Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Kontakty z rodzicami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
304 odpowiedzi w tym temacie

#161 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 15 września 2009 - 07:59

Ehhh ciężkie są takie sytuacje :roll:


najgorsza jest myśl że to własna rodzina tak cię traktuje :evil:

#162 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 października 2009 - 08:10

[ Dodano: 2009-10-11, 09:10 ]
moje stosunki z rodziną na ten moment mogę ocenić tak

Ja:sprzątaczka, popychadło, kopciuch :!:
reszta to rodzina
:cry:

#163 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 11 października 2009 - 08:36

u mnie jak chodziłam do liceum non stop były kłótnie, obrażania, ciche dni, kilka razy wyprowdzałam się z domu... ale na studiach zrobiło sie świetnie, pracuję na siebie, chodzę na zajecia, jestem w domu dość rzadko (mimo że cały czas mieszkam z rodzicami)i szczerze przyznam że czasami strasznie mi brakuje tak sobie z mamusia siąć na papieroska, napić się winka i poplotkować :->

WweronikaA, ja takie sytuacje dawniej załatwiałam olewaniem towarzystwa i stawianiem się. W końcu pokaż im że nie jesteś popychadłem i nie tylko Ty masz obowiązek sprzątać, bo w końcu masz i szkołe na głowie i należą Ci się od życia jakieś przyjemności ;-)
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#164 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 11 października 2009 - 08:41

WwerkaA jak nie zaczniesz się stawiać i będziesz ciągle im wszystkim ulegać to wciąż tak będzie. ja na twoim miejscu porozmawiałabym z twoją mamą i powiedziała jej spokojnie i bez krzyków że się tak czujesz że powinien być jakiś podział obowiązków itd... musisz sie zebrać wreszcie na odwagę bo nie pierwszy raz jest taka sytuacja przecież
dasz radę :!:
<pocieszacz></span>

#165 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 października 2009 - 08:54

nie. na pewno nie porozmawiam z mamą ona i tak mi powie że nic nie robię w domu.
Wole to przemilczeć ....
a sprzątać i tak będę musiała i usługiwać im :roll:

#166 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 11 października 2009 - 09:05

nie. na pewno nie porozmawiam z mamą ona i tak mi powie że nic nie robię w domu.

dlaczego z góry zakładasz że nic z tego nie wyjdzie? a skąd wiesz, że oni zauważają jak dużo robisz? może już sie przyzwyczaili i nie zwracają na to uwagi ile czasu poświęcasz na obowiązki niekoniecznie swoje?

ja na twoim miejscu porozmawiałabym z twoją mamą i powiedziała jej spokojnie i bez krzyków że się tak czujesz że powinien być jakiś podział obowiązków

zgadzam sie, nie można tak cichutko jak mysz sziedzieć kiedy cos nie pasuje, WweronikaA, bądź dzielna i pogadaj z nimi <pocieszacz></span>

#167 Clonii

Clonii
  • Użytkownik
  • 279 postów

Napisano 11 października 2009 - 09:15

WweronikaA na Twoim miejscu jesli masz taka mozliwosc znajdz prace i postaw ich przed faktem dokonanym "Ide do pracy od jutra" i nie wdawaj sie w dyskusje powiedz tylko ze to Twoje zycie i Twoja sprawa. Mnie tez by takie cos wkurzalo.

U mnie w domu jest dobrze z mama jestesmy jak przyjaciolki z tata natomiast nauzylam sie "obchodzic" nauczylam sie go gasic poprostu takie riposty rzucic ze nie iwe co odpowiedziec ale zajelo mi to 18lat;D
....Jak księżyc w oknie śmiej się i płacz...Na linie nad przepaścią tańcz....Aż w jedną krótką chwilę, pojmiesz po co żyjesz....

Niedojrzała miłość mówi: "Kocham cię, ponieważ cię potrzebuję". Dojrzała miłość mówi: "potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".

#168 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 11 października 2009 - 11:37

nie. na pewno nie porozmawiam z mamą ona i tak mi powie że nic nie robię w domu.
Wole to przemilczeć ....

Przykro mi to mówić, ale jesteś popychadłem i będziesz, jesteś sprzątaczką i będziesz... To, że ty się tu wypiszesz, wylejesz swoją złość nic tak naprawdę nie znaczy, bo my możemy Ci mówić, jak masz postępować, a sama stwierdzasz, ze nie masz zamiaru nic z tym robić, więc Ty się wręcz skazujesz na taki los. Ja Ciebie kompletnie nie rozumiem, bo po co te narzekania, kiedy nie potrafisz nic z tym zrobić? Nie potrafisz nawet rozmowy zainicjować. A jeśli tego nie potrafisz, to chociaż napisz list, który czasami więcej daje do myślenia, bo można go na spokojnie przeczytać i przeanalizować. Masz nieciekawą sytuację w domu, ale jak mamy Ci współczuć, jak sama świadomie pozwalasz się tak traktować? <bezradny></span>

#169 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 października 2009 - 11:46

Ja bym chciała to zmienić ale jak ja jej mówie że to ja wszystko robie w domu to słyszę tylko że i tak nic nie jest zrobione jak powinno byc albo że nie prawda bo ja nic nie robie :roll:
Jej zdaniem to ona się wszystkim zajmuje bo gotuje obiady i zmyje raz dziennie naczynia
:roll:
Ojciec przed chwilą obcinał sobie włosy w łazience i mówie mu odkurz dokładnie na szafce gdzie sa kosmetyki bo tam spadają te wlosy (wiem bo zawsze muszę tam scierac po nim) a on do mnie "nie tym tonem gowniarzu jak trzeba bedzie to ty poodkurzasz" no to ręce opadają :evil:
Jedziemy do kościoła autem wysiadamy wysiadła mam i sasiadka nasza a ja wyciągnelam noge z auta a on mi rusza :roll: nie wiem czy to mialo być docinkiem z jego strony czy czym :roll:

Boże ja już nie wiem jak mówić do tych ludzi....
Nawet uwagi zwrócić nie można....
A matka tak posprzątała wczoraj że wchodzę do ubikacji a tam syf!
Wanna ubikacja masakra!
Jak ja nie zrobie to oni by w tym syfie się myli :roll:

Dlatego chciałabym nic nie robić przez tydzień może wtedy by zobaczyli ile tak na prawdę robię w domu tylko że będę co pół godziny słuchała litaniii od matki

#170 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 11 października 2009 - 11:54

WweronikaA, teraz mam luzy z mama ale kiedyś jak mojemu ojcu odbiło to też było nieźle :roll:
raz mi powiedzieli w zeszłym roku ze o 22 mam byc w domu bo drzwi zamkniete :shock:
a ja siedziałam z koleżanką pod domem-widzieli mnie z okna nawet i zadzwonili to powiedziałam ze bede dłużej bo i tak jestem pod domem i sie rozłączyłam :evil:
wchodze na góre łapie za klamke-drzwi zamkniete. nie pukałam i sie nie prosiłam tylko poszłam spac do babci (ma taki domek do spania latem obok domu)
i zostałam kilka dni aż zadzwonili i prosili żebym wróciła zając sie bratem.

wniosek-postaw sie w jakiś sposób a jak oni odczują że naprawde nie dają sobie rady bez ciebie wkoncu przyjdą w łaske ;-)
znają twojego chłopaka nie od dziś czy wczoraj, ty nie masz 7 lat i tak cie traktują??
co to takiego wielkiego zostac u niego na noc??
lepiej spróbowc pogadac niz nie zrobic nic :!:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#171 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6 718 postów

Napisano 11 października 2009 - 12:03

postaw sie w jakiś sposób

lepiej spróbowc pogadac niz nie zrobic nic

trzeba coś zrobić a nie wyżalać sie tylko tutaj i chłopakowi, bo on przytuli i pocieszy ale nie sprawi że sytuacja w domu się sama naprawi :-?
raz, drugi się postawisz, pokrzyczą, obrażą się, ale za trzecim może pomyslą że coś nie gra skoro tak się upierasz ;-)

to jest do zrobienia tylko ząbki trzeba zacisnąć i chcieć :!: :!: :!: :!:
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#172 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 października 2009 - 12:43

WweronikaA ja nie widze innego wyjscia jak zrobic mature i sie wyprowadzić , nawet do twojego W . Mozesz isc na zaoczne studia i do pracy . Innego wyjscia nie widze

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#173 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 11 października 2009 - 14:04

przeczytałam to co było w jak minął dzien i tutaj..

na przyszłość prosze pisać w jednym temacie o tym samym problemie a nie w dwóch

wg. mnie jeżeli Ci WweronikoO tak źle z rodzicami w domu, nie umiesz sie dogadać z mamą, tatą (z panią psycholog potrafisz a z własnymi rodzicami i rodzenstwem nie - to sama sobie tym szkodzisz)
wyprowadz sie z domu..
jak to podkreślasz, że jesteś dorosła, że masz ponad 20 lat (w swietle prawa jestes pełnoletnia - a czy dorosła? ;-) ) skoro dorosła wyprowadz sie, utrzymuj sie sama..
heh i zobaczysz że to nie tak prosto żyć.. zateskniłabys szybciej do powrotu do domu i posprzątania
Twoje zachowanie i rozmowy z mamą, że wychodzisz i odzywki typu "na bank bede" po czym sie smiejesz... :-? pokazują że to są takie pyskówki i niedziwie sie mamie ze tak Cie traktuje... po co wypominasz a bo brat to a bo brat tamto? po co mówisz że brat ma tyle lat? ze on w twoim wieku robil to czy tamto? - tego sie nie mowi - jesli chce sie zdobyć od rodziców zaufanie i pokazanie swoją dojrzałość.. nie patrz na braci - patrz na siebie! bo na każdym kroku pokazujesz to, że jestes młodsza i że mogą Tobą pomiatać...
na przyszłość nie mów nic o wieku
...to czy człowiek jest inteligentny poznaje się po jego odpowiedziach...
..to czy jest mądry, po pytaniach...

...nie ogarniam tego fałszu tu... podlizywania... słodzenia...

#174 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:33

pokazują że to są takie pyskówki i niedziwie sie mamie ze tak Cie traktuje...

a jej pyskowaanie do mnie w stylu :jak trzeba bedzie to bedziesz piec razy zmywac podłoge?" a ja mam mowic tak. dobrze?

po co wypominasz a bo brat to a bo brat tamto?

bo braciom wolno wszystko a mi nic

masz ponad 20 lat

prawie ;-)

wyprowadz sie z domu..

masz tyle lat a dełaś radę jak dziecko :roll: wiesz dobrze sama że nie mam gdzie sie wyprowadzić.... już dawno bym to zrobiła :roll:
uczę sie nie pracuje :roll:
Dziś co chwilę gdzieś wychodziłam z domu i nikt się nie zapytał gdzie ani nic :roll:
Niby to dobrze ale wiem że oni to robią na pokaz żeby mi pokazać że niby mają mnie daleko :roll:

Skończę szkolę a to już za pół roku pójdę do pracy i się wyprowadzam
wyjścia nie ma

#175 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:39

Skończę szkolę a to już za pół roku pójdę do pracy i się wyprowadzam
wyjścia nie ma

jak bedzie bardzo zel to sie wyprowadz i podaj ich o alimenty jak sie uczysz to maja obowiazek cie utrzymywac , wiem ze o moze taki troche niesymaptyczne zagranie , ale oni cie wcale nie lepiej traktują.
wiem ze łatwo jest dawac rady i moge sobie wyobrazic ze jest ci cięzko ale trzymaj sie i wierze ze dasz rade <pocieszacz></span>
wiesz jak bedziesz sie wyprowadzac to uprzedz wczesniej rodziców aby mieli czas poszukać jakas pomoc domowa bo kto bedzie sprzatał jak ciebie nie bedzie <umieraam></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#176 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:40

Niby to dobrze ale wiem że oni to robią na pokaz żeby mi pokazać że niby mają mnie daleko :roll:


a Ciebie to rusza... I dobrze nie zwracaj uwagi na ich pokazy... rób co masz robić, żeby komentarzy nie było, i żebyście brudem nie zarośli, ale nie daj się wykorzystywać...

Skończę szkolę a to już za pół roku pójdę do pracy i się wyprowadzam


nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli Ci nie pozwolą? już raz nie pozwolili Ci iść do pracy.... i usłuchałaś :-/

A studia?

#177 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:41

pół roku dam rade mam szkołę mam W a później na prawdę postaram się wyprowadzić....
A może przez to pół roku "nauczę" ich że ja nie jestem sprzątaczką tylko córką i siostra :?:
Może docenią ile robię w domu i zaczną mnie traktować jak dorosłą osobę

#178 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:47

wiesz dobrze sama że nie mam gdzie sie wyprowadzić.... już dawno bym to zrobiła :roll:
uczę sie nie pracuje :roll:

no i ja bym powiedziała, że tu jest pies pogrzebany...
Nie pracujesz, jesteś na ich utrzymaniu i póki tak jest musisz się dopasować do ich warunków... <bezradny></span>

Skoro tak źle jest jak piszesz i masz tego dość, to weź pupę w troki i się wyprowadź - znajdź pracę, mieszkanie, szkołę skończ wieczorowo i bądź wolna - decyduj sama o sobie...nie będzie to łatwe, ale skoro tak Ci źle to dawaj - bądź dorosła.

O Waszych stosunkach wiem tylko z Twoich opowiadań, a (wybacz) to jest tylko jedna strona medalu...pewnie Twoi rodzice przedstawiliby sytuację zupełnie inaczej, a znając życie - prawda jest pośrodku ;-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#179 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:47

A może przez to pół roku "nauczę" ich że ja nie jestem sprzątaczką tylko córką i siostra :?:
Może docenią ile robię w domu i zaczną mnie traktować jak dorosłą osobę


a jak masz zamiar to zrobić? Nauczyć ich? Bo sami tego raczej nie pojmą...

jak bedzie bardzo zel to sie wyprowadz i podaj ich o alimenty jak sie uczysz to maja obowiazek cie utrzymywac , wiem ze o moze taki troche niesymaptyczne zagranie , ale oni cie wcale nie lepiej traktują.


drastyczna rada, ale może i dobra... z tym, ze wtedy na pewno na zawsze możesz zapomnieć o dobrych stosunkach z rodziną..

#180 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 11 października 2009 - 18:50

a jak masz zamiar to zrobić? Nauczyć ich? Bo sami tego raczej nie pojmą...

mam zamiar zacząć się stawiać :roll:

drastyczna rada, ale może i dobra... z tym, ze wtedy na pewno na zawsze możesz zapomnieć o dobrych stosunkach z rodziną..

nigdy bym nie chciała być skłócona z rodziną tak na zawsze





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych