Bardzo dobrze , że dzieciom trafiają się tak wspaniali rodzice , niektórzy nie mają takiego szczęścia jak np. Ty , a więc powinniśmy się cieszyć i dziękować Bogu za takich opiekunów
Jeśli chodzi o moje kontakty z rodzicami , to najpierw zacznę od ojczyna:
* Tak się jakoś ułożyło w tym życiu ,że mam go teraz. Ale kontakty z nim nie układają mi się dobrze . Nigdy nie zastanawiałam się tak naprawdę dlaczego. Nie chodzi oto , że mamy pomiędzy sobą jakiekolwiek spory . Prawie nie mam z nim żadnych kontaktów tzn:
- nie rozmawiamy ze sobą
- nigdy nie powiem mu dzień dobry
To tak jakbyśmy jednak ze sobą mieszkali , ale tak naprawdę się nie znali...
Nawet rymuje się , prawda?

Jeśli chodzi o mamę :
Tak się składa , że mam naprawdę wstrętną siostrę , która nie dorosła jeszcze do swojego wieku. Niestety pod prawie każdym względem mama jej broni. Ale jeśli tyle lat użera się z kimś takim , to traci się anielską cierpliwość... Raz jest dobrze , czasem źle... Jak narazie jest ok .... Dobrze by było , gdyby mama była bardziej wyluzowana. No , ale czego wymagać od osoby , która zawsze kieruje się swoim wzorcem ,

w czasie gdy była w moim wieku... No , ale cóż

Pozdrawiam Cię