Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Kontakty z rodzicami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
304 odpowiedzi w tym temacie

#201 karolina23

karolina23
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 31 października 2009 - 22:55

wow§ jak dla mnie to jest juz chorobliwy pedantyzm, przeciez swiat sie nie zawali jak krzeslo nie stoi na swoim miejscu :shock: wiesz ja uwazam ze u Twojej mamy to moze byc cos glebszego moze ma jakies problemy, moze w podswiadomosci wydaje jej sie ze jak np jej sie w zyciu cos nie uklada to jak pouklada w domu to jakos sie wyrowna, nie mam pojecia.
pytanie czy Twoja mama ma tak od zawsze czy od niedawna?
na Twoim miejscu poszlabym na jakies konsultacje do psychologa moze on >Ci doradzi co zrobic z Twoja mama
a moze spytaj jej czy sie swiat zawali jak flamaster lezy na podlodze?

#202 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 01 listopada 2009 - 00:11

xoxo, patząc na twój wiek zerkam na problem z drugiej strony ... kwiestia różnicy między sprzątać a posprzątać ... no właśnie ... czy to że przez 3 godziny sprzątałaś znaczy że na prawde posprzątałaś? czy te plamki z pasty na płytkach na prawdę zostały by gdybyś NA PRAWDE porządnie zmyła całą łazienkę? mama może być przewrażliwiona, nie przeczę, zresztą sama mam pedanta w domu, ale nie narzekam ... dlaczego? bo sie przyzwyczaiłam i robię tak żeby było dobrze. jak trzeba to poprawiam po 10 razy, bo rozumiem że mogłam coś zrobić niedokładnie. i mało tego zauważyłam że sama przejmuję niektóre nawyki ...

a wracając do pojedynczych rzeczy porozwalanych gdzieś tam - mnie samą złości jak na środku pokoju leży RZECZ a szanowny obywatel siedzący przez TV nie raczy sie po nią schylić, chociaż doskonale ją widzi ... mnie skręca w środku na samą myśl że za chwilę pojawi się mój domowy pedancik i zacznie nawijać na temat leżącego CZEGOŚ ... dlatego profilaktycznie podnoszę ZAWSZE, dla świętego spokoju.

na dbałość o porządek nic nie poradzisz ... a uwierz że temu co opisujesz do pedantyzmu daleko ... spróbuj popatrzeć na sprzątane pomieszczenie z punktu widzenia drugiej osoby - sprawdź gdzie przede wszystkim widać czy jest porządek ... pod jakimiś meblami, na wprost wejścia - to są punkty strategiczne i o nie szczególnie dbaj

i pamiętaj żeby nigdy nie "sprzątać" - zawsze kładź naciska na to żeby POSPRZĄTAĆ

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#203 xoxo

xoxo
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 01 listopada 2009 - 08:49

dzięki za rady ; )
odpowiadając na pytania : rzeczywiście , ostatnio po rozwodzie mama szczególnie tak się uwzięła tego sprzątania . jakby to było całe jej życie ...
nie(d)oceniona , mówisz , że do pedantki jej daleko ? bardzo mnie uspokoiłaś tą wiadomością . ale po prostu współczuję ludziom , którzy podobnie jak ja są bałaganiarzami i muszą żyć z taką osobą ...
"Niewiele tak dziś chcę,
weźcie mnie stąd,
lub tu zostawcie mnie...

Lecz słyszę , że woła ktoś z oddali,
kilka prostych słów : nie przestań sobą być!
gdy zagubisz się , opuści Cię odwaga,
siły w sobie zbierz , nie przestań sobą być"




[you] spójrz mi w oczy ...

#204 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 01 listopada 2009 - 09:34

xoxo, o widzisz ... po rozwodzie ... czyli to jest jej sposób na odreagowanie. trzeba to jakoś przeżyć, przyzwyczaić sie do tego i spróbować jakoś pomóc jej przetrwać trudny dla niej czas, może za jakiś czas zmieni podejście do sprzątania i nie będzie aż ak patrzać na szczegóły ...

ale po prostu współczuję ludziom , którzy podobnie jak ja są bałaganiarzami i muszą żyć z taką osobą ...

w sumie nie ma czego. to jest dobra mobilizacja. i tak jak pisałam, po jakimś czasie nabywa sie takich nawyków - ja też do przesadnie dbających o porządek (w sensie unikania tego chaosu dookoła mnie) nie należę, ale na prawdę to jest kwestia przyzwyczajenia. no i trzeba zrozumieć że ona po porstu może mieć potrzebę złapania sie jakiegoś zajęcia - i w tym momencie dobrze że zajęła sie czymś pożytecznym.

ja wiem że ciężko mieszkać pod jednym dachem z taką osobą, ale na prawde da sie to przeżyć ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#205 xoxo

xoxo
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 01 listopada 2009 - 09:40

dzięki raz jeszcze . no , trzeba będzie się postarać , choć momentami trudno wytrzymać .
"Niewiele tak dziś chcę,
weźcie mnie stąd,
lub tu zostawcie mnie...

Lecz słyszę , że woła ktoś z oddali,
kilka prostych słów : nie przestań sobą być!
gdy zagubisz się , opuści Cię odwaga,
siły w sobie zbierz , nie przestań sobą być"




[you] spójrz mi w oczy ...

#206 karolina23

karolina23
  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 04 listopada 2009 - 22:58

mysle ze Twoja mama teraz przechodzi bardzo ciezki okres w zyciu rozwod to trudna sprawa, caly swiat sie jej zmienil i mysle ze odreagowuje wlasnie w ten sposob, wiec moze odpusc mamie nie kloc sie z nia i potulnie popraw co trzeba zrob jej mala przyjemnosc, mysle ze dobra odpowiedzia jak mama Cie zaatakuje ze tam cos nie posprzatane bedzie dobrze mamusiu juz sie nie denerwuj kocham cie i maly buziak i z usmiechem zabrac sie do pracy. Mysle ze teraz bardzo wazne jest dla niej wsparcie, dlatego staraj sie nie dokladac jej klopotow a zobaczysz bedzie ok:)

#207 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 09 listopada 2009 - 21:20

xoxo, heh... przede wszystkim spokój. Wiem, że to nie łatwe. Podobne przejścia miałam z moją mamą, tyle, ze nie chodziło o porządek, tylko.... no właśnie praktycznie o wszystko :-? A to, że łyżeczka krzywo leży, afera byla z byle powodu i wyzywanie mnie strasznie. Na początku się starałam, potem się zamknęłam w sobie i nie odzywalam się, jak mama na mnie wrzeszczała (doprowadzało ją do szalu 8-) ) ale nie było sensu rozpoczynać dyskusji, lepiej było dac się jej nawydzierać. Cężkie to byly czasy dla mnie. Wyprowadziłam się tak szybko, jak bylo to możliwe. Myśle, że musisz przeczekać, albo ona wyluzuje, albo jej sie nasili - innego wyjścia nie ma. Jak skończysz LO to wyjedź na studia do innego miasta. Zobaczysz jekimi bedziecie kumpelkami ;-)
Póki co, jak dziewczyny pisały sprzątaj strategiczne, widoczne miejsca, skoro mama jest czuła na porządek. Dasz radę!!
lilian

#208 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 11 listopada 2009 - 10:55

Powie wam że jak ostatnio słucham moich koleżanek toja nie mam co tak srasznie narzekać na rodziców. Chyba jesteśmy normalną rodziną. W sensie oboje pracują, tata nie pije i nie pił, więc żaden tego typu problem nas nie dotknął.
Jest dobry dla nas, mamy to co chcemy... Ostatnio coraz bardziej to doceniam.

Może brakowało mi zawsze tej bliskości... Pogadania. Później coś tam rodzice próbowali, ale nie umiałam już się zmienić. Jakoś nie umiem mamie ponarzekać na facetów czy czy cós głębszego.
No i trzymali mnie i w sumie trzymają krótko, to fakt :-P

#209 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 12 listopada 2009 - 22:01

Ja z mama ogolnie mam dobry kontakt, czesto siedzimy razem i ja opowiadam jej o swoich problemach, to sie wyzale, to poplotkujemy troche ;) Czasami mamy takie okresy, gdy miedzy nami ostro zgrzyta, bo zarowno ona, jak i ja jestesmy bardzo upierdliwe. Na szzcescie po chwili mija.

Z kolei ojca nie widzialam od 3 miesiaca zycia. Zostawil mame dla kochanki (ktora byla puszczalska), i od tamtej pory zero kontaktu, nawet ze swoja bliska rodzina nie utrzymuje go. Pare lat temu byl pod moim domem, ale jak zobaczyl mame, to sie zmyl. :-/
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#210 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 18 marca 2010 - 16:58

Pamiętam od dawna i aż do tej pory mam idealny kontakt z mamą.Jest dla mnie idealną przyjaciółką.Z tatą to było różnie.Może,że był i jest bardzo surowy to nie był mi tak bardzo bliski jak mama.Po prostu kocham i jego,ale tak normalnie.Mama to jest zawsze mama. ;-)

#211 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 18 marca 2010 - 18:09

Ja tez mam jakos lepszy kontakt z mama niz z tata. Przy mamie sie nie krepuje rozmawiac na rozne tematy szczegolnie te damsko- meskie. Przy tacie pewnie bym sie troche krepowala. Facet to facet zawsze swojego poprze a mama patrzy na wszystko obiektywnie. Zawsze moje relacje z mama byly glebsze niz z tata.
Moze dla tego ze

Mama to jest zawsze mama.


201407101662.png


#212 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5 024 postów

Napisano 19 marca 2010 - 09:57

ja mam dobry kontakt z rodzicami :D
mam szczęście, że 'trafili' mi się właśnie tacy - wyrozumiali, niesurowi, z wieeeelkim poczuciem humoru :D
nigdy nie miałam w domu jakiś zakazów czy nakazów, wszystko zawsze spokojnie wytłumaczone :)

i również z mamą mam lepszy kontakt :D jest chyba moja najlepszą przyjaciółką, bo rozmawiam z nią praktycznie o wszystkim i wiem, że zawsze doradzi mi z głębi szczerego serca :)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#213 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2 490 postów

Napisano 19 marca 2010 - 15:27

ja mam na ogól dobre :P
moi rodzice są wyrozumiali
a wszystkie zgrzyty to raczej z mojej winy są bo ja mam strasznie impulsywny charakter :oops: nie potrafię się im zwierzać z problemów czy marzeń, bo po prostu nie chcę żeby się udzielali i angażowali za bardzo :P a czasem jestem zbyt dumna żeby się do porażki przyznać <bezradny></span>

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#214 ESMERALDA

ESMERALDA
  • Użytkownik
  • 549 postów

Napisano 19 marca 2010 - 16:25

Z tatą nigdy nie miałam dobrego kontaktu ,jedynie z mamą. W domu byłam tak zwanym gościem, bo wolałam być u babci i od niej chodzić do szkoły .

#215 Torii1988

Torii1988
  • Zbanowani
  • 8 196 postów

Napisano 19 marca 2010 - 16:51

Większość z was pisze ze lepszy kontakt ma z mamą... u mnie jest na odwrót. zawsze bardziej byłam za tatą i tata jakoś mnie bardziej faworyzował niż siostrę.
jak to się mówi : córeczka tatusia :)
z mama kontakt nie jest zły ale często się kłócimy bo mamy rożne zdania. z tata nie pokłóciłam się nigdy i to tata zawsze mówi mamie żeby dała mi spokój bo sama będę sobie decydować.
im jestem starsza tym kontakt z rodzicami mam lepszy...
ale nie mogę powiedzieć ze mama jest moja przyjaciółką. nie zwierzam się jej.. raczej wszystko na silę ode mnie wyciąga i zawsze mówi ze matki sie o wszystkim na końcu dowiadują :P

jakiś czas temu tata opowiadał mamie jak jego koledzy byli w szoku ze jego 22 letnia córka się do niego przytula przy ludziach :P bo z pracy go odbierałam czesto.
mama mówiła ze był strasznie dumny :mrgreen:
;-) ;-)

#216 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 19 marca 2010 - 19:21

ja mam ok , bez rewelacji , nie zwierzam sie bo robie to mało kiedy wogole, nie lubie mowic o swoich rozterkach. Z tata kiedys był lepszy kontakt , ale teraz jak dzwoni to zastanawima sie czy znów bedzie ten sam temat :praca <bezradny></span> pamietm jak sie cieszyłam ze jestm mgr i zadzwoniłam do niego , po czym on zadzwonił za jakies pól godziny czy wiem gdzie isc do pracy - byłam bliska placzu :roll: .
Jeszcze teraz nie przepadam za partnerką tatusia i to tez robi swoje.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#217 wsooo

wsooo
  • Użytkownik
  • 245 postów

Napisano 19 marca 2010 - 19:26

mój kontakt z rodzicami jest różny. Z mamą mam taki średni z racji różnych charakterów i starych historii, które ciągną się za nami już latami praktycznie. Natomiast z tatą kontakt polepszył mi się po moim weselu, spotkała nas straszna historia bo spaliła nam się 2 dni przed weselem sala i to chyba nas wszystkich ze sobą zjednoczyło naszczęście

#218 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 20 marca 2010 - 11:42

Ja z mamą mam różny, denerwuje mnie u niej to że nie jest konsekentna w tym co robi, tzn u mnie ciągle jest wojna o komputer, jak weźmie kabel to z reguły już na 2 dzien go oddaje mojemu bratu :roll: kara na całego normalnie, i to go niczego nie uczy :evil:
poza tym nauczyła sie wypominania ostatnio i obecnie nie jestem z nią w zgodzie.
zazdrosze tym którzy mają w mamie przyjaciółke i powierniczke bo ja chyba tego nie doczekam :-P
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#219 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 20 marca 2010 - 12:35

nauczyła sie wypominania

Majorka,coś w tym jest,ja także tak mam ,jeśli mnie córka wkurzy to nie panuję nad emocjami i postępuję jak twoja mama.Obecnie moja pociecha niedługo skończy 18 lat,ale także ciężko mi chwilami sie z nią dogadać.Ale to już w innym temacie,by nie robić OFF. ;-)

#220 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 20 marca 2010 - 18:45

Majorka^^, ja myślę że to kwestia czasu, kiedy wasze stosunki się ułożą ;-) ja się dawniej z mamą żarłam równo ... na chwilę obecną (tfu, tfu, odpukać proszę :P ) bardzo się zbliżyłyśmy, fakt, że przez pewne problemy, ale jednak. wiemy że możemy na sobie polegać, i nawet jak któraś podniesie głos, szybko to ucicha, nie pojawiają się ciche dni, nie ma kręcenia nosem jedna na drugą ... życie tak ułożyło nasze stosunki. matka to matka, większość z nas poszła by za nią w ogień, nawet jeżeli teraz mówi że nie ;-)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych