Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Z rodzicami, same, czy z facetem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
294 odpowiedzi w tym temacie

#181 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 18 października 2010 - 19:29

A mi się troszkę pozmieniało :)
od tygodnia ponad, mieszkam z kolega jego żoną i dzieckiem :D
póki co jest super :)
mam swój pokoik, dostęp do wszystkiego :)
jestem zadowolona :D

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#182 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 18 października 2010 - 19:45

Na chwilą obecną mieszkam z rodzicami, lecz często nocuje u T ze względu na wygodę.
Oczywiście marzy mi się zamieszkać z Miśkiem, ale to jeszcze musi poczekać. Jak na razie mi dobrze tak jak jest :-)

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#183 iskra-art

iskra-art
  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 07 listopada 2010 - 01:25

ja póki co z rodzicami, ale na wiosnę się wyprowadzam na swoje! :) A niedługo potem wprowadzi się do mnie pewnie mój facet i będziemy się uczyć przebywać ze sobą 24/h na dobę, co może być trudne, bo oboje jestesmy jedynakami i jestesmy przyzwyczajeni do samotnosci.

#184 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 21:27

jako, że temat 'jak wam mija dzień' został zamknięty odpowiem na wszystkie pytania tutaj :mrgreen:

Wynajmować mieszkanie będziesz czy u kogoś z rodziny pomieszkiwać? no i co Cię skłoniło do takiej decyzji? dojazdy na uczelnie dały w kość?

na stancji będziesz mieszkać czy akademik wzywa? no i już spakowana?


wynajmować będzieMY :mrgreen:
bo jest na 4 osoby - po prostu nadarzyła się taka okazja, że dobry kolega z grupy musiał z pewnych przyczyn zmienić mieszkanie i przy okazji tej zmiany odłączyła od nich współlokatorka - i ja, że tak powiem wskoczyłam na jej miejsce, tyle że w nowym mieszkaniu :D

Cenionka - wszelkim akademikom mówię stanowcze nie :mrgreen: ja się tam nie nadaje, za duży antyspołeczniak ze mnie chyba <ojejkuu></span>

Tigra co mnie skłoniło do tej decyzji <hmm></span> na pewno to co sama zauważyłaś - dojazdy <bezradny></span> w tym semestrze bardzo dały mi w kość, bo wykłady mamy 5 dni w tygodniu i zawsze na 8 rano, czyli (jak pewnie dało się zauważyć a raczej przeczytać <jezorek11></span>) miałam codzienną pobudkę o 5:50 <zleee></span> z racji tego około godziny 20:30 chodziłam już nieprzytomna
samo prowadzenie auta (mimo, że uwielbiam tę czynność) przez około godzinę w jedną stronę jest bardzo energochłonne niestety <bezradny></span>
jednym słowem miałam dość - gdy przychodził piątek czułam się jakbym przeżyła wyprawę w Himalaje...
drugą przyczyną była też zapewne po prostu ta okazja, która się nadarzyła :D
pewnie, gdyby nie miał zamieszkać ze mną kumpel z roku to nie zdecydowałabym się na taki krok - wiadomo, we dwoje zawsze raźniej <ookk></span>

spakowana jeszcze nie jestem XD i aż się boje zacząć nawet o tym myśleć <ojejkuu></span>
przerażą się zapewne współlokatorzy wielkością mojego 'dorobku', bo jestem słynna z tego, że zawsze na wycieczkach mam największą torbę :mrgreen:

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#185 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 13 listopada 2010 - 23:12

miałam codzienną pobudkę o 5:50

a ja sięzawsze zastanawiałam, czy ty sięaż tyle czasu przygotowujesz do wyjścia, skoro tak wcześnie wstajesz <umieraam></span>

wszelkim akademikom mówię stanowcze nie

w akademikach najlepsze imprezzzzzy :P

Samochodem i tak jest komfort, gorzej by było, gdybyś musiała się zdać na transport publiczny ;-) jedna z moich kuzynek dojeżdża po 50 km codzień pociągiem, ale nie narzeka... nic a nic <umieraam></span>

Pierwszy raz będziesz mieszkała sama?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#186 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 08:48

wynajmować będzieMY :mrgreen:

ale ci fajowsko :mrgreen: :mrgreen: a ja dalej kisnę w domu... powoli mma ochote je roznieść na strzępy, mimo, że mam własny pokój.. ale jeszcze chwila mam nadzieje tylko :mrgreen:

gdy przychodził piątek czułam się jakbym przeżyła wyprawę w Himalaje...

<umieraam></span>

w akademikach najlepsze imprezzzzzy :P

ano są.. tylko one sa o tyle fajne, o ile nie musisz nimi zyc, tylko na nie przychodzisz :mrgreen: tak mi się wydaje, w akademiku nie mieszkałam, ale balowałam nie raz :lol:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#187 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 09:21

a ja sięzawsze zastanawiałam, czy ty sięaż tyle czasu przygotowujesz do wyjścia

no wiesz Cenionka, betoniarkę trzeba rozkręcić, tynk na twarz zarzucić <umieraam></span>

w akademikach najlepsze imprezzzzzy

może i najlepsze tylko dlaczego trwające non stop :mrgreen: mój organizm by tego nie ogarnął :P

Samochodem i tak jest komfort, gorzej by było, gdybyś musiała się zdać na transport publiczny

dlatego pierwszy rok nic nie narzekałam i grzecznie jeździłam <jezorek11></span> wtedy nawet mi się to podobało, bo jak wspominałam uwielbiam prowadzić auto - ale ten semestr mnie wykańczał pomału niestety <bezradny></span>

jedna z moich kuzynek dojeżdża po 50 km codzień pociągiem, ale nie narzeka

ja miałam na roku dziewczynę, która z Warszawy do Łodzi dojeżdżała codziennie <wow></span> też skapitulowała na ten semestr i udało jej się przenieść na jakąś warszawską uczelnię

Pierwszy raz będziesz mieszkała sama?

siiii <stres></span>
nie obawiam się tęsknoty czy tego typu problemów, bo przecież co weekend będę przyjeżdżać do domciu :D
ale jak wiadomo, każdy ma jakieś przyzwyczajenia swoje, czy domowe zwyczaje - mam nadzieję, że na tym tle nie będzie wiele konfliktów ze współlokatorami ;-)

ale ci fajowsko

zobaczymy, oby :D

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#188 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 11:15

mam nadzieję, że na tym tle nie będzie wiele konfliktów ze współlokatoram

No właśnie, nie daj swoim współlolaktorom za mocno w kość :lol: Fajnie, że już sama, fajnie, że nie musisz dojeżdzać, wszystko fajnie. A rodzice nie posmutnieli? :P
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#189 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 12:14

ano są.. tylko one sa o tyle fajne, o ile nie musisz nimi zyc, tylko na nie przychodzisz :mrgreen:

może i najlepsze tylko dlaczego trwające non stop :mrgreen: mój organizm by tego nie ogarnął :P

Nie ma to jak akademickie bajki :-P 4 lata mieszkałam w akademiku i gdybym miała jeszcze raz wybierać to bez zastanowienia zamieszkałabym w akademiku :mrgreen:

amoramor, na pewno Ty i Twoi współlokatorzy będziecie musieli ustalić jakieś reguły, szczególnie sprzątania :-P uszanować swoje przyzwyczajenia a na pewno będzie super :-D
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#190 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 13:22

tak mi się wydaje, w akademiku nie mieszkałam, ale balowałam nie raz :lol:

to jest prawda ;-) jeżeli kierunek jest ciężki, to zamieszkanie w akademiku to samobójstwo prawie :lol: choć nie sprawdzałam jak to bywa przy sesji :lol:

Nie ma to jak akademickie bajki :-P

legendy, Tilka, legendy :lol: dużo jak zawsze zalaeży od tego do jakiego akademika trafisz, na które piętro ( <H></span> ) i na jakich współlokatorów.

mam nadzieję, że na tym tle nie będzie wiele konfliktów ze współlokatorami ;-)

nie będzie ;-) prędzej pojawią się problemy rodzaju sprzątaniowego :lol: ale skoro piszesz że wchodzisz na czyjes miejsce, więc domyślam się, że współlokatorzy sąna tyle zgrani, że już poradzili sobie z ewentualnymi dziwnymi osobnikami i ich przyzwyczajeniami ;-) poa tym człowiek z natury szybko się przyzwyczaja. pewnie ciężko będzie się tylko do ciasnoty przyzwyczaić, bo pewnie mieszkanie w bloku, a z tego co kojarzę do tej pory w domu mieszkałaś?

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#191 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 14:43

A rodzice nie posmutnieli?

albo nie albo tego nie okazują na razie <ojejkuu></span>
w zasadzie to nawet się cieszą, że się usamodzielniam i że w jakiś sposób zaznam życia bez nich :D
a dziadek to w ogóle stwierdził, że to najlepsza decyzja w moim życiu :mrgreen: 'bo co to za studentka co z rodzicami mieszka' <umieraam></span>

będziecie musieli ustalić jakieś reguły, szczególnie sprzątania

tak, już początkowe reguły są ustalone - jeszcze musimy je doszlifować i będzie dobrze mam nadzieje <ookk></span>

pewnie ciężko będzie się tylko do ciasnoty przyzwyczaić, bo pewnie mieszkanie w bloku, a z tego co kojarzę do tej pory w domu mieszkałaś?

tzn ja 17 lat mieszkałam w bloku, więc znam te 'ciasnoty' <jezorek11></span>
pokój owszem, będę miała mniejszy niż dotychczas ale i tak ogólnie nie jest jakąś 'klitką' aż byłam zdziwiona ;-) jest bardziej na kształt kwadratu co mnie bardzo cieszy (na moje ogromne zdziwienie współlokator sam bez przymuszonej woli wybrał pokój dłuuuugi a ch*olernie wąski <bezradny></span>)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#192 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 14 listopada 2010 - 22:20

Amorek widze ze duze zmiany szykuja sie w twoim zyciu ;-)
mieszkanie bez rodzicow. fajnie ze trafila ci sie taka okazja.
Obys byla tylko zadowolona :-D

choć nie sprawdzałam jak to bywa przy sesji

moja kuzynka mieszkala 4 lata w akademiku i non stop balowala. Smiac mi sie
chcialo jak opowiadala swoje przygotowania do egzaminu :mrgreen:
zaczynala sie uczyc na 2 dni przed egzaminem. 3 kawy zeby w nocy nie usnac
i sie zakuwalo do egzaminu. jakims cudem zaliczyla 4 lata studiow :-D

201407101662.png


#193 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 15 listopada 2010 - 16:56

czyli kazde wlasny pokój ??? a towarzytswo jakie to znaczy ty , kolega i kto jeszcze dziewczyny, faceci czy mieszane .
mam nadzieje ze ci sie spodoba i bedziesz sie swobodnie czula.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#194 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 15 listopada 2010 - 23:21

amoramor, no to życzę powodzenia na nowym ;)
najważniejsze żebyś ze współlokatorami dobrze w zgodzie żyła :P dopóki ci za skórę nie zajdą ;-)

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#195 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 20 listopada 2010 - 13:42

Amorek widze ze duze zmiany szykuja sie w twoim zyciu

oj tak, istna rewolucja w tej kwestii :D

Obys byla tylko zadowolona

teraz po 5 dniach mieszkania już w Łodzi mogę stwierdzić, że to była jedna z lepszych decyzji jakie w ostatnim czasie podjęłam <ookk></span> bardzo jestem zadowolona zarówno z mieszkania jak i z relacji między współlokatorami bo dogadujemy się naprawdę bardzo dobrze <jupi></span>

czyli kazde wlasny pokój

można tak powiedzieć bo

a towarzytswo jakie

tu Was pewnie zaskoczę, bo mieszkam z 3 facetami <jezorek11></span> dwóch z nich to bracia rodzeni i oni mieszkają w jednym pokoju, ich znajomy, który mieszka w drugim pokoju i ja w trzecim :D

amoramor, no to życzę powodzenia na nowym

a dziękuję ślicznie :*

najważniejsze żebyś ze współlokatorami dobrze w zgodzie żyła

na razie jest naprawdę super <ookk></span>

dopóki ci za skórę nie zajdą

co do tego nie mam wątpliwości, że nadejdzie taki dzień kiedy ktoś się na inną osobę zezłości czy z nią pokłóci - ale to przecież naturalna kolej rzeczy w relacjach międzyludzkich ;-)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#196 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 20 listopada 2010 - 16:39

bardzo jestem zadowolona zarówno z mieszkania jak i z relacji między współlokatorami bo dogadujemy się naprawdę bardzo dobrze <jupi></span>

noo ja sie wcale nie dziwię, skoro

mieszkam z 3 facetami <jezorek11></span>

<hihihi1></span> <hihihi1></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span> <diabelek></span>

ale fantastycznie że jesteś zadowolona, i chłopcy sie dobrze sprawują ;-)
choc ostatnio mniej Cię u nas :lol:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#197 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 20 listopada 2010 - 16:54

mogę stwierdzić, że to była jedna z lepszych decyzji jakie w ostatnim czasie podjęłam

Super :) Cieszę się, że się cieszysz :)

ja w ogóle doszłam jakiś czas temu do wniosku, że lepiej nawet mieszkać z samymi chlopakami, niz z dziewczynami. To tak wnioskując po przeżyciach własnych i opowieściach znajomych.
Tak więc życzę miłego, bezproblemowego i w miarę bezkonfliktowego mieszkania ;-)

#198 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 21 listopada 2010 - 00:09

Zanim się zapędzicie to do dyskusji o współlokatorach zapraszam do tematu :arrow: http://babskiswiat.n...orzy-vt4836.htm :-)
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#199 Etinietiette

Etinietiette
  • Użytkownik
  • 332 postów

Napisano 26 listopada 2010 - 14:34

na razie mieszkam z rodzicami, ale mam nadzieję że niedługo się to zmieni ;-)

#200 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 05 grudnia 2010 - 19:53

Czasem myślę o tym, żeby się wyprowadzić, żyć sama. Oczywiście wiązałoby się to z kosztami większymi, ale z drugiej strony miałabym spokój. Tylko czy chciałabym wracać do pustego domu i nie mieć do kogo gęby otworzyć?? Nie wiem sama

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych