, że już wyzdrował. A ile on ma lat?
_________________
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
 
 
 
atria 
kobietka





Informacje:
Wiek: 32
Dołączyła 426 dni temu
Posty: 41
Skąd: Kraków

Profil:
Wzrost: wystarczający:)..
Włosy: blond
Partner: samiec Alfa ;)..
Wysłany: 2007-09-30, 18:05   

Anija napisał/a:
atria, to smutne co napisalas.... widocznie K. nie byl Ciebie wart...


To mi nie pomaga..
 
 
Kaś 
Księżna Pontu





Informacje:
Wiek: 22
Dołączyła 426 dni temu
Posty: 221
Skąd: Stolyca

Profil:
Imię: Kasia
Wysłany: 2007-09-30, 20:42   

Nic pocieszającego nie umiem Ci powiedzieć.Tylko to,że to kiedyś minie...
 
 
Magdaru 




Informacje:
Dołączyła 538 dni temu
Posty: 4256
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-01, 07:39   

Beatko, a wiesz co ja sobie pomyślałam, moze to głupie, ale pierwsze co przyszło mi do głowy, to ze może poznał kogoś innego :-/ skoro poznaliście się przez neta, to moze on dalej próbował szukać kogoś w ten sposób, a moze nie próbował, ale taka osoba pojawiła się przypadkiem <bezradny> nie znam faceta, ale z nimi to różnie bywa i brałabym tez taką opcję pod uwage :-?
 
 
Kasiarzyna_31 





Informacje:
Wiek: 31
Dołączyła 428 dni temu
Posty: 130

Profil:
Wysłany: 2007-10-01, 09:12   

Magdaru napisał/a:
Beatko, a wiesz co ja sobie pomyślałam, moze to głupie, ale pierwsze co przyszło mi do głowy, to ze może poznał kogoś innego :-/ skoro poznaliście się przez neta, to moze on dalej próbował szukać kogoś w ten sposób, a moze nie próbował, ale taka osoba pojawiła się przypadkiem <bezradny> nie znam faceta, ale z nimi to różnie bywa i brałabym tez taką opcję pod uwage :-?



Wiesz co też mi to przeszło przez pierwszą myśl....
Ktoś kto kocha (kochał) nie odchodzi nagle i bez wyjaśnień i z byle powodu i jeszcze te słowa, że tylko miłość nie wystarcza!!! SZok

jedyne co mogę powiedzieć Beatko- czas jet najlepszym przyjacielem w tych sprawach....wierzę że wyrządzono dobro czy zło zawsze wraca ze zdwojoną mocą. Trzymaj się cieplutko... masz synka (a wierz mi wiele kobiet by dało, aby mieć "chociaż"dziecko i jego miłość bezwzględną).
 
 
cerrata 





Informacje:
Wiek: 19
Dołączyła 510 dni temu
Posty: 11005
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-01, 15:04   

nie wiem co powiedzieć..
i tak nei jestem w stanie ci pomóc, pocieszyć..
wiadomo...
Jedynie:

<przytul> <przytul> <przytul> <przytul> <przytul> <przytul> <przytul> <przytul> <przytul> <przytul>
_________________
 
 
sylfiaaa 
zakochana :)





Informacje:
Wiek: 24
Dołączyła 440 dni temu
Posty: 695
Skąd: właśnie stąd :)

Profil:
Imię: Sylwia
Włosy: brunetka
Stan: zaręczona :)
Partner: Łukaszek
Wysłany: 2007-10-01, 16:09   

Nie masz ochoty sie budzic ? oj co Ty wypisujesz. Faceci tacy już są...... weź się w garść. Nie jesteś sama !! Przeciez masz dziecko i masz dla kogo żyć !
Mężczyźni........... z nimi wiecznie są problemy a Ty jeszcze nie jesteś staruszką i zawsze mozesz kogoś poznać , nie narzucaj się jednak temu który odszedł.............bo zostanie z litości i to juz nie będzie to samo co kiedys i oboje będzieci się meczyc a on bedzie miał inne.........
 
 
Nymphadora 




Informacje:
Dołączyła 473 dni temu
Posty: 2990
Skąd: Pokaż na mapie

Profil:
Wysłany: 2007-10-01, 17:19   

Zgadzam się z dziewczynami. Masz na pewno wspaniałego synka, który najbardziej na świecie potrzebuje właśnie Ciebie :) A Ty masz jeszcze duże szanse ułozyć sobie życie.
<przytul> <przytul> <przytul> <pocieszacz> <pocieszacz> <pocieszacz>
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group | 'babskiswiat' template created by joli for babskiswiat.net

REKLAMA

Kup link reklamowy!

Ranking-Hits


POLECAMY:


Twój sklep z bielizną

Szlachetny Smak

Grupa niezależnych analityków, rzeczoznawców, ekspertów, brokerów

Sex Shop Artykuły erotyczne

Wybierz/Zmień Fundusz Emerytalny

Wybielanie Zębów

Vichy

Fryzjer

Projekty domów

Fryzury

Kosmetyki

Końcówki kolekcji światowych marek

Informacje o Tybecie
HOTELE Warszawa

Duma i uprzedzenie Jane Austen

Części do samochodów amerykańskich

Hurtownia opakowań Jana