Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na dalszy rozwoj sytuacji
Kontakty z rodzicami
#101
Napisano 27 sierpnia 2009 - 12:54
Trzymam za Ciebie kciuki i czekam na dalszy rozwoj sytuacji
#102
Napisano 27 sierpnia 2009 - 12:59
Tylko że do niej takich odzywek nie mają...
Po prostu dla nich jestesmy sprzątaczkami tylko że mama sprząta raz na rok a ja codziennie
#103
Napisano 27 sierpnia 2009 - 13:11
#104
Napisano 27 sierpnia 2009 - 13:13
to pomaga jak się wyżalę...
#106
Napisano 27 sierpnia 2009 - 15:29
#107
Napisano 27 sierpnia 2009 - 15:59
W sumie to z jednym prawie w ogóle nie rozmawiam czesto sie kłócimy a z drugim lepszy ale tez nie jest jakiś rewelacyjny ale jest ok
No ale jakby nie było często razem z naszymi połówkami wychodzimy bo jeden brat ma dziewczyne... Wybywamy na pizze czy cos
#108
Napisano 27 sierpnia 2009 - 17:33
Mój ojciec nie żyje ale to już inna historia...
Mój brat uważa że: skoro daje mamie te 200 czy 300 zł na życie (pracuje od miesiąca bo dopiero skończył szkołe) to juz nic go nie interesuje. Jedyne co robi to pali w centralnym ale tylko zimą
Latem wymysliłam żeby chociaż naczynia był po obiedzie w niedziele to ostatnio stwierdził że 'baby sa od tego'. Mama juz nawet nie reaguje bo wie ze to nic nieda
Najgorsze że babcia sama go broni mówiąc że obowiązki domowe należa do kobiet, może tak było kiedyś...
Najgorsze jest to że
tego co robisznie szanuja
U mnie tak jest z bratem- posprzątam a on jeszcze mi wejdzie w butach roboczych.
Czasem ze łzami z oczach ide do pokoju mysląc-jaka to jest sprawiedliwośc
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#110
Napisano 27 sierpnia 2009 - 20:44
u mnie tak jest bardzo często...Czasem ze łzami z oczach ide do pokoju mysląc-jaka to jest sprawiedliwośc
![]()
nie dociera... odrazu rozmowa w kłotnie sie zmienia bo ja nie potrafie z nim rozmawiac bo on wszystko odwraca albo "filozofuje"wykorzystaj jakos relacje choc z tym jednym bratem i pogadaj z nim.
#111
Napisano 27 sierpnia 2009 - 22:05
#112
Napisano 28 sierpnia 2009 - 08:19
Chyba taka natura ich...
Może i ja taka jestem a tego nie wiem...
#113
Napisano 28 sierpnia 2009 - 12:50
mój brat jest taki że mu nie przepowiesz. Myśli że jest najmądrzejszy i nie potrafi iśc na kompromis. Nie ma sensu, szkoda moich nerwów na niegomoze tez pogadaj i z bratem i z babcia, ktora ma nieco starsze info o tym co nalezy do kobiet Powodzonka.
A co do babci to ona zawsze jest po jego stronie
WweronikaA, ten problem rozwiążemy dopiero jak pojdziemy na swoje i odczują brak 'sprzataczki' . a to w moim przypadku nie bedzie za szybko
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...
#114
Napisano 28 sierpnia 2009 - 12:52
też mi się tak wydajeten problem rozwiążemy dopiero jak pojdziemy na swoje i odczują brak 'sprzataczki' . a to w moim przypadku nie bedzie za szybko
A w moim przypadku to jeszcze pare lat
#115
Napisano 28 sierpnia 2009 - 14:34
WweronikaA wiem jaki to ból brak kasy, dgy ze wszystkim musisz lecieć do rodziców
Ja też nie zarabiam na razie bo nie mogę znaleźć pracy ale to inna historia
niewiem co ci poradzić kochana, podejrzewam ze w twojej sytuacji niewiele się zmieni bo nie ma kto cię poprzeć
#116
Napisano 28 sierpnia 2009 - 15:59
Jeszcze ten rok szkolny i szukam pracy:)
#117
Napisano 28 sierpnia 2009 - 16:35
#118
Napisano 28 sierpnia 2009 - 16:39
To nie jest tak proste jak Ci się wydaje.
#119
Napisano 28 sierpnia 2009 - 16:42
Marzycielka24, ok postawie się ale jak póżniej mieszkać w domu gdzie nikt się do Ciebie nie odzywa? skąd póżniej wziąć pieniądze na cokolwiek jak zacznie sie szkoła?
To nie jest tak proste jak Ci się wydaje.
WweronikaA, rybko to jest prostsze niż Ci się wydaje... Ja taką metodę zastosowałam, bo nie miałam nic do stracenia w kontaktach z rodziną- zawsze były ciężki... Ty masz to samo co ja miałam- tylko więcej braci, a mi jeden mój za Twoich wystarczył
#120
Napisano 28 sierpnia 2009 - 17:06
Ale są sprawy w których nie potrafię się postawić
Np sypianie W u mnie, a szczególnie po tym że powiedziałam mamie że mi się okres spóźnia teraz to już na pewno tego nie zaakceptuje że ja bym chciała żeby został na noc
A staram się już nie reagować na ich odzywki.
Sprzątam co mam sprzątać i nie zwracam im uwagi jak mi "grandzą"
Trudno ja posprzątałam a nów syf jest ale oni też w tym syfie mieszkają...
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Z rodzicami, same, czy z facetem? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych














