Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Kontakty z rodzicami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
304 odpowiedzi w tym temacie

#141 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6 709 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 20:58

ivonka, rupieć jak rupieć, ale sprawa ubezpieczenia, napraw w razie czego?

Kochana, kiepska to sprawa, rozumiem Twoje zdenerwowanie, bo jak masz się uczyć? Z mamą nie ma co jeździć, ale z tatą nigdy nie chciałaś pojechać?

#142 ivonka

ivonka
  • Użytkownik
  • 487 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 21:03

rupieć jak rupieć, ale sprawa ubezpieczenia, napraw w razie czego?

faktycznie, nie pomyślałam o tym...na to też kasy potrzeba :-/

z tatą nigdy nie chciałaś pojechać?


dobre pytanie....

#143 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 21:13

Nie wiem czy to pytanie o tatę do mnie... ale odpowiem.
Z tata jest tak ze nie byloby problemu zeby mi dal samochod (zreszta mial mi dac na wlasnosc nasz stary, ale nie chcialam bo w sumie na razie mi sie nie przyda skoro wyjezdzam), ale... mama zaraz afera ze sama nie moge itd, a jazda z tata..coz, na poczatku jezdzilam, ale ze on jest urodzonym kierowca.. To ciagle, tu powinnas juz wyminac, tu wlaczyc to, tu tamto... Wiem ze wszyscy ojcowie tak robia, ale moj totalnie uwaza ze mam jezdzic tak jak on.
I mi sie nie chce z nim jezdzic :-|

Najgorsze ze nawet moje siostry nie chca ze mna jezdzic... Zreszta jak jezdzi brat to tez ciagle komentuja.

Poki co P mi zawsze dawal samochod to trenowalam. Nawet rwalam sie do tego :mrgreen:

#144 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 31 sierpnia 2009 - 23:25

WweronikaA chyba nie wile zdziałasz z rodzicami. Możesz stopniowo mówić, że z tym czy tym się nie zgadzasz - może uda Ci się coś przeforsować, ale nie sądzę. Chyba rodzina ma podejście, że siedzisz w domu i nic nie robisz to chociaż posprzątaj. Myślę, że musisz zacisnąć zęby na ostatni rok nauki do matury i powtarzać, że musisz się uczyć. Nie wiem co planujesz później ale jeśli studia to stanowczo akademik, albo jakaś stancja. Zawsze możesz po szkole iść do pracy i studiować zaocznie. Może już na np.3 roku znjadziesz firmę, w której zdobędziesz doświadczenie potrzebne do znalezienia tej właściwej pracy po studiach.
Uważam też, że ucieczka w małżeństwo to nie jest rozwiązanie dobre, choć często praktykowane jeszcze.
Dodam tylko, że ja absolutnie nie dogadywałam się z mamą i jak tylko skończyłam 18 lat wyprowadziłam się z domu. Oświadczyłam, że wynosze się do Taty i praktycznie stanęłam mu w drzwiach z całym ekwipunkiem - tylko, ze miałam sie dokąd wynieść.
lilian

#145 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 01 września 2009 - 00:22

U mnie tez kontakty z matką nie wyglądają najlepiej. Tylko, że u mnie jest trochę w druga stronę- muszę zajmowac się całym domem, płacic rachunki, załatwiac sprawy, bo moja matka <hmm></span> żyje chwilą. Pieniędzy nie potrafi utrzymac- co ma od razu wydaje, a później nawet na paczkę papierosów jej nie zostaje. I żeby jeszcze zarabiała mało to bym zrozumiała :roll: Ciągle patrzy mi na ręce i jak tylko cos sobie kupie to jest więcej gadania niz to wszystko warte. Że juz nie wspomne o pretensjach, że siostrze nic nie kupiłam, chociaż sobie sprawiłam np. spodnie. Zastanawiam się wtedy czy Natalka to moje czy jej dziecko. Właśnie, dziecko, które niedługo skończy 17 lat, a które od dłuzszego czasu pali (mamusia sponsoruje papierosy) i zaprasza na noc swojego 20-letniego chłopaka. W tej kwestii kompletnie nie liczy się ze zdanie moim czy P. Długów narobiła sobie tyle, że po prostu ręce opadaja. Szkoda tylko, że spłata kompletnie się nie przejmuje, bo kosmetyczki i fryzjerzy ważniejsi. Gdybym nie zabierała jej części wypłaty i nie spłacała tego to pewnie tylko odsetki by rosły. Jak ja znam to nawet do czynszu i jedzenia by się nie dokładała <bezradny></span> Zreszta mi też dług zrobiła, na szczęście tylko jeden i kończę go spłacac. Po prostu kompletnie niczym się nie przejmuje, zachowuje się jakby nie miała żadnych obowiązków, przez życie się ślizga. No i nie da rady normalnie z nią porozmawiac, bo od razu płacze, obraża sie, krzyczy i trzaska drzwiami. Ba, nawet jak jej powiem, że nie chce mi się kawy zrobic, bo jestem zmęczona to potrafi takiego focha strzelic, że ktoś kto tego nie widział nie uwierzyłby. Dlatego właśnie niecierpliwie czekam na okazję, kiedy będziemy mogli sie wyprowadzic. Mam nadzieje, że jak najszybciej, bo nie wiem ile mi jeszcze psychika wytrzyma :-/
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#146 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 01 września 2009 - 08:40

Widzę że ja tu tak się skarżę i t d a Wy też macie różne sytuacje...
Ehh bo podobno "z rodzina to dobrze tylko na zdjęciach się wychodzi" <bezradny></span>

#147 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 01 września 2009 - 09:58

Ja myślałam że mam najgorsze stosunki z mamą ale widzę że nie tylko ja muszę borykać się z takim problemem...
Moja mama ma problemy ze zdrowiem ale zawsze robi z siebie bardziej przemęczoną i umierającą niż jest, żeby się wyręczać mną i siostrą.
Wszystko musi być zawsze po jej myśli... Sprzątanie od tej do tej strony i o konkretnej godzinie, brak wyjścia jak ona sobie coś zaplanuje itp, obiad o tej i o tej na stole...
Pomagałam jej ile mogłam i starałam się wyręczać ale ona i tak opowiada wszystkim jak to jest chora i musi pracować jeszcze ciężko w domu bo NIKT jej nie pomaga.
Ciągle tylko słyszę pretensje z każdej strony! <bezradny></span>
Dlatego postanowiłam się wyprowadzić, żal mi tylko młodszej siostry która będzie musiała znosić jej humorki... Sądzę ze jak nie będziemy się widywały codziennie to stosunki się polepszą

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#148 Mycha84

Mycha84
  • Użytkownik
  • 390 postów

Napisano 01 września 2009 - 16:28

z rodzicami mam bardzo dobre stosunki... wręcz idealne;) za to stosunki z teściową, ogólnie z rodziną M.-a pozostawiają wiele do życzenia :-?

#149 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 września 2009 - 09:44

Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :evil:
Znów mi braciszek dopiekł i to w sposób taki że myślałam że go od najgorszych zacznę wyzywać...
Prosiłam tatę żeby mi pożyczył 200 zł bo zostałam konsultantką i muszę zapłacić za kosmetyki a później jak moje klientki mi oddadzą to ja oddam jemu a przy okazji przez bycie konsultantką zarobię jakiś grosz dla siebie (nie mam innej możliwości zarabiania choćby małej kasy) A mój brat mi na to: Gówniarzu do roboty byś poszła ile będziesz doić tego ojca itp :cry:
Tak na marginesie ojciec właśnie założył firmę dla mojego brata (dla dwóch braci) i kto tu doi kasę? Wszystkie maszyny im kupił wszystkie formalności załatwił :roll:
A mnie wyzwał od sępów <bezradny></span> :-/

Ale mi się głupio zrobiło :cry:

#150 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 września 2009 - 11:57

) A mój brat mi na to: Gówniarzu do roboty byś poszła ile będziesz doić tego ojca itp

a jak chciałs isc do pracy to ci mama nie pozwoliła a teraz brat ci takimi hasłami sypie <bezradny></span> nie zazdroszcze <pocieszacz></span> jaki szkoły twoi bracia skonczyli ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#151 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 września 2009 - 13:01

magdaaaaa, jeden jakiś elektryk a drugi mechanik samochodowy no ale jeszcze studia zrobili... ZAOCZNIE KTÓRE OJCIEC IM OPŁACIŁ :evil:

#152 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 13 września 2009 - 13:05

no nic nie poradzisz <bezradny></span> a ludzie zawsze mówia ze rodzce rozpieszczaja i najlepeij traktuja najmłodsze dziecko :roll:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#153 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 września 2009 - 14:51

po prostu musiałam to komuś powiedzieć a Wojtkowi już nie chce się skarżyć bo on i tak przeżywa zawsze jak mu coś powiem :-/

#154 malutka-iwona

malutka-iwona
  • Użytkownik
  • 4 549 postów

Napisano 13 września 2009 - 19:45

WweronikaA, <pocieszacz></span>
Próbowałaś rozmawiać z bratem? Może nie zdaje sobie sprawy, że robi coś źle. Coś tam palnie i nie myśli o tym jak ty to odbierzesz.
Jestem w Peru...

#155 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 13 września 2009 - 20:50

malutka-iwona, Ja z nim praktycznie w ogóle nie rozmawiam. on przychodzi do mnie tylko jak coś chce...
A ja oczywiście muszę mu pomóc albo robić coś za niego bo inaczej matka na mnie naskakuje :roll:
SZKODA SŁÓW :!:

#156 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 14 września 2009 - 11:40

WweronikaA, <pocieszacz></span>

wczoraj tez sie wkurzyłam na brata. w czwartek mama została dłużej w pracy i nie było obiadu to musiałam sobie zrobic kanapki bo nie miałam ani grosza :evil:
na kolacje powiedziałam mamie żeby mi kupiła pizze mrożoną bo mam dosyc chleba :evil: wieczorem przychode do domu z Paskudą i chce nam zagrzac pizze a patrze a jej nie ma :evil: :evil:
mądry brat sobie wziął bo 'nie miał co zjesc na obiad'. mówie żeby mi oddał kase bo on pracuje a ja nie to z wielkim ryjem :evil:
a wczoraj do mnie z tekstem ze uzywałam jego maszynke do golenia bo jest pełno włosów :evil: mam swoją a jego bym miała brac :-/

czasem mam kompletnie dosc :evil: staram sie z nim nie rozmawiac wogóle <bezradny></span>
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#157 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 14 września 2009 - 11:54

Majorka^^ WweronikaA <pocieszacz></span>
Ja też nie mam lekko :cry: mam dwie siostry, jedna z nami nie mieszka ale druga daje mi się tak we znaki że... <angryred></span>
Jest naprawde wredną osoba, teraz gdy rodzice wyjechali ja siedze w domu i się wszystkim zajmuje bo ona pracuje. ja będę mogła pójsć do pracy dopiero jak oni wrócą :roll:
tak więc sprzątam gotuje co dzień zmywam(ona po sobie nawet nie raczy pozmywać :!: )piorę itd do tego mam pewne obowiązki wynikające z tego ze mamy folie (trzeba ja podlewać i wogóle)
a ona zamiast to doceniac to jeszcze ma pretensje albo wydaje mi rozkazy : zrób to zrób tamto, to źle ,to inaczej :evil: zupełnie jakbym miała na czole napis:służąca :evil:
wczoraj wróciła i od wejścia z pretensjami dlaczego jej obiadu nie odgrzałam? bo się gdzieś śpieszyła i jej sięsamej nie chciało. \
już jej miałam mówić że niedługo będzie mi kazała stać w drzwiach i tzrymać jej kapcie w zębach jak wróci.... :cry:
nie pojmuje jak można być tak podłym człowiekiem

#158 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 14 września 2009 - 12:09

mloda, ja też nie moge zrozumiec :evil:

a jak coś potrzeba to pierwsi przylecą. jak np mój 'mądry' brat do mnie: może zawiezie mnie twój chłopak na egzamin na prawko?? ja takie oczy i rece mi opadły :shock: :evil: jasne egzamin ma na 7 rano a tam trzeba dojechac a jedzie sie ponad godzine. nie dosc że by musiał bardzo wczesnie wstac to by sie do racy przez niego spoznił :evil:

ludzie sa egoistami i to strasznymi :evil: :evil: <bezradny></span>
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#159 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7 695 postów

Napisano 14 września 2009 - 15:31

ludzie sa egoistami i to strasznymi :evil: :evil:


oj są, dla mnie to niepojęte jak można myśleć tylko o sobie a na resztę lać ciepłym moczem <bezradny></span>

#160 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 14 września 2009 - 15:50

Majorka^^, mloda, widzę ze nie tylko ja się czuję we własnym domu jak służąca :evil:
Ehhh ciężkie są takie sytuacje :roll:
Ja też staram się z nim nie gadać bo wole milczenie niż kłótnie :roll:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych