Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Z rodzicami, same, czy z facetem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
294 odpowiedzi w tym temacie

#261 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 20:26

Aspirynkaaa ja mam podobnie. W domu rodzinnym jestem tylko gościem, ale już się do tego w sumie przyzwyczaiłam, bo jest tak od 9 lat. Z tym, że przez pierwsze 5 to mieszkałam w akademiku i w domu rodzinnym czułam się jeszcze normalnie. Później jak poszliśmy na wynajem a następnie kupiliśmy dom to wszystko się pozmieniało. Najtrudniejszym chyba momentem była "przeprowadzka" rodziców ze swojej sypialni do mojego pokoju (bo oni spali w klitce a mój był większy). Do tej pory wchodząc do mieszkania kieruję się do "mojego" pokoju i zawsze muszę się cofać.
Taka kolej rzeczy. Zresztą inną kwestią jest przyzwyczajenie moich rodziców i nasze do mieszkania osobno. Teraz po prostu nie daję rady dłużej z nimi mieszkać niż przez weekend. Oni mają swoje przyzwyczajenia, my też. Ciężko to pogodzić.

Wisienkowa absolutnie nie wmawiaj sobie, że nie będzie Was stać na najem albo na kupno mieszkania. To naprawdę nie są kosmiczne koszty a we dwójkę to na pewno dacie radę. My też myśleliśmy, że nie będzie nas stać na najem i kupno czegokolwiek a przeszliśmy i najem i teraz jesteśmy właścicielami wymarzonego domu. Całe życie przed Wami a marzenia trzeba mieć i czasem olać rzeczywistość, bo życie naprawdę potrafi zaskoczyć :)

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#262 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 20:41

Wisienkowa z jednej wypłaty jest ciężko ale z 2 normalnych wyplat??? i zawsze można jeszcze iść gdzieś dorobić te pare zł...przecież miesiąc to nie trwa cały rok... od wypłaty do wypłaty na początku ... oszczędniej a potem się unormuje :) trzeba spróbować a nie od razu że coś się nie uda... :)
Nawet tak jak mówią wynajmijcie pokój ... ile par tak mieszka? jasne że to z kimś i niekomfortowo ale zawsze coś :)

#263 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 20:56

z 2 normalnych wyplat

No właśnie obawiam się, że z 3 tys. nic nie będzie z tego...

Kolega z dziewczyną się zarzekł, że do Krk wyruszy, że się wyprowadzą... po 2 miesiacach byli z powrotem <bezradny></span>

#264 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 20:59

No właśnie obawiam się, że z 3 tys. nic nie będzie z tego...

no właśnie nie każdy zarabia tyle by coś wynająć.
ja bym wolała mieszkać z mamą i mieć te 2 pokoje, kuchnie i łazienkę
niż wynajmować jakąś klite za 1000 zł + rachunki i utrzymanie.

marzy mi się by mieć coś swojego ale nie po to pracuję żeby całą wypłatę dać na wynajem <bezradny></span> i z drugiej żyć.. a jak dojdą dzieci ? słabo...

#265 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 21:01

niż wynajmować jakąś klite za 1000 zł + rachunki i utrzymanie.

Ja wolę tak, ale sami - całkiem inaczej wygląda życie z rodzicami niz we dwoje. Zdecydowanie lepiej jest wydać, ale mieć prywatność i swoje życie.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#266 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 21:03

Torii1988, ooo tak dokładnie to mam na myśli....
Są marzenia i są marzenia ;)
Zawsze jest coś za coś, plusy i minusy i z czegoś trzeba będzie zrezygnować...
Poza tym nawet mając te średnie wypłaty to mam tylko na ten czynsz i opłaty, a jak wyjdzie coś w praniu? Życie jest nieprzewidywalne... Jak wyjdą dodatkowe koszty jakieś, coś się zepsuje (to akurat pikuś) albo pojawi się dziecko niespodziewanie?
Na to też trzeba być przygotowanym i nie liczyć na mamusię... <bezradny></span>

#267 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 21:10

elizabeth, to już zależy jakich się ma rodziców czy teściów.


wydawać tyle kasy co miesiąc i tak nie będąc na swoim? bo to przecież czyjeś mieszkanie..
czasem już chyba ten kredyt i kupno jest lepsze

nie. wiem na razie nie jestem w sytuacji że muszę się zdecydować więc mam różne myśli ;-)

#268 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 21:15

mieszkać z mamą i mieć te 2 pokoje, kuchnie i łazienkę

To właśnie brzmi jak wynajmowana klitka. ;-) A do tego jeszcze kuchnią trzeba się dzielić, czyli gorzej niż wynajęta "klitka". :->
I nie pobiegasz nago po domu, nie powydurniasz w łóżku- ja bym wolała sobie te 2 pokoje wynająć. :-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#269 marcys

marcys
  • Użytkownik
  • 688 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 21:39

Ja osobiście nie wyobrażałam sobie mieszkania ani z rodzicami ani z teściami. Kokosów nie zarabialiśmy, zresztą do tej pory nie zarabiamy, ale mimo wszystko woleliśmy mieszkać skromniej ale samemu.
Zresztą każdy jest inny i każda sytuacja inna.

fMCSp1.png
"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."


#270 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 22:28

ja bym wolała mieszkać z mamą i mieć te 2 pokoje, kuchnie i łazienkę
niż wynajmować jakąś klite za 1000 zł + rachunki i utrzymanie.

Mieliśmy mieszkanie 40m2 i mając do wyboru stancje czy mieszkanie z rodzicami bez wahania wybrałabym pierwszą opcję mimo, że nie mogę narzekać na mieszkanie z teściami. I co innego mieszkać z mamą bez faceta.
Człowiek jak pozna taka swobodę życia samemu we dwoje to moim zdaniem wtedy inaczej patrzy na wspólne mieszkanie, nawet wynajmowane.
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#271 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 07:10

Człowiek jak pozna taka swobodę życia samemu we dwoje to moim zdaniem wtedy inaczej patrzy na wspólne mieszkanie, nawet wynajmowane.

o to własnie ;-) Jakoś nie wyobrażam sobie powrotu do rodziców. A nawet jeśli bym musiała z jakiś powodów do nich wrócić, to byłoby baaardzo ciężko znów wpaść pod czujne oko rodzicielki i ponownie dostosować sie do domowych reguł.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#272 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 11:07

Wiem jak to jest mieszkać we 2 i jest fajnie faktycznie.
Ale jak to wyjdzie to się okaże ;)

#273 malwitka

malwitka
  • Użytkownik
  • 1 213 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 12:03

Zdecydowanie samemu, tzn. z mężydłem <bigkiss></span>
Wisienkowa, nie pokrzyczysz sobie w łóżeczku haha :-P bo mamcia przyleci :mrgreen:

A tak na poważnie, przerobiłam wszystkie opcje, u mojej mamy, u teściów, teraz w końcu sami. Samemu wiadomo pełen luzik, robisz co chcesz, masz bałagan to masz, nikt Ci niczego nie wytyka, moje i ju :!:

Jakoś nie wyobrażam sobie powrotu do rodziców.

Ja również nie wyobrażam sobie tego, choć mieszkamy dopiero +/- 1,5 miesiąca sami, ale jak przypomnę sobie mieszkanie u mężydła rodziców to... Generalnie nic do niech nie mam, są dobrymi ludźmi, wiele im zawdzięczam, ale jednak nie byłam u siebie, wiele czynności mnie krępowało, w majtkach nie połazisz bo co na to teściu ??? :-P Chciałam coś ugotować to nie, 'nie kłopotaj się, ja się tym zajmę' - teściowa tak, albo zwyczajnie chciałam uprasować koszulki dla męża to też nie, ja to zrobię', no kurwa Czułam się jakby ze mną rywalizowała. Coś okropnego. Jak najbardziej CIASNE, ALE WŁASNE <jupi></span>

#274 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 12:21

No co jak co, ale jak będę po ślubie czy nawet nie po ślubie, ale będę miała warunki finansowe, to zmykam mieszkać sama. I uważam, że nawet jak teściowie będą do rany przyłóż, to nigdy ta opcja się u mnie by nie sprawdziła, bo ja mam charakter taki niezależny i nie wyobrażam sobie żyć na czyiś warunkach czy zasadach.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#275 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 12:26

nie wyobrażam sobie żyć na czyiś warunkach czy zasadach.


Właśnie o to się rozchodzi- teściowa czy mama naprawdę mogą być kochanymi kobietami z dobrymi intencjami, z którymi na co dzień się dogadujemy i lubimy. ALE mieszkając z partnerem i z jego lub moimi rodzicami/rodzicem, NIGDY nie będę w 100% u siebie.

Wisienkowa, a Wy jesteście jeszcze tak młodzi już zakładacie, że NIGDY- NIGDY to naprawdę bardzo długo.

Pewnie, że czasem nie ma warunków finansowych, wtedy jak najbardziej rozumiem. Ale jeśli trzeba by żyć skromniej, ale jednak coś tam po opłacie wynajmu/spłacie kredytu zostaje, to ja nie mam wątpliwości- ZDROWIEJ dla związku jest mieszkać osobno. Nikt nie patrzy na ręce, nie komentuje, nie muszę się dostosowywać i, np. nikt nie stanie po czyjejś stronie w czasie kłótni.

#276 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 15:28

Racji ma troche Tori - bo jednak laduje sie kase wnie swoje mieszkanie , i racji ma Eli- bo jednak co sami to sami.
Chyba ze naprawde rodzice ( tescie ) sa ugodowi i nie wtracaja sie . Ale ja znam malo takich przypadkow.
:->

Nie zakladaj Wisienko odrazu ze bedzie zle, sie nie uda. Na poczatek wedlug mnie dobry wynajem. Serio.
Jak pisze Marzycielka - jestescie jeszcze tak mlodzi ze hoho . Na wszystko czas przyjdzie. Czasem mam wrazenie ze Ty bys chciala wszystko juz, zaraz, teraz. Slub, dziecko, mieszkanie. Odrazu :P

Tez osbie nie wyobrazam powrotu do rodzicow. Oj nie. Ta kontrola była meczaca
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#277 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 16:08

Chyba ze naprawde rodzice ( tescie ) sa ugodowi i nie wtracaja sie

Ja nie mam zamiaru mieszkać z teściami zawsze... bo oni mieszkają w bloku. Co innego w domu gdzie młodzi mają swoje piętro, rodzice swoje i jeszcze najlepiej osobne wejścia :-P
ale uważam, że nie ma co się na starcie pchać w wynajem jak jest możliwość mieszkania i pomocy ze strony rodziców/teściów i odłożenie sobie paru groszy - tak będzie u nas.

mam nadzieje, że kiedyś będzie nas stać na kupno mieszkania.

Pewnie, że czasem nie ma warunków finansowych, wtedy jak najbardziej rozumiem. Ale jeśli trzeba by żyć skromniej, ale jednak coś tam po opłacie wynajmu/spłacie kredytu zostaje

zależy tylko ile to jest to coś. nie nie sztuka wziąć kredyt, mieszkać w pięknym domu czy mieszkaniu a żyć jak biedaki cebulaki ..
ale jak najbardziej rozumiem ludzi którzy chcą mieszkać sami bo nie mają innego wyjścia.

tak czy inaczej wisienkowa nie planuj za wczasu wszystkiego.
bo tak jak pisze sajuri ty byś za dużo chciała na raz :-P

#278 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 10 sierpnia 2013 - 17:42

Ja nie mam zamiaru mieszkać z teściami zawsze... bo oni mieszkają w bloku. Co innego w domu gdzie młodzi mają swoje piętro, rodzice swoje i jeszcze najlepiej osobne wejścia

ale uważam, że nie ma co się na starcie pchać w wynajem jak jest możliwość mieszkania i pomocy ze strony rodziców/teściów i odłożenie sobie paru groszy - tak będzie u nas.



mam nadzieje, że kiedyś będzie nas stać na kupno mieszkania.

wydaje mi sie to dobrym rozwiazaniem ;) o ile Ci rodzice , tescie sa ok. Bo jak nie to lepiej wiac :P
Gdybym ja była w sutuacji ze albo z rodzicami i mezem wszyscy sie gdziesc albo wynajac - chyba wolałabym opcje pierwsza i skladac na mieszkanko. Ale jesli zycie z rodzicami czy tesciami byloby trudne to jednak lepiej miec wlasny malusi kat


Wisienka na wszystko czas przyjdzie. Nie badz taka w goracej wodzie kapana:P:P My mamy juz swoj malzenski staz,swoje lata , juz mieszkamy pare lat na swoim, a mamy wiele planow , nie da sie jednak wszystko naraz.Powolutku ;)
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#279 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 11 sierpnia 2013 - 01:01

A ja mimo, że w rodzinnym domu nie mieszkam już 5 lat, nadal czuję się tam u siebie, swobodnie, dobrze, jak zawsze ;-) Lubię wpaść raz na jakiś czas, ale powrotu do domu i mieszkania z rodzicami już sobie nie wyobrażam. Dogaduję się z nimi świetnie, M. też, ale absolutnie nie zdecydowałabym się na opcję zamieszkania we czwórkę w jednym domu. Za bardzo przyzwyczaiłam się do tego, że jesteśmy sami, do prywatności, kameralności, do nocnego trybu życia, które nie każdemu odpowiada i dlatego wolę wydawać miesięcznie ten 1000 z kawałkiem za mieszkanie, niż za darmo dzielić je z rodzicami czy teściami.

#280 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 12 sierpnia 2013 - 14:07

Wisienkowa, ohoho to rzeczywiście mieszkaj dalej z mamusią :) i nie zaczynaj tematu zeby sobie zacząć... coś nagle wyjdzie? niezaplanowany wydatek? dziecko? przecież taka kolej rzeczy! Coś się zepsuje coś wypadnie dziecko w drodze...takie już jest życie i jednak jeszcze chyba nie dorosłaś do tego żeby iść na swoje... ja idąc na swoje liczę się ze wszystkim i nie zastanawiam się czy coś po drodze mi nie wypadnie bo inaczej to bym mieszkała do usranej śmierci z rodzicami pod 1 dachem... tak już bywa że dorastasz idziesz do pracy i wychodzisz z domu i idziesz na swoje... innej opcji nie przyjmuje do siebie nawet...

Ja wolę wynajmować mieszkanie i płacić za tą prywatność i swoje dorosłe życie niż mieszkać z rodzicami i stosować się do ich zasad... to nie dla mnie :)

Co innego w domu gdzie młodzi mają swoje piętro, rodzice swoje i jeszcze najlepiej osobne wejścia

Nie wyobrażam sobie takiego mieszkania z rodzicami czy teściami ... ponieważ niby osobno a jednak pod jednym dachem... i wtedy także nie ma prywatności ...





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych