Napisano 31 października 2009 - 21:55
witam ,
chciałabym opowiedzieć o problemie mojej mamy , który tak w zasadzie jest też problemem całej mojej rodziny .
tak więc moja mama jest strasznie przewrażliwiona na punkcie sprzątania . na codzień muszę z siostrą sprzątać "z większego" , czyli pozmywać naczynia , czasem odkurzyć , pozbierać różne rzeczy , które nie leżą na swoim miejscu itp. mimo tego , że to zrobimy dla mamy zawsze znajdzie się coś , co jej nie pasuje i mamy gotową awanturę . za to w sobotę ... kiedy większość moich znajomych wychodzi sobie na dwór korzystając z uroków weekendu ja muszę sprzątać . mama w tym czasie jest na zakupach . wykonuje wszystkie prace jak najlepiej umiem i kiedy po 3 godzinach mama wraca ze sklepu dowiaduję się , że w domu jest "kompletny syf" i , że "nic nie zrobiłam" . krew wtedy człowieka zalewa po prostu . tyle czasu się poświęca na to sprzątanie , by usłyszeć coś takiego ... ale to nie wszystko . dziś na przykład wyszłam na dwie godziny , by odwiedzić rodzinę , a po powrocie do domu mama wrzeszczy na mnie , że nie może otworzyć szafy w moim pokoju (czyt . but krzywo stoi) , nie może tu odkurzać tak wszystkiego pełno (czyt . krzesło nie stoi przysunięte do biurka) , śmieci leżą wszędzie porozwalane (czyt . flamaster leży na podłodze) . potem wchodzę do łazienki a już mama naskakuje na mnie , że nic tu nie sprzątałam (choć zajęło mi to godzinę) , gdyż widzi na kafelkach plamki po paście do zębów (czego normalny człowiek by nie zauważył , choć gdy to tylko powiem mówi mi , że to chyba ja jestem nienormalna). takich przykładów mam dużo . kiedyś mnie to śmieszyło , teraz nie wytrzymuję już tego psychicznie . co nie zrobię to wszystko jest źle , mama wpada we wściekłość i drze się na mnie i siostrę , mówi , że jesteśmy bałaganiarami (nie zaprzeczam , ale bez przesady!) a kiedy powiem , że sprzątanie nie jest najważniejsze to zaczyna wrzeszczeć jeszcze bardziej . nie wiem , może to jest normalne , może tak jak mówi mama to po prostu ja jestem bałaganiarą ? powiedzcie , czy u was też jest taki problem ze sprzątaniem ?
p.s. nie wiem czy nazwa "pedantyzm" jest odpowiednia , ale to pierwsze co przyszło mi na myśl .