Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Kontakty z rodzicami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
304 odpowiedzi w tym temacie

#81 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 11 stycznia 2009 - 18:02

ja mam bardzo dobry kontakt z rodzicami, choc jeszcze rok temu tak nie bylo i dzis bardzo bardzo tego zaluje, tez mialam wrazenie,ze sie czepiaja mnie wszystkiego nie jestem taka jak chca, a to w ogole mialo podloze we mnie i ja tego nie widzialam.
teraz jest genialnie, bo doroslam i bardzo za nimi tesknie jak mieszkam daleko, czesto piszemy ze soba czy gadamy.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#82 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 12 stycznia 2009 - 16:04

a ja myślałam, że mój kontakt z rodzicami nie może być lepszy...a jednak ;-) przez, albo dzięki ciąży jesteśmy jeszcze bliżej :) od połowy września tata był u mnie codziennie, wyprowadzał Lunę, donosił o wszystkich nowinkach, piliśmy sobie razem kawkę i plotkowaliśmy :) a z mamcią - jak to z mamcią :) plany, oczekiwanie na dzidzię, przeżywanie wszystkiego - cud, miód i muzyka ;-)
myślę, że po narodzinach Małego ten kontakt może się jeszcze zacieśnić.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#83 lily

lily
  • Użytkownik
  • 690 postów

Napisano 02 marca 2009 - 20:15

U mnie względnie jest. Tzn dobrze na odleglość <bezradny></span>
Z Tatą byłam bardzo zżyta, nigdy się nie klócilismy i Tata nigdy nie podniósł na mnie głosu, ale Taty już nie ma :cry:
Z Mamą - no cóż, wyprowadziłam się, gdy miałam 18 lat <bezradny></span>
lilian

#84 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 02 marca 2009 - 21:31

Ostatnio troche lepiej z moja mamą chwilowe ocieplenie ..... ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#85 malutka-iwona

malutka-iwona
  • Użytkownik
  • 4 549 postów

Napisano 02 marca 2009 - 23:08

U mnie od paru lat super!
Z mamą mogę pogadać o wszystkim (chociaż nie zawsze tak było)
Zawsze wie, kiedy mnie pocieszyć a kiedy po prostu wysłuchać.

Mimo tego, że mieszkamy na jednym podwórku.
Zawsze jak coś jest nie tak, to siedzę u niej :-)
Jestem w Peru...

#86 Madziuś

Madziuś
  • Użytkownik
  • 3 332 postów

Napisano 03 marca 2009 - 07:27

U mnie jak narazie z moimi rodzicami okey..
Po tej małej kłótni ostatnio wszystko jak narazie wróciło do normy.
Oby tak zawsze było.

#87 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 03 marca 2009 - 08:05

ja odkad skonczylam 5 lat, z rodzicami widze sie praktycznie w weekendy
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#88 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 03 marca 2009 - 08:26

No wiec tak:
Moje kontakty z rodzicami porownujac do niektorych znajomych sa b dobre ale patrzac na to z roznych stron chcialabym cos zmienic.
Moge z nimi prawie o wszystkim pogadac:)
Oprocz seksu ale i tak nie mam potrzeby rozmowy z nimi na ten temat :P
Zalezy mi tylko na wiekszym zaufaniu w stosunku do mnie:(
Jesli jest u mnie W to jesli wyjdzie pozniej niz 24 to zaraz na drugi dzien jest musicie tyle siedziec itd. O zostawaniu na noc mowy nie ma ale wprost nigdy nie powie(mama) ze chodzi o seks!! :roll:
Przeciez jesli bede chciala to i tak bede to z nim robic i robie wiec nie wiem o co jej chodzi... jej tak pilnowali i wpadla to niech zrozumie to na swoich bledach:/ :roll:

#89 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 04 marca 2009 - 17:49

666ilonka777, jak to?
Co do moich rodzicow... sa dla mnie rodzicami. Kocham ich, ale o wszystkim nie porozmawiam. Nigdy. Bo zawsze jestem gowniara, nic nie rozumiem, nic nie wiem, jak bede starsza to zmadrzeje etc... Dlatego owszem, nie sa zli, niektorzy maja naprawde sajgon, ja mam nawet luz... ale czasami chcialabym, zeby mama ze mna porozmawiala jak z przyjaciolka, a nie jak z dzieckiem, gowniara... ale czego ja moge chciec :roll:
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#90 kashira

kashira
  • Użytkownik
  • 5 282 postów

Napisano 04 marca 2009 - 19:55

Z moim ojcem mam słaby kontakt - rzadko kiedy rozmawiamy. Z mamą mam kontakt nawet dobry, możemy zawsze sobie pogadac i tak dalej, ale mamy bardzo podobne charaktery i z tego wynikają częste kłótnie. Ale ogólnie jest ok ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#91 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 04 marca 2009 - 20:04

Jak Wam się układają? Czy rodzice są dla Was przyjaciółmi i partnerami do rozmowy? Czy są "tylko" rodzicami? a może nie możecie się z nimi w ogóle dogadać? Z kim lepiej Wam się rozmawia - z mamą czy z tatą?
.


Rodzice rozwiedli sie gdy mialam 2 latka. Ojciec był alkoholikiem, widzielismy sie 2x do roku, gdy jezdzilam do babci. Był tatą z którym można bylo porozmawiac, pożartowac, pograc i pobawić się. Nie zwierzalam mu się .

Co do mamy to kontakt mamy dobry, jest prędzej moją przyjaciółka niż mamą, ale tez bez przesady. Tzn rozmawiam z nią, zartuje, normalnie przy niej klnę, palę papierosy, piję , pozwala by moi faceci u mnie spali. Ale nie rozmawiam z nią o moich problemach z facetami , tylko ogólnie.
Nie zawsze moge na nią liczyc i ufac jej . Jest duzo ode mnie starsza , ma inne poglądy i czesto sie o to kłocimy.

#92 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 04 marca 2009 - 22:21

ja z rodzicami nie rozmawiam o wszystkim :)
ale jako tako kontakt mamy dobry :) nie narzekam na rodziców bo są wspaniali chociaż czasami nerwy wyprowadzają ich z równowagi .
Kocham ich i tyle :)

#93 666ilonka777

666ilonka777
  • Użytkownik
  • 4 470 postów

Napisano 05 marca 2009 - 08:23

maartekkk, no jest tak dlatego, ze jak skonczylam 5 lat, poszlam do szkoly, a od babci mialam blisko, bo mieszkam jakies 7 km od miasta wiec zebym miala wygodniej mialam byc od poniedzialku do piatku zawsze u babci, ale tak juz zostalo, ze u niej zamieszkalam, nie chce mi sie jezdzic tam do siebie do domu, tu mam wszystkich znajomych, wszedzie blisko, jest zawsze co robic, a tam nie, wiec do domu jezdze na weekend
Dołączona grafika

"Dziecko nie odchodzi, zmienia tylko datę swojego przyjścia na świat..." :cry:

#94 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 05 marca 2009 - 08:30

666ilonka777, aha, chyba, ze tak :)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#95 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 22 marca 2009 - 08:51

obecny kontakt z mamą rewelacyjny- wyjechała za granicę do pracy. da nam to trochę czasu za zatęsknienie za sobą

#96 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 27 marca 2009 - 21:24

Myslalam ze nie dogaduje sie z rodzicami.. W sumie nie mowie im o wielu rzeczach, ale im wiecej ludzi poznalam i ich historie domowe tym bardziej wiem jaka mam kochana rodzine. A wczesniej tego nie docenialam... myslalam ze u wszystkich jest normalnie.. No i moj tata jest cudowny :mrgreen:

#97 amelia83

amelia83
  • Użytkownik
  • 463 postów

Napisano 28 marca 2009 - 04:04

a ja z rodzicami mam słaby kontakt,martwi mnie to czasami,ze tacy byli surowi,oschli w wyrazaniu uczuc i rodzicielstwie bo boje sie ze bede złą matką,dlatego tez,,narazie nie chce miec dzieci.wiem,ze teraz jest za pozno ,nie naprawimy tego,oni maja ponad 65 lat a mama urodzila mnie majac 38 wiec?! kocham ich
Większość ludzi jest jak opadłe liście,które rozwiewa wiatr.Krążą w powietrzu,a potem spadają na ziemię.Ale nieliczni są jak gwiazdy,które poruszają się po ustalonym kursie,gdzie nie moze ich dosięgnąć wiatr. Mają prawo i kierunek w sobie. {hermann hesse}

#98 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 27 sierpnia 2009 - 12:28

Dziewczyny nie oczekuje że mi pomożecie ale muszę się wygadać...

Zostałam nie dawno konsultantką w Oriflame bo to jest chyba jedyny sposób w jaki mogę choć trochę zarobić a który wchodzi w grę...

Jeśli potrzebuję pieniędzy muszę na wszystko brać od rodziców bo nie zarabiam...
A na wakacjach chciałam iść do pracy ale nie pozwolili mi bo "mam się zając obiadami domem i małymi kuzynami"

I za każdym razem jak biorę pieniądze może nie słyszę jakiś wyrzutów ale muszę prosić na co mi one po co i dlaczego tyle itd
Nigdy nie dostałam tak o od rodziców pieniędzy np "kup sobie jakiś kosmetyk czy bluzkę"
Coraz bardziej jestem zakłopotana jeśli idę i biorę od nich pieniądze bo wiem że daja mi je z musu :roll:

Moi bracia pracują w firmie mojego taty.
Zarabiają dość dobrze.
Nie dokładają się do "życia" (jedzenia i żadnych opłat prądu itp)
A ojciec wpadł na wspaniały pomysł że założy firmę... nie dużą ale założy ... dla moich braci właśnie...
I to mnie boli ;-(

Jak zauważyłyście sprzątam codziennie (wszystko na mojej głowie jeśli chodzi o sprzątanie) na wakacjach obiady też przeważnie są na mojej głowie...
Posprzątam a jak zwrócę komuś uwagę że było zmywane czy może wytrzeć buty to słyszę "jak będzie trzeba posprzątasz jeszcze raz"...

Czy ja to wszystko wyolbrzymiam?
Cholera boli mnie to strasznie :roll: :-(

#99 Zielonooka

Zielonooka
  • Użytkownik
  • 3 356 postów

Napisano 27 sierpnia 2009 - 12:36

WweronikaA, Nie dziwię się, że masz poczucie niesprawiedliwości, bo zapewne tez bym się tak czuła. Czy Twoi rodzice są może zdania, że dziewczyny najlepsze są w domu, a faceci w pracy? Bo jeśli tak to może to być ten problem. A jakbyś nie posprzątała dwa dni i zobaczyliby co naprawdę robisz? Ile lat mają bracia? Może powiedz im wprost co czujesz, bo gadanie, że posprzątasz jeszcze raz jest nie na miejscu, bo to brak szacunku dla Twojej pracy i musisz coś z tym zrobić.

Może powiedz, że chcesz iść do pracy następnym razem i domem niech się każdy zajmie, w końcu chyba wszyscy chcą zarabiać własne pieniądze- ja bym nie posłuchała rodziców, gdyby mi kazali zostać w domu, bo jesteś już pełnoletnia i nie mogą Ci kazać nie pracować.
Najważniejsze spotkania odbywają się w duszy, na długo przed tym, nim spotkają się ciała...

#100 WweronikaA

WweronikaA
  • Użytkownik
  • 8 332 postów

Napisano 27 sierpnia 2009 - 12:43

Czy Twoi rodzice są może zdania, że dziewczyny najlepsze są w domu, a faceci w pracy?

raczej nie. Moja mama pracuje i nigdy czegoś takiego nie słyszałam...

A jakbyś nie posprzątała dwa dni


nawet jeśli pół dnia sprzątam to mama wraca z pracy i ma pretensje że nic nie zrobiłam w domu to co byłoby gdybym nie posprzątała? Dla niej to ja nic nie robie tylko przed kompem siedzę... owszem dużo czasu spędzam przed kompem ale tak czy siak zawsze zrobie to co mam zrobić


Ile lat mają bracia

27 i 28

Może powiedz im wprost co czujesz,

nie mam na tyle odwagi

posprzątasz jeszcze raz jest nie na miejscu, bo to brak szacunku dla Twojej pracy i musisz coś z tym zrobić.

wiem że oni tego nie szanuja i mówiłam im o tym i krzyczałam i prosiłam ale oni na to uwagi nie zwracają... Zawsze konczy sie tak samo powiedza mi takie hasło a ja w placz z nerwów i tyle drugi raz sprzątam :roll:




Teraz już pójdę do pracy po roku szkolnym bo juz skończę szkołe...





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych