Kontakty z rodzicami
#241
Napisano 20 marca 2011 - 16:55
Niestety,moja corka wywineła mi taki numer.Okłamała nas z mężem,że idzie uczyć się chemii do koleżanki i pozostanie u niej na noc.Uwierzyliśmy,gdyż ostatnio zawaliła chemię,opuściła się w nauce.
Miala wrocić na drugi dzień na 10 rano,wróciła później.Zagotowało sie we mnie coś.Poprosilam o nr.telefonu do koleżanki,ktora miala tłumaczyć jej tę chemię.Nie chciała mi dać i przyznała się ,ze nocowała u chłopaka.Boli mnie to,że nas oszukała i nie powiedziala od razu prawdy.Martwię się ,że zawali szkołę i nici z matury i studiów.Co o tym myśleć?
Na razie to widzę,że miłość jej w głowie a nie przyszłość związana z nauką.
#242
Napisano 20 marca 2011 - 17:02
#243
Napisano 20 marca 2011 - 17:06
Nie wiem,zarzekała się ,że spała z jego siostrą i rodzice byli w domu.No i musiał być powód, ze Cie oszukała..
Po za tym nigdy nie była trzymana krótko.Zawsze jej ufaliśmy,chodziła na imprezy ze znajomymi.Nie bylo klopotów.
Nie mogła się teraz czuć jak zerwana ze smyczy.
Boję się,żeby nie zawrócił jej ten chlopak w glowie.To jej pierwsza milośc.
#244
Napisano 20 marca 2011 - 17:26
Myślę violu, że powinnaś coś zrobić z tą sytuacją - córka chyba niewiele mówi Ci o tym co sie u niej dzieje i w tym tkwi problem. Myślę też, ze ona chciałaby pewnie, żebyś chociaż trochę zaczęła traktować ją jak dorosłą - moze wtedy bardziej by sie otworzyła. zaufanie to podstawa.
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#245
Napisano 20 marca 2011 - 17:30
Dokładnie tak mi powiedziała.wiedziała, że się nie zgodzisz.
Bardzo rzadko mi mówi ,odkąd wyrobiła sobie dowód osobisty.córka chyba niewiele mówi Ci o tym co sie u niej dzieje
A jeśli o coś pytam to albo odburknie,albo twierdzi,że nie ma żadnych problemów i,że wszystko u niej w porządku.
[ Dodano: 2011-03-20, 17:31 ]
Myślę,że nie .Poznała go przez internet,poprzez koleżankę.Chyba, że ona zna go dłużej,
Martwi mnie to jeszcze,że ja nic o tym chłopaku nie wiem.Był u nas tylko raz.Zupełnie go nie znam.
#246
Napisano 20 marca 2011 - 17:33
A znasz w ogóle jej chłopaka?zaproponuj córce,żeby przyprowadziła go do Was do mieszkania,bo chciałabyś go poznać.
Zastanów się co Ty jako matka poradziłabyś innej matce gdyby któraś opisała tutaj taki problem.
#247
Napisano 20 marca 2011 - 17:36
A jak mówiłam córce by opowiedzała coś o nim ,to mówi -a co chcesz wiedzieć?Był u nas tylko raz.Zupełnie go nie znam.
Chyba jednak porozmawiam z nią na poważnie.Jakie ma plany na przyszłość.
#248
Napisano 20 marca 2011 - 17:47
dziwisz się? jak mnie ktoś pyta tak ogólnikowo to też dopytuję o co dokładnie chodzi.-a co chcesz wiedzieć?
Córkę masz dorosłą. Już za późno na wychowywanie, natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście się przyjaźniły. Ale do tego Twoja córka powinna wiedzieć, że np. zamiast zabraniać jej nocowania u faceta, wspomnisz jej, żeby pamiętała o ewentualnym zabezpieczeniu. Musi wiedzieć, że może do Ciebie przyjść z problemem i nie będzie się czuć jak przed plutonem egzekucyjnym, tylko razem siądziecie do chemii, nawet, jeżeli nie jesteś w niej orłem, to jej pomożesz, bez wyrzutów.
Tak samo jeżeli chodzi o spóźnienia. Córka musi wiedzieć, że to z troski o jej bezpieczeństwo, a nie z chęci ograniczania. Niech wie, że w razie spóźnienia na umówione spotkanie, trzeba dać znać, że wszystko ok, bo ktoś siedzi i się martwi.
Małymi kroczkami musisz zaskarbić sobie jej zaufanie. To nie ten wiek, kiedy powiedziałaś co ma roić a ona z mniejszym czy większym fochem to robiła. Teraz to ona musi wychodzić z inicjatywą. A przynajmniej mieć wrażenie, że tak jest
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#249
Napisano 20 marca 2011 - 19:47
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt
#250
Napisano 20 marca 2011 - 22:57
Co do jej chłopaka to zaproś go na obiad i wtedy podczas rozmowy wszystko się dowiesz, ale pamiętam to nie ma być wywiad, bo to źle się skończy i córka nie będzie chciała z Tobą gadać.
Wspomnij jej, że chcesz wiedzieć jak jej się układa, podpytuj o niego, pokaż że cały czas interesujesz się nią.
#251
Napisano 21 marca 2011 - 09:04
#252
Napisano 21 marca 2011 - 14:10
Może gdzies zostało zakłocone zaufanie jej do Was ??brak rozmów, pisze to tylko ze swojego punktu widzenia - moja mama o wszystkim wiedziała. I nie miałam tajemnic przed nia. I tak jest do tej pory. Gadałam z mama o i sexie i o makijazu , o chłopaków, ocenach .
Dawała mi luz - ale tez i wyznaczała granice. Wiedziała gdzie bede, miała odrazu telefon do kolezanki, wiadoma była granica powrotu do domu.
Dobrze byloby tez chłopaka poznac. Niech go zaprosi. Jesli gdzies wychodzi a sie spoźni - niech da znać. Jak ktoś tu napisał - niech wie że sie martwisz a nie ograniczasz i kontrolujesz. Im wiecej kontroli , złosci z Twojej strony tym wiecej buntu z jej.
Mysle że trzeba coś wyposrodkować . Byc matka ale i przyjaciólka.
#253
Napisano 22 marca 2011 - 14:08
#254
Napisano 22 marca 2011 - 14:34
często krzyczy , milczy
to milczy czy krzyczy??
bo wiecie jak to będzie.
nie, nie wiem jak to będzie. Skoro boisz się ojca matka powinna o tym wiedzieć. Bo to znaczy, że coś jest nie tak. A jej obowiązkiem jest coś z tym zrobić.
#255
Napisano 22 marca 2011 - 16:16
Być może jest człowiekiem małomównym,a zdarza mu się być wybuchowym w pewnych sytuacjach.Łatwo wpada w złość.Czy tak Kari?to milczy czy krzyczy??
Może się mylę.
Moim zdaniem porozmawiaj z mamą.Powiedz co Cię trapi,co Ci się nie podoba w zachowaniu Twojego taty.a nie chce mamie mówić, ze jego się boje bo wiecie jak to będzie.
#256
Napisano 23 marca 2011 - 14:11
Hmm ale jak to mamie powiedzieć, by ja nie urazić
#257
Napisano 23 marca 2011 - 15:50
Także wszystko na dobrej drodze.
#258
Napisano 24 marca 2011 - 08:42
#259
Napisano 17 sierpnia 2011 - 21:16
i pewnie chciałaby żebym się dokładała
jesteś dorosła i zarabiasz na siebie więc by wypadało a jak nie to się powinnaś wyprowadzić na swoje, w końcu dlaczego rodzice mają cię ciągle utrzymywać
a t o że sama płacisz za ciuchy to żadne chwała w twoim wieku to normalna sprawa
to że zarabia i przewala kasę na ciuchy i kosmetyki jak dla mnie nie świadczy o samodzielności...przypominasz mi moją koleżankę. Ona jest strasznie samodzielna i to od dawna. Wszystko sama i wszędzie sama.
Podziwiam takie osoby.
krowka rodzice kilkanaście lat cię utrzymywali i płacili za wszystko, jak nie miałaś pracy to mogłaś dorabiać w ich sklepie, więc jeśli tego potrzebują powinnaś im pomóc tym bardziej że mieszkasz w domu
#260
Napisano 18 sierpnia 2011 - 06:19
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Z rodzicami, same, czy z facetem? |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














