Z rodzicami, same, czy z facetem?
#241
Napisano 14 stycznia 2013 - 19:41
Keep calm and become a doctor
// Mission completed
#242
Napisano 14 stycznia 2013 - 20:26
Takie coś pomiędzy blokiem, a nową kamienicą.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#243
Napisano 15 stycznia 2013 - 12:26
Obecnie z przyszłymi teściami mieszkam. Dużo mnie psychicznie kosztowała ta wyprowadzka, no bo przecież mieszkaliśmy sami z Miśkiem, ale cóż....życie tak się toczy
Do dziś nie umiem się z tym oswoić, a minął już miesiąc od wyprowadzki. Wciąż czuje się jak gość i mam wrażenie, że niedługo wracamy do siebie.
Obecnie przyjechałam na kilka dni do rodziców, żeby odetchnąć i jutro wracam. Tęskno mi za chłopem
#244
Napisano 15 stycznia 2013 - 12:38
Ale w planach macie np budowę czegoś swojego/lub to robicie? Czy ta przeprowadzka do przyszłych teściów to na stałe.
Na pewnie cięzko się przestawić jak się mieszkało we dwójkę a teraz tak. Ja jakoś sobie nie potrafię tego wyobrazić, chyba za długo mieszkam oddzielnie.
Każdy z nas urodził się ateistą
#245
Napisano 15 stycznia 2013 - 12:42
nie i nieAle w planach macie np budowę czegoś swojego/lub to robicie?
Na razie nie jestem w stanie napisać na jak długo. Niedawno myślałam, że w dużym mieście też już będziemy na stałe, a czas pokazał co innego...więc tutaj też może być różnieCzy ta przeprowadzka do przyszłych teściów to na stałe.
I to bardzoNa pewnie cięzko się przestawić jak się mieszkało we dwójkę a teraz tak.
Ja też nie mogłam, ale musiałamJa jakoś sobie nie potrafię tego wyobrazić, chyba za długo mieszkam oddzielnie.
#246
Napisano 15 stycznia 2013 - 13:11
Każdy z nas urodził się ateistą
#247
Napisano 15 stycznia 2013 - 21:07
#248
Napisano 15 stycznia 2013 - 21:16
My też najpierw mieliśmy kupić, ale ceny odstraszały. Teraz za mniej niż bym wydała na kupno będę miała dom energooszczędny.
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#249
Napisano 15 stycznia 2013 - 21:27
#250
Napisano 16 stycznia 2013 - 17:03
Najlepsze co moze byc dla zwiazku - to razem. A jesli z rodzicami, tesciami - to najlepiej jak jest dom, osobne wejscia, kuchnie.
#251
Napisano 09 kwietnia 2013 - 15:02
Są plusy i minusy mieszkania z kim, ale najlepiej mieszkać samemu bez osób trzecich.
#252
Napisano 09 kwietnia 2013 - 18:05
Lubię czytać!
Marcjanna Fornalska "Pamiętnik matki"
#253
Napisano 09 kwietnia 2013 - 18:50
Czego się nie robi dla miłości, prawda?
#254
Napisano 09 sierpnia 2013 - 17:19
Smutno mi, bo zdałam sobie sprawę, że mój dom (rodzinny) już jest taki nie do końca mój. Dobrze mi tam, jeśli jestem na kilka godzin, ewentualnie dzień-dwa, a potem strasznie mnie męczy. Czuję się jak na wakacjach, a nie w domu. Wydaje mi się, że przestałam tutaj pasować. I to już nie chodzi nawet o takie sprawy, jak to, że mówiąc "zróbię obiad" mam na myśli, że zrobię coś wg własnego planu, a dostaję dokładne wytyczne, co skąd wziąć i jak zrobić. :-> Ale nie w tym rzecz. Po prostu czuję się tu jak u kogoś, nie u siebie. Niby to normalne, ale równocześnie jakieś smutne.
A tak już zupełnie w tym temacie, to jednak temat mieszkania w domu z teściami pożegnany. Próbowałam się przemóc, nastawiałam się pozytywnie, ale nie..to nie byłoby nasze życie.
Mam nadzieję, że nigdy sytuacja mnie nie zmusi, żebym zaczęła do niego wracać.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#255
Napisano 09 sierpnia 2013 - 17:24
mam tak samo... nawet myslałam o tym czy tylko u mnie tak jest...Smutno mi, bo zdałam sobie sprawę, że mój dom (rodzinny) już jest taki nie do końca mój. Dobrze mi tam, jeśli jestem na kilka godzin, ewentualnie dzień-dwa, a potem strasznie mnie męczy. Czuję się jak na wakacjach, a nie w domu. Wydaje mi się, że przestałam tutaj pasować. I to już nie chodzi nawet o takie sprawy, jak to, że mówiąc "zróbię obiad" mam na myśli, że zrobię coś wg własnego planu, a dostaję dokładne wytyczne, co skąd wziąć i jak zrobić. Ale nie w tym rzecz. Po prostu czuję się tu jak u kogoś, nie u siebie. Niby to normalne, ale równocześnie jakieś smutne.
Niby tata mowi czuj sie swobodnie, wez sobie cos itd ALE.... w pelni u siebie czuje sie tu gdzie mieszkam z mezem i corcia. Do rodzicow jade w gosci.... i to juz nie jest MOJ dom. Chociaz wiem ze jak cos - moge wracac. Taki azyl- w razie czego.
#256
Napisano 09 sierpnia 2013 - 17:30
Zawsze chciałam się wyrwać z tej wiochy... ale mój chłop mówi, że w życiu nie będzie nas stać na wynajem, a już nie mówiąc o kupnie...
Nie wiem co myśleć, bo zawsze marzyłam o swoim mieszkaniu. Małym, ale swoim
Mam wyjście albo mieć duże 2 pokoje u mnie i mamę moją, czasem nie do wytrzymania
Mieć z nią wspólną kuchnię. Własną łazienkę za to.
Albo... Mieszkać u D. z jego rodzicami i siostrą. Czyli gnieść się w bardzo małym pokoiku (gdzie dzieci?) i mieć kuchnię na spółę z siorą D. ale i łazienkę wspólną...
Lepsza pierwsza opcja się wydaje... Ale zawsze marzyłam żeby stąd uciec...
#257
Napisano 09 sierpnia 2013 - 18:48
a dlaczego ma was nie stać na wynajem? dobra praca lepsze zarobki i będzie was stać...że w życiu nie będzie nas stać na wynajem,
ja aktualnie mieszkam sama juz od 3 miesiecy i jakoś sobie radzę
Od pazdziernika ma się sytuacja zmienić ale nic nie mówię żeby nie zapeszać
#258
Napisano 09 sierpnia 2013 - 18:59
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#259
Napisano 09 sierpnia 2013 - 18:59
Niby spoko, u mnie można by było komfortowo mieszkać pod względem metrażu i wgl...
Gorzej jeśli chodzi o organizację i wysłuchiwanie, że nie jestesmy na swoim
#260
Napisano 09 sierpnia 2013 - 20:04
Myślę, że trochę łatwiej, bo u mnie dochodzi to, że rodzice uważają, że do czasu ślubu to mój dom jest u nich i ciągle się obrażają o takie głupotki, jak to, że nie przyjadę bo muszę U SIEBIE umyć okna. No ale mam nadzieję, że to już niedługo się zmieni. :->mam tak samo... nawet myslałam o tym czy tylko u mnie tak jest...
Dla mnie opcja w żaden sposób nie do przyjęcia. Nie dałabym rady.Mieć z nią wspólną kuchnię.
To my mieliśmy w opcji osobną kuchnię, łazienki, pokoje, salon i wejścia, a i tak było mi za blisko. :-> Ale to też dużo zależy od Waszych charakterów i rodziców/teściów i wzajemnych stosunków.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Stomatolog na nfz czy prywatnie |
|
|
|
Pompa ciepła czy piec na pellet |
|
|
|
Popękane naczynka na twarzy co pomoże |
|
|
|
Dom czy mieszkanie? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
















