wisienkowa ma dop. 20 lat.. gdzie jest napisane że w tym wieku nie można mieszkać już z "mamusią" ?
Z rodzicami, same, czy z facetem?
#281
Napisano 12 sierpnia 2013 - 14:19
wisienkowa ma dop. 20 lat.. gdzie jest napisane że w tym wieku nie można mieszkać już z "mamusią" ?
#282
Napisano 12 sierpnia 2013 - 14:58
#283
Napisano 13 sierpnia 2013 - 11:52
Ja po studiach pracowałam w pubie. Zarabiałam 1200 do ręki a na mieszkanie szło 700-750 bo zależy od rachunków. Zostawało mi niewiele. Ale robiłam wszystko aby nie wrócić do rodziców. I nie dlatego, że było mi u nich źle jak byłam w szkole. Ale właśnie dlatego aby być samą, mieć swoje rzeczy, układać je tak jak ja chcę i robić co chcę. I szukałam innej pracy.
Ty masz jeszcze czas aby się wyprowadzić, ale nie możesz myśleć, że nie dasz rady. Musisz wierzyć, że dasz. Mało tego, musisz robić coś aby dać, nie możesz czekać aż samo przyjdzie.
A Twój facet, przepraszam ale mógłby zamiast dołować i podcinać skrzydła wierzyć że Wam się uda. Inaczej możesz zapomnieć o marzeniach jeśli uwierzysz że się i tak nie uda.
Czasem warto zaryzykować i wydać nawet prawie całą wypłatę i szukać dalej. Bo jeśli się szuka to przecież w końcu się uda. I całe życie nie będzie się zarabiać 1200 zł. I własnie chyba to jest świetną mobilizacją, bo jeśli się mieszka z rodzicami to w sumie ta wypłata jest na własne potrzeby głównie i wydaje się w miarę spoko. Więc i szukanie innej lepszej pracy trochę jest inne.
Aspi
Ja też tak mam. Lubię wracać do domu, ale tylko na kilka dni. Na dłużej czuję się źle, jestem gościem choć niby u siebie. Ale pewne rzeczy zaczynają mi przeszkadzać, męczą mnie.
Każdy z nas urodził się ateistą
#284
Napisano 19 września 2013 - 18:32
Aczkolwiek czasami mam myśli, że chciałabym już na swoim, ale wiem, że na to też przyjdzie czas za rok, może dwa... Póki co moja praca nie pewna, Połówek pracy nie ma, więc nie możemy się rzucać na głęboką wodę.
I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...![]()
#287
Napisano 27 listopada 2013 - 16:30
Ja mieszkam teraz z D. w naszej własnej kawalerce
nie wynajmowanej co najważniejsze
mieszka nam się dobrze ![]()
#288
Napisano 27 listopada 2013 - 18:34
Ja mieszkam z kobietą ![]()
krowka17 zazdroszczę, my wynajmujemy wciąż ![]()
#289
Napisano 27 listopada 2013 - 20:07
Ja mieszkam z kobietą
krowka17 zazdroszczę, my wynajmujemy wciąż
Nie chcę aby to zabrzmiało zaczepnie ale co facet robi na forum takie jak to czyli typowo babskim?![]()
Skąd sie tu wziołeś?
#290
Napisano 27 listopada 2013 - 21:00
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#291
Napisano 27 listopada 2013 - 21:51
U nas sytuacja wyglądała następująco. Po ślubie z moim S. mieszkaliśmy z moimi rodzicami u mnie w domku szeregówce i nawet mieszkanie w domku niczego nie rozwiązuje. Mieliśmy osobne wejście z moim S., ale to nie unikneło i tak konfliktów między nami. My mieszkaliśmy na poddaszu salon i kuchnia do dyspozycji a łazienka była niestety wspólna, musieliśmy dzielić ją z moimi rodzicami. Reszta domu należała do moich rodziców.
Najbardziej denerwowała mnie moja mama, która przychodziła nie raz na górę bo ona musiała z nami poważnie porozmawiać i głosiła nam pół godzinne kazania na temat tego siamtego i owego. Ja przytakiwałam tylko na to. Niby mieliśmy własny kąt ale nie czułam się swobodnie we włąsnym domu z własnymi rodzicami. Jeszcze nie raz mama potrafiła zrobić nam wyrzuty mi i mojemu S, że czego nie zejdziemy na dół do nich i nie pogadamy, a mój tata cały czas dogadywał że siedzimy tylko w tej swojej jaskini.
Momentami już nie wytrzymywałam
już myślałam że nigdy nie uwolnimy się od moich rodziców, ze z naszymi marnymi zarobkami nie będzie nas stać na wynajem jakiegoś mieszkania i opłacenie go. Ja ze swojego marnego stażu a mój S też kokosów nie zarabiał.
Do momentu jak wyjechaliśmy do Niemiec. Teraz wynajmujemy sobie swoje własne 2 pokojowe mieszkanie. Mamy swoją łazienkę, kuchnie do dyspozycji, cisza święty spokój nikt się nie przyczepia że mam bałagan, co mam na obiad itp. A i rodzice zmienili całkowicie nastawienie teraz do mnie i do S. Widzą nas teraz raz na 3 miesiące to już inna gadka jest jak przyjeżdzamy do domu na urlop wypocząć. Nie ma porównania mieszkanie samemu a z rodzicami albo teściami to jak niebo a ziemia. A zwłaszcza teraz ja jestem w ciąży tym bardziej się cieszę, ze mamy własne mieszkanie, dziecko będzie miało swój kąt nie będziemy się gnieździli na kupie wszyscy no i nie będe musiała schodzić do łazkienki na dół jak u rodziców aby wykąpać maluszka.
#292
Napisano 04 grudnia 2013 - 09:31
Sama z facetem, wynajmujemy mieszkanie we Wrocławiu
:) nie wyobrażam sobie mieszkać z moimi rodzicami czy rodzicami mojego partnera. Jak się pobierzemy to kupimy mieszkano we Wrocławiu lub przeniesiemy się za granicę
hobbystycznie prowadzę aranżację mieszkania - obecnie szukam plafonów do sypialni
#293
Napisano 30 grudnia 2013 - 16:39
Przed ślubem rok wynajmowaliśmy mieszkanie, po ślubie mieszkaliśmy 1,5 roku z moimi rodzicami a teraz początki w swoim mieszkanku ![]()
#294
Napisano 05 lutego 2014 - 11:02
Od kilku miesięcy mieszkamy razem we własnym małym mieszkanku
powoli je urządzamy
#295
Napisano 27 kwietnia 2015 - 00:52
Ja należę do społeczności samotnych mam i tak też mieszkam
Zdecydowanie łatwiej byłoby z mężczyzną ale nic na siłę ![]()
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Jak ustalić numer księgi wieczystej po adresie lub numerze działki? |
|
|
|
Stomatolog na nfz czy prywatnie |
|
|
|
Pompa ciepła czy piec na pellet |
|
|
|
Popękane naczynka na twarzy co pomoże |
|
|
|
Dom czy mieszkanie? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


















