Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Z rodzicami, same, czy z facetem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
294 odpowiedzi w tym temacie

#201 Unique

Unique
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 07 grudnia 2010 - 20:25

Niestety mieszkam z rodzicami, ale chciałabym bardzo się wyprowadzić i zamieszkać z chłopakiem.
Dołączona grafika

Dorosła a za razem mała dziewczynka,która chciała być szczęśliwa i mieć kogoś kto ją przytuli w ciche dni...

#202 pomadka

pomadka
  • Użytkownik
  • 19 postów

Napisano 09 grudnia 2010 - 22:19

ja mieszkam w akademiku :) nie chciałabym mieszkać ze swoim facetem już teraz :P jeszcze się namieszam.
chcialam szukac stancji, bo tu w akademiku czasami takie cuda się dzieja, ze ohho! :D ale szkoda mi tego zycia akdemikowego opuszczac :)

#203 jelonek1985

jelonek1985
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 12 grudnia 2010 - 13:31

Ja w Polsce mieszkam z teściami a w Holandii z mężem i pięcioma współlokatorami <jezorek11></span> Chcielibyśmy mieszkać tutaj sami (w PL nie przeszkadza mi, że nie mieszkamy sami, bo bywamy tam bardzo żadko) ale póki co nie ma na to szans :-(
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#204 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 17:11

Hmm mam do Was takie czysto teoretyczne pytanie... Co myślicie na ten temat:

Mamy na razie bardzo dużo czasu do ślubu, ale tak sobie gdybamy gdzie zamieszkamy.
Są dwie opcje:

a) Mieszkanie w moim domu. Domownicy: babcia, wujek, mama.
Jest to duży dom, ale jest to głupio rozwiązane, bo mielibyśmy pokój zaraz obok mamy i wujka. Zero prywatności. Tylko głupio mi zostawiać mamę samą... Poza tym ON uważa, że mama się nam będzie wcinać w życie jak to robi teraz... Ale tłumaczę to tym, że na razie jestem młoda i się martwi.

b) Mieszkanie u Niego. Domownicy: Tata, Mama, Siostra, Mąż siostry, Dziecko. Ten dom jest mniejszy. Ale rodzice mieli by swój pokój na dole, z resztą dogadalibyśmy się bez problemu, poza tym dwie kuchnie... Nasza sypialnia sąsiadowałaby z pokojem siostry i jej męża. Ciasno, ale potrafię to sobie wyobrazić. :)

Która opcja lepsza i dlaczego?

#205 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 17:41

Na pewno nigdzie nie będzie wam tak dobrze jak na "swoim", mieszkając samodzielnie...no ale niestety tak się czasem nie da....

ON uważa, że mama się nam będzie wcinać w życie

zapewne Ty możesz się tłumaczyć tym samym, że jego mama się też będzie wcinać
Poza tym ani jedna ani druga opcja mieszkania nie zapewni wam prywatności
Ja nie wiem na co bym się zdecydowała...ciężka sprawa ale z dwojga złego chyba lepiej u siebie, na znanym gruncie, zwłaszcza że pisałaś że Twoja mama zostałaby sama, zawsze mogłabyś jej pomóc itp.
Ale przyznaję, że sprawa poważna
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#206 Etinietiette

Etinietiette
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 17:47

Mieszkam z rodzicami, ale powoli zaczynam myśleć, żeby zacząć mieszkać bez nich ;-)

#207 ladyA

ladyA
  • Użytkownik
  • 105 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 17:49

ja narazie mieszkam z rodzicami a po ślubie czyli od 11 czerwca będe mieszkać z obecnym narzeczonym u niego w domu czyli oprócz nas beda jeszcze jego rodzice i siostra
'Za tobą pójde nawet w ogień i wode jeśli chcesz'

#208 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 03 stycznia 2011 - 19:38

Poza tym ON uważa, że mama się nam będzie wcinać w życie jak to robi teraz...

I naprawdę myślisz, że jak "podrośniesz" to to się zmieni i mama przestanie się wtrącać? przestanie o Ciebie martwić? Skoro obydwoje dostrzegacie, że ingeruje w Wasze życie to chyba to dość... <hmm></span> intensywne.

nigdzie nie będzie wam tak dobrze jak na "swoim"

To prawda najoczywistsza, ale skoro nie będziecie mieli innego wyboru to zastanówcie się gdzie Wam będzie lepiej? gdzie choć częściowo będziecie "na swoim", gdzie nikt Wam nie będzie dyktował co macie robić, bo to może doprowadzić do konfliktów i scysji a mieszkanie w takiej atmosferze to nic przyjemnego
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#209 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 stycznia 2011 - 20:38

Tylko czy chciałabym wracać do pustego domu i nie mieć do kogo gęby otworzyć?? Nie wiem sama

kupisz sobie kota , ktory ci nic nie odszczeka jak pies <umieraam></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#210 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 14 stycznia 2012 - 22:39

Pytanie kieruje do forumowiczek, które są już po ślubie, i tych, które planują ślub.

Gdzie mieszkałyście/zamierzacie zamieszkać po ślubie? Idziecie na swoje czy zamieszkacie z teściami?

Waszym zdaniem mieszkanie z teściami po ślubie ma więcej plusów czy minusów?
Czy to prawda, że jest tak strasznie, jak wszyscy mówią? Czy te wszystkie dowcipy o teściach nie są przesadzone?

201407101662.png


#211 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 14 stycznia 2012 - 23:24

Ja mieszkam teraz z mamą i jest strasznie. :-P Po ślubie zamieszkaliśmy z moją babcią, która w zamian za opiekę przepisała nam mieszkanie. Co prawda mieliśmy tylko jeden pokój dla siebie, ale czułam się bardziej jak pani domu.
Teraz mamy okres przejściowy i gnieciemy się z mamą i babcią w trzypokojowym mieszkaniu i jest tragedia. Stwierdzam, że z mamą mamy całkowicie odmienne poglądy na temat prowadzenia gospodarstwa domowego. Jeszcze się nie zaczęła budowa domu a ja już mam dość. :/ No ale pocieszam się, że to nie na zawsze.
Dom w sumie też budujemy z mamą, ale już na początku jej zapowiedziałam, że jak chce z nami mieszkać musi mieć swoją łazienkę, kuchnię i pokoje. Na początku nie chciała się zgodzić bo to koszty itd., ale ja byłam nieugięta. Mieszkanie z kimś po ślubie jest trudne i ja się dziwię, że moje małżeństwo jakoś dobrze to znosi i razem jednoczymy się w tym bólu, zamiast wyżywać się na sobie.

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#212 AgnieszkaT

AgnieszkaT
  • Użytkownik
  • 3 547 postów

Napisano 15 stycznia 2012 - 05:51

Ja po studiach wynisłam się do G. bo był w innym mieście i tam wynajmowaliśmy mieszkanie. Potem było jeszcze jedno mieszkanie a potem wróciliśmy do moich rodzinnych stron bo G. dostał tu propozycję pracy. Tutaj wynajmowaliśmy 2 mieszkania i to drugie kupiliśmy na cudowny dożywotni kredyt :mrgreen:
Ale ważne że sami :->

#213 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4 069 postów

Napisano 15 stycznia 2012 - 11:12

ważne że sami

właśnie, intymność w związku jest bardzo ważna przecież ;-)

My co prawda nie jesteśmy małżeństwem, ale po urodzeniu małej mieszkaliśmy z moją mamą przez prawie 4 mce i byłam przeszczęśliwa kiedy nasze mieszkanie było gotowe i mogliśmy się wprowadzić. A mieszkania z teściową sobie nie wyobrażam chociaż bardzo ją lubię <bezradny></span> Myślę, że to mogłoby sprawić, że przestałoby tak być ;-)
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#214 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 15 stycznia 2012 - 19:49

właśnie, intymność w związku jest bardzo ważna przecież

nawet bardzo ;)

Choc bardzo miło i zabawnie wspominam 8 miesiecy po slubie gdy mieszkalismy z moimi rodzicami w 2 pokojowym mieszkaniu - nie ma to jak sami ;)

. A mieszkania z teściową

ztesciowa jeszcze jeszcze ale z tesciem podziekuje :-P
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#215 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 15 stycznia 2012 - 21:51

A mieszkania z teściową sobie nie wyobrażam chociaż bardzo ją lubię Myślę, że to mogłoby sprawić, że przestałoby tak być


Ja też nie wyobrażam sobie mieszkania ze swoją teściową. Nie wiem czy dałabym radę na dłuższą mete mieszkać z nią pod jednym dachem
Teściowa jest kobietą o zmiennych humorach :-/ nie wiem czy dałabym rade znosić te jej humorki.

201407101662.png


#216 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 16 stycznia 2012 - 09:56

nie ma to jak sami

dokładnie tak ;-)

ja się bardzo cieszę że od zawsze mieszkamy sami- na studiach w akademiku, potem wynajmowaliśmy mieszkanie a teraz mamy własne. chyba ciężko by mi było mieszkać z rodzicami, dostosowywać własny rytm życia...
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#217 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 16 stycznia 2012 - 15:58

ja się bardzo cieszę że od zawsze mieszkamy sami- na studiach w akademiku, potem wynajmowaliśmy mieszkanie a teraz mamy własne. chyba ciężko by mi było mieszkać z rodzicami, dostosowywać własny rytm życia...


nie każdego na taki luksus jak mieszkanie samemu po ślubie stać. Niektóre młode małżeństwa są wręcz skazane na mieszkanie pod jednym dachem z teściami.
Moja koleżanka po ślubie zamieszkała z mężem z jej rodzicami w bloku.
Mieli mieszkać u niego w Hyżnym, ale zdecydowali się zostać z jej rodzicami i gnieździć się w 4 w jednym mieszkanku.

201407101662.png


#218 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1 680 postów

Napisano 16 stycznia 2012 - 16:05

nie każdego na taki luksus jak mieszkanie samemu po ślubie stać. Niektóre młode małżeństwa są wręcz skazane na mieszkanie pod jednym dachem z teściami.

rozumiem...nas też nie od razu było stać, 3 lata oszczędzana każdego grosza i oboje pracowaliśmy na 2 etaty żeby nas w końcu było stać na kredyt...wiem że nie jest łatwo ale się da to zrobić
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#219 Janina

Janina

    franca

  • Użytkownik
  • 938 postów

Napisano 16 stycznia 2012 - 16:15

Dokładnie, trzeba tylko oszczędzać i liczyć każdy grosz. My najpierw wynajmowaliśmy, ale po pół roku zamieszkaliśmy z babcią. Z tym, że u nas sytuacja była taka, że ktoś już z nią zamieszkać musiał. Znam taką parę, która przez 10 lat małżeństwa mieszkała z rodzicami, oszczędzała na wkład własny i kupili mieszkanie dopiero kilka lat temu. :)

Lubię czytać!    <lovam1>  Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"

 


#220 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 16 stycznia 2012 - 19:46

racowaliśmy na 2 etaty żeby nas w końcu było stać na kredyt...wiem że nie jest łatwo ale się da to zrobić

trzeba tylko oszczędzać i liczyć każdy grosz. My najpierw wynajmowaliśmy, ale po pół roku zamieszkaliśmy z babcią. Z tym, że u nas sytuacja była taka, że ktoś już z nią zamieszkać musiał. Znam taką parę, która przez 10 lat małżeństwa mieszkała z rodzicami, oszczędzała na wkład własny i kupili mieszkanie dopiero kilka lat temu.

nie no oczywiście, jak ktoś chce to zaoszczędzi na mieszkanko.
U mnie w domku na górze są 2 wolne pokoje, kwestia wyremontowania i urządzenia. Trochę trzeba będzie pokuć tam, pomalować, pomału będziemy tam sobie urządzać, żeby po ślubie już się tam wprowadzić. także uważam że jak na start perspektywa dobra. Moi rodzice na dole, a my na samej górze będziemy mieszkać :-D

201407101662.png






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych