Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Kontakty z rodzicami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
304 odpowiedzi w tym temacie

#121 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 sierpnia 2009 - 17:08

WweronikaA, co do nocowania W musisz się z ich zdaniem liczyć- ich dom, mieszkają tam i tak dalej. Ale co do tego traktowania, np. jak coś zrobisz czy masz inne zdanie niż rodzina to naprawdę- jak mądzrez to rozegrasz, i wilk będzie syty i owca cała <pocieszacz></span>

#122 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 28 sierpnia 2009 - 17:10

Marzycielka24, ale co tu rozgrywać kochana jeśli chodzi o sprzątanie np?
Ja posprzątać muszę jak nie awantura. Wiec sprzątam oni brudzą i jest syf taki sam jak przed sprzątaniem :roll:
Ja swoje zrobić muszę :roll:
Ehhh ale przynajmniej jest mi lżej na serduchu jak się Wam pożaliłam.

#123 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 28 sierpnia 2009 - 18:33

WweronikaA, ale nie rozumiem czemu nie znajdziesz sobie czegoś innego, dzięki czemu nie będziesz musiała brac kasy od rodziców?? U mnie w klasie dziewczyny pracowały w weekendy nawet w roku maturalnym bo chciały się uniezależnić. Ja na Twoim miejscu poszukałabym sobie jakiś ulotek zy coś na czym mogłabym te 300 zł zarobić dla siebie, a rodziców bym o nic nie prosiła.


I gdybym była na Twoim miejscu... pokazałabym im wszystkim wała i niech sami po sobie sprzątają.
Masz 19 lat dziewczyno, jesteś dorosła otwórz wreszcie gębę i zawalcz o swoją godność trochę. Bo inaczej całe życie będą Cię tak spychali nawet jak się wyprowadzisz.
W ogóle nie rozumie co znaczy, że nie pozwolili Ci iść do pracy... masz skończoną 18?? Możesz robić co chcesz, a oni nie mają prawa Ci zabraniać!!!A pieniądze do 25 roku życia dostawać i tak musisz bo takie jest prawo ot co :roll:
aż krew się czlowiekowi gotuje jak słyszy, że inna osoba daje się tak poniewierać własnej rodzinie :roll:
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#124 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 28 sierpnia 2009 - 18:45

malenka, popieram w 100% Takie rzeczy trzeba czasem siłą forsować, a to, że się ktoś nie odezwie do Ciebie tydzień to nic wielkiego, jeśli potem będzie lepiej. Ja mam zbyt silny charakter i do razu bym tam rozniosła towarzystwo, to Twoja rodzina wiec jak oni Cię nie będą szanować to naprawdę nikt inny tego też nie zrobi, bo jak powiesz np szefowi, że ma Cie dobrze traktować, jak matce się boisz? Nie mówię tego, żeby było Ci przykro ;-) tylko temu, żebyś miała lepiej, bo smutno jest jak się czyta takie rzeczy <bezradny></span>
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#125 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 sierpnia 2009 - 12:32

WweronikaA ja mysle ze jak zacznie sie szkoła to siedz w niej do wieczora i jak wracac bedziesz to powiedz ze nie moezesz po nich posprzatac bo masz w tym roku mature i nie chcesz nic zawalic , niech sami po sobie sprzataja :D

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#126 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 29 sierpnia 2009 - 12:33

magdaaaaa, masz pomysł ;)
Mama już łazi i ględzi mi że nie ma mowy żebym się z W spotykała codziennie bo mam sie uczyć to właśnie zacznę sie uczyć :D

#127 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 29 sierpnia 2009 - 12:50

Mama już łazi i ględzi mi że nie ma mowy żebym się z W spotykała codziennie bo mam sie uczyć to właśnie zacznę sie uczyć

no dokladnie a jak cos powiedza to powiedz ze chyba by nie chcieli abys nie zdała no i do tego co ludzie by powiedzieli jakbyś nie zdała :D :lol: :mrgreen:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#128 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 29 sierpnia 2009 - 17:44

co ludzie by powiedzieli jakbyś nie zdała

to by ja zamurowało haha
DOBRY POMYSŁ :!: :mrgreen:

#129 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 29 sierpnia 2009 - 20:00

to nie jest żaden sposób ... bo na to miejsce będziesz musiała poświęcić coś innego, a najprawdopodobniej spotkania z W.

dobrze ci zielonooka napisała - musisz nauczyć sie walczyć o siebie, bo nikt inny tego nie zrobi, nawet W... zacznij od najprostszych (uwierz mi, że najprostszych) rzeczy - jakimi jest dogadanie sie w domu, przynajmniej co do podziału obowiązków... to zaowocuje nie tylko lepszymi relacjami z rodziną, ale też później - kiedy pojawią sie poważne problemy, których nie będzie sie dało ominąć. musisz sie tego nauczyć i nie ma że boli ... trzeba sie zebrać nie raz na odwagę by powiedzieć gorsze rzeczy - to cie nie ominie, a problemy w domu też miałam, i też wydawało mi sie że to najgorsze co mnie może spotkać, niestety każda kolejna najgorsza sprawa uświadamia mi że bardzo sie mylę mówiąc że nie może być gorzej ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#130 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 08:48

nie(d)oceniona, dokładnie, wymigiwanie się nic nie da, bo potem powiedzmy szkoła się skończy, nie będziesz (odpukać!!) mogła znaleźć pracy i będzie to samo... no i wydaje mi się, że rodzice tym bardziej byli by przeciwni tak jak nie(d)oceniona, napisała spotkaniom z Twoim chłopakiem, no bo skoro czasu na sprzątanie nie masz to na niego tym bardziej nie powinnaś mieć...
spokojnie wytłumacz im o co chodzi,nie krzycz, nie wrzeszcz, ale też nie daj sobie przerwać. To Twoje życie i możesz nbim rozporzadzać jak chcesz a jak chcesz iść do pracy to masz do tego prawo. Owszem, możesz a nawet powinnaś wykonywac pewne obowiązki domowe, ale nie może być tak, że spędzasz całe dnie na zajmowaniem się domem, tracąc chwile które mogłabyś poświęcić np na swój rozwój, po prostu na siebie. Powiedz im jak źle się czujesz w takim układzie, że czujesz się jak służąca.

Dziwi mnie podjeśćie Twoich rodziców... inni ucieszyliby się gdyby ich dziecko samo chciało pójść do pracy :roll:
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#131 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 09:10

Właśnie przed chwilą miałam kolejną wymiane słów z mama.
Poszła obudzic brata i mówi tak. "Cały dzień wczoraj leżałeś nic nie zrobiłeś i nawet pościeli nie ubrałeś tylko w takiej śpisz" i żadnych kłotni nic więcej mu nie powiedziała. Wiec pytam się jej dlaczego ja zawsze czy zrobie czy nie to jest żle i dostaje zje*** a on nic" to ona mi mowi "bo na kogoś wydrzeć sie trzeba" i sie cieszy no to ręcę mi opadają
A drugi brat pozamiatał w altance na podwórku i czytał książkę i powiedzial że on czyta i potrzebuje spokoju :roll:
załamać się idzie jak ona traktuje ich a jak mnie :evil:

#132 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 09:40

bo na kogoś wydrzeć sie trzeba


wiesz co bym odpowiedziała?? Podziękowałabym za brak szacunku do mojej osoby. Spokojnie bez nerwów i bym wyszła.
Ja nie wytrzymałabym w takim domu. Już chyba wolałabym się już wyprowadzić <bezradny></span>
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#133 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 11:15

trzeba mieć się gdzie wyprowadzić i za co żyć...
Ehhh rok sie jeszcze będę męczyć... Jak się nerwicy nie nabawię to będzie dobrze bo już mam ataki takie że mnie trzęsie i się uspokoić nie mogę kuje mnie coś w okolicy serca :roll:
Ehhh za rok się wyprowadzę.... może...

#134 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 11:54

WweronikaA, tak nie może być, bo własna rodzina Cie wykończy. Rodzina powinna być oparciem, powinna Cię wspierać a nie dołować i traktować jak służącą. Zdaj maturę, poszukaj pracy i wyprowadz się.

trzeba mieć się gdzie wyprowadzić


jak znajdziesz pracę to to już nie będzie taki problem, możesz zawsze coś z kimś wynająć (zawsze to mniejsze koszty, lub zamieszkać w akademiku jak zaczniesz studia.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#135 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 13:10

malenka, może W się zdecyduje na ślub po mojej maturze? wtedy wszystko by mi się ułożyło zamieszkałabym z nim u niego albo w nowym domu jeśli bysmy go wykonczyli bo tutaj juz mieszkac nie będę...
Jeśli tylko bedzie mozliwosc wyprowadzki to to zrobie :roll:

#136 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 30 sierpnia 2009 - 14:34

WweronikaA, moim zdaniem ślub jak najbardziej, ale powinnaś i tak najpierw znaleźć prace i się usamodzielnić- w momencie kiedy wyprowadzisz się do W bez pracy będziesz całkowicie od niego zależna a to bez sensu trochę... Poza tym czy nie możecie razem ot tak zamieszkać? Musisz od razu ślub brać żeby z nim mieszkać? Dorosła jesteś przypominam...

#137 M.S.

M.S.
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 16:24

Też mam podobne problemy ( w zasadzi nie do końca podobne) ale o stosunki z rodziną chodzi. Moja mama traktuje mnie zupełnie inaczej niż moje młodsze siostry. Cały czas mnie szpieguje (to nie żart) podgląda i sprawdza wszystko. Nie mogę też za bardzo spotykać się ze swoim ukochanym
Co roku powtarzam sobie że po maturze się wyprowadzę ale w miarę zbliżania się tej chwili wydaje sie to coraz mniej prawdopodobne
Marzycielka24 ma rację, trzeba się najpierw usamodzielnić choć trochę.

#138 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 20:23

kuje mnie coś w okolicy serca

mnie mnie bratowa tak wsciekała ze tez miałam podobne . <bezradny></span>
Wweronikaa ja nie napisze zebys pogadała z rodzicami itp bo widez z tego co piszesz ze to nic nie daje <bezradny></span> napisze tylko zebys sie trzymała i starała sie wytrzymać ten rok ostatni , mam nadzieje e sytaucja w domu nie odbije sie niekorzystnie na twojej maturze <pocieszacz></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#139 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 20:46

Ciekawe macie tu rozmowy.
To i ja sie poskarze... Ja m.in. nie jezdze samochodem domowym bo mama ciagle mowi ze nie mam wprawy :roll:
Sama ze mna nigdzie nie pojedzie, siostry tez...
Jak cos to wozi mnie brat :evil:
A prawko mam juz prawie rok. Coz... <bezradny></span>
Tata by mi dal...ale ona zawsze krzyku narobi.
Ale zamierzam to zmienic bo mam tego dosc.

#140 ivonka

ivonka
  • Użytkownik
  • 487 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 20:56

nie jezdze samochodem domowym bo mama ciagle mowi ze nie mam wprawy :roll:

też tak miałam na początku, ale w sumie u mnie oboje rodzice się bali że gdzieś trzasnę samochodem albo coś....ale odkąd tata kupił sobie nowe auto....mogę jeździć kiedy tylko chcę tym starym....i przynajmniej mogę teraz sobie poćwiczyć jazdę, bo wcześniej też nie miałam za bardzo możliwości....
Nie wiem co Ci poradzić na to, bo a tych sprawach z rodzicami to ciężko....moi się bali o samochód, że go uszkodzę albo coś....i nie będą mieli czym jeździć zaś do pracy...
Najlepiej chyba jakbyś sobie uzbierała i kupiła jakieś autko....może być nawet rupieć....i wtedy nikt nic Ci nie powinien mówić....bynajmniej u mnie by to przeszło wtedy, ale ja nie miałam kasy żeby sobie kupić wtedy....w sumie teraz też nie mam i jeżdżę starym taty ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych