Z rodzicami, same, czy z facetem?
#202
Napisano 09 grudnia 2010 - 22:19
chcialam szukac stancji, bo tu w akademiku czasami takie cuda się dzieja, ze ohho!
#204
Napisano 03 stycznia 2011 - 17:11
Mamy na razie bardzo dużo czasu do ślubu, ale tak sobie gdybamy gdzie zamieszkamy.
Są dwie opcje:
a) Mieszkanie w moim domu. Domownicy: babcia, wujek, mama.
Jest to duży dom, ale jest to głupio rozwiązane, bo mielibyśmy pokój zaraz obok mamy i wujka. Zero prywatności. Tylko głupio mi zostawiać mamę samą... Poza tym ON uważa, że mama się nam będzie wcinać w życie jak to robi teraz... Ale tłumaczę to tym, że na razie jestem młoda i się martwi.
b) Mieszkanie u Niego. Domownicy: Tata, Mama, Siostra, Mąż siostry, Dziecko. Ten dom jest mniejszy. Ale rodzice mieli by swój pokój na dole, z resztą dogadalibyśmy się bez problemu, poza tym dwie kuchnie... Nasza sypialnia sąsiadowałaby z pokojem siostry i jej męża. Ciasno, ale potrafię to sobie wyobrazić.
Która opcja lepsza i dlaczego?
#205
Napisano 03 stycznia 2011 - 17:41
zapewne Ty możesz się tłumaczyć tym samym, że jego mama się też będzie wcinaćON uważa, że mama się nam będzie wcinać w życie
Poza tym ani jedna ani druga opcja mieszkania nie zapewni wam prywatności
Ja nie wiem na co bym się zdecydowała...ciężka sprawa ale z dwojga złego chyba lepiej u siebie, na znanym gruncie, zwłaszcza że pisałaś że Twoja mama zostałaby sama, zawsze mogłabyś jej pomóc itp.
Ale przyznaję, że sprawa poważna
#206
Napisano 03 stycznia 2011 - 17:47
#207
Napisano 03 stycznia 2011 - 17:49
#208
Napisano 03 stycznia 2011 - 19:38
I naprawdę myślisz, że jak "podrośniesz" to to się zmieni i mama przestanie się wtrącać? przestanie o Ciebie martwić? Skoro obydwoje dostrzegacie, że ingeruje w Wasze życie to chyba to dość...Poza tym ON uważa, że mama się nam będzie wcinać w życie jak to robi teraz...
To prawda najoczywistsza, ale skoro nie będziecie mieli innego wyboru to zastanówcie się gdzie Wam będzie lepiej? gdzie choć częściowo będziecie "na swoim", gdzie nikt Wam nie będzie dyktował co macie robić, bo to może doprowadzić do konfliktów i scysji a mieszkanie w takiej atmosferze to nic przyjemnegonigdzie nie będzie wam tak dobrze jak na "swoim"
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#209
Napisano 19 stycznia 2011 - 20:38
kupisz sobie kota , ktory ci nic nie odszczeka jak piesTylko czy chciałabym wracać do pustego domu i nie mieć do kogo gęby otworzyć?? Nie wiem sama
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#210
Napisano 14 stycznia 2012 - 22:39
Gdzie mieszkałyście/zamierzacie zamieszkać po ślubie? Idziecie na swoje czy zamieszkacie z teściami?
Waszym zdaniem mieszkanie z teściami po ślubie ma więcej plusów czy minusów?
Czy to prawda, że jest tak strasznie, jak wszyscy mówią? Czy te wszystkie dowcipy o teściach nie są przesadzone?
#211
Napisano 14 stycznia 2012 - 23:24
Teraz mamy okres przejściowy i gnieciemy się z mamą i babcią w trzypokojowym mieszkaniu i jest tragedia. Stwierdzam, że z mamą mamy całkowicie odmienne poglądy na temat prowadzenia gospodarstwa domowego. Jeszcze się nie zaczęła budowa domu a ja już mam dość.
Dom w sumie też budujemy z mamą, ale już na początku jej zapowiedziałam, że jak chce z nami mieszkać musi mieć swoją łazienkę, kuchnię i pokoje. Na początku nie chciała się zgodzić bo to koszty itd., ale ja byłam nieugięta. Mieszkanie z kimś po ślubie jest trudne i ja się dziwię, że moje małżeństwo jakoś dobrze to znosi i razem jednoczymy się w tym bólu, zamiast wyżywać się na sobie.
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#212
Napisano 15 stycznia 2012 - 05:51
Ale ważne że sami :->
#213
Napisano 15 stycznia 2012 - 11:12
właśnie, intymność w związku jest bardzo ważna przecieżważne że sami
My co prawda nie jesteśmy małżeństwem, ale po urodzeniu małej mieszkaliśmy z moją mamą przez prawie 4 mce i byłam przeszczęśliwa kiedy nasze mieszkanie było gotowe i mogliśmy się wprowadzić. A mieszkania z teściową sobie nie wyobrażam chociaż bardzo ją lubię
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#214
Napisano 15 stycznia 2012 - 19:49
nawet bardzowłaśnie, intymność w związku jest bardzo ważna przecież
Choc bardzo miło i zabawnie wspominam 8 miesiecy po slubie gdy mieszkalismy z moimi rodzicami w 2 pokojowym mieszkaniu - nie ma to jak sami
ztesciowa jeszcze jeszcze ale z tesciem podziekuje. A mieszkania z teściową
#215
Napisano 15 stycznia 2012 - 21:51
A mieszkania z teściową sobie nie wyobrażam chociaż bardzo ją lubię Myślę, że to mogłoby sprawić, że przestałoby tak być
Ja też nie wyobrażam sobie mieszkania ze swoją teściową. Nie wiem czy dałabym radę na dłuższą mete mieszkać z nią pod jednym dachem
Teściowa jest kobietą o zmiennych humorach
#217
Napisano 16 stycznia 2012 - 15:58
ja się bardzo cieszę że od zawsze mieszkamy sami- na studiach w akademiku, potem wynajmowaliśmy mieszkanie a teraz mamy własne. chyba ciężko by mi było mieszkać z rodzicami, dostosowywać własny rytm życia...
nie każdego na taki luksus jak mieszkanie samemu po ślubie stać. Niektóre młode małżeństwa są wręcz skazane na mieszkanie pod jednym dachem z teściami.
Moja koleżanka po ślubie zamieszkała z mężem z jej rodzicami w bloku.
Mieli mieszkać u niego w Hyżnym, ale zdecydowali się zostać z jej rodzicami i gnieździć się w 4 w jednym mieszkanku.
#218
Napisano 16 stycznia 2012 - 16:05
rozumiem...nas też nie od razu było stać, 3 lata oszczędzana każdego grosza i oboje pracowaliśmy na 2 etaty żeby nas w końcu było stać na kredyt...wiem że nie jest łatwo ale się da to zrobićnie każdego na taki luksus jak mieszkanie samemu po ślubie stać. Niektóre młode małżeństwa są wręcz skazane na mieszkanie pod jednym dachem z teściami.
#219
Napisano 16 stycznia 2012 - 16:15
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#220
Napisano 16 stycznia 2012 - 19:46
racowaliśmy na 2 etaty żeby nas w końcu było stać na kredyt...wiem że nie jest łatwo ale się da to zrobić
nie no oczywiście, jak ktoś chce to zaoszczędzi na mieszkanko.trzeba tylko oszczędzać i liczyć każdy grosz. My najpierw wynajmowaliśmy, ale po pół roku zamieszkaliśmy z babcią. Z tym, że u nas sytuacja była taka, że ktoś już z nią zamieszkać musiał. Znam taką parę, która przez 10 lat małżeństwa mieszkała z rodzicami, oszczędzała na wkład własny i kupili mieszkanie dopiero kilka lat temu.
U mnie w domku na górze są 2 wolne pokoje, kwestia wyremontowania i urządzenia. Trochę trzeba będzie pokuć tam, pomalować, pomału będziemy tam sobie urządzać, żeby po ślubie już się tam wprowadzić. także uważam że jak na start perspektywa dobra. Moi rodzice na dole, a my na samej górze będziemy mieszkać
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Księgi Wieczyste za darmo – sprawdzenie i ustalenie numeru KW online |
|
|
|
Grzejnik łazienkowy czy wymienić? |
|
|
|
Dom czy mieszkanie? |
|
|
|
Baleriny czy mokasyny |
|
|
|
Okulary czy soczewki? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych





















